Author Archives: Celt Peadar

Z cyklu: Myśli Celtowe…

an Aoine, an 3ú lá d’Aibreán 2020

Kilka myśli muszę z siebie wyrzucić. Polanka nie jest miejscem na niepewność ani lęki związane z obecną pandemią. Tym bardziej, że takich rzeczy jest w mediach obecnie aż za dużo. Dlatego też, jako wieczny optymista, postaram się skupić na pozytywach, bo wbrew pozorom są, nawet w takiej sytuacji 🙂

Facebook, Instagram, YouTube. Jeszcze rok temu, te social media były powszechnie odsądzane od czci i wiary jako „ogłupiacze” i „złodzieje czasu”, a nawet życia.

W sytuacji, kiedy najwięcej można zrobić siedząc w domu, te „złodzieje czasu” nagle stały się piękną kolebką różnych społecznych inicjatyw.

Na portalach jak grzyby po deszczu powstają grupy oferujące pomoc osobom objętym kwarantanną – w zrobieniu zakupów, pójściu do lekarza czy apteki, opiece nad zwierzakiem…

Mnożą się pomysły na domowe, darmowe koncerty czy seanse filmowe lub inne aktywności w rodzinnym gronie w czterech ścianach.

Na FB założyli np. grupę „Kultura w kwarantannie”, gdzie ludzie dzielą się swoją twórczością na różnych polach. Udostępniają też linki do różnych felietonów, spektakli na żywo, czy muzeów, które można zwiedzać wirtualnie ❤

Tak postąpili w Dniu św. Patryka wszyscy artyści w Polsce i na Wyspach, którzy zmuszeni byli odwołać zaplanowane występy. Sam załapałem się do tej pory na dwa takie koncerty, a także jeden spektakl teatralny.

Jedna „zielona” inicjatywa, która strasznie mnie chwyciła za serce, nazywa się „Viral Sessions” i wymyślili ją dwaj członkowie zespołu Beltaine. Polega to na tym, że ludzie z różnych stron świata przysyłają nagrania swojej gry na różnych instrumentach (albo też popisów tanecznych) i to jest potem łączone w całość.

Pierwsza sesja Viral Sessions odbyła się 17 marca i okazała się ogromnym sukcesem. Powstał klip, w którym grają „razem” muzycy z Polski, Niemczech, Irlandii i Stanów. Planowane są już kolejne tego rodzaju koncerty.

Ku mojemu bezbrzeżnemu zaskoczeniu i radości, odbyła się w tym roku jedna jedyna parada Świętopatrykowa 😀 Gdzie? W Meksyku, Moi Drodzy! Orkiestra, przemarsz, tysiące kolorowo ubranych ludzi, coś pięknego!

I o ile byłem cholernie wzruszony oglądając transmisję live z tego, o tyle ciągle zastanawiałem się, czy Meksykanie są tak dzielni…czy może zwyczajnie postradali rozum? 😀

Bo serio, siedzenie w domu to teraz naprawdę najlepsze wyjście. Dla nas, dla naszych bliskich. I mówi Wam to zdeklarowany Włóczykij i powsinoga do szpiku kości, który nienawidzi siedzieć w domu 😀

Ale można chyba powiedzieć, że onegdaj pogardzane „social media” teraz stały się naprawdę „social” i wreszcie należycie spełniają swoją rolę. Człowiek jest człowiekiem dla człowieka.

Nagle okazuje się, że mamy sporo czasu i sporo zajęć tam, gdzie zwykle wydawało nam się, że nie ma ich wcale!

Jeżeli cokolwiek zostanie nam w głowach i sercach po epoce koronawirusa, to mam nadzieję, że właśnie to. Szeroka dostępność wszelkiego rodzaju kultury, koncerty i wystawy (choćby dla osób, którzy tak jak ja nie mają zbyt wielu możliwości w tym względzie) oraz to wielkie serce nasze. Nasza otwartość i chęć pomocy drugiemu. Aż serce rośnie patrząc na ten ogrom spontanicznego Dobra 🙂

Ja od jakiegoś czasu ograniczam swoją obecność tutaj i u Was. Muszę przeprowadzić gruntowne porządki w źródłach, tak na Polance jak i poza nią. Te porządki trochę potrwają, ale nie mogę już patrzeć na bałagan jaki mam XD Poza tym zbliża się Wielkanoc. W tym roku trzeba z niej ratować, co się da.

Dodatkowo, chociaż epidemia chwilowo pozbawiła mnie pracy, bo nie mam tłumaczeń, to roboty na blogu i w Jedi Order jest aż nadto. Jak widzicie, nie nudzę się 😀

Sláinte, Kochani! Dbajmy o siebie, przestrzegajmy zaleceń, ale też odcinajmy się od informacji z mediów raz na jakiś czas – dla własnego zdrowia psychicznego 🙂 Bądźmy cierpliwi, bądźmy wytrwali i pełni nadziei, #zostańmywdomu i bądźmy #razemnaodległość 😉