Listopadowy Uśmiech :)

an Aoine, an 27ú lá de mhí na Samhna 2020

Każdego roku w ostatnim tygodniu listopada piszę o tym, jak bardzo lubię obecny miesiąc. W tym roku (zapewne w ramach rekompensaty za to, co działo się u nas i na świecie w poprzednich miesiącach), mój Listopadowy Uśmiech pojawił się już w październiku.

Jedną z jego przyczyn była moja przyjaciółka Kamilka oraz Jej narzeczony Łukasz (oboje z tego miejsca serdecznie pozdrawiam!).

Oboje w wolnych chwilach piszą poruszające wiersze. Oboje udzielają się też w nieformalnym „Międzyrzeckim Saloniku Literackim”, skupiającym osoby o podobnej wrażliwości i talentach.

Uczestnicy owego saloniku wspólnymi siłami wydali jakiś czas temu tomik wierszy. Ten właśnie zbiorek dostałem od Kamili i Łukasza, wraz z odręcznymi dedykacjami 🙂

Drugą przyczyną mojego uśmiechu i jednocześnie bodaj największym pozytywnym zaskoczeniem tego mocno średniego roku, była wiadomość z Warszawy – z Ambasady Irlandii w Polsce 😀 Wiadomość pozwoliłem sobie skopiować poniżej:

Dzień dobry! Z tej strony Kasia z Ambasady Irlandii w Polsce. Jeśli pamięta Pan naszą czerwcową kampanię Facebookową promującą 30-lecie Ambasady Irlandii w Polsce, to jest nam bardzo miło poinformować, że po przeanalizowaniu statystyk i podliczeniu wszystkich reakcji znalazł się Pan na podium najbardziej aktywnych członków naszej internetowej społeczności. W nagrodę chcielibyśmy przesłać Panu upominek i list z podziękowaniami od Ambasador Emer O’Connell, ale żeby to zrobić potrzebujemy znać adres, na który mamy wysłać paczkę. Czy mógłby Pan podać nam namiary pocztowe? Dodatkowo, jeżeli byłby Pan zainteresowany podzieleniem się zdjęciami siebie z otrzymaną paczką, zachęcamy do wysłania nam takich zdjęć – z chęcią opublikujemy je na swoim profilu. Pozdrawiamy i gratulujemy!

Szczękę z podłogi zbierałem dwa razy. Pierwszy raz, kiedy przeczytałem słowa powyżej, drugi – kiedy przesyłka doszła. Popatrzcie zresztą sami:

Niespodzianka zawiera elegancką torbę z harfą – logiem Ambasady i całej Irlandii. W niej różne drobiazgi z irlandzkimi/celtyckimi motywami (długopisy, ołówki, zakładki do książki, notesiki i dwie irlandzkie czekolady), jak i rzeczy nieco większe. Wśród tych jest oficjalny list od Pani Ambasador. Mamy też dwie książki.

Pierwsza z lewej to piękny, bogato ilustrowany i wypełniony po brzegi ciekawostkami przewodnik po wszystkich 32 hrabstwach Szmaragdowej Wyspy, z wyróżnionymi najciekawszymi miejscami/atrakcjami w każdym hrabstwie ❤ Oj, na pewno będę z tego korzystać tu na Polance 😉

Obok przewodnika znajduje się drugi tytuł, którego jeszcze nie zdążyłem przejrzeć. Jest to „On Balance – W równowadze”:  tomik poezji irlandzkiej, pióra współczesnej autorki Sinéad Morrisey. Przyznam, że pierwszy raz o tej Pani usłyszałem dopiero na facebookowej stronie Ambasady Irlandii. Sadząc po recenzji, pozycja wydaje się ciekawa. Zobaczymy jak będzie przy czytaniu 🙂

* * *

W listopadzie świętuję ja, a także (z różnych okazji) całe grono bliskich mi osób 🙂

Dawni członkowie Jedi Order: Sharon i Czysty. Moi blogowi Przyjaciele: Mefistowy, xbw, Stokrotka, Ula, Torlin, Rivulet; moja kuzynka Marta. Ponadto świętują również Moi Rodzice

Wszystkim świętującym raz jeszcze szczerze życzę Wszystkiego Najlepszego: zdrowia, szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń najskrytszych i szerokiego uśmiechu na co dzień

A dla prowadzących Bloga – mnóstwa życzliwych komentatorów i nieustającej weny twórczej 🙂 HAPPY BIRTHDAY! 

* * *

A’propos „Happy Birthday”, chciałbym kolejny raz podziękować z tego miejsca Wszystkim tym, którzy 21.11. o mnie pamiętali i różnymi drogami życzenia przesyłali 🙂 Wzruszenie niezmiennie mocno ściska mi serce, jeszcze do teraz.

Mój Listopadowy Uśmiech byłby w tym roku całkowity, gdyby nie pewien psikus, który Życie nam ostatnio spłatało.

Jakieś dwa lata temu napisałem tutaj, że zamówiliśmy sobie internet światłowodowy wraz z telewizją od Orange. Kuszono nas wcześniej bogatą ofertą programową za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Z początku faktycznie wszystko było fajne. Nowe, ciekawe kanały, szybszy net. Z czasami jednak zaczęły występować różne usterki. Ginący nagle na kilka sekund dźwięk lub obraz, powtarzające się kanały, kanały zblokowane, które Orange chętnie Ci odblokuje, jeśli tylko dopłacisz im co miesiąc odpowiednią sumkę (przy czym najczęściej zablokowane były te kanały, na których mnie najbardziej zależało, typu Discovery Science, Polsat Film itp.).

Wreszcie przestało nam to odpowiadać i po zakończeniu dwuletniej umowy z Orange, postanowiliśmy wrócić do kablówki, którą przez wiele lat posiadaliśmy. W kablówce dali nam teraz lepszą ofertę niż kiedykolwiek, zaś z Orange umówiliśmy się, że odłączą nas 18 GRUDNIA.

Ktoś jednak nie zrozumiał, w Orange spartaczyli sprawę i rankiem 20 LISTOPADA obudziliśmy się nagle bez internetu i bez telewizji… Głównie dlatego napisanie niniejszej notki zajęło mi ponad tydzień.

Wobec tego, 21 listopada, zamiast tradycyjnego urodzinowego spaceru i buszowania po sklepie, mieliśmy nerwową gonitwę pomiędzy siedzibą kablówki a Orange, żeby to wszystko odkręcić.

Ostatecznie udało się podłączyć kablówkę wcześniej. Po 2 latach odzyskałem ulubionego Discovery Science ❤ Na urodziny przyszły Ciocia Halinka z Martą oraz Ciocia Mariola. Oczywiście stale był przy mnie nieodłączny, najcudniejszy Buddy.

Wszyscy razem spędziliśmy wszyscy nadzwyczaj przyjemne popołudnie i wieczór 🙂 Był smaczny, brzoskwiniowy torcik i cała masa życzeń, które zbierałem jeszcze przez 2 kolejne dni 😀

Pozdrawiam serdecznie! 😉