Category Archives: BREATAINE MOIRE

Rzeczy dotyczące Wielkiej Brytanii jako całości – od roku 1707 do współczesności.

Everything concerning Great Britain as a whole – from the year 1707 until present day.

Sussexowie i „senior royals”.

an Mháirt, 10ú lá de Mhárta 2020

Jak już wspominałem tutaj, 8 stycznia tego roku, książę i księżna Sussex niespodziewanie ogłosili, że nie chcą już należeć do ścisłego grona Rodziny Królewskiej. Pragną się bardziej skupić na życiu rodzinnym i zamierzają dzielić swój czas między Wielką Brytanię a Amerykę Północną.

Ich decyzja nie oznacza (wbrew temu, co się powszechnie uważa) całkowitej rezygnacji z dworskiego życia.

* * *

W poniedziałek, 13 stycznia, Jej Wysokość zorganizowała w Sandringham spotkanie rodzinne z udziałem Karola, Williama, Kate, Harry’ego i (telefonicznie) Meghan. Uzgodniono, iż rezygnacja Sussexów będzie przebiegać stopniowo. Przyznany im został trwający właśnie “okres przejściowy”, w trakcie którego oboje mieszkają w Kanadzie.

Odnośnie pytania, czy Harry straci teraz miejsce w kolejce do tronu, najprostsza odpowiedź brzmi: NIE. Taką decyzję może podjąć jedynie parlament i Królowa nie ma w tej sprawie nic do gadania. 

W razie jakiejś nieprawdopodobnej, kosmicznej katastrofy, w wyniku której z całej rodziny najbliżej tronu zostałby Harry, musiałby on włożyć koronę. I czy tego chce czy nie, wciąż będzie miał na dworze dwie role do odegrania. Obie role przybliżę Wam trochę tutaj, a trochę w osobnym wpisie.

Wiadomo, że para książęca już nie będzie finansowana ze środków publicznych, jak to ma miejsce w przypadku royalsów pełniących królewskie obowiązki. Stracą również prawo do tytulatury HRH (His/Her Royal Highness): “Ich Królewskich Wysokości”, jednak zachowają nadany im w dniu ślubu tytuł książęcy – z pewnym ograniczeniem. 

W przełożeniu na ludzki język, utrata pisanego przed imieniem HRH oznacza, że Elka „zdegradowała” Harry’ego i Meghan o 1-2 stopnie w hierarchii ważności na dworze.

Owe ograniczenie polega na tym, że Harry i Meghan mają zakaz używania tytułu Sussex Royal w odniesieniu do przedsięwzięć komercyjnych.
Para książęca planowała zarejestrowanie Sussex Royal jako oficjalnego znaku towarowego. Mieli nim sygnować szereg różnych produktów – od materiałów edukacyjnych po nową linię odzieży.

Teraz małżonkowie będą musieli się „przebranżowić”, zmienić nazwę strony internetowej czy swoich mediów społecznościowych. Nie są z tego zadowoleni, łagodnie mówiąc.

Nadal będzie im wszakże przysługiwać ochrona, jak każdemu byłemu lub obecnemu członkowi Rodziny Królewskiej (której, podkreślam, wciąż będą częścią. Przestaną tylko pełnić związane z tym obowiązki i reprezentować Królową).

Ochrona książęcej pary opłacana będzie z kieszeni brytyjskich podatników.  Władze Kanady (gdzie Harry i Meghan pomieszkują) zapowiedziały, że nie zamierzają się do tego dokładać.

Według Pałacu Buckingham, para książęca Sussex przestanie pełnić oficjalne obowiązki wraz z końcem marca.

* * *

(źródło: Grafika Google)

Po decyzji Sussexów rozgorzała na nowo dyskusja nad tym, co kwalifikuje członka Rodziny Królewskiej jako “senior royal” – tego naczelnego, w pierwszym szeregu. Jak się okazuje, jest to rzecz wysoce subiektywna i kontrowersyjna, zależna od punktu odniesienia, jaki się przyjmie. 

Jednym z kryteriów jest miejsce w kolejce do tronu. Ale na której osobie się ten sposób kończy? Na czwartej, piątej, dziesiątej w kolejce? Poza tym, owe kryterium pomija małżonków tych osób, a małżonkowie także mają wpływ na wiele spraw.

Inną opcją jest przyjrzenie się Windsorom pod kątem ich pracowitości. Według tego, najbardziej pracowitymi royalsami byłyby Królowa Elżbieta oraz Jej córka Anna. Ryszard książę Glouchester (kuzyn monarchini) miałby wtedy wyższą pozycję niż książę William, mimo że ich role w rodzinie są diametralnie różne. 

Jednakże ten sposób nie do końca jest miarodajny, jako że ilość obowiązków wykonywanych przez poszczególnych Windsorów znacznie się różni i zależy od wielu czynników. 

Wydaję się, że nie istnieje żaden formalny ani stuprocentowo pewny sposób ustalenia tej kwestii. Brytyjscy dziennikarze przeprowadzili wszakże własne śledztwo i jego wyniki mogą posłużyć za odpowiedź na nurtujące nas pytanie.

Chodzi o system składający się z monarchy oraz jego/jej najbliższych doradców wraz z ich „drugimi połówkami”. Jeszcze w zeszłym roku byli to:

  • Jej Wysokość Królowa Elżbieta II
  • Filip książę Edynburga
  • Następca Tronu: książę Walii Karol
  • Kamila księżna Kornwalii
  • William książę Cambridge
  • Katarzyna księżna Cambridge
  • Henryk książę Sussex
  • Meghan księżna Sussex
  • Andrzej książę Yorku.

Pozycja królewskich doradców istniała na angielskim dworze w takim czy innym charakterze od wieków. Jednakże dopiero wydana z inicjatywy Jerzego VI Regency Act 1937 (Ustawa o Regencji 1937 roku) formalnie powołała do życia organ zwany Radą Państwa (powiało komuną!).

Rada Państwa tymczasowo i kolektywnie przejmuje obowiązki władcy w przypadku, jeżeli ten z jakiegokolwiek powodu jest niezdolny do ich wypełniania (np. choroba psychiczna lub fizyczna, nieobecność w kraju). Członkostwo w Radzie zależy od pozycji danej osoby w kolejce do tronu.

Królewski małżonek jest zawsze członkiem Rady. Pozostali Radcy to pierwsze 4 osoby w kolejce po koronę. Muszą oni mieć ukończone 21 lat, mieć obywatelstwo brytyjskie i zamieszkiwać Wielką Brytanię.

Radcy pracują zawsze w parach. Jeżeli zatem Elżbieta zechce przekazać im część swoich obowiązków, musi wydać oficjalne oświadczenie, w którym wyznacza dwóch członków Rady do współpracy we wcześniej ustalonym zakresie. Tę decyzję można cofnąć w każdej chwili.

* * *

Z jednej strony, dla samych zainteresowanych niewiele się zmieni. Z drugiej łatwo zrozumieć dlaczego dla Pałacu cała rzecz jest „skomplikowana”.

Do owych komplikacji (których książęca para chyba nie wzięła pod uwagę) zalicza się między innymi pogarszający się coraz bardziej stan zdrowia 98-letniego księcia Filipa.

Jego syn Andrzej książę Yorku wycofał się z pełnienia obowiązków wskutek afery wokół przyjaciela – oskarżonego o molestowanie nieletnich miliardera Jeffreya Epsteina. Swoje zrobił też katastrofalny wizerunkowo wywiad udzielony przez księcia programowi BBC Newsnight.

Podjęta przez Harry’ego decyzja oznacza, że na przytoczonej powyżej liście Radców pozostają tylko dwa imiona. Tak ograniczony wybór „zastępców” monarchy oznacza problem w dalszej perspektywie.

Rozwiązaniem mogłaby być np. zmiana porządku sukcesji bez względu na płeć, z datą wsteczną od początku panowania Elżbiety. Księżniczka Anna znalazłaby się wówczas bliżej tronu niż Andrzej i Edward. Co więcej, zastąpiłaby Andrzeja jako członek Rady Państwa.

Miejsce Harry’ego w Radzie może zająć kuzyn: Peter Philips. Nie posiada on żadnego tytułu, jednak nie jest to przeszkodą w sprawowaniu tej funkcji, która i tak ma charakter tymczasowy.