Category Archives: ALBA

„Szkocja” po gaelicku. Wszystko, co dotyczy Szkocji od czasów najdawniejszych do roku 1707 i Unii realnej z Anglią. Również tematy współczesne.

„Scotland” in Gaelic. Everything concerning Scotland from the earliest times to the year 1707 and the Union with England. Including contemporary Scottish subjects.

Aktualności brexitowe.

an Chéadaoin, 10ú lá d’Aibreán 2019

Od publikacji tej notki starałem się trzymać rękę na pulsie w sprawie Brexitu, gdyż chciałem jeszcze coś Wam na ten temat napisać.

Ostatnimi czasy jednak, cała sprawa tak się pogmatwała, że mimo najlepszych chęci, nie ogarniam już tego wszystkiego.

Najnowsze wieści są takie, że rząd premier Theresy May nie potrafi wynegocjować z Brukselą takiego „rozwodu”, który zadowoliłby wszystkich (albo przynajmniej większość).

Rząd w Londynie chyba ostatecznie zraził do siebie zarówno Szkocką Partię Narodową (SNP), jak i samych Szkotów.

Wobec bezsprzecznego fiasko rozmów wyjściowych z Unią, Szkoci domagają się zmian w 20-letnim porozumieniu, gwarantującym im samorządność w sprawach lokalnych.

Zdaniem szkockiego Ministra do spraw Brexitu Mike’a Russella, rząd centralny nie działa poprawnie. Dlatego Szkocja musi teraz opracować lepszą formułę wzajemnych relacji.

W te słowa wpisują się stale obecne głosy o kolejnym referendum w sprawie niepodległości od Wielkiej Brytanii.

* * *

Oliwy do ognia dolewa tu jeszcze inny wątek…

Istnieje tzw. „Konwencja Sewela”. Ma ona swoje odpowiedniki również w Walii i Irlandii Północnej.

Zgodnie z nią, rządzący zobowiązani są prosić (zależnie od regionu, którego sprawa dotyczy) Szkotów, Walijczyków lub Irlandczyków z Północy o zgodę na zmianę prawa we wszelkich sprawach, które ich bezpośrednio dotyczą. „Ustawa brexitowa” jest z pewnością jedną z takich spraw.

Tak między nami, to zobowiązanie w przypadku Irlandii Północnej od dawna stanowi martwe prawo. W innych regionach jest tylko odrobinę lepiej.

Co się okazało w tym przypadku? Brytyjski Sąd Najwyższy zawyrokował, iż Rząd nie ma żadnych prawnych podstaw do tego, aby Szkotów o cokolwiek prosić i uznał Konwencję za nieważną.

Wyrok zapadł pomimo tego, że „Konwencja Sewela” została włączona do szerszej Ustawy o Szkocji (Scotland Act) po ostatnim referendum niepodległościowym w 2016.

Edynburg, jak wiadomo, już w zeszłym roku zawetował „dokumenty rozwodowe”. Nic więc dziwnego, że szkocka Pierwsza Minister Nichola Sturgeon się wściekła. Szkoccy deputowani zapowiedzieli wyraźnie, że ta zniewaga nie zostanie zapomniana ani wybaczona.

Premier May ma już dosyć ciągłych przepychanek z poszczególnymi legislaturami Zjednoczonego Królestwa. Jest ponadto przygnębiona niedawną, piętnastą już nieudaną próbą przeforsowania „agresywnego Brexitu”.

Notabene: była to największa porażka w całej, 300-letniej historii premierostwa brytyjskiego – Izba Gmin odrzuciła projekt umowy autorstwa Theresy May większością 230 głosów.

Pani Premier nie chce brać udziału w dalszych negocjacjach z Unią i zamierza złożyć na ręce Królowej dymisję.

* * *

Parlamentarzyści (zarówno z obozu rządzącego, jak i opozycji) również mają już dosyć tego bałaganu. Chcąc przerwać istniejący impas, wysłali oni do Pałacu Buckingham swoich przedstawicieli, aby poradzić się władczyni, co dalej.

Skutek tego taki, że Elżbieta II zleciła Pani Premier opóźnienie procedur wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii poza narzuconą przez Komisję Europejską, ostateczną datę 12 kwietnia (pierwotnie, wyjście miało nastąpić pod koniec marca).

Miałoby to zapobiec „rozwodowi” bez żadnej konkretnej umowy (tzw. „no-deal Brexit”). Tego wszyscy boją się najbardziej.

Ponadto, 4 kwietnia, Królowa skorzystała z jednej ze swoich prerogatyw i zawiesiła obecną sesję Westminsteru.

Z łaciny takie posunięcie nazywa się w kontekście tej notki prorogacją, czyli przerwaniem obrad. Prawdopodobne staje się teraz zwołanie wcześniejszych wyborów parlamentarnych (choć nie jest to jeszcze przesądzone).

W związku ze zbliżającą się dymisją Theresy May szykuje się też zacięta walka o przywództwo w Partii Konserwatywnej.

Niezależnie od tych partyjnych utarczek, Królowa będzie musiała powołać nowego premiera.

* * *

Jak widzicie, na chwilę obecną, sytuacja polityczna na Wyspach nie napawa optymizmem. Zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie dalej.

Kilka akapitów wyżej napisałem o prorogacji. W osobnej notce napiszę Wam, co się dzieje w takim „zawieszonym” parlamencie. Jest to bowiem całkiem odrębny temat, niezwiązany ani z Brexitem, ani ze Szkocją…