Z cyklu: Myśli Celtowe…

an Mháirt, an 19ú lá d’Eanáir 2021

W minionym już roku, dziwnym i trudnym dla wielu osób (w tym i dla nas), wyjątkowo często słyszałem ze wszech stron, aby ten 2020 skończył się jak najszybciej. Co niektórzy są święcie przekonani, że wraz ze zmianą cyferki, w jakiś magiczny sposób skończą się wszystkie problemy, cierpienia i trudności, jakich w zeszłym roku doświadczyliśmy.

Niestety nie jest to takie proste Moi Drodzy. Pandemia nadal panoszy się po świecie i zbiera żniwo. Nadal trzeba stosować się do wprowadzonych obostrzeń, a ja nadal będę się bać o swoich Bliskich.

Wszystko wskazuje na to, że cała ta sytuacja może zostać z nami na dłużej. Na jak długo dokładnie nie wie nikt, ale na kilka następnych lat na pewno. Musimy być tego świadomi i choćby mentalnie przygotować się na to.

Z całkowitym zrozumieniem (jako że samemu podzielam społeczne nastroje w tym względzie), ale też i z przykrością stwierdzam, że ludzie po raz kolejny nie spełniają pokładanych w nich nadziei.

Owe nadzieje wyraziłem swego czasu w tej notce, ale dziś nie pozostało z nich już prawie nic. Nic ludziom w głowach ani sercu nie zostanie, gdy ten ciężki czas dobiegnie końca. Bo dobiec musi, takie prawo Natury. Zostanie coś w głowach i sercach może pojedynczych osób czy rodzin (i już samo to będzie dobre), ale na pewno nie w całym społeczeństwie jako takim.

Tymczasem zakażeń i zgonów przybywa, bo z jednej strony mam wrażenie, że nasze władze traktują cały kraj jak jakąś wielką szalkę Petriego. Sami przy tym wysyłają do ludu sprzeczne sygnały.

Widać to choćby po sytuacji z minionym „Sylwestrem Marzeń” w TVP2. Polak-szarak ma siedzieć w domu, bo lockdown, ma nosić maseczkę, trzymać dystans i grzecznie stosować się do coraz większych ograniczeń, oczywiście dla własnego dobra. Jednak discopolowi ulubieńcy prezesa Kurskiego to inny gatunek ludzi. Ich te wszystkie zasady nijak nie obowiązują.

Był hucznie zorganizowany Sylwester, na którym Zenek, Milano, Boys i inne gwiazdy nie mieli maseczek i nie trzymali dystansu. Oni ze wszystkich nakazów i zakazów są zwolnieni, bo dostają grube miliardy dotacji od telewizji publicznej i służą obecnej władzy do celów propagandowych, niosąc zabawę i zadowolenie prostemu ludowi.

Kolejnym przykładem jest szumnie powtarzana przez premiera deklaracja „dobrowolności” czy „nieobowiązkowości” szczepień. Otóż od jakiegoś czasu rząd pracuje nad zmianą przepisów w taki sposób, aby dzieci mogły być przyjmowane do żłóbków i przedszkoli jedynie, jeśli zostaną zaszczepione. Tylko patrzeć, jak Morawiecki zainspiruje się pomysłem Hiszpanów, aby wprowadzić rejestr osób, które odmówiły szczepienia.

Z drugiej strony, zmęczeni restrykcjami i nerwową atmosferą ludzie otwarcie łamią powtarzane wciąż zalecenia i organizują różnego rodzaju imprezy lub otwierają zamknięte dotąd biznesy, dzieci wracają do szkół.

Ludzie w większości mają gdzieś trzymanie się na dystans i bardzo luźne podejście do noszenia maseczek w przestrzeni publicznej. Ale też jakoś żyć trzeba. Nie można dać się zwariować. Diabelnie trudne jest to wszystko.

Szczepionki to kolejny gorący temat. Szczepionki, które zostały stworzone i wprowadzone do użytku w wyjątkowo ekspresowym tempie. Ja rozumiem, że sytuacja na świecie jest jaka jest, ale czy ktoś słyszał cokolwiek o jakichkolwiek wcześniejszych testach klinicznych? Zwykle przed dopuszczeniem nowego specyfiku do użytku takie testy prowadzi się latami. W tym przypadku nie słyszałem nic o testach, o ewentualnych skutkach ubocznych itd.

Teraz szczepią się wszyscy – od naszych polityków, po aktorów z „Władcy Pierścieni” i moich znajomych oraz pracowników mojego dawnego Szpitala Shriners w Chicago.

Ludzie szczepią się przeciw nie wiadomo jakiemu wirusowi, który (jak to wirus) ciągle się zmienia i mutuje i w którym co jakiś czas odkrywane są nowe objawy. Szczepią się środkiem tworzonym w pośpiechu, pod presją sytuacji na świecie, środkiem o niewiadomym składzie, działaniu ani długoterminowych skutkach. Pewnie zauważyliście, że jestem dosyć sceptycznie nastawiony do tego wszystkiego…

* * *

Jako że chciałbym pisać bardziej zwięzłe notki, a w tej przekroczyłem właśnie 600 słów, o następnej, nieco bardziej prywatnej sprawie, jaka także chodzi mi po głowie, napiszę Wam już w osobnej notce.

Posted on 19 stycznia 2021, in Smaointe. Bookmark the permalink. 50 Komentarzy.

  1. 1. W krajach zachodnich zaczęto uważać, że osiągnięto poziom Wszechmogącego i ta pandemia bardzo boleśnie rozwiała ten obraz pewności siebie, wynikającej z bogactwa i rozwiniętych technik. Może stąd wysyp nerwowych ruchów wielu rządów, które nie mogą sobie pozwolić na to, aby do świadomości ich ludów doszło, że władze są równie głupie, jak same owe ludy. Dlatego trzeba kipieć energią i różnymi akcjami na wielką skalę. I nieważne czy te akcje mają sens, czy nie. Ważne, że lud czuje, że rządy robią coś i to ambitnie.
    2. Pandemia to jedno (pociechą – zwłaszcza dla wierzących – powinna być myśl, że kto ma umrzeć, ten umrze), ale polityka wewnętrzna to kolejna sprawa do przemyślenia. Za ochłapy kiełbasy wyborczej bezmyślny suweren wydał z siebie taką władzę, na jaką go było stać, a skutki mogą się nam czkać przez długie lata i trzeba się już tylko modlić, żeby nie dłużej.
    Pozdrawiam

    • 1. Czyli rządzący jak zwykle starają zamaskować własną niewiedzę i nieudolność. Skoda tylko, że tak niewiele osób jest świadomych tego, o czym piszesz.

      2. Polityka (i wewnętrzna i zewnętrzna też) to w Polsce od dawna cyrk i dom wariatów. I od dawna prosi się ona o jakieś głębsze przemyślenia i rzeczywiste reformy, których jak dotąd nie ma. A jeśli są, to wychodzą od ludzi, którzy do polityki się nie mieszają, bo widzą doskonale te wszystkie układy i układziki dominujące na Wiejskiej. I masz rację. Jedyną pociechą dla wierzących jest życie wieczne 🙂

      Cieszę się, że się pojawiłeś tu znowu, Drogi Przyjacielu 🙂 Zapraszam częściej i pozdrawiam serdecznie!

  2. Nie będę się mądrzyć. Nasz biznes leży i kwiczy. Tarcza nas nie obejmuje, granica zamknięta. To wszystko można określić jednym słowem- katastrofa. Czy jak się to wszystko skończy, będzie co zbierać? Nie wiem.
    Co do szczepionek, nad tymi mRNA pracowano od 30 lat, więc to nie do końca tak, że nikt ich nie testował. W przeciwieństwie do tych, starego typu nie wprowadzają one do organizmu wirusa. Tak tylko, żeby Cię uspokoić- moja bratanica leci podyplomówkę w temacie.

    • Trzydzieści lat? Faktycznie, długo. Tylko dlaczego teraz tak mało się o tym mówi? Oraz miło, że ktoś jednak siedzi nieco głębiej w temacie.

      Co do nie wprowadzania wirusa, słyszałem, że te szczepionki zawierają jakieś białko-kolec, które właśnie wprowadza tego wirusa do organizmu…

      Przykro mi bardzo z powodu Waszej działalności 😦 Jako wieczny optymista mógłbym Ci powiedzieć, że coś może jednak zostanie po tym wszystkim i że będzie co zbierać, ale…nie jestem tego taki pewien.

      Trzymajcie się tam jakoś 🙂

  3. Właśnie chciałem to napisać, ale na szczęście Dreamu mnie wyręczył. Z przykrością stwierdzam, że powtarzasz Celcie bajki antyszczepionkowców. Powtórzę to, co napisał mój przedmówca/czyni: po pierwsze to nie jest szczepionka tego typu co wszystkie inne, ona uruchamia nasze siły obronne organizmu, i jest oparta na naszym genotypie (i wirusa też). Po drugie, ta szczepionka nie jest budowana od podstaw, dlatego że ludzkość (szczególnie w Azji) miała olbrzymie osiągnięcia w zwalczaniu ptasiej grypy i SARS-u właśnie poprzez szczepionki. Te epidemie do nas nie dotarły, to mało o nich wiemy. Ale trzymaj się.

  4. Ja póki co szczepić się i tak nie chcę, ze względu na ciążę i późniejsze karmienie piersią… Ale bardzo chcę, żeby rodzice i dziadkowie się zaszczepili, żebyśmy się mogli zobaczyć w pełnym składzie bez strachu. A co do dzieci, to ich przecież i tak się nie szczepi – szczepionka jest bodajże dla tych, co skończyli 16 lat.
    Skutki pandemii w jakimś stopniu odczuwamy wszyscy, ale mam wrażenie, że pewnych rzeczy mogliśmy się dzięki niej nauczyć. Na przykład tego, że nasz europejski kokonik wygody może w każdej chwili szlag trafić 😛

  5. Wszyscy mamy podobne wątpliwości, a rządzący ani nie dają przykładu, ani nadziei.
    Musimy polegać na swoim rozsądku!
    Zdrowia, Celcie!

  6. Znakomita notka, bardzo życiowa i na czasie.
    Dziękuję za podzielenie się swoimi refleksjami odnośnie pandemii i wątpliwościami a propos szczepionek.
    Rozumiem Cię doskonale, myślę podobnie jak Ty.
    Też dostrzegam nierówności społeczne: my, szaraczki, siedzimy w domu i wychodzimy „w kagańcach”, a celebryty prężą się na rajskich plażach i śmieją się do aparatu. Politycy podobnie, mogą więcej. Ech, i gdzie tu sprawiedliwość?

    • Dziękuję bardzo za ciepłe słowa odnośnie notki : Pocieszające jest, że ktoś podziela moje lęki i wątpliwości… A sprawiedliwość istnieje, owszem. Tylko niestety jest ona dosyć wybiórcza 😦

  7. podzielam Twój sceptycyzm w całej rozciągłości oraz pozdrawiam z nowym rokiem i nową nadzieją….

    • Myślimy w tej kwestii (i nie tylko w tej) bardzo podobnie : Nawet nadzieję na Nowy Rok mamy taką samą 🙂

      Cieszę się, że jesteś i zapraszam częściej 🙂

      Niezmiennie mocno ściskam Frytuś!

  8. Piter, nie uwierzyłeś w moją dysleksję🙈
    zwłaszcza w perspektywie profesji, którą wykonuję.
    Niestety jest i czasem powoduje takie sytuacje, jak wyżej😂

  9. Wiesz, ja do szczepienia podchodzę optymistycznie. Bo jeżeli ma mnie uchronić przed przykrymi powikłaniami po tym świństwie, to ja biorę! Tylko jestem w takim wieku i grupie społecznej, że zanim doczekam się na swoją kolej…to trochę minie;)
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    • Chciałbym podzielać Twój optymizm :: Nie przeczę, że z jakiejś strony jest to pewna ochrona, ale…chyba się po prostu za bardzo boję od zeszłego roku… O siebie i o swoich Bliskich.

      Zapraszam w poniedziałek 🙂

  10. Piotr Opolski

    Z głębi serducha dziękuję Piotrze za notkę jak i komentującym za ich zdania odrębne. Jestem gorącym zwolennikiem szczepień wszystkich i na wszystkie choróbska. Chłodno przyjmuję zdanie odwrotne a jego uzasadnienie jest proste. Przez ostatnie parę set lat grupy ludzi, uczelnie i indywidualnych badaczy poświęcało dziesiątki lat pracy czego wynikiem jest obecna długość i komfort życia. Dzięki nim zeszły na drugi i dalszy plan setki chorób, których nazw nie jesteśmy w stanie wymienić. Światowe nagrody indywidualne i zespołowe, nagrody Nobla itp, itp.
    Jak we wszystkich sprawach znajdą się płaskoziemcy a z jednym z nich przeprowadziłem krótka dyskusję. Tenże prof. dr chyba nawet zhabilitowany przestrzegał przed możliwością wszczepienia chipa celem sterowania człowieczkiem. Zwróciłem mu uwagę, że drugie szczepienie jest w celu kontroli i ewent. update WIDOWSA10 w chipie. Słyszałem, że swiadomi mogą sobie zamienić na Androida. ………..nie wiem dlaczego wyrzucili mnie z tej grupy dyskusyjnej – widocznie nie miałem racji.
    Jesteśmy z żoną zarejestrowani do szczepienia przeciw Covidowi 19 i mamy nadzieję na szybką realizacje /mamy numerki 16 i 17 i tylko nie znamy daty/.
    Pozdrawiamy serdecznie.

    • Piotrze Drogi!

      Dziękuję Ci ogromnie za odwiedziny oraz za tak długi i szczegółowy komentarz 🙂 Mam nadzieję, że nie wydaję Ci się po tej notce jakimś propagatorem teorii spiskowych (nie zwariowałem jeszcze aż tak, żeby sądzić, że szczepienia mają związek z jakimiś czipami i kontrolą umysłów… 😀 ), niemniej jednak mam wątpliwości w tym temacie.

      Cieszę się, że Tobie i Małżonce udało się zarejestrować, bo spore kłopoty z tym są teraz. Zapraszam ponownie 😉 Na przykład w poniedziałek – na notkę o nowym Prezydencie USA 🙂

      Powiedz mi proszę: czy strona o nazwie MONITOR KONSTYTUCYJNY należy do Ciebie? 🙂

  11. Piotr Opolski

    Niestety nie /jest na mnie za mądra/.
    Czytam ta stronę i byc może część przemyśleń przenosi sie na mojego bloga.
    Z przyjemnościa poczytam o Bidenie bo jestem o nim zieloniutki jak szczaw.

  12. Użyteczne linki:
    Monitor Konstytucyjny – portal wart śledzenia od deski do deski
    https://monitorkonstytucyjny.eu/druga-strona
    Blog Leszka i Piotra
    https://leszek-moje-reflesje-blog-onet.blogspot.com/
    Pozdrawiam! 🙂

  13. Co do szczepionki to jest ona bazowana na szczepionce na wirusa SARS-Cov-1, bo współdzieli białka z SARS-Cov-2 (Covid-19), więc mamy około dekadę badań nad poprzednią szczepionką. Testy kliniczne nowej szczepionki też były i wykazała się 95% skutecznością (mowa o szczepionce mRNA).
    Szczepionki typu mRNA są badane od lat 90-tych., więc nie jest to taki nieznany temat.
    Można posłuchać (i poczytać źródła) tutaj https://www.youtube.com/watch?v=BE0sADYOSZc 🙂

  14. Na swiecie bez wiekszych zmian. My przechodzimy kolejny ( trzeci juz ) lockdown ( gdy nadejdzie zima bedzie pewnie trzecia fala i kolejne zamykanie gospodarki i naruszajacych przepisy). Tuz przed swietami, gdy lud miast i wsi gromadnie jedzie nad ocean. Naukowcy twierdza, ze to niemadre ale polityce wiedza lepiej. Zakazano spredazy alkoholu, godzina policyjna od 21 do 5. Mialo byc do 15 stycznia ale przdluzono do 15 lutego. Konca nie widac i raczej jest ewidentnym, ze jak glob dlugi szeroki blakamy sie w ciemnoscisch. Tu ze szczepionka nie ma wiekszego problemu, gdyz rzad przespal sprawe i jesli jakies szczepienia beda mialy miejsce to w drugim kwartale.
    Jak mawial kolega ze studiow: ech zycie, zycie, gdybys mialo d… to bym ciebie kopnal.

    Pozdrawiam

    • Czyli tam u Ciebie jest jeszcze gorzej niż tu u nas 😦 Współczuję bardzo! Mam nadzieję, że Ty i Twoi Bliscy jakoś sobie jednak radzicie. Jak tak często gospodarka będzie zamykana, to potem już nie będzie z czego wychodzić obawiam się…

      A Twój kolega pięknie to wszystko podsumował.

  15. O piątej rano w piątek udało nam się z siostrą zarejestrować rodziców na szczepienie (na marzec) i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Sama również zaszczepię się w pierwszym możliwym terminie. Właśnie z troski o zdrowie i bezpieczeństwo moje i moich bliskich. I z powodu solidarności społecznej -tylko szczepienia mogą dać nam odporność zbiorowiskową i ochronę tym, którzy zaszczepić się nie mogą.
    W pracy nad tą szczepionką nie pominięto żadnego z pięciu rygorystycznych etapów badań klinicznych, a wśród pierwszych 3 milionów osób zaszczepionych na całym świecie było 6 reakcji alergicznych i 0 powikłań zagrażających życiu.
    Generalnie na wszelkie obawy najlepiej pomaga wiedza🙂

    • Dzięki bardzo za poszerzenie wiedzy w temacie 🙂 Wiadomo, że wiedza pomaga, ale w dzisiejszych czasach gorzej ze źródłami. Nie wiadomo już komu ufać czasem…

      Cieszę się, że udało się Waszych Rodziców zarejestrować 🙂 Mam nadzieję, że to jakoś pomoże.

      Zapraszam niedługo w odwiedziny do nowego Prezydenta USA.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: