Wirtualne Watrowisko :)

an Mháirt, an 12ú lá d’Eanáir 2021

Nie ma to jak dobrze zacząć Nowy Rok. Sylwester i 1 stycznia spędziłem, jak wiecie, z Rodzicami oraz Buddym. Teraz chciałbym Wam opowiedzieć, co zdarzyło się następnego dnia: 2 stycznia.

Wśród TUbylców zrzeszonych na Kneziowisku żywa jest piękna tradycja, polegająca na corocznym spotykaniu się w różnych miejscach Polski, aby w większym gronie nader przyjemnie i wesoło spędzić czas na wciągającej rozmowie, żartach tudzież degustacji różnych potraw i napojów.

Owe spotkania stanowią zwykle część dwóch wydarzeń: Watrowiska lub Kartofliska. Watrowisko (jak sama nazwa wskazuje) nazwane na cześć Wspaniałej Watry: członkini grona Kneziowiskowego, którą wraz z paroma innymi osobami stamtąd mam zaszczyt gościć na Polance 🙂

W tym miejscu trzeba koniecznie przytoczyć oficjalną definicję z oficjalnego Słownika Kneziowiska:

Watrowisko – zlot organizowany przez Watrę w długi weekend rozpoczynający się Bożym Ciałem, na który ściągają ludzie ze wszystkich stron świata (no, może na razie Europy?).

I Watrowisko odbyło się 2011 r. w Koziegłówkch

II w 2012 r. Siedlcu

III w 2013 r. Siamoszycach

W 2014 Watrowiska nie było.

IV Watrowisko odbędzie się w 2015 r. w Siamoszycach,  odbyło się w 2015, w Nałęczowie.

V Watrowisko 2016 r. planowane jest odbyło się w Rudniku Wielkim, pod Częstochową.

VI Watrowisko planowane jest odbyło się kolejny raz w Rudniku Wielkim, na Sosnowej 40, od 15 czerwca 2017r.

VII Watrowisko 2018 odbyło się w GOSiR  w Koszęcinie w dniach 31 maja do 3 czerwca 2018r.

VIII Watrowisko odbyło się w Złotym Potoku w gospodarstwie agroturystycznym Wichrowe Wzgórza 20 – 23 czerwca, a w zasadzie 19 – 23 czerwca, bo część ekipy tradycyjnie, była już w środę.

* * *

Jak wiadomo, szalejący koronaświrus plus wszechobecne obostrzenia wymusiły pewną zmianę w tego rodzaju spotkaniach. Wszystko przeniosło się do internetu.

Tym sposobem, również i ja – bywalec Kneziowiska, któremu fizycznie zazwyczaj ciężko jest wybrać się w dalszą czy też naprawdę daleką trasę – mogłem z wielką radością i bez problemów na żywo zobaczyć blogowych przyjaciół (w tym i tych, o których dotychczas tylko słyszałem).

Z tego miejsca chciałbym z głębi serca, ze wzruszeniem i radością, zadedykować tę notkę i podziękować następującym Osobom: Kneziowi, Starszej, Tetrykowi (z takim głosem naprawdę powinieneś pracować w radiu), Time, Tuv, Bogusi (Twoja wesołość jest po prostu rozbrajająca!), Piotrowi Opolskiemu i X-Menowi (wielki plus za pseudonim) 🙂

Tamten wieczór stał się jeszcze bardziej pozytywny dzięki Gutkowi (piesek rasy Nowy York, kradnący Bogusi całusy…), Kirze (znanej mi już poniekąd, uroczej suni Knezia…) oraz kochanemu Kotkowi należącemu do Tuv. Słowo daję, w przyszłości zobaczycie na którejś sesji mojego Buddy’ego 😉

Dziękuję Wam Wszystkim bardzo za to, że mogłem wziąć udział w swoim pierwszym Watrowisku. Dziękuję za tak ciepłe przyjęcie z Waszej strony. Takich sesji z moim udziałem będzie teraz, dzięki technologii, na pewno więcej 🙂

Jakby tego całego Pozytywu, Humoru i Dobra było mało, otrzymałem także drobne odznaczenie. Otóż każdy blogger, który pojawi się na Watrowisku, otrzymuje od Kneziowiskowego grona honorową literkę ( W ) przy swoim nicku ❤

Od zawsze byłem osobą towarzyską, więc takie spotkania jak to z 2 stycznia naprawdę wiele dla mnie znaczą. Stale robi mi się ciepło na sercu, ilekroć o tym pomyślę 🙂 Już czekam na kolejne!

Posted on 12 stycznia 2021, in ŻYCIE CELTA. Bookmark the permalink. 30 Komentarzy.

  1. Nam również było miło gościć Szlachetnego Celta Petrusa. No, trzeba jakoś sobie radzić, a że nam oddalenie doskwierało, to zamiast Kartofliska spotkaliśmy się na Zoomie, co zorganizował tym razem Tetryk i tak już zostało, czyli nowa, covidowa tradycja, za to raz w miesiącu.
    Z tą literka to jest tak, że wirtualnie otrzymała ja jedynie Bexa i teraz Ty. Wszyscy inni musieli być fizycznie, na przynajmniej jednym zlocie.

    • Cieszę się ogromnie, że z tego zła, jakim jest covid, narodziło się dla przeciwwagi coś tak dobrego i fajnego jak te spotkania na Zoomie 🙂 I cieszę się, że mogę być tego częścią 🙂

      Skoro jedynie Bexa jak dotąd dostała tę odznakę wirtualnie, tym bardziej jestem zaszczycony 🙂 I ciągle mam nadzieję, że kiedyś tam, w przyszłości, będę mógł się także fizycznie między Wami zjawić…

  2. Gratulacje, Celcie!
    Niech moc będzie z Tobą i Twoimi przyjaciółmi z Watrowiska…

  3. Miło cię było zobaczyć, Celcie Petrusie, choć nieco kryłeś się w mrokach (historii?)…

    • Wiesz jak to jest Tetryku – Celtowie zawsze byli bardzo tajemniczym ludem (szczególnie ich Druidzi 😉 ) i poniekąd ten „mrok historii” do dzisiaj im towarzyszy 😉 Więc wypadało trzymać fason na spotkaniu 😀

  4. Miło było Cię poznać, choć, ten cień Cię trochę przysłaniał. Moja wesołość, to bywa zwodnicza…Gutek teraz śpi sobie spokojnie po wietrzeniu w śnieżycy, a miały być tylko przelotne opady śniegu. Pozdrawiam.

    • Miło Cię tu widzieć, Bogusiu 🙂 Zapraszam częściej! Z tą wesołością zdaje sobie sprawę, że to różnie może być, ale mam nadzieję, że będzie można liczyć na Twój (u)śmiech na każdym Watrowisku 😉

      Przytul Gutka ode mnie proszę ❤

  5. Następne spotkanie 30 stycznia!!!

  6. Piotr Opolski

    Dobrze jest mieć jednego faceta więcej, bo równość równością ale bez przesady !.
    Do zobaczyska 30.01. /chyba/ godz.19.oo.

    • Fajnie, że wpadłeś Piotrze! Mam nadzieję, że zostaniesz stałym Polankowiczem 😉

      Co do równouprawnienia, jestem jak najbardziej za, ale my Piotrowie musimy się trzymać razem 😉

  7. Celcie popraw daty Watrowisk – Nałęczów był w 2015, a 2016 Rudnik Wielki. Przepraszam, za zwróconą uwagę. Gutek ucałowany

  8. Jestem dumna, że przy moim nicku również widnieje owo sławne „W”. Celcie Petrusie, jesteś wśród swoich i życzliwych Ci osób. Wiedz, że na to towarzystwo zawsze możesz liczyć w potrzrbie.
    Serdeczności

  9. No i pięknie😊

  10. Cieszę się Celcie że były to dla Ciebie szcześliwe chwile i że ciągle o nich pamiętasz.
    Zyczę Ci aby się powtórzyły … kiedyś 🙂

  11. Nie ma to jak dobrze zacząć rok!
    Super, Celcie. 🙂
    Świetna inicjatywa takie spotkania ludzi z pasją i podobnym zapatrywaniem na świat.
    I, popatrz, jakieś dobro w tej całej pandemicznej sytuacji też zaistniało, bo spotkanie odbyło się zdalnie, więc mogłeś bez przeszkód wziąć w nim udział.
    Ba, spotkania będą kontynuowane, więc wszystko co dobre nadal przed Wami. 🙂 Jest na co czekać. 🙂
    Tak trzymać!

  12. Przy moim nicku jest też literka „W”. Ale udział wezmę dopiero 30 stycznia. Powiem Ci szczerze, że wolę nasze spotkania w terenie, przy laptopie to nie jest to samo. Szczególnie, że wiesz o tym, że na stare lata zacząłem uczyć się włoskiego i angielskiego, oprócz tego dostałem zlecenie na duży tekst. Nie powiem, cieszę się (zarobek, zajęty czas emeryta), ale w sumie już nie mogę patrzeć na to urządzenie. Przecież jest jeszcze blog. W związku z tym idę zaraz do Lasu Kabackiego przejść swoje 13 kilometrów.

    • Rozumiem Cię doskonale Torlinie 🙂 Dobrze jest czasem odpocząć od laptopów, komputerów i technologii wszelakiej 🙂 Ale czasami ta cała technologia jest dla kogoś jedyną możliwością na spotkanie…

      Gratuluję literki przy nicku oraz zlecenia i życzę powodzenia w jego wykonaniu 😉 A skoro będziesz 30 stycznia, jest szansa, że się zobaczymy 🙂

  13. To chyba jeden z nielicznych plusów 2020, że niektóre rzeczy przeniosły się do sieci…Oczywiście to zawsze subiektywne, ale ja np. mogłam zobaczyć kilka rzeczy z drugiego końca globu, które normalnie odbywają się stacjonarnie i były dla mnie dotąd niedostępne…a na event wirtualny mogłam kupić bilet i wziąć w nim udział…z własnej kanapy😉To nie to samo, ale zawsze coś🙂
    Cieszę się, że udało Ci się wziąć udział w czymś tak pozytywnym i pełnym dobrych emocji🙂

    • Masz rację. Oprócz tego, że niektórzy ludzie stali się sobie bliżsi i więcej czasu ze sobą spędzają, takiego rodzaju różne inicjatywy kulturalne praktycznie za darmo i w domowym zaciszu są największym plusem tej całej pandemii 🙂

      Ja dokładnie w ten sposób załapałem się w zeszłym roku na darmowy spektakl, transmitowany na żywo z Białegostoku 😀

      I też cieszę się, że nareszcie udało mi się załapać na Watrowisko 😉

  14. Nie ma wspanialszej chwili jak ta,, gdy spotkać się można z przyjaciółmi. Nie pojawiłam sie na ostatnim wirtualnym zlocie , bo najzwyczajniej zapomniałam . Tak to bywa , gdy osiąga się wiek słuszny..
    CELCIE!!! Jeśli zapragniesz kiedyś być na naszym trochę zwariowanym zlocie, informuję Cię, że nie ma takich przeszkód, by Cię z domu dotransportować i szczęśliwie do niego powrócić..

    Pozdrawiam noworocznie i pomimo dosyć niskiej temperatury , bardzo gorące serdeczności posyłam.

    • Mam nadzieję w takim razie, że uda Ci się pojawić 30 stycznia 🙂 Wiem, że przeszkód nie ma i może kiedyś w przyszłości uda się pojawić na Watrowisku także pozanetowo 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: