Czy Elżbieta II miała romans?

an Mháirt, an 13ú lá de Dheireadh Fómhair 2020

Oto kolejny temat, wybrany przez Was w niedawnym głosowaniu 🙂

W latach 50-tych XX wieku, młoda królowa Elżbieta II spędzała sporo czasu na torach wyścigów konnych, takich jak słynne Ascot. Tajemnicą Poliszynela było, że jeszcze zanim wstąpiła na tron, uwielbiała hazard i dreszczyk emocji. Dzięki temu Ela w krótkim czasie znalazła się na szczycie listy hazardzistów, którym udało się zgarnąć rekordowe sumy.

Z pewnością przyczyniła się do tego jej młodzieńcza sympatia: Henry Porchester, 7. książę Carnarvon

Była to jedna z czołowych postaci brytyjskiej arystokracji. Dziedzic zamku Highclere i wnuk odkrywcy egipskich mumii. Elżbieta i Henry poznali się jeszcze w czasach nastoletnich. Porchester był jedną z niewielu osób, które mogły się zwracać do królowej per “Lilibet” – Jej przezwiskiem z dzieciństwa. 

Ojciec Elżbiety, król Jerzy VI, nie przepadał za księciem Filipem. Próbował podsunąć córce przystojnego “Porcheya”, jak nazywali lorda przyjaciele. Księżniczka była jednak zakochana w swoim wybranku i odrzuciła amory lorda. 

Minęło kilka lat małżeństwa z Filipem. Elżbieta znowu zaczęła spotykać się ze swoim przyjacielem. Z Porchesterem mieli wspólne końskie pasje (wyścigi i stadniny), ale chodziło też o coś innego. Elżbieta była zawiedziona mężem, który rozglądał się na boki – znikał z pałacu na potajemne spotkania z przyjaciółmi z Klubu Czwartkowego, które kończyły się “gorącymi” prywatkami w centrum Londynu. 

Przygnębiona Elżbieta zaczęła się zwierzać Porchesterowi. Mogła to robić bez ryzyka, że o wszystkim dowie się zaraz cały świat. Na przełomie lat 50-tych i 60-tych, kiedy Filip prawdopodobnie miał romans z kuzynką małżonki: księżniczką Aleksandrą, Elżbieta zaczęła flirtować z lordem Porchesterem. 

Raczej nigdy nie dowiemy, czy była to tylko przyjaźń, czy może coś więcej. Niemniej plotki o tym, że lord jest ojcem księcia Andrzeja pojawiały się w prasie regularnie.

W 1993 roku, dziennikarka poważnego “New York Timesa” odważyła się zapytać Filipa wprost o ojcostwo księcia Andrzeja. Książę Filip wymownie zamilkł, chociaż był mocno prowokowany. 

Problem z tą teorią jest wszakże inny. Andrzej urodził się 19 lutego 1960. Dziewięć miesięcy wcześniej Elżbieta i Filip przeżywali coś w rodzaju drugiego miesiąca miodowego. Książę wrócił z długiego rejsu jachtem “Britannia” i spędzał z żoną wyjątkowo dużo czasu. 

Oczywiście królowa mogła ukrywać romans z lordem. Zapewne jednak rację ma biograf Elżbiety II, Robert Lacey. Jego zdaniem ona i “Porchey” mieli wspólne “dzieci”, ale były to tylko konie wyścigowe. Większość czasu, jaki razem spędzali, pochłaniały im bowiem rozważania o krzyżówkach hodowlanych! 

Lord Henry Porchester zmarł 11 września 2001 roku, w dniu zamachów terrorystycznych na World Trade Center w Nowym Jorku. Królowa mocno przeżyła jego śmierć. 

Posted on 13 października 2020, in BREATAINE MOIRE. Bookmark the permalink. 14 Komentarzy.

  1. Może jednak miała coś z tego życia 😉 …

  2. Niechaj to zostanie jej słodką tajemnicą 😉
    Dobrze opowiedziane!

  3. Nie gniewaj się Celcie, ale jakoś nie lubię grzebania się w sprawach łóżkowych. Dla mnie jest to czarna strona bulwarówek i paparazzi. Pamiętasz sentencję Jaskra? „Miłość niejedno ma imię i nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”.

    • Nie gniewam się wcale 🙂 Nikogo też nie osądzam. Jak to ktoś kiedyś stwierdził, jestem takim kronikarzem, który tylko przekazuje dalej co ciekawsze historie 😉

      Powodzenia na kursie językowym!

      • Byłem dzisiaj na pierwszym, na włoskim były trzy osoby, a na angielskim cztery. Żyć nie umierać.
        Znowu się nie pogniewaj, ale czym się różni: „jestem takim kronikarzem, który tylko przekazuje dalej co ciekawsze historie” od plotkarstwa? 😉

        • Włoski i angielski – super 🙂 Powodzenia w nauce!

          Znowu się nie pogniewaj, ale czym się różni: „jestem takim kronikarzem, który tylko przekazuje dalej co ciekawsze historie” od plotkarstwa? 😉

          Jak dla mnie plotka to jest przekazywanie dalej ciekawych historii, owszem, ALE przekazywanie jej w taki sposób, że każda kolejna osoba coś dodaje do tego, co usłysza. Coś od siebie. Ja nie dodaję niczego od siebie, ani nie twierdzę, że samemu to wiem, czy że jestem jakiś wszechwiedzący 😉

          Nie wiem, czy to dla Ciebie jakaś różnica, ale ja to mniej więcej tak pojmuję 🙂

  4. Chyba też onet ostatnio poruszał ten temat.
    Pozdrawiam

  5. Młodość ma swoje prawa, a krew nie woda! To takie ludzkie przecież. 🙂

    • Jak najbardziej! 🙂 I takie historie nieco „odbrązawiają” postacie takie, jak Elżbieta właśnie. „Zdrapują” z nich trochę tego splendoru i chwały, ukazując człowieka zwyczajnego pod spodem. Takiego jak każdy z nas.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: