Szczawnica spontanicznie :)

an Déardaoin, an 24ú lá de Mheán Fómhair 2020

To, że pojawiła się nowa notka, nie oznacza, że blogowe głosowanie dobiegło końca. Ono trwa nadal i nadal można oddawać głosy pod tym postem

Mamy już tam wyraźnego faworyta, niemniej jednak trzymam się ustalonych przez siebie zasad – głosowanie potrwa do 28-29.09. 

Zwycięski wpis pojawi się już w październiku, bo przedtem czeka nas jeszcze jeden temat, zaplanowany już wcześniej. Obecny wpis powstał zaś nieco bardziej spontanicznie 😉 

* * *

Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to już ostatnie takie przyjemne, ciepłe dni. Tak się akurat wczoraj złożyło, że Rodzice oboje mieli wolne (co jest u nas rzadkością), zatem postanowiliśmy wykorzystać sprzyjające okoliczności i wybraliśmy się na długą wycieczkę za miasto – głęboko w przestrzeń, słońce i zieloność Szczawnicy ❤ 

Mama z Tatą przez całą drogę milczeli, chociaż ja już po którymś zakręcie zacząłem się domyślać, dokąd zmierzamy. Nie mogliśmy trafić lepiej. Pogoda piękna, a dodatkowo środek tygodnia i po sezonie wakacyjnym, więc turystów bardzo niewielu i zero tłoku. 

Poszliśmy naszą zwyczajową trasą w głąb Pienińskiego Parku Narodowego – i po polskiej, i po słowackiej stronie. Po słowackiej stronie rzeka płynie wartko, piękne widoki i kojący szum. Jednak im dalej po polskiej stronie, tym jej nurt jest coraz słabszy, a koryto staje się niemalże suche. 

Była jak zawsze soczysta zieleń i ten cudny, jedyny w swoim rodzaju “zielony zapach”. Piękna gra światła i cienia między drzewami, moje ulubione “źródełko” w głębi lasu. I ta zacna półeczka skalna, z której roztacza się piękny widok na rzekę, kaczki oraz flisaków i turystów kawałek w dole. 

Zawsze się śmieje, że cały tamten Park w rzeczywistości należy do mnie – tylko turyści o tym nie wiedzą 😀 

120089682_336163731158291_8803733989631187787_n

Siedząc na tej tu skalnej półeczce, zawsze czuję się jak król! Jak Pan na Włościach! I kij, że pewna część parku jest odgrodzona, bo od kilku lat znajduje się w rękach prywatnych. 

Nawiasem mówiąc: ten fakt przeraża mnie i zasmuca, bo miejsca takie jak parki itd., gdzie ludzie przyjeżdżają wypoczywać, szukać ukojenia; miejsca posiadające szczególne walory przyrodnicze i/lub kulturowe… 

Takie miejsca NIGDY nie powinny trafić w niczyje “prywatne” ręce, bo należą do WSZYSTKICH. I nie powinny być dzielone jak kawałki jakiegoś tortu, nawet jeżeli przed wojną lub jeszcze dawniej dany teren faktycznie do kogoś należał.

Tak czy inaczej, pięknie spędzone kilka godzin. Minęły jak zawsze o wiele za szybko jak dla mnie, ale chociaż na chwilę szara codzienność została daleko w tyle, a nocą po powrocie zasnąłem od razu – co rzadko mi się zdarza – z szumem wody i tym zielonym zapachem wciąż w nozdrzach. 

Uwielbiam takie spontaniczne wyjazdy! Chciałbym tak częściej…

Posted on 24 września 2020, in POLECANE/POLANKOWE, ŻYCIE CELTA. Bookmark the permalink. 26 Komentarzy.

  1. Bardzo sobie cenię wrześniowe wczasy, można naprawdę wypocząć, a turystycznie wszystko jeszcze jest czynne.
    Aktualnie jestem w najpiękniejszym miejscu pod słońcem, czyli na Mazurach i stąd Cię pozdrawiam. 🙂
    Uczestniczyliśmy w rykowisku.
    W nawoływaniu jeleni, konkretnie.
    Niesamowita sprawa, lasy, łąki, ranne mgły, piąta rano, a ja stoję w krzaczorach i fotografuję pięknego byka.

  2. O, jak fajnie, cieszę się wraz z Tobą.
    Ogradzanie wspólnego dobra to barbarzyństwo po prostu!

  3. Nie ma to jak ciekawie spędzony czas.
    Miło Cię widzieć takiego uśmiechniętego.
    Pozdrawiam serdecznie

  4. Spontanicznie to ja się mogę udać do kuchni i zrobić sobie kakao😂 A poważnie, super, że udało Wam się urwać słoneczną chwilę jesieni.

  5. No i fantastycznie, Celcie!
    Cudownie, że udało się Wam zrobić sobie taki wypad w góry.
    Bardzo dobrze Wam to zrobiło. 🙂

  6. Cieszę się że przyjemnie spędzileś czas w „pięknych okolicznościach przyrody”. Szczawnica i Pieniński Park Narodowy to prawdziwe cuda…
    I podobnie jak Ty uważam że takie cuda nie powinny być w rękach prywatnych.
    Serdeczności Celcie 🙂

  7. Takie spontaniczne wyjazdy są najlepsze. Radość aż od Ciebie bije!

  8. Miło Cię widzieć, jak jesteś uśmiechnięty. Obyś mógł częściej tak wyjeżdżać. pzdr

  9. Życzę Ci zatem wielu takich spontanicznych wyjazdów. Wiem, że o nie trudno, ale…trzymam kciuki. Bo takich właśnie chwil potrzeba w szarej prozie życia:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

  10. Super, Królu, takich wyjazdów więcej! 🙂

  11. Też jest kilka parków na tym świecie, które należą do mnie, a ludzie o tym nie wiedzą!😉
    Super zdjecie!🙂

  12. Cieszę się, że miło spędziłeś czas. Oby było więcej takich momentów w Twoim życiu. 😉

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: