Senedd Cymru.

an Mháirt, an 4ú lá de mhí Lúnasa 2020

Czasami bywa tak, że dostarczam Wam świeże wieści z opóźnieniem. Bardzo za to przepraszam. Niniejsza wiadomość pojawiła się oryginalnie na początku maja i naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego nie pokazało mi się to gdziekolwiek w moich źródłach wcześniej.

Niedługo powinien się tu pojawić jeszcze jeden (już nie tak bardzo) “spóźniony” wpis na temat Walii, o którym też wcześniej nie widziałem. Te facebookowe algorytmy mogą człowieka do szału doprowadzić.

* * *

(Budynek parlamentu w Cardiff)

W 1997 roku, 50,3% osób biorących udział w lokalnym referendum opowiedziało się za odrębną legislaturą dla Walii. Dwa lata później Elżbieta II uroczyście otworzyła pierwsze posiedzenie Walijskiego Zgromadzenia Narodowego, którego kadencja trwa 4 lata.

W teorii, Walijczycy zyskali samorządność we wszystkich sprawach, jakie ich bezpośrednio dotyczą (jak np. Służba Zdrowia, gospodarka, nauka, rolnictwo, środowisko czy transport). 

Praktycznie zaś nastąpiło to dopiero w 2006, kiedy to Ustawa o samorządzie Walii (Government of Wales Act) rozpoczęła proces stopniowego transferu władzy.

Zgromadzenie przejmowało coraz więcej kompetencji od parlamentu w Westminsterze. Teraz mieszkańcy Walii uznali, że osiągnęli dostateczną dojrzałość polityczną. 

Na znak jeszcze większej niezależności, 60 tamtejszych parlamentarzystów przemianowało Zgromadzenie Narodowe na “Senedd Cymru”, zaś parlamentarzystów na MS (skrót od “członkowie Seneddu”). Nazwa mniej więcej ta sama, co wcześniej – tylko teraz w rodzimym języku, więc bardziej dumnie i prestiżowo. 

Przy okazji tej wielce symbolicznej zmiany podjęto również kilka innych decyzji. Aby móc wziąć udział w wyborach do Seneddu, wyborca musi mieć ukończone 16 lat. Prawa wyborcze zyskali cudzoziemcy zamieszkujący Walię. Wydłużono też listę wykroczeń lub przestępstw uniemożliwiających parlamentarzystom objęcie mandatu. Nadal mogą jednak startować w samych wyborach. 

Ze względu na trwające zagrożenie epidemiologiczne, formalną celebrację tej doniosłej chwili (jak i planowane wprowadzenie podpisów elektronicznych) odłożono “na później”, kiedy politycy będą już mogli bezpiecznie wrócić do pracy.

* * *

Jak twierdzi Pierwszy Minister Walii: Mark Drakeford, najpilniejsze kwestie, którymi teraz musi zająć się Senedd, dotyczą dalszego tworzenia regulacji oraz ustaw kształtujących życie obywateli w dobie koronawirusa, nadzorowanie pracy lokalnych władz, a także debata nad przewidzianym na jesień budżetem.  

Simon Hart (brytyjski Sekretarz Stanu do spraw Walii) stwierdził, że to wydarzenie miało miejsce w czasie, gdy rola parlamentu walijskiego oraz jego bliska współpraca z rządem w Londynie są ważniejsze niż kiedykolwiek. 

Obecną pandemię Hart określił jako największe wyzwanie, z jakim walijscy i angielscy politycy musieli się kiedykolwiek zmierzyć. Potwierdził poza tym, że po zakończeniu pandemii, Westminster nadal będzie współpracować z Seneddem na rzecz walijskiego wzrostu gospodarczego, lokalnych inwestycji oraz szerokiej promocji Walii na świecie. 

Walijscy Konserwatyści mają nadzieję, iż zmiana nazwy legislatury uwypukli jej obowiązki i rozjaśni cele, dodatkowo podkreślając różnice w obowiązkach rządu lokalnego i Seneddu. 

Lokalna partia niepodległościowa Plaid Cymru decyzję walijskiego parlamentu przyjęła z entuzjazmem, określając ją jako “kamień milowy naszej demokracji”

Członkowie partii wezwali Senedd do dalszego poszerzania kompetencji w dziedzinie energetyki, sprawiedliwości, mediów oraz gospodarki. Dzięki temu Walijczycy będą mieli pełen udział i całkowitą decyzyjność w najważniejszych sprawach, które ich na co dzień dotyczą.

* * *

Według Pierwszego Ministra, zmiana nazwy parlamentu ma być dla świata wyraźnym sygnałem, iż Walia powoli wyrasta na polityczną potęgę, zdolną stanowić o sobie i mogącej być konkurencją dla Londynu. 

Zdaniem Drakeforda, ten istotny krok odzwierciedla obecną rzeczywistość – ostatni transfer kompetencji między Londynem a Cardiff odbył się już kilka lat temu i status lokalnego parlamentu uległ zmianie. 

Instytucja o nader skromnych początkach i niewielkich możliwościach decyzyjnych rozwinęła się z czasem w poważne ciało polityczne, posiadające różnorodne narzędzia i szerokie pole działania. 

Posted on 4 sierpnia 2020, in CYMRU. Bookmark the permalink. 26 Komentarzy.

  1. „… Walia powoli wyrasta na polityczną potęgę, zdolną stanowić o sobie i mogącej być konkurencją dla Londynu. ”

    Sadze, ze kogos poniosla fantazja.

    Pozdrawiam

  2. Zastanawiam sie na ile to zmienia zycie samych mieszkancow Walii. Jak nie patrzec, „srodek ciezkosci” Wielkiej Brytanii znajduje sie w Anglii. Z punktu widzenia politykow wiecej miejsc do obsadzenia i doskonala „zabawa” z nazewnictwem oraz z wyobrazeniami o politycznej potedze. Jednak nie zawsze ilosc przechodzi w jakosc.

    Pozdrawiam

    • Chyba to wszystko jest po prostu takim krzykiem Walijczyków do świata: „My też tu jesteśmy i upominamy się o swoje!” Walijczycy i Kornijczycy jednak nie istnieją w powszechnej świadomości aż tak wyraźnie i odrębnie, jak np. Szkoci. A mają równie bogatą i wielowiekową kulturę.

      Owa zmiana nazwy jest, jak napisałem, wielce symboliczna i na poziomie takiego zwyczajnego, codziennego życia przeciętnego obywatela niewiele zmienia. Ale kto nie lubi od czasu do czasu poczuć się ważny, istotny i dumny? Poczuć, że jego głos jest słyszalny i jakieś tam znaczenie ma? 🙂

  3. Zawsze się można u Ciebie czegoś ciekawego dowiedzieć!🙂❤️

  4. Niby mam tak blisko do Walii, a prawie nic o niej nie wiem! Dobrze, że jesteś Ty, drogi Celcie, i aktualizujesz moją wiedzę na temat Walii. 🙂

  5. Nie chcę się mądrzyć, bo mogę nie mieć racji. Ale zawsze używałem słowa Kornwalijczycy jeżeli chodzi o naród, kornijski był li tylko język.

  6. Myślę, że komuś stołki potrzebne, dlatego taka dążność do podziału. Już kiedyś słyszałam, by Śląsk odłączyć, ale z węglem krucho, więc bogactwa nie ma.
    Serdeczności zasyłam

    • Ruch Autonomii Śląska ma się dobrze i co jakiś czas daje o sobie znać. A z tymi stołkami to możesz mieć rację. Waljczycy nie posiadają żadnego doświadczenia własnej państwowości, więc nawet gdyby udało im się odłączyć, nie bardzo mieliby z czego czerpać, ani na czym się oprzeć.

    • Kochana Ultro, Śląsk nigdy nie był czysto polski, ani czysto niemiecki, ani czysto czeski. Rozumiał to świetnie Piłsudski, stworzył Sejm Śląski i autonomiczne województwo śląskie, dał ograniczoną niezależność regionowi. Teraz rozważanie niezależności śląskiej jest bez sensu, bo po pierwsze na Górny Śląsk w czasach komunizmu przybyła olbrzymia fala ludności napływowej z innych regionów, a po drugie w Polsce rozpętana została fala nacjonalizmu, więc nawet nie ma jak porządnie sobie podyskutować.

  7. Znowu dowiedziałam się u Ciebie wielu ciekawych rzeczy. Zaintrygowało mnie to uzyskanie praw wyborczych przez cudzoziemców. Ciekawe, czy wszyscy bez ograniczeń, czy jednak jakieś warunki trzeba spełnić.
    Pozdrawiam słonecznie 🙂

    • Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że znowu Cię widzę 🙂 Z tego, co udało mi się ustalić, 41 z 60 członków Seneddu było za przyznaniem praw wyborczych cudzoziemców, począwszy od lokalnych wyborów w przyszłym roku. Cudzoziemców w Walii jest 33 tysiące, więc jest to spora „mniejszość”, jak na tak mały kraj. Oczywiście nie obyło się bez kontrowersji, bo przeciwni byli walijscy Konserwatyści i Brexitowcy.

      Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: