Decyzja książąt Sussex.

an Mháirt, an 4ú lá d’Fheabhra 2020

Już od jakiegoś czasu krążą plotki o rozłamie między książętami Cambridge i Sussex: Williamem i Harrym. 

Nigdy tak do końca nie wiadomo, co dzieje się za bramą Pałacu Buckingham, więc większość tego, co napiszę tutaj oraz w ciągu dalszym, opiera się głównie na spekulacjach i źródłach, z których korzystam na co dzień.

Na cały ten temat składa się kilka różnych wątków, z których postaram się dla Was wyłuskać najważniejsze rzeczy. Na początek wyjaśnię z grubsza sytuację. 

* * *

(zdjęcie: Grafika Google)

W środę, 8 stycznia bieżącego roku, para książęca Sussex: Harry i Meghan, postanowili nieco ruszyć z posad bryłę świata Windsorów i ogłosili, że wycofują się z pełnienia królewskich obowiązków. 

W oryginalnym tekście o tym użyto frazy “senior royals”, czyli pierwszorzędni, naczelni członkowie Rodziny Królewskiej. Zapamiętajcie ją proszę, gdyż będzie ona ważna w kolejnym wpisie na ten temat.

W chwili redagowania tego wpisu, Harry rozpoczynał rozmowy z krewnymi na temat dokładnej roli własnej rodziny w instytucji monarchii, Meghan zaś była w Kanadzie z Archiem. 

W oficjalnym komunikacie, para książęca motywuje swoją decyzję chęcią uzyskania niezależności finansowej. Harry i jego żona chcą sobie stworzyć własną przestrzeń w ramach Rodziny Królewskiej. Zamierzają również dzielić swój czas między Wielką Brytanię, a Kanadę i USA. 

Kolejnym powodem tej decyzji jest wieloletnia trauma i nawracające koszmary – wspomnienie tragicznej śmierci księżnej Diany. Harry zmaga się z tym do dzisiaj, z lepszym lub gorszym skutkiem.

Obaj bracia dobrze pamiętają nagonkę paparazzich na matkę pod koniec jej życia. Z tego względu obaj starają się chronić swoje rodziny, przy jednoczesnym utrzymywaniu w miarę poprawnych relacji z mediami. 

Wszystko to (plus konieczność trzymania się sztywnych reguł panujących u Windsorów) okazało się dla księżnej Sussex jednak zbyt wielkim obciążeniem. Ona przecież od zawsze jest szalenie niezależna. Podobnie jak jej mąż, Meghan ma duszę buntownika. 

Dawniej Harry’emu łatwo wybaczano jego liczne młodzieńcze ekscesy. Nawet jego konserwatywna babcia przymykała na nie oko. Teraz wszakże uważa się, iż pod wpływem swojej żony, książę zmienił się niestety na gorsze. 

Wygląda na to, że Królowa Elżbieta także ma dosyć tego całego napięcia. Ponoć nikt się z Nią nie skonsultował przed wydaniem oświadczenia Sussexów. Jak zwykle, brak konsultacji nie jest stuprocentowo potwierdzony.

Z kolei oficjalny komunikat Pałacu tuż po oświadczeniu Harry’ego jako żywo przypomina popularny status na Facebooku. Cytuję: “To skomplikowane” 😀

Po necie od kilku miesięcy krążą zdjęcia Królowej siedzącej przy swoim prywatnym biurku. Na biurku ma zdjęcia swojej rodziny…i jedno puste miejsce, gdzie wcześniej było zdjęcie Harry’ego. 

Jeśli chodzi o “zwykłych” ludzi, my Polacy w większości popieramy decyzję książęcej pary (wystarczy spojrzeć na komentarze przeważające pod tym postem).  

Choć Amerykanów generalnie fascynuje monarchia, to obecne wydarzenia w jej łonie traktują z najwyższą obojętnością – mimo iż chodzi o księżnę-Amerykankę. Po prostu Stany Zjednoczone mają w tym momencie dosyć własnych problemów. Z jednej strony napięte relacje z Iranem, z drugiej: procedura impeachmentu Prezydenta Trumpa w Senacie. 

Windsorowie to dla Amerykanów temat bardzo odległy, dosłownie i w przenośni. W tamtejszych serwisach informacyjnych na newsy o Harrym i Meghan można się natknąć dopiero na jakiejś “-nastej” stronie. 

Brytyjczycy z kolei zawsze mieli do swojej monarchii taki praktyczno-sentymentalny stosunek. Na Wyspach, Rodzinę Królewską postrzega się jako coś w rodzaju symbolu narodowego. 

Podatnicy rokrocznie wydają na utrzymanie Windsorów ogromne sumy i oczekują, że ci ludzie będą lepsi od przeciętnego “Smitha”. Między innymi z tego powodu decyzja Harry’ego i jego żony spotkała się z falą krytyki. 

Wydaje się jednak, że nawet sami Brytyjczycy są w tej sprawie podzieleni. W sondażu przeprowadzonym tuż po ogłoszeniu decyzji Sussexów, 45% badanych popiera ich krok. 

Decyzja pary oznacza, iż stracą oni (w przeliczeniu) około 10 milionów złotych „kieszonkowego”, które Harry dostawał od królowej Elżbiety. Jeśli jednak spojrzy się na fakt, że majątek Harry’ego wynosi 150 mln złotych, a ten należący do Meghan: 20 mln złotych – pieniądze, których zostaną pozbawieni nie wydają się być aż tak ogromną kwotą. 

Nie będą również narzekali na warunki mieszkaniowe. W kanadyjskim Vancouver mają posiadłość wartą 50 milionów złotych, a wydatki, takie jak niania lub prywatna sekretarka ledwie nadszarpną ich budżet.

Harry i Meghan planują z Frogmore Cottage uczynić swoją oficjalną brytyjską rezydencję. Ostateczną decyzję w tym względzie podejmie jednak Elżbieta II. 

Czy Sussexowie stracą tytuły królewskie? Czy swoją decyzją książę Harry pozbawił się miejsca w porządku sukcesji? W to oraz kilka innych detali zagłębimy w kolejnej odsłonie tego zagadnienia, do której już powoli gromadzę informacje. 

Ciąg dalszy nastąpi…

Posted on 4 lutego 2020, in BREATAINE MOIRE. Bookmark the permalink. 29 Komentarzy.

  1. Słusznie zauważyłeś Celcie, że tak naprawdę, to nikt nie wie jak było naprawdę. Oficjalne oświadczenia lub wiadomości „z przecieków” elektryzują, ale…nie ukazują całości. Mam nadzieję, że była para książęca ułoży sobie życie na nowo. Zdecydowanie nie będzie to łatwe, a już z pewnością nie odejdą w zapomnienie…
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    • Wypowiadasz się w podobnym tonie co niektórzy komentarzy. Razem lub osobno, Harry i Meagan są potężną marką i co niektórzy reklamodawcy zamierzają to wykorzystać 😉

  2. Wchodząc w kręgu rodzinny królewskiej trzeba mieć świadomość,że nie będzie łatwo.
    Prasa w stosunku do Meghan jest raczej okrutna.Jej własna rodzina też nieźle jej dała w skórę (ojciec).

    • Co do jej własnej rodziny, to nie tylko ojciec dał jej w kość, przyrodnia siostra też… Wchodząc do Rodziny Królewskiej, księżna myślała, że będzie mogła nadal być tak niezależna jak dotąd. Przekonała się na własnej skórze, że to niemożliwe…

  3. Słyszałeś, że Burger King złożył ofertę pracy Meghan i Harry’emu aby „nie musieli tracić korony”? 😉
    Czekam na kolejną część. 😀

  4. Mnie z tego wszystkiego nasuwa się jeden wniosek – nie jest łatwo być na świeczniku. W każdym innym wypadku byłoby prościej, ale nie w rodzinie królewskiej.
    I udało im się jakby… wyodrębnić, bo mamy takie czasy. Wydaje mi się bowiem, że dawniej, dużo dawniej, bardzo szybko wsadzono by im wędzidła w zęby i trzymano krótko.
    Niech sobie żyją jak chcą. Nie rozumiem tego całego halo wokół nich.

    • Żeby tylko wędzidła, Aniu : Dawniej, jeśli ktoś z rodziny królewskiej miał ambicje na koronę a nie był dostatecznie blisko tronu, kończyło się to zazwyczaj wojną i/lub śmiercią danej osoby. Meghan i Harry mają w sumie szczęście, że żyą własnie w dzisiejszych czasach. Ledwie kilka dziesięcioleci wcześniej Meghan nawet nie zostałaby wpuszczona do Windsorów. A gdyby ktoś był takim buntownikiem jak Harry, szybko by go odsunięto z obawy przed skandalem…

  5. Czemu ludzie zajmują się cudzym życiem, nie mam pojęcia. Dziennikarze nie mają innych tematów, tylko pogoń za sensacją Tak było również w przypadku księżnej Di.
    Serdeczności

    • Może dlatego, że cudze życie niejednokrotnie bywa ciekawsze od własnego? A już zwłaszcza cudze życie przyobleczone w królewski splendor, tytuły i tradycje. Oprócz tego to, co już zauważyłaś – pogoń za sensacją. W różnych monarchiach skandali wszak nie brakuje 🙂

      Ściskam mocno!

      • Mnie o wiele bardziej ekscytują np. kłopoty szwedzkiej dynastii, przykład króla Karola XVI Gustawa zabawiającego się z panienkami typu „dziewczyna do kawy”, a teraz gruchnęła wiadomość, że udowodniono, że ojciec szwedzkiej królowej Sylwii, Walter Sommerlath, był aktywnym działaczem partii hitlerowskiej i dziennikarze są bliscy potwierdzenia wiadomości, że przejął fabrykę w Berlinie z rąk Żyda.

  6. Jakoś nie ekscytuję się sprawami monarchii:-(
    Królowa będzie żyła wiecznie, więc Harry i tak nie ma szans na tron.

  7. No cóż, ja tam jestem pełna podziwu dla Meghan, która zamieniła księcia w żabę!😜

    • Cudne porównanie 😀 I ta żaba jest jeszcze tak jakby „na smyczy”. Harry tak jest w Meghan zapatrzony, że teraz zrobi dla niej wszystko 😀 Strasznie jestem ciekaw, co Diana by o niej myślała, gdyby żyła…

      • Porównanie nie moje, memy takie są 😉 A Diana, sądzę, byłaby szczęśliwa, że jej syn żyje tak jak chce (nie zgadzam się, że jest na smyczy, ani że Meghan na nim cokolwiek wymusza- Harry zawsze miał jaja, żeby robić, co mu się podoba) i związał się z silną, wewnątrzsterowalną dziewczyną, która nie pozwala nikomu sobie wejść na głowę… Prawda jest taka, że Diana też zawsze tego pragnęła- żyć po swojemu… Moim zdaniem, byłaby zadowolona…

        • Przepraszam, że musiałaś tyle czekać na odpowiedź 🙂 Miałem gościa wczoraj, potem byłem zajęty, a jeszcze potem problemy żołądkowe :/

          W poprzednim komentarzu nie chodziło mi o to, że Meghan cokolwiek na Harrym wymusza – on jest w niej tak zakochany, że wcale nie musi tego robić 🙂

          I owszem, Harry zawsze był buntownikiem. Przez wpływ żony na niego miałem na myśli tylko to, że te jego naturalne buntownicze tendencje jeszcze bardziej się teraz pogłębiły 😀

          Meghan zawsze uważała Dianę za swoją idolkę, pragnęła być jak ona. Spotkanie tych dwóch pań byłoby naprawdę wydarzeniem…

  8. Iwona Zmyslona

    Meghan jest zbyt wyzwolona jak na warunki brytyjskie. Diana choć pod koniec życia próbowała żyć nieskrępowana dworską etykietą, to jednak miała zakorzenione angielskie wychowanie. Harry jest świadom, że raczej do tronu się nie doczłapie, bo przed nim jest starszy brat a potem jego synowie.Dlatego tak „łatwo” przychodzi mu rezygnacja z reprezentowania korony. Pozdrawiam.

    • Ta świadomość braku perspektyw na koronę towarzyszyła Harry’emu od najmłodszych lat. Dobrze wiedział, że ma małe szansę na objęcie tronu (a im stawał się starszy, tym to prawdopodobieństwo malało coraz bardziej). Głównie dlatego pozwalał sobie na te wszystkie młodzieńcze wyskoki 😀 Dobrze wiedział, że ma „fory” u babci-królowej, a dodatkowo po śmierci Diany, obaj z Williamem stali się pupilkami Brytyjczyków. Harry dobrze wiedział, że predzej czy później wszystko zostanie mu wybaczone, więc robił co chciał 😉

      Cieszę się, że wpadłaś 🙂 Zapraszam gorąco na 13. urodziny Bloga w okolicach 17 lutego 🙂

  9. Ty zawsze składasz życzenia na tydzień wcześniej, to ja Ci złożę je o dzień wcześniej. Wszystkiego dobrego Piotrusiu z okazji 13. urodzin Twojej progenitury 😉

    • Widze, że udziela Ci się mój zwyczaj wcześniejszego składania życzeń 😀 Wzruszyłeś mnie. Dziękuję 🙂 Jesteś zatem pierwszy z życzeniami 😉

      Ale i tak gorąco zapraszam na jutro – zwłaszcza, że jesteś jedną z osób wspomnianych w notce 🙂

Odpowiedz na StaraPannaZKotem Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: