Katedra Notre Dame. Część 7.

an Luan, an 16ú lá de Mheán Fómhair 2019

Dzisiaj kontynuujemy rozpoczęty w poprzedniej części temat dzwonów w paryskiej Katedrze Notre Dame. W tamtejszej wieży północnej znajduje się osiem dzwonów, zawieszonych w kolejności od największego do najmniejszego.

Pierwszym jest ważący cztery tony „Gabriel”. Nazwano go na cześć archanioła Gabriela, który zwiastował Pannie Maryi wieść o tym, że urodzi Syna Bożego. Ten dzwon, odmierzający kolejne godziny dnia, powstał w podparyskiej odlewni w 2013.

Dźwięk „Gabriela” rozbrzmiewa głównie podczas liturgii niedzielnych w Czasie Zwykłym, jak też podczas niektórych uroczystości przypadających w tygodniu. Dzwon ozdabia 40 pasów, symbolizujących 40 dni, które Jezus spędził na pustyni, a także czterdziestoletnią wędrówkę Izraelitów przez pustynię.  

Drugim pod względem wielkości dzwonem w wieży północnej jest „Anne-Geneviève”, który waży trzy tony. Dzwon upamiętniający św. Annę: matkę Najświętszej Maryi, oraz św. Genowefę – patronkę Paryża. Zdobią go trzy pasy, symbolizujące Trójcę Świętą oraz trzy cnoty teologiczne: Wiarę, Nadzieję i Miłość. 

Podobnie jak „Emanuel”, „Marie” lub „Gabriel”, „Anne-Geneviève” związany jest ze szczególnymi chwilami w życiu Kościoła lub mieszkańców Francji (np. początek Mszy w Niedzielę Palmową, czy śmierć paryskiego metropolity). „Anne-Geneviève” to poza tym jedyny dzwon, nie dzwoniący na Anioł Pański w lecie (o 8 rano, w południe i o 20). 

Trzecie miejsce zajmuje dwutonowy „Denis”, nazwany na pamiątkę świętego Dionizego – męczennika i pierwszego biskupa Paryża około roku 250.

Na tym dzwonie wyryty jest cytat z modlitwy Anioł Pański: „Oto ja służebnica Pańska”. Dzwon ten ozdabia siedem pasów, symbolizujących Siedem Sakramentów oraz Dary Ducha Świętego. 

Dzwonem numer cztery w wieży północnej jest „Marcel”. Patronem tego ważącego niecałe dwie tony dzwonu jest żyjący w V wieku św. Marcel: biskup paryski, znany ze swojej niezmordowanej pracy na rzecz biednych i chorych.  Na tym dzwonie możemy odczytać kolejne zdanie z modlitwy Anioł Pański: „Niech mi się stanie według słowa Twego”

Piaty dzwon: „Étienne”, nosi imię św. Szczepana – pierwszego chrześcijańskiego męczennika. Waży on półtorej tony, a jego najbardziej charakterystyczną cechą jest złoty pas, umieszczony tuz powyżej imienia dzwonu. 

Dzwon „Benoît-Joseph” nazwano na cześć emerytowanego papieża Benedykta XVI, łącząc francuską wersję Jego papieskiego imienia z imieniem świeckim. Waży nieco ponad tonę i posiada trzy srebrne pasy. Dźwięk tego dzwonu słychać najczęściej przy okazji wesel. Niekiedy zastępuje on też „Gabriela”, oddzwaniając daną godzinę dnia. 

Kolejny dzwon: ważący tonę „Maurice”, upamiętnia wspomnianego już w tym cyklu biskupa Maurice’a de Sully, który w 1163 roku położył kamień węgielny pod budowę Notre Dame.

Na dzwonie znajduje się napis: „Módl się za nami, święta Boża Rodzicielko” i posiada on dwa szare pasy tuż poniżej imienia. Podobnie jak w poprzednim przypadku, jest to przede wszystkim dzwon na weselę. 

Ostatni dzwon w wieży północnej Katedry nosi dwa imiona należące do jednego człowieka. Ważący 780 kg „Jean-Marie” został nazwany na cześć postaci nietuzinkowej: pochodzącego z rodziny polskich Żydów konwertyty Jean-Marie Lustigera, metropolity Paryża w latach 1981-2005. 

Jest to kolejny dzwon weselny. Znajduje się na nim mały, szary pas oraz ostatnie zdanie modlitwy Anioł Pański: „…abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych”

W poprzedniej części pokazałem Wam „Wielki Dzwon Emmanuel”. Na zdjęciu powyżej (z Wikipedii) widzicie z kolei wszystkie pozostałe dzwony – i te opisane tutaj i „Marie” z wieży południowej.

* * *

Opisane wyżej dzwony zawieszone są na dużej, drewnianej ramie. W czasie pożaru z 15 kwietnia istniały poważne obawy o to, że owa rama spłonie, zaś połączony ciężar wszystkich ośmiu dzwonów zniszczy wieżę północną, wskutek czego cała Katedra zawali się do reszty. 

Kiedy strażacy weszli do kościoła, okazało się, że ta drewniana rama rzeczywiście była nadpalona. Dzwony jednak jakimś cudem pozostały na miejscu. 

Ciąg dalszy nastąpi…

Reklamy

Posted on 16 września 2019, in Katedra Notre Dame. Bookmark the permalink. 32 Komentarze.

  1. Człowiek by się nie spodziewał ile ciekawostek kryje się w samych dzwonach. 😉
    Dziękuję za kolejny ciekawy wpis na temat katedry 😀

  2. piękne i majestatyczne, widać i słychać, a ja wciąż, w nowo nabytym lokum, nie mogę zlokalizować mechanizmu dzwonka, w związku z powyższym wszyscy muszą pukać, a ja nie zawsze to pukanie słyszę…. poza pukaniem (eufemizm) Zofii oczywiście 😀 😀 😀

    • W każdym normalnym lokum dzwonek zazwyczaj znajduje się przy drzwiach wejściowych. U Ciebie nie? 🙂 Oraz wygląda na to, że Zofię dostałaś w pakiecie dożywotnio niejako. Trochę przerażająca myśl… 😀

      • przycisk do dzwonka jest przy drzwiach, standardowo, na klatce, ale mechanizm poprzedni lokatorzy wyłączyli (małe dziecko) i tu jest problem, bo nie mogę go włączyć, nie wiedząc gdzie się cała „skrzyneczka” znajduje … uprzedzając pytanie – przedpokój obłożony tapetą … 😀

  3. Chylę czoło przed ogromem pracy nad katedrą, dzwonami i ciekawostkami z Paryża.
    Serdeczności zasyłam i uściski

  4. Rzeczywiście mnie to zainteresowało 😀 Dziękuję za tą notkę!
    Dzwonów bijących dla Pana Boga nawet pożar nie ruszy 😉

  5. Celcie, tak sobie myślę, że z powodzeniem mógłbyś pisać przewodniki turystyczne. Masz talent do wynajdywania różnych ciekawostek. Pozdrawiam ciepło(bo za oknem robi się coraz zimniej)

  6. Iwona Zmyslona

    Witaj, o Katedrze Notre Dame wiem tyle ile Ty wiedziałeś do momentu pożaru. Wpadłam do Ciebie, bo przeczytałam komentarz zamieszczony u Karoliny 90 „. My niepełnosprawni musimy się trzymać razem :)”. Tak się składa, że od urodzenia cierpię na DPM(Dziecięce Porażenie Mózgowe) i choć jestem znacznie starsza od Karoliny(mam 65 lat), to zgadzam się, że powinna być solinarność niepełnosprawnych. Choć jesteśmy lepiej traktowani niż wcześniej, to jednak wiele w tej materii jest jeszcze do zrobienia lub poprawienia. Twój adres internetowy wciągnęłam na swoja listę blogów i obiecuję odwiedzać Cię, co jakiś czas. Tym czasem zasyłam pozdrowienia i życzę udanego tygodnia.

    • Witaj, Droga Iwono! 🙂 Wybacz proszę, że odpowiadam dopiero teraz, ale jestem troszeczkę zarobiony ostatnio. Witaj serdecznie na Polance 🙂 Będzie mi bardzo miło, jeśli się rozgościsz i zostaniesz stałą Czytelniczką 🙂

      Mocno wierzę w to, co napisałem u Karoliny. Chociaż wiele osób ma rodziny i przyjaciół, to jednak przyjaciele odchodzą i przychodzą – tu wszystko weryfikuje Życie. A rodzina jest, ale też jej kiedyś zabraknie. Władze z kolei najczęściej mają osoby takie jak my w głębokim poważaniu. W ostatecznym rozrachunku my możemy liczyć tylko na siebie nawzajem, dlatego musimy się trzymać razem 🙂

      Zauważyłem Cię już dawniej u paru wspólnych blogowych znajomych. Cieszę się, że pojawiłaś się i u mnie 🙂

      • Iwona Zmyslona

        Jestem i z zainteresowaniem przeczytałam post Agnieszki,której użyczyłeś miejsca na swoim blogu. Będę czytywała Wasze posty tutaj, bo fb, instagramy to nie dla mnie. Nie umiem się tam poruszać(wstawiać teksty). Bardzo się cieszę, że „jesteś zarobiony”, bo wtedy wiemy że jesteśmy potrzebni. Ja niestety pracy nie mam i blogowanie oraz kierki i scrabble, to jedyna moja rozrywka. Pozdrawiam serdecznie.

        • FB i Insta idzie się nauczyć. Przeszkadzają tylko różne niepotrzebne bajery, które administratorzy tych portali usiłują użytkownikom wciskać.

          Ja też pracy jako takiej, na stałe, nie mam. Jedynie coś dorywczo od czasu do czasu.

          Co do blogowania, masz może jakąś swoją stronkę? 🙂 Chętnie dodam Cie do listy 🙂

          Pozdrawiam!

  7. Nie wiedziałam, że aż tyle dzwonów ma Katedra. I co jeden to ogromnie ciekawa historia. Dobrze, że przetrwały pożar.
    Pozdrawiam słonecznie 🙂

    • Katedra posiada w sumie 10 dzwonów. I z tego, co mówili eksperci, kiedy kościół już płonął, wszystko zależało tylko od tego, czy te dzwony i wieże północna i południowa przetrwają. Gdyby i one się zawaliły, budynku nie dałoby się już uratować…

  8. Mogłabym czytać i czytać o tych dzwonach!😍

  9. My mamy w Warszawie dziwny dzwon, bo … leżący na ziemi. Ale za to jest nie z XXI wieku, tylko z XVII (1646). Zajrzyj sobie TU

    • Świetny kawałek Historii, Torlinie 🙂 Dziękuję Ci bardzo! Ciekawi mnie tylko, czy ten stojący dzwon kiedyś gdzieś wisiał, czy może odlali go i potem gdzieś schowali…

  10. Ciekawe ile zajmie odbudowa Notre Dame. Nadal nie wierze w to co się z nią stało. Wspaniale się czyta te posty.

    • Między innymi o odbudowie Katedry zamierzam wspomnieć w kolejnej części 🙂 Chyba większość świata nadal reaguje na to tak jak Ty… A teraz jeszcze płonie puszcza amazońska, więc kolejna tragedia 😦

      Dziękuję bardzo, staram się jak mogę 😉

  11. Świetny i ciekawy post, jak zawsze!🙂I znów się czegoś dzięki Tobie dowiedziałam🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: