Daily Archives: 1 września 2019

Z celtyckiego kalendarza: Lughnasadh i pewna bogini…

an Domhnach, an 1ú lá de Mheán Fómhair 2019

Dla porządku: poprzednia kartka

* * *

SIERPIEŃ I WRZESIEŃ

[31.VII-1 VIII;
1 VIII-21 IX;
Księżyc w nowiu 1.08.
oraz 30.08.
I kwadra od 6.09.]

Liczby oznaczają: 1. datę święta; 2. rozpiskę dwóch miesięcy na omawianej przez nas karcie kalendarza. Tak samo zrobię w kolejnej części cyklu.

* * *

Być może zauważyliście, że jakoś od 2-3 lat, w tym wiecznym kalendarzu przewijają się główne święta celtyckie. W niniejszej części kontynuujemy ten trend uroczystością, którą swego czasu Imć Wachmistrz ślicznie określił jako „celtyckie dożynki” – Lughnasadh.

O samej tej uroczystości (zarówno w jej ogólnoeuropejskim, jak i irlandzkim wariancie) pisałem już na Polance przed laty. Jeśli więc jesteście ciekawi tematu, zapraszam do przypomnienia sobie tych notek lub zapoznania się z nimi po raz pierwszy.

Tymczasem, przechodzimy do głównej ilustracji tegorocznej kartki. Dla mnie osobiście podwójnie zachwycającej. Z jednej strony jest tu w kalendarzu pięknie namalowana, z drugiej mogę Wam całkiem sporo o niej opowiedzieć w oparciu o własną wiedzę… 🙂

* * *

Widoczna powyżej, wywodząca się z kultury matriarchalnej Epona przedstawiana była jako piękna kobieta: czasem ubrana w długą szatę, kiedy indziej naga lub półnaga. Jej głowę okrywał zawój.

Jeżeli przedstawiana była na tronie, w ręce trzymała róg obfitości, owoce bądź kwitnącą gałąź jabłoni. Wszystkie te atrybuty w jakimś stopniu znalazły się na załączonej ilustracji. Razem z nieodłączną w tym kalendarzu, celtycką plecionką.

Wierzono, że bogini „dla niepoznaki”, często ukazywała się ludziom pod postacią pięknej klaczy. Stąd pochodzi nawet jej imię – od celtyckiego słowa oznaczającego klacz właśnie. Zresztą jej imię (napisane w stylu „plecionkowym”) widoczne jest w lewym górnym rogu karty.

Jako patronka jeźdźców, koni i wszelkich zawodów hippicznych, najczęściej ukazywana była w otoczeniu koni, źrebiąt lub sama jeżdżąca na koniu. Po nastaniu Chrześcijaństwa, te „funkcje” bogini przejął pewien znany święty, ale o tym innym razem… 😉

Istnieje wiele wizerunków Epony jadącej na koniu, obok którego biegnie źrebię. Na innych wizerunkach prowadzi ona dwa konie.

Zwierzę to miało wyjątkowe znaczenie w życiu Celtów, których przodkowie przybyli przecież z euroazjatyckich stepów.

U wszystkich ludów indoeuropejskich symbolizuje ono kult Słońca i najczęściej związane jest z bóstwem męskim. Tutaj jednak koń towarzyszy pradawnej bogini z kultury matriarchalnej, co jest pewnego rodzaju ewenementem.

* * *

Czczona w całej Europie: od Brytanii i (prawdopodobnie) Irlandii, po Bałkany. Od Ukrainy po Portugalię; w szczególności zaś wschodnia Galia oraz Germania.

Z całą pewnością bogini powszechnie oddawano cześć w najwcześniejszych dziejach Celtów, potem jej kult został wyparty przez męskich bogów solarnych.

Biedna Epona musiała cierpieć na swoiste „rozdwojenie jaźni” – Celtowie łączyli ją bowiem zarówno z kultem płodności (stąd przy niej konie i źrebięta) oraz macierzyństwa (na takich wyobrażeniach trzymała przy piersi niemowlę), ale też i śmierci.

Na podstawie jej odnalezionych wizerunków oraz zachowanych inskrypcji można przypuszczać, że nasza bohaterka pierwotnie była bóstwem lokalnym (odkryto około 30 bóstw lokalnych o podobnych do niej cechach, tylko różnych imionach), której kult stopniowo rozszerzył się na cały celtycki świat.

Ze względu na największą liczbę odkrytych tam wizerunków bogini, za centrum kultu Epony w Galii uważa się obszar między Loarą a Saoną: tereny plemienia Eduów.

Epona zaliczana jest do wąskiego grona barbarzyńskich (w sensie ludów mieszkających poza granicami cywilizacji rzymskiej) bóstw popularnych i szeroko czczonych również w Imperium Romanum, dokąd zawitała na przełomie er, po podboju Galii przez Rzym.

W Cesarstwie obchodzono jej święto 18 grudnia. W stajniach budowano dla niej wotywne kapliczki, które ozdabiano kwiatami. Rzymianie słusznie uważali Eponę za patronkę jeźdźców.

Szczególną popularnością cieszyła się wśród oddziałów rzymskiej jazdy, stacjonujących na terenie późniejszych Niderlandów.

Generalnie, ślady kultu Epony istniały w różnych miejscach na Kontynencie jeszcze w III wieku naszej ery.

* * *

Teraz tradycyjnie przechodzimy do kalendarzowych diagramów.

Święto Lughnasadh stanowiło u moich braci pożegnanie lata i przypada na granicy dojrzewania i żniw. Na granicy energii męskiej i żeńskiej, kiedy ta pierwsza zaczyna ustępować tej drugiej.

Kończy się powoli czas Światła i Ekspansji. Zamiast, jak dotychczas, kierować naszą uwagę na świat zewnętrzny, teraz na chwilę się zatrzymujemy.

* * *

Modlitwa na Lughnasadh: Składam dzięki Życiu oraz tej Wielkiej Tajemnicy, jaka za nim stoi. Dziękuję za obfite żniwa, do których przyczyniło się moje świadome zaangażowanie we wszelkie przejawy Życia, jakie spotkałem w tym roku na swojej drodze.

Myśl na Lughnasadh: Jak wyglądają moje własne żniwa? Jakie owoce i z jakich działań mogę dzisiaj zebrać? Co takiego w sobie, jakie umiejętności, udało mi się udoskonalić? 

* * *

Następna kartka z kalendarza: RÓWNONOC JESIENNA – WRZESIEŃ/PAŹDZIERNIK 2020.