Akcja ratunkowa w Knocklong.

an Luan, an 13ú lá de Bhealtaine 2019

Dla porządku, poprzednia część

Niniejszy wpis jest nieco dłuższy niż zwykle, ale nijak nie dało się go uczciwie podzielić.

Na przestrzeni tej oraz kilku następnych notek w tym cyklu, chciałbym Wam opowiedzieć o paru różnych wydarzeniach, jakie rozegrały się w czasie irlandzkiej Wojny o Niepodległość.

Zacznijmy od akcji ratunkowej, jaka miała miejsce 13 maja 1919 roku.

Wówczas to, Seán Hogan: członek Irlandzkiej Armii Republikańskiej (widoczny na zdjęciu powyżej, Google Graphics), został przez kilku towarzyszy broni odbity z rąk oficerów brytyjskich Królewskich Irlandzkich Sił Policyjnych (RIC).

Funkcjonariusze RIC jechali właśnie ze swoim więźniem pociągiem do Cork. Wszystko rozegrało się, kiedy pociąg zatrzymał się chwilowo na stacji w miasteczku Knocklong w hrabstwie Limerick.

Ciekaw jestem, czy Hogan potraktował ratunek jako prezent urodzinowy 🙂 Tamtego dnia bowiem obchodził osiemnaste urodziny.

* * *

Ze względu na swój udział we wcześniejszej akcji IRA w Soloheadbeg (o której wspomniałem w poprzedniej części), Seán Hogan stał się jedną z najbardziej poszukiwanych osób na Zielonej Wyspie. Gdyby pociąg dotarł do celu, nasz bohater mógł się spodziewać nawet plutonu egzekucyjnego.

Hogan oraz jego koledzy z 3. Brygady hrabstwa Tipperary (Séumas Robinson, Seán Treacy i Dan Breen) znani byli jako „Wielka Czwórka”.

Od początku wojny kilka miesięcy wcześniej, wszyscy oni musieli stale mieć się „na baczności”. Ciągle uciekali przed depczącymi im po piętach Brytyjczykami, którzy za ich pojmanie oferowali kusząco wysoką nagrodę.

„Wielka Czwórka” przez ostatnie trzy miesiące spała albo pod gołym niebem, albo w domach życzliwych Republikanów na terenie hrabstw Tipperary oraz Limerick.

Uznawszy, że należy im się mała odskocznia od takiego stresującego życia, mężczyźni udali się na lokalną potańcówkę w hrabstwie Tipperary.

Po kilku godzinach, Hogan poszedł się przespać do pobliskiego hotelu Meagher’s of Annfield, podczas gdy jego koledzy zatrzymali się w jednym z zaprzyjaźnionych domów. Hogana wyrwał ze snu okropny hałas – królewscy żołnierze urządzili nalot.

Seán skoczył na nogi, chwycił za broń i popędził na zaplecze budynku. Następnie wyskoczył przez tylne okno na podwórze, gdzie zauważyło go sześciu członków RIC. Wywiązała się bójka.

Chłopak został powalony na ziemię, rozbrojony i osadzony w miejscowych barakach. Stamtąd RIC miało przetransportować schwytanego do baraków w Thurles.

* * *

Dowiedziawszy się o sytuacji kolegi, Sean Treacy, Dan Breen i Séumas Robinson natychmiast przystąpili do układania planu ratunkowego.

Czterech innych członków IRA o nazwiskach O’Brien, Lynch, Scanlon oraz Foley pojechało przodem i zaczekało na przyjazd pociągu z Hoganem. Kiedy pociąg nadjechał, wszyscy weszli do środka, aby sprawdzić, w którym wagonie przetrzymywany jest ich kompan.

Odnaleźli go już w pierwszym, skutego kajdanami i trzymanego pod strażą czterech uzbrojonych po zęby oficerów RIC. Jeden z nich: konstabl Enright, przyłożył lufę pistoletu do skroni więźnia, jednak sam padł od strzału z broni O’Briena.

Od tego momentu w pociągu rozpętało się takie pandemonium, że nie podjąłem się tego tłumaczyć wprost z angielskiego oryginału.

W „telegraficznym skrócie”. Jeden funkcjonariusz RIC po mocnym ciosie w twarz broczył krwią ze złamanego nosa i został bezceremonialnie wyrzucony przez okno, a dla dowodzącego oddziałem RIC sierżanta Wallace’a była to już ostatnia potyczka w życiu…

Jeden z członków IRA miał przestrzelone płuco, drugi ranę szyi. Jedyny pozostały przy życiu oficer RIC zaczął w szale strzelać na oślep, raniąc pasażerów w sąsiednim wagonie, po czym uciekł z miejsca walki. Koniec końców, wiele osób zostało poważnie rannych.

* * *

Tymczasem wspomniany wyżej Lynch zabrał odbitego Seána Hogana do zaprzyjaźnionego rzeźnika, który wprawnym ruchem tasaka przeciął młodemu kajdany.

„Wielką Czwórkę” czym prędzej przerzucono do zachodniego Limericku [nie wiem czy chodzi o hrabstwo, czy o miasto – Celt], bowiem po ich wyczynach w Knocklong atmosfera zrobiła się nieco „gęsta”.

Brytyjczycy zwiększyli liczbę oficerów RIC oraz żołnierzy we wszystkich barakach; wrogie ekipy poszukiwawcze dokładnie przeczesywały tereny wokół miasteczka.

W ciągu kilku tygodni od tamtego wydarzenia, intensywne działania policyjne i wojskowe doprowadziły do aresztowania mnóstwa podejrzanych. Nie było wśród nich jednak żadnego z uczestników akcji ratunkowej.

* * *

Konsekwencją tamtych wydarzeń było śledztwo, które znalazło swój finał w sądzie w Kilmallock.

Brytyjski inspektor McLean nakazał świadkom z RIC nie odpowiadać na pytania ławników, lecz przedstawić śmierć królewskiego dowódcy i jego podwładnego jako „morderstwo z zimną krwią”.

Jeden z ławników, zapoznawszy się z niekorzystnymi dla IRA, policyjnymi protokołami, stwierdził wprost: „Po prostu chcecie przeforsować swoją wersję wydarzeń”.

Rozprawa nie poszła po myśli Brytyjczyków. Oskarżonych członków IRA ostatecznie uniewinniono.

Sędzia zaś dodatkowo potępił rząd brytyjski, który swoimi decyzjami nie tylko naraził życie funkcjonariuszy RIC, ale też wymusił aresztowanie niewinnych, porządnych obywateli.

* * *

Tymczasem, Hogan, Breen, Treacy i Robinson pojechali do Dublina, gdzie wspólnie z tamtejszymi bojownikami wzięli udział w paru atakach na Brytyjczyków we wczesnej fazie wojny.

Potem drogi przyjaciół nieco się rozeszły. Hogan i Robinson wrócili do Tipperary, by nadal walczyć w szeregach tamtejszej 3. Brygady, z kolei Breen i Treacy przez całą wojnę krążyli między Dublinem a Tipperary.

W październiku 1920, Treacy zginął w akcji w Dublinie.

O’Brien i Lynch musieli uciekać przed brytyjskim pościgiem. Przez jakiś czas walczyli w jednej z Samodzielnych Grup Operacyjnych 3. Brygady, nim powrócili do swojej macierzystej jednostki we wschodnim Limericku.

Brytyjczykom dali się we znaki również O’Brien i Scanlon. Ci dwaj spotkali się z „Wielką Czwórką” w Dublinie, po czym uciekli do Ameryki. W USA aktywnie starali się zdobyć wszelkiego rodzaju wsparcie dla irlandzkiej sprawy.

* * *

We wrześniu 1919 zostali aresztowani Ed Foley oraz Patrick Maher (chociaż ten drugi nie miał nic wspólnego z akcją ratunkową w Knocklong).

Po dwóch procesach cywilnych zostali w końcu skazani na śmierć w trzecim procesie, tym razem wojskowym.

Usilnie starano się o ich ułaskawienie. W obronie skazańców przemówił nawet ojciec zabitego sierżanta RIC, Wallace’a. Wszystkie te próby nie zdały się jednak na nic.

7 czerwca 1921 roku, Foleya i Mahera powieszono na terenie zakładu karnego Mountjoy.

Należą oni do tzw. „Zapomnianej Dziesiątki” osób, których szczątki od lat leżały pogrzebane pod celami tamtego więzienia.

Potrzeba było wieloletniej kampanii ze strony ich bliskich oraz innych środowisk, by ci ludzie po osiemdziesięciu latach od ostatniej egzekucji, w końcu doczekali się godnego pochówku.

14 października 2001 roku, wszystkim dziesięciu ofiarom z Mountjoy zorganizowano uroczysty, państwowy pogrzeb.

Patricka Mahera pochowano na cmentarzu w Ballylanders w hrabstwie Limerick. Ed Foley zaś spoczywa na dublińskim cmentarzu Glasnevin. 

* * *

Udana akcja w Knocklong niewyobrażalnie podniosła republikańskie morale na początku irlandzkiej Wojny o Niepodległość.

Wydarzenie to stało się ponadto inspiracją dla wielu popularnych ballad, śpiewanych zarówno wtedy, jak i dzisiaj, na całej Wyspie.

* * *

Ciąg dalszy cyklu nastąpi…

Reklamy

Posted on 13 Maj 2019, in BREATAINE MOIRE, Wojna o Niepodległość. Bookmark the permalink. 22 Komentarze.

  1. Bardzo ciekawy i pouczający wpis 🙂

  2. Kasia Dudziak

    Niesamowicie ciekawa postać Celcie. Ale ty masz wiedzę!!! Pozdrawiam serdecznie z Krakowa

    • Ja się często uczę różnych rzeczy na bieżąco słuchaj 🙂 O Hoganie nie wiedziałem w ogóle dopóki nie zacząłem szperać za szczegółami do tego cyklu.

  3. Fabuła godna filmu sensacyjnego! Poniekąd wiem dlaczego Polacy lubią Irlandczyków. Oni się lubią zabawić i bić jak Polacy! 🙂
    A ja mam prośbę o kilka ballad z tamtego okresu. Na pewno coś na youtubku jest! 🙂

  4. No patrz ile ciekawych rzeczy działo się 13 maja – pierwsze objawienie fatimskie, wypłynięcie z portu w Hamburgu transatlantyku „St. Louis” z ponad 900 pasażerami pochodzenia żydowskiego na pokładzie, zamach na Jana Pawła II, a teraz dowiaduję się o tej niezwykłej akcji ratunkowej. Historia potrafi zaskoczyć

  5. Super historia! Naprawdę dużo się dzięki Tobie dowiaduję, i wkręcam się w temat!🙂❤️

  6. Dzięki za kolejną ciekawą lekcję historii! 🙂
    Ostatnio rozmawiałem ze znajomym, który opowiedział mi o tym, jak w latach bodajże 80 Irlandczycy podkładali ładunki wybuchowe, po czym informowali o tym służby, aby ci zdążyli je rozbroić. Jeden ładunek wybuchł, bo budka, z której mieli zadzwonić nie działała. Z chęcią poczytałbym u Ciebie rozwinięcie tej sytuacji. 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: