Wszyscy prezydenci Królowej…I

an Satharn, an 7ú lá d’Eanáir 2017

Pod koniec obecnego miesiąca, do Białego Domu oficjalnie wprowadzi się świeżo wybrany, 45. już Prezydent Stanów Zjednoczonych: Donald Trump.

Wśród lawiny najróżniejszych artykułów na okoliczność, jakie jeszcze do teraz zalewają Internety, w oko wpadł mi jeden dłuższy ze strony RoyalCentral. Chcę go Wam teraz przybliżyć, dla lepszego ogarnięcia dzieląc na dwie części.

Chodzi o „Wyjątkowe relacje” (słowa Winstona Churchilla z 1946 roku) Wielkiej Brytanii z kolejnymi prezydentami.

Za czasów Jej Królewskiej Mości, władzę w Waszyngtonie obejmowało dotąd kilkunastu polityków. Teraz, do tego zacnego grona może dołączyć i Trump…

queen-and-trump

(Zdjęcie ze strony Royal Central)

* * *

Zacznijmy od Prezydenta nr 33: Harry’ego Trumana. Truman pojawił się w Gabinecie Owalnym w kwietniu 1945, kiedy obecna Monarchini była jeszcze następczynią tronu i księżną Edynburga. Tych dwoje spotkało się w listopadzie 1951. Elżbieta i Filip przybyli wówczas z wizytą do amerykańskiej stolicy.
Królowa zasiadła na tronie kiedy Truman kończył kadencję.

Na początku 1953, następcą Trumana został cieszący się dużą sympatią generał czasów II wojny – Dwight Eisenhower. W październiku tego samego roku, podczas swojej pierwszej królewskiej wizyty w USA, Ela spędziła z „Pierwszą Rodziną” cztery dni.
Ich drogi przecięły się znowu parę lat później w Kanadzie: stali obok siebie na królewskim jachcie, nadzorując ceremonię otwarcia szlaku wodnego na Rzece św. Wawrzyńca.
Wkrótce potem, Królowa listownie podesłała Eisenhowerowi obiecany przepis na drop scones, czyli szkockie racuchy 😀 Prezydent zasmakował w nich podczas swojej wcześniejszej wizyty na zamku Balmoral. 

W latach 1961-1963, Ameryką rządziła para jak z bajki – John F. Kennedy i jego żona, Jacqueline. 35., najmłodszy w historii Prezydent, poznał Elżbietę i Filipa w połowie 1961 roku, na bankiecie w Pałacu Buckingham.
Owe spotkanie wzbudziło szalone zainteresowanie światowych mediów. Sam Kennedy stwierdził później: „Zawsze będę miło wspominać tamten uroczy wieczór”.

22 listopada 1963, Kennedy zginął w zamachu w Teksasie. W ekspresowym tempie (bo jeszcze na pokładzie Air Force One) zaprzysiężony został jego zastępca: Lyndon B. Johnson. Rządzący przez 6 następnych lat Johnson był jedynym Prezydentem USA, który nigdy Królowej nie poznał.

Kolej na niesławnego Richarda Nixona. „Niesławnego”, bo jako jedyny Prezydent zrzekł się urzędu, i to w atmosferze afery. Nixon spotkał się z Królową tuż po swoim wyborze w 1969, podczas nieoficjalnej podróży do Wielkiej Brytanii. Na tę okoliczność, Elżbieta podarowała Nixonowi zdjęcie swoje i Filipa z odręczną dedykacją.
Prezydent był wtedy sam – ta podróż pojawiła się w planie dosłownie w ostatniej chwili, więc Pierwsza Dama Pat Nixon nie miała czasu odpowiednio się przygotować.
Panie nadrobiły zaległości towarzyskie w październiku 1970, w czasie kolejnej wizyty Nixona na Wyspach.

Gerald Ford i jego żona Betty mieszkali w Białym Domu od 1973 do 1977. Ford poznał JKM w 1976, przy okazji obchodów 200-lecia państwowości USA, które władczyni zaszczyciła swoją obecnością. Na kilka godzin przed oficjalną kolacją pogoda nie dopisywała. We wspomnieniach Betty Ford był to dzień gwałtownej ulewy, burzy i błyskawic.
Co zrozumiałe, Para Prezydencka była bardzo z tego powodu zdenerwowana – mogło to wszak przekreślić od dawna ustalone plany. Ale Królowa ponoć nic sobie z pogody nie robiła. Betty Ford wspomina ją jako kobietę serdeczną i pełną gracji.

Ostatnim Prezydentem, o którym napiszę w tej części, jest Jimmy Carter. Sprawujący władzę w latach 1977-1981 Carter i Pierwsza Dama Rosalynn poznali Elżbietę II w 1977, po przyjęciu zaproszenia do Londynu.
Prezydent w imieniu Rodaków podziękował Elce za jej wcześniejszą obecność na dwusetnych „urodzinach” kraju. Królowa odrzekła z uśmiechem, że było to jedno z najgorętszych powitań, jakie kiedykolwiek otrzymała.

* * *

W kolejnej części przyjrzymy się relacjom Królowej z Prezydentami od Reagana do Obamy.

Ciąg dalszy nastąpi…

Advertisements

Posted on 7 stycznia 2017, in Breataine Moire, Historia and tagged . Bookmark the permalink. 30 komentarzy.

  1. Bardzo lekko i przyjemnie podana historia która zawsze o coś nas wzbogaca . Mnie o przypadek Lyndona B . Johnsona . Poczekam na część dalszą a teraz dziękuję i serdeczności przesyłam – Eliza F.

    • Bardzo lubię, kiedy moim czytelnikom udaje się coś wynieść dla siebie z moich notek 🙂

      Część druga w produkcji.

      Pozdrawiam Cię gorąco Elizko i bardzo dziękuję 🙂

  2. szczur z loch ness

    Niby fakty znane i oczywiste, bo głowy państw utrzymują przecież kontakty i to nie tylko z przyczyn towarzyskich. Jednak podane w sposób szczególny, bo od strony Wielkiej Brytanii, chyba nie miały jak dotychczas odrębnej publikacji. Szkoda jedynie, że jest to tylko faktografia, kto zajrzał do Londynu, bo zapewne każda taka wizyta obfitowała w jakieś ustalenia i spotkania nie tylko z Królową, etc.
    Pozdrawiam z Krainy Loch Ness
    🙂

  3. Trudno mi sobie wyobrazić stosunki Trumpa i królowej Elżbiety. No nic, pożyjemy, zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam Cię Celcie

    • Twój komentarz Karolinko posłuży mi jako dobry wstęp do pewnego osobnego postu, nad którym pracuję 🙂 Bo faktycznie między Trumpem a Windsorami może nie być wcale tak różowo, jak to opisuję pod koniec części drugiej…

      • Powiem tak – wątpię, aby się „dogadali”. Chociaż czy Trumpowi naprawdę będzie zależeć na sympatyzowaniu z Anglią? Bardziej będzie dbał o dobre koniunktywy z Rosją 🙂

        • Twoje obawy mają solidne uzasadnienie 😉 Ale dojdziemy do tego w osobnym poście.

          Póki co została nam jeszcze druga część tej notki…ale ja muszę najpierw wyzdrowieć 🙂

  4. Przyda mi się, jak będę próbował zabłysnąć przy wyrabianiu paszportu angielskiego. 😉

  5. Pewne rzeczy po prostu się nie zmieniają, pewne osoby też nie;) Zastanawiam się, jak będzie wyglądało spotkanie Królowej z nowym prezydentem USA – podejrzewam, że bez wpadki się nie obejdzie;)
    pozdrawiam serdecznie!

  6. Dreptak Zenon

    W zasadzie nic lepszego nie mogło się stać dla Anglii niż wywalczenie niepodległości przez byłe kolonie. Trudno Koronie było się z tym pogodzić, ale przecież przyszły dwie światowe wojny i ramie w ramie stanęło najpotężniejsze państwo świata. Mentalnie i kulturowo wcale te dwa państwa tak daleko od siebie nie odeszły, a interesy ich na tyle nie podzieliły, żeby skoczyły sobie wzajemnie do oczu. 🙂

  7. Muszę to wieczorem na spokojnie przeczytać, bo teraz jakoś już nie przyswajam informacji i myślę co na obiad zrobić 🙂
    Przepraszam Cię za głupawe komentarze trolli u mnie, jako gospodyni czuję się odpowiedzialna za to, co się tam dzieje. Już je usunęłam.
    I dziękuję Ci za ciepłe słowa :* Jesteś super 🙂

    • Proszę bardzo 🙂 Po to są przyjaciele…

      I nie masz za co przepraszać – trolle są niestety nieodłącznym elementem blogowej rzeczywistości…

      Ściskam gorąco! :*

  8. Tu zawsze coś znajdę, czego nie wiedziałam, a więc mogę się uczyć, znaleźć ciekawostki i za to szacun.
    Serdecznie pozdrawiam.

  9. 1. Nic nie piszę, bo w kółko odśnieżam parking. Co odkopię auto, to znowu śnieg napada. Zaczynam mieć tego dość, bo moje plecy bardzo żywo protestują. Jestem za globalnym ociepleniem całą duszą.
    2. Z przyjemnością przeczytam część drugą.
    Pozdrawiam

    • Mój Tata łączy się z Tobą w bólu. Ten sam problem i u mnie.

      2. Druga część będzie, tylko muszę dojść do siebie najpierw.

    • Dreptak Zenon

      Ciesz się Vulpianie, że nie masz do odśnieżenia kilku bloków, z chodnikami, schodami, klatkami schodowymi i altanami śmietnikowymi. Ja parę lat pracowałem jako tzw. „gospodarz” i powiem ci, że czasami to nieźle dawało w kość. Z drugiej strony robota łatwa, zdrowa i tylko czasami stresująca. 🙂

  10. Jak zwykle potrafisz każdego zainteresować, zastanowiło mnie, ile czasu potrzeba by przygotować sie na spotkanie z królową?

  11. Celcie mój drogi , zaglądam co tam u królowej a tu posucha . Jedyna przyjemność to ,że tyle osób lubianych i znajomych zleciało się na polankę w tym samym celu co i ja – pozdrawiam Cię serdecznie ,trzymaj się zdrowo i pisz – Eliza F.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: