2017, proszę, bądź dla nas dobry…

an Domnach, an 1ú lá d’Eanáir 2017

W temacie tej notki zawiera się właściwie cała jej istota.

Wigilia. Z Rodzicami, u Cioci Halinki i Wujka Ryśka, z Agą, Marcinem, Juleczką i Martą. Ania tym razem spędzała Wigilię u teściów.
Na zdjęciu uśmiechnięta Busia spoglądająca z wysokości – zarówno z wysokości półki, jak i z Wysokości Nieba. Jej fizyczna nieobecność była i jest nadal równie mocno odczuwalna, co Jej duchowa i uczuciowa obecność.

Chociaż wszystko przesiąknięte smutkiem, to jednak był śmiech, były wspomnienia, kolędy zewsząd płynące, prezenty i wzruszenia.

Był przepyszny barszczyk, kapustka i paluszki rybne, kompot z suszek i pierogi. Było przystrajanie choinki, właściwie dwóch choinek, niewielkich: jednej w dużym pokoju, a drugiej tu u mnie. Wciąż jeszcze są. Tak samo jak kolorowe światełka u mnie w pokoju.

Po Wigilii jak zwykle wzruszająca Pasterka z Franciszkiem w Watykanie. Papież mówił, że Nowo narodzony Jezus przyszedł na świat w Betlejem („Domu Chleba”) i sam stał się Chlebem. Zresztą zawsze jest to podkreślane w liturgii.
W charakterystyczny dla siebie sposób, Ojciec Święty poruszył kwestię najuboższych i dzieci, przychodzących na świat w „nędznych żłóbkach godności” i często trzymających w rękach broń zamiast zabawek. Mocne.

A’propos prezentów. Po 6.12., nie spodziewałem się już pod choinką niczego w sumie. Ale Dobro działa 🙂

Dostałem piękny komplet dwustronnej pościeli z Gwiezdnych Wojen VII: Przebudzenia Mocy! Po jednej stronie: Kylo Ren, szturmowcy i kapitan Phasma. Po drugiej: Han, Chewie, Rey, Poe oraz droidy: C3PO, BB-8 i R2D2…

Kolejnym prezentem jest sztuka teatralna pod tytułem (Nie)święci, wydana jakiś czas temu przez moją wrażliwą i utalentowaną przyjaciółkę, Dorotę. Przysłany mi egzemplarz opatrzyła wzruszającą, odręczną dedykacją.
W kawiarni „Pod Złotym Cielcem” następuje konfrontacja dwóch skrajnie różnych światopoglądów. Grupka świętych (między innymi św. Ambroży z Mediolanu, bł. Aniela Salawa, czy bł. Piotr Frassati) wraca na Ziemię i natyka się na wojującą feministkę, polityka oraz homoseksualistę…
Polecam gorąco! Po dalsze szczegóły, jak i możliwość nabycia tego dziełka, odsyłam TUTAJ.

Był wysyp świątecznych kartek i życzeń, jakie różnymi drogami otrzymałem.

* * *

Sylwestra spędziłem tak, jak już od paru lat – w przyjemnym towarzystwie Bliskich, przetykanym muzyką oraz filmami i koncertami w telewizji.

Tym razem w domu został Tata, bo Mama niestety miała noc. Internetowo i telefonicznie aż do Północy towarzyszyła mi niezawodna ekipa, za której obecność (wszystkim razem i każdemu z osobna) z całego serca dziękuję.

Elaine i Arvenka: dwie cudowne Elfki towarzyszące mi od lat; podobnie przy mnie od lat Ukochana Siostra Margot; Sharon – moja była Mistrzyni z Jedi Order; dwaj obecni jego członkowie: Sheell oraz Daimien; moja Czytelniczka ze Szkocji – Natalka; jak też mój przyjaciel Wawrzyniec i jego urocza żona Beatka. Przez FB wpadło poza tym paru znajomych i Bliskich, między innymi Myshka z kieliszkiem szampana…

Do tego piękne fajerwerki za oknem. Rozbłyski złote i niebieskie, czerwone i zielone, białe i pomarańczowe. W tym roku puszczali tu petardy w sposób dosyć zrównoważony – nie było takiej masywnej kanonady, ale pomiędzy kolejnymi salwami były przerwy.

Ogółem trochę przyjemnie, a trochę przykro i smutno. Taki balans na sam koniec roku. 

* * *

Przejdźmy do spraw blogowych.

Zdążyliście już pewnie zauważyć rozwijaną listę, po prawej stronie, pod wyszukiwarką. Można z niej wybrać sobie jeden ze 103 języków, na jaki Google może automatycznie przetłumaczyć Waszego bloga.
Z perspektywy tłumacza, korzystanie z Google Translate to stąpanie po bardzo niepewnym gruncie, jako że nie zawsze wszystko jest tłumaczone, a jeśli już to przeważnie niezbyt dokładnie albo zbyt dosłownie. Na co dzień nie polecam.
Niemniej jednak paru zagranicznych przyjaciół już to tutaj wypróbowało i wiem, że sedno posta jest dla nich zrozumiałe.
Z perspektywy blogera mającego czytelników, którzy nie znają polskiego, jest to pewne ułatwienie w redagowaniu dwujęzycznych postów na fanpage’u: nie trzeba wszystkiego pisać od zera. Tylko poprawić tu i tam.
Ponadto, osobiście mam frajdę próbując czytać Bloga w różnych językach – zwłaszcza po irlandzku i walijsku 😀

W minionym już 2016 rozpoczęliśmy tu dwa ważne cykle: o Powstaniu Wielkanocnym 1916 oraz podboju Anglii przez Normanów w 1066. Z tego pierwszego zostały nam jeszcze cztery części do omówienia, z drugiego zaś dwie.
Na tych dwóch rzeczach przede wszystkim się skupimy. Chciałbym je pokończyć najpóźniej do października. W tej ramie czasowej minie w kwietniu rok od rozpoczęcia cyklu powstańczego oraz w październiku rok od rozpoczęcia cyklu normańskiego (Hastings).

Poza tym, planuję w październiku powrót na studia, więc moja bytność na blogu ulegnie drastycznemu skróceniu.

Przewiduję następną kartkę z celtyckiego kalendarza (w maju). Jeżeli starczy mi czasu, odwiedzimy kolejną historyczną prowincję Irlandii.

Tradycyjnie już, postaram się przygotować dla Was coś Świętopatrykowego na 17 marca. Zobaczymy.

W tutejszej gablotce z nagrodami znajdziecie kolejne wyróżnienie. W listopadzie z rąk Malinki przyjąłem bowiem Order Życzliwego Bratka – dla osób z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Nie jestem pewien, w jakim stopniu posiadam obie te cechy, ale gorąco dziękuję! 🙂

Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na pewien ciekawy projekt, który za sprawą Kuzynki Martyny wpadł mi w oko: One Little Word 2017

W lutym, w ramach Urodzin Polanki, kontynuować będziemy jej zeszłoroczny Jubileusz, którego właściwe obchody przypadają właśnie W TYM roku, a nie jak błędnie wyliczyłem, w zeszłym. Mea culpa, wybaczcie.

W międzyczasie, może uda się zorganizować, planowane od paru miesięcy, trzy audycje na Radiu Pełnosprytni: w styczniu, lutym i marcu. Trzymajcie kciuki!

2017 zapowiada się nadzwyczaj interesująco także pod względem filmowym, ale o tym może w osobnej notce…

* * *

U progu Nowego Roku, pragnę Wam polecić nowe, ciekawe linki (głównie blogi), wyszperane w różnych rejonach Internetów…

Przez wspólnych blogowych znajomych, zawędrowałem do Bexy Lemon, zwanej BeLą. W swoim internetowym garnku pichci ona przepyszne dania dla duszy i rozumu, złożone z muzyki, obrazów i własnych przemyśleń. Poczułem się u Niej tak samo, jak po pierwszej wizycie u xbw. Słusznie ktoś o BeLi powiedział: „intelektualna elita”.

Jak się okazało, Niewinny Czarodziej na wsi wcale nie jest taki niewinny. Wystarczy bowiem zawitać do Niego raz, aby po kilku postach być zaczarowanym Jego refleksyjnym, obrazowym i romantycznym stylem…

Dzieciaki i wiatraki to interesujący blog, dokumentujący perypetie pewnej sympatycznej rodzinki, żyjącej w Holandii 🙂

Tolknięty Blog prowadzony jest przez Ryszarda Derdzińskiego: admina portalu Elendilion. Owy blog dotyczy wszystkiego, co ma jakikolwiek związek z Tolkienem oraz tym, co było dla Mistrza ważne – Jego praca naukowa, dzieła, lingwistyka, historia, pochodzenie Jego rodziny, Jego wiara, filozofia…
Bezdenna studnia ciekawostek dla wszystkich pasjonatów J.R.R. Tolkiena 🙂

Do grona tutejszych zespołów tańca celtycko-irlandzkiego dołączyła działająca od 2004 roku grupa z Torunia: Avalon

* * *

Witając 2016, napisałem, że zapewne przyniesie on po troszę wszystkiego – śmiechu, łez, nadziei, pracy, bólu, niespodzianek dobrych i złych. Takie jest Życie po prostu.

Gdybym wszakże rok temu wiedział, że te moje słowa sprawdzą się z TAKĄ MOCĄ, na pewno siedziałbym cicho.

Dawno już tak bardzo nie bałem się tego, co może przynieść Nowy Rok. Nic więc nie mówię. Ponawiam tylko w cichości serca apel zawarty w tytule notki.

Jak zwykle serdecznie życzę Wam, Kochani:

Athbhliain faoi Mhaise Daoibh! 🙂

Reklamy

Posted on 1 stycznia 2017, in Éire, Breataine Moire, Englaland, Polecane/Polankowe, Życie Celta. Bookmark the permalink. 54 Komentarze.

  1. Ech, niechże będzie łaskawszy ten 2017, niechże będzie…

  2. Klik dobry:)
    Ja w tym roku swoich marzeń nie spełnię, bo ustawowo mi to uniemożliwiono. Dołączam się więc do tytułowej prośby. Im głośniej i więcej osób ją wypowie, tym bardziej będzie słyszalna.

    Życzę wszystkiego dobrego i noworocznie pozdrawiam.

    • Jejku… Jak Ci to uniemożliwili? 😦 Przykro mi… Może jednak uda się chociaż jedno, maleńkie marzenie spełnić? Bądź dobrej myśli…

      Co do tej prośby, mam nadzieję, że masz rację 🙂

      Szczęśliwego 2017 alEllu 🙂

  3. Piter, nigdy nie wolno nam tracić nadziei… Trzeba ją mieć do końca. Niech będzie dobry :*

    • Niby racja, że nadzieję zawsze mieć trzeba… Ale bywają okresy, że nie ma skąd tej nadziei wziąć…

      Dziękuję. I za wczoraj i za dzisiaj 🙂

      Niech będzie dobry…

  4. 1. Studia. No i bardzo się z tej Twojej decyzji ucieszyłem.
    2. 2017. Pewnie nie będzie aż tak dobry, jak tego byśmy chcieli. Boję się, że szczucie jednych na drugich może dać zły wynik i będziemy świadkami burzliwych niepokojów. Ale to (1) głównie w Warszawie, (2) rząd wydaje się robić wiele, żeby do tego doprowadzić.
    Pozdrawiam

    • 1. Dziękuję bardzo Vulpianie… Do października jeszcze kawał czasu, zobaczymy, co z tego wyniknie.
      2. Obawiam się, że masz rację, zwłaszcza jeśli chodzi o to, co wyczyniają na Wiejskiej. Ale tak jak wspomniałem już wyżej, nadzieję zawsze mieć trzeba.

      Samych Najlepszości, Przyjacielu! Dla Ciebie i Twoich Bliskich 🙂

  5. Dreptak Zenon

    Szczęśliwego Nowego! 🙂
    Czasami sobie myślę, niech będzie co ma być!
    Miło, że doceniłeś tę dwójkę dość szczególnych blogerów. Bez wątpienia mają niezwykły talent i tworzą specyficzną atmosferę.
    Wielka szkoda, że tak rzadko pokazują się u innych.

    • Szczęśliwego, Kneziu! 🙂

      Mam nadzieję, że niezależnie od wszystkiego, przeważać będzie Dobro…

      Ja umiem docenić niezwykłość… Na Polance jakoś nigdy „miernot” nie było, z czego bardzo jestem dumny 🙂

  6. szczur z loch ness

    Jak głosi królewskie orędzie to co ma być to będzie 🙂 Myślę, że nie będzie źle. Zwłaszcza ucieszył mnie zamiar powrotu na Uczelnię. Zatem trzymam kciuki za wszystkie zamierzenia, a niezmiennie pozytywnymi myślami odganiam to co niekorzystne.
    Wiele Szczęścia i Radości w 2017 r., najogólniej mówiąc.
    Pozdrawiam serdecznie z Krainy Loch Ness 🙂

    • Samych Najlepszości Szczurku i natchnienia do pisania notek 🙂

      Bardzo chciałbym, aby dla odmiany było dobrze… Pod każdym względem. Albo przynajmniej w większości…

      Niezmiennie wdzięczny jestem za te Twoje dobre myśli 🙂

  7. Wszystkiego dobrego Celcie w Nowym Roku, niech będzie po myśli i niech się plany ziszczają a marzenia spełniają ! 🙂

    • Dzięki Dudi! 🙂 Wszystkiego spokojnego, zdrowego dla Ciebie też 🙂 Planów praktycznie nie robię – tyle, co tu na bloga. Plany na życie w tym roku boję się robić…

  8. Eliza F. Życzę Ci Celcie żeby wszystko co najlepsze było Twoim udziałem a plany i marzenia się spełniły -serdecznie pozdrawiam 🙂

  9. Papież Franciszek tradycyjnie powiedział o ważnych sprawach prostym, zrozumiałym dla wszystkich językiem.
    Celcie, wszystkiego co najlepsze w tym nowym roku! Spełnienia marzeń, jak najmniej przykrych zdarzeń. I abyś dalej wprowadzał nas tutaj w kulturę celtycką

    • Dziękuję bardzo 🙂 Oby się Twoje słowa ziściły…

      A ja Tobie serdecznie życzę zdrowia, sił do walki z codziennością, spokoju, spełnienia marzeń i Bożego błogosławieństwa każdego dnia 🙂

      A w kulturę celtycką będę wprowadzać tutaj dopóty, dopóki starczy mi natchnienia i materiałów 🙂

  10. Witaj Celcie, to niechaj starcza Ci i natchnienia i materiałów do prowadzenia bloga, bo i ja chętnie „posmakuję” kultury celtyckiej:) Dziękuję z całego serca za zauważenie mojego bloga (blogaska raczej, czy blogasiątka). Twoje wyróżnienie to dla mnie zaszczyt i miły prezent noworoczny.
    Pięknie spędziłeś święta. Mądre słowa Franciszka, obyśmy tylko my i ich słuchali. Powodzenia na studiach, spokoju i wszystkiego, czego Ci najbardziej potrzeba w tym Nowym Roku. Oby był dla nas dobry – dołączę się do Twojej prośby…

    • Cieszę się ogromnie, że mogłem Ci taki prezent u początku roku sprawić 🙂

      A Święta istotnie pięknie, chociaż bardzo smutno – kilka miesięcy temu odeszła Busia, moja ukochana Babcia 😦 Nagle i dosyć boleśnie…

      Oby jak najwięcej osób dołączyło się do prośby. Może 2017 będzie wówczas łaskaw wysłuchać..

      • Och, przykro mi z powodu Busi… Na pewno bardzo brakowało Wam Jej obecności przy świątecznym stole. Pierwsze święta po stracie ukochanej, bliskiej osoby ponoć są najtrudniejsze…

        • Dziękuję Ci bardzo! Owszem, brakowało i brakuje do tej pory okropnie… To dopiero niecałe 5 miesięcy… 😦

          Ja słyszałem, że cały pierwszy rok po stracie jest nie do wytrzymania. Jak na razie się sprawdza… Ale wiem, że Busi jest dobrze tam u Góry. Śniła mi się…

  11. Celcie Najmilszy!!!
    Jako wchodząca w dorosłe życie dziewczynka /przypominam, że wspólnie obliczyliśmy, źe mam zaledwie 15 lat/ życzę Ci aby Ci się spełniło wszystko co sobie zaplanowałeś i zamarzyłeś.
    Najlepszego z dotychczasowych – Szczęśliwego Nowego 2017 Roku.
    🙂
    A ten Twój tekst jest wyjątkowo piękny i wzruszający…
    🙂

  12. Drogi Przyjacielu,
    Zyczę, by jednak ten nadchodzący rok przyniósł samo dobro, dużo miłości, nowych przyjaciół, wielu wzruszeń i zieloności ukochanej Irlandii.

  13. Celcie drogi, każdy rok niesie wydarzenia i sprawy o różnym zabarwieniu, ale ja życzę Tobie tylko tych radosnych 😀
    NAJLEPSZEGO od wszystkich z mojego otoczenia, Taco nie wyłączając… 🙂

  14. Będzie dobry 🙂 Ściskam mocno!

  15. Rok jaki będzie w 90 % zależy od nas, to my go kształtujemy.
    Jeżeli chodzi o tłumaczenia googlowskie, to dla prowadzącego blog jest to niezmierzona korzyść i ułatwienie. Mogę sobie poczytać po węgiersku, chińsku czy hindi rzeczy mnie interesujące. Co z tego, że z błędami, co z tego, że część niezrozumiała, ale np. notki dotyczące pewnych tematów w Wikipedii są w innych językach o wiele obszerniejsze. Korzystam bardzo często. I w generaliach wiem o co biega.
    To będziesz spał z Gwiezdnymi Wojnami, to ja już wolałbym z Daisy Ridley.
    „Witając 2016, napisałem, że zapewne przyniesie on po trochu wszystkiego – śmiechu, łez, nadziei, pracy, bólu, niespodzianek dobrych i złych. Takie jest Życie po prostu. Gdybym wszakże rok temu wiedział, że te moje słowa sprawdzą się z TAKĄ MOCĄ, na pewno siedziałbym cicho” – zaręczam Ci, że każdy rok jest taki sam pod względem emocji, w każdym roku ktoś umiera i ktoś się rodzi, są chwile wesołe, i smutne. I nie trzeba być do tego Avallac’hem, tak że się nie przejmuj swoimi przepowiedniami.

    • Z tym rokiem może i masz rację… Ale ja w życiu nie chciałem stracić ani Busi ani pracy… Ani żeby tyle znakomitosci odeszło…

      Masz też rację, jeśli chodzi o to, co napisałeś na końcu – tylko kurcze, troszkę mnie to przeraziło….

      Co do Wikipedii i obszerniejszych wersji, ja też najczęściej tak robię, jeśli np. szukam czegoś do notki 🙂

      Pozdrawiam Cię gorąco Przyjacielu 🙂

      • Koszmarny błąd zdarzył mi się pod koniec komentarza, winno być: „tak że się NIE przejmuj swoimi przepowiedniami’.
        Ponieważ nie zaprotestowałeś, to znaczy że zgadzasz się, że Ty śpisz z Gwiezdnymi Wojnami, a ja z Daisy Ridley 😀

  16. Celcie!!!!! Jesteś dla mnie pozytywną energią , / jest to egoistyczne, ale… / , więc olbrzymiej siły i TRWAJ, TRWAJ, TRWAJ………

  17. Przecież Google translate jest na zasadzie kali chcieć, kali mówić… Nie szkoda Ci energii na ten zabieg?
    Najlepszego na nie nowy już rok.

    • Może i już nie tak stricte „Nowy”, ale wciąż jeszcze całkiem świeży… 🙂 Dziękuję ogromnie! Tobie też dużo szczęścia, spokoju i spełnienia marzeń na te kolejne 300+ dni 🙂 Co do Google Translate – wiem o tym, pewnie. Na razie robię posty tak jak dawniej, ale jeśli kiedykolwiek braknie mi czasu na pisanie wszystkiego od podstaw, będzie to dobre koło ratunkowe 🙂

      • Koło ratunkowe, w jakim sensie?

        • W takim, jak napisałem w notce – oszczędność czasu w pisaniu posta od zera. Post będzie już gotowy, tylko go poprawić gdzieniegdzie 🙂

          • Nie wiem ja w to nie wierzę, rozleniwia i przyzwyczaja do błędów, a czytając wpis po raz któryś i tak możemy go ulepszyć, nie trzeba przecież pisać na akord, lepiej rzadziej, a lepiej, ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam, dzięki za życzenia.

            • Proszę bardzo 🙂

              U mnie nigdy nie było czegoś takiego jak „akord” – piszę kiedy mam czas, materiały i wenę. Zawsze tak będzie 🙂 Dziękuję, że dzielisz się ze mną swoimi obawami, ale możesz być spokojna 🙂

              • To nie jest obawa, tylko moje spostrzeżenie, nie mam się czego obawiać, w końcu to Twój blog, ja mogę wyrazić swoją opinię, opcjonalnie, albo przestać tu bywać, reszta jest w Twojej gestii. 😀

              • Zawsze ceniłem sobie opinie moich Czytelników, dziękuję, że się dzielisz swoją 🙂 Dziękuję też za to, że jesteś i przychodzisz 🙂 Każdy czytelnik, każdy komentarz mnie cieszy 🙂 Nie chcę nikogo stracić, więc mam nadzieję, że nadal będziesz tu przychodzić…

  18. Oj, niech będzie dobry ten 2017. Tyle zmian w życiu mnie czeka, więc niech chociaż on mi odpuści. 😀 Powodzenia Celcie w 2017! Niech będzie lekki, miły i przyjemny dla nas wszystkich!

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: