Okołoświątecznie.

an Mháirt, an 6ú lá de mhí na Nollag 2016

Niniejszą notkę pragnę zacząć od serdecznych życzeń, kierowanych do dzisiejszego Jubilata, a mojego Szwagra i dobrego przyjaciela o ciepłym radiowym głosie – Renusia (w załączeniu bliska jego sercu piosenka).
Wszystkiego Najlepszego! Zdrowia, szczęścia, pomyślności, pociechy z Pociechy oraz z Paulinki 😉 Oby nigdy nie zabrakło Ci weny i widoków do robienia zdjęć, oby uśmiech codziennie gościł na Twojej twarzy, a radość i spokój w sercu. Spełnienia wszystkich marzeń! 
Swoje urodziny obchodzi też dzisiaj moja kochana przyjaciółka z liceum: Marta, którą również serdecznie ściskam! Bądź zawsze taka śliczna, wrażliwa i uśmiechnięta jak teraz. Rozwijaj się i spełniaj jako psycholog. Niech Ci się darzy, co tylko sobie wymarzysz! 

* * *

Co poza tym? Życie pędzi w swoim tempie, które to tempo trudno sklasyfikować – raz jest wolne, a raz pędzi jak bolid Formuły 1… Ale to akurat dobrze teraz, bo jest co robić i zewsząd zasypywany jestem Dobrem pod różnymi postaciami. 

A to pomaganie Mamie na uczelni, a to dobre jedzonko, a to nowe notki powstające za kulisami, a to materiały powoli zbierane na przyszłe audycje radiowe (na przykład to)…

Wcześniejsze prezenty Mikołajkowe w postaci dwóch płyt DVD – Epoka Lodowcowa: Mocne uderzenie (Maniek, Sid, Diego i reszta zwariowanej paczki tym razem wybiorą się w Kosmos), oraz poszukiwany i upragniony od jakiegoś czasu X-Men: Przeszłość, która nadejdzie… 

W radiu usłyszałem Last Christmas…co roku powtarzam, że dla mnie ta piosenka oficjalnie otwiera sezon świąteczny i nigdy mi się nie znudzi. Zawsze bowiem przywodzi mi ona na myśl Panią Beatę – moją anglistkę z liceum, świetną przyjaciółkę (a nie o wielu nauczycielach uczniowie mogą coś takiego powiedzieć) i poniekąd inspiratorkę tego Bloga. 

Na przesyt świątecznych reklam puszczanych w mediach OD POCZĄTKU LISTOPADA, a zatruwających atmosferę Adwentu, czyli pięknego oczekiwania na Święta i Narodziny Chrystusa, jak zwykle spuszczę zasłonę milczenia – inaczej zaleję mnie krew.

Jedyną reklamą w temacie, której zdecydowanie za wczesna emisja mi nie przeszkadza, jest ta z Miśkiem z Plusha („Plush! Masz rozmach!”). Do miśków wszelakich zawsze miałem wielką słabość… 

* * *

A’propos misiów… Kilka lat temu głośno było o wielkim pożarze w australijskim buszu. Wówczas to świat obiegło wzruszające zdjęcie strażaka, który uratował z pożogi niedźwiadka koalę i dał mu wodę…

Pragnę teraz zwrócić Waszą uwagę na pewnego wyjątkowego Misia Koalę, który bardzo potrzebuje otuchy, życzliwości i wszelkiego możliwego wsparcia. Nieraz już przekonałem się, że Moi Kochani Czytelnicy mają wielkie serca i nie są obojętni na niedolę innych – zwłaszcza osób niepełnosprawnych, tak bliskich mojemu sercu. Liczę, że i tym razem się na Was nie zawiodę.

Jeżeli ktoś zechciałby pomóc temu dzielnemu Misiowi, wszelkie szczegóły znajdzie TUTAJ. Zalinkowaną notkę przeniosę też na jakiś czas na szczyt Ciekawych Stron. Zobaczy ją każdy, kto przewinie Bloga w dół.

Pomagajmy jak możemy, liczy się każdy gest. I każdy prędzej czy później wróci do nas po wielokroć… 

* * *

Wszechobecne Dobro ma też postać nowych, ciekawych stron i filmików na YouTube, z których część chciałbym polecić Waszej uwadze w tutejszych Ciekawych Stronach, po prawej na dole. Dwie pierwsze strony mają ze sobą sporo wspólnego, różnica tylko taka, że jedna jest po polsku, a druga po angielsku.

Kawerna.pl to „portal pisarsko-fantazyjny” zajmujący się szeroko pojętą fantastyką polską i zagraniczną.
Autorzy strony na bieżąco śledzą nowości na rynku filmowym i wydawniczym pod tym kątem. Recenzje gier, książek i filmów fantastycznych, forum dyskusyjne, najnowsze newsy… 

Nerdist.com to strona dla tak zwanych geeków (pasjonatów popkultury i fantastyki naukowej), która także zajmuje się fantastyką. Robi to z dużą dozą humoru, a czasami nawet naukowego zacięcia (na przykład wyjaśniając, czy miecz Kylo Rena z siódmych Gwiezdnych Wojen mógłby zniszczyć teoretycznie niezniszczalną tarczę Kapitana Ameryki).
Podobnie jak kawerna.pl, Nerdist.com serwuje odwiedzającym sporo recenzji, zapowiedzi i ciekawostek ze świata książek, gier oraz filmów.

Warto zainteresować się polskim portalem książkowym: Niestatystyczny.pl. Jego nazwa pochodzi od prowadzonych regularnie badań statystycznych, z których wyłania się smutny wniosek, jakoby znacząca większość Polaków nie przeczytała w ciągu roku ani jednej książki.  
Mnie osobiście coś takiego nie mieści się w głowie. Ale też i z tego, co się orientuję, z roku na rok jest w tym względzie coraz lepiej i to jest powód do radości. 
Na samym zaś portalu znaleźć można najświeższe wieści z czytelniczego świata, recenzje, dyskusje oraz konkursy. Polecam. 

Posłuchajcie, co wpadło mi w ucho: tutaj i tutaj. Piękne widoczki i kojąca muzyczka… Ciągle szperam za takimi rzeczami, gdyż po pierwsze: zwyczajnie lubię takie klimaty, a po drugie: ciągle odczuwam niedostatek takiego właśnie rodzaju spokoju, zwłaszcza po wydarzeniach ostatnich paru miesięcy…

* * *

Tak za oknem, jak i tu na Polance od jakiegoś czasu pięknie prószy śnieg (oby tylko dotrwał do Świąt), a niedługo zacznie się wysyłanie życzeń. Mam nadzieję, że zdążę je Wam tu jeszcze złożyć.

I nawet kiedy ten Szczególny Czas już nadejdzie, ten element „około”-świąteczny nadal będzie jednak mocno obecny. Co najmniej przez następny rok jeszcze. Bo brak Kogoś bardzo będzie boleć…

Reklamy

Posted on 6 grudnia 2016, in Polecane/Polankowe, Życie Celta. Bookmark the permalink. 44 Komentarze.

  1. Celcie, Last Christmas słyszałam już w listopadzie i to wcale nie w markecie, z okna leciało. Niektórzy wcześnie zaczynają 😉
    Akcję z misiami popieram też zamieściłam notkę.
    Prezenty dostałeś cudne i życzę Ci wielu pozytywnych wrażeń z muzyką i dziękuję za polecenie bloga książkowego:-)

    • W LISTOPADZIE? Faktycznie, niektórzy baaardzo kochają Święta 😀

      Oj tak, cudne… Tyle dobra ostatnimi czasy. Oby jak najdłużej…

      Proszę bardzo, Droga Bibliotekarko 🙂 Mam nadzieję, że stronka przypadnie Ci do gustu.

  2. Jestem w południowych stronach (śnieg oglądają tu tylko na filmach albo na swojej najwyższej górze). I może właśnie dlatego z zapałem konstruują sztuczne bałwany z plastikowych kubeczków i przed wejściami do sklepów stawiają choinki. A dzisiaj widziałem, jak pod głośnikiem nadającym „Feliz Navidad” stał stupięćdziesięciokilowy Murzyn w kolorowym, pasiastym bubu i sprzedawał bodajże paski do spodni. Kasper pochodził z gorącego kraju.
    Pozdrawiam

  3. Dreptak Zenon

    Musiałeś być bardzo grzeczny, jeżeli Święty ma Cie na oku!!! 😀 😀 😀
    To jeszcze ode mnie nutka z bardzo Dalekiego Wschodu:

    Dzięki za dołączenie to teamu Koali! 🙂 To dobre towarzystwo!!! 🙂
    Jotko, lecę zobaczyć! 😀

    • Dreptak Zenon

      Ta nutka chyba już była, ale co mi tam, mogę słuchać w kółko! 😀 😀 😀
      A jak już wróciłem, to jeszcze jedna Juliana, Jakutka o prezencji księżniczki ( a kto to wie, może i księżniczka?) i talencie największej gwiazdy:

      • Co do tej drugiej – klimatyczna, owszem i podoba mi się 🙂 Mieszane uczucia mam tylko względem tej damy w teledysku…

        • Dreptak Zenon

          Dlaczego? Piękna kobieta i taka wyniosła! 🙂
          Nas uczono w szkole o takich pokurczach z tundry, z pyzatymi i skośnookimi twarzami, krzywymi nogami i pękatymi tułowiami, ubranych w skóry i łachmany, podarowane przez jakże łaskawych siewców rosyjskiej kultury! A tu proszę, niewiele prawdy z tego zostaje. 🙂

          • Nie wiem, tak szczerze mówiąc… Po prostu coś mi w niej nie gra… A może muszę się jej jeszcze przypatrzeć? 🙂

          • Rosjanie niechętnie o tym mówią, ale za cara wszystkie urzędowe osoby objeżdżające Syberię musiały na każdym postoju dostać od tubylców kobietę do używania. Może tubylcy dawali te najbrzydsze i stąd ruskie zdanie o tamtejszych babach?
            Pozdrawiam

            • Dreptak Zenon

              A to jest bardzo możliwe! 🙂

            • Mówisz poważnie? Dosyć…ciekawy zwyczaj 😀

              • Na początku rosyjskiego podboju (kolonizacji) Syberii znaleźli się tam sami mężczyźni. Stąd pewnie ten carski ukaz o obowiązku dostarczania kobiet urzędnikom w podróży. Kobiety sobie porywano, albo odkupywano. Zdarzało się, że mężczyźni wyjeżdżajacy na dłużej „wypożyczali” swoje baby za kilka rubli (kilka rubli to było wtedy dużo pienjędzy). Zachowały się dokumenty spraw sądowych, kiedy wypożyczający nie chciał kobiety oddać. Z tym, że mówimy o nie-Rosjankach. Po latach sytuacja się poprawiła, ale prawo pozostało.
                Pozdrawiam

              • Vulpianie!

                Przepraszam, że odpisuje Ci z opóźnieniem, ale mam trochę na głowie ostatnio 🙂 Porywanie, wypożyczanie kobiet? Dosyć przedmiotowo je traktowali… Ale co by nie mówić, ochotników do wyjazdu na Syberię chyba w takich warunkach nie brakowało 😉

                Pozdrawiam!

              • Dreptak Zenon

                O tak! Rosjanie to potrafili szerzyć kulturę i się zabawić!
                Na wielu obszarach do tej pory człowieka nie uświadczysz! 😦

    • Ty zawsze wynajdziesz coś fajnego, Kneziu 🙂 Urocza ta mongolska nutka, z fajnymi wibracjami i widokami 🙂

      A z Teamem Koala jestem całym sercem 😉

  4. Do świąt jeszcze trochę czasu, ale posyłam już. Dużo radości z tych świąt, mimo wszystko :*

  5. danahaniaowieczka

    TO PIĘKNY CZAS – ADWENT, OCZEKIWANIE
    a ja się pochwalę 🙂 Święty Mikołaj przyniósł mi ho, ho, ho, ho !!!!! na marginesie – czasem Mikołaj ma czerwoną czapkę i czerwony płaszcz … a czasem czerwony dziób i czerwone nogi, je żaby i fruwa !

    • Wiem, co Ci jedzący żaby Mikołaj przyniósł w tym roku 😀 Serdeczne gratulacje! Niech Maleństwo zdrowo rośnie i chowa się radośnie… 🙂

      Bądź przy nim stale… Bo Babci (nawet ciotecznej) nie zastąpi nic…

  6. W tym roku, chyba z braku nadmiaru czasu, jestem lepiej zorganizowana niż w poprzednich latach – gorączka i szaleństwo przedświątecznych zakupów mnie ominęły – przestałam słuchać ulubionego radia, które dobra zmiana niszczy krok po kroku- więc i reklam nie słucham – wolę muzykę na spotify. A że telewizora wciąż u mnie brak – jest spokój 😉
    cieszę się, że u Ciebie wciąż coś się dzieje – bo tak ma być – jak człowiek ma za dużo czasu, to zaczyna za dużo dywagować…a to robi się trochę niebezpieczne;)
    pozdrawiam serdecznie!

    • To faktycznie masz trochę więcej spokoju niż większość teraz… 🙂

      A z tym dzianem się poniekąd masz rację – chociaż przegięcie z kolei w drugą stronę też dobre nie jest…

  7. „znacząca większość Polaków nie przeczytała w ciągu roku ani jednej książki” – Celcie, już wielokrotnie pisałem o tym w swoim blogu. Te proporcje nie zmieniają się od wieków, w społeczeństwie jest do 10 procent ludzi prawdziwie inteligentnych, czytających książki, chodzących do teatru, interesujących się światem we wszystkich aspektach. Tak było w czasach rzymskich, Polan, Jagiellonów, rozbiorów, Międzywojnia, komuny, tak jest i teraz. I nic to nie zmienia, współczesne możliwości dostępu do kultury nie tworzą nowej inteligencji kulturalnej. Nie dalej jak wczoraj pewna osoba powiedziała, że słyszała zachwycającą piosenkę Demisa Roussosa – „Come Waltz With Me”, i skomentowała, jakie to teraz powstają wspaniałe przeboje, a ja na to, że to jest przecież Walc Nr 2 z II suity jazzowej Szostakowicza, to nie tylko, że nie słyszała o takim utworze, ale nawet nie słyszała o kompozytorze.

    • Nowe drogi dostępu do kultury mogą stworzyć nową inteligencję, muszą tylko trafić na podatny grunt – i czasami trafiają. Najczęściej jednak większość ludzi omija Kulturę szerokim łukiem. Są wszakże pewne akcje, które ten stan rzeczy nieco poprawiają i z tego należy się cieszyć 🙂

      Co się tyczy tego walca, ja słyszałem o kompozytorze, ale nie o utworze. Wykonanie bardzo ładne 🙂

  8. Wprawdzie wierzący nie jestem i święta kojarzą mi się tylko z jego komercyjną odmianą, ale na wymioty mi się zbiera jak widzę świąteczne lampki widzące od początku listopada to mnie coś strzela. Jako dziecko pamiętam, że cykl świąteczny był jak w zegarku, ale nigdy nie zaczynał się za wcześnie, a dziś, chociaż jedyne, co korzystam ze świąt to jedzenie i pare dni wolnego, to wkurza mnie to, bo to psuje urok tradycji, którą niszczy komercjalizm (a przecież to dałoby się bezkonfliktowo połączyć).

    • Powiem Ci, że wśród przyjaciół i czytelników mam osoby niewierzące i bardzo mnie cieszy, jak w Świętach (obojętnie, Boże Narodzenie czy Wielkanoc), ludzie o innym światopoglądzie potrafią znaleźć coś także dla siebie… Na przykład ten aspekt wolnego, pyszne jedzenie, spędzania więcej czasu z bliskimi, spotkania z rodziną i wyjazdy… 🙂

      Przykro mi trochę, że to wszystko kojarzy Ci się głównie z tą wszechobecną i przytłaczającą komerchą, ale jak masa ludzka latami bezmyślnie kopiuje wszystko, co dostajemy z Zachodu to tak jest 😦

      Pozdrawiam okołoświątecznie 🙂

      • Niestety to jest najgorszy, a najbardziej zauważalny aspekt świąt. Moje miasto mierzy się z ryzykiem bankructwa, ale lampki od listopada muszą być (i to najpóźniej od połowy).
        Staram się skupiać na pozytywach, jak na przykład to, że będę lepił pierogi i zjem domowej roboty barszcz, że będę miał chwilę wytchnienia od natłoku życia. Czasem to straszne, że magię czegoś może popsuć przedwczesne świętowanie. Nie przeżywam tego w sposób duchowy, ale zawsze miło mi się kojarzył ten okres. Zwłaszcza, że w tej dziwnej Anglii parę lat temu spadł na kilka dni taki śnieg, że całe miasto było sparaliżowane, a dorośli obrzucali się śniegiem, jak dzieci, podczas gdy dziatwa nie wiedziała co ma z tym białym puchem zrobić. 😀

  9. Taa, od listopada słychać zewsząd kolędy, a kiedy nadchodzą już święta, to jakoś ich brak… I jak tu czuć ich magię?

    • Właśnie…

      To całkiem jak w Stanach przecież… Świąteczny klimat rozkręca się na ponad miesiąc przed, a 26 grudnia już do pracy (Amerykanie nie mają drugiego dnia Świąt jak my).

  10. szczur z loch ness

    No i bardzo dobrze 🙂 Święta, czyli pomagamy Misiowi Koala i wielkie dzięki za ten wpis.
    Serdeczności z Krainy Loch Ness 🙂


  11. Piękne wykonanie Celtyckich Kobietek ;D Pomyślałam o Tobie 🙂

  12. Celcie – zapraszam do „odbioru prezentu gwiazdkowego” na moim blogu.
    🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: