Nowości.

an Mháirt, an 26ú lá de mhí Iúil 2016

Po pierwsze: książki pochłaniam hurtowo. Mija pierwszy miesiąc wakacji, a ja przymierzam się do szóstej już książki. Dawno nie czułem takiego głodu czytania, ani nie zapełniałem go w takim tempie! Aż sam się sobie dziwię… Ale kocham to!

Wakacje spędzam póki co głównie w domu. Czytam, śpię, oglądam, słucham i bloguję. Na tę chwilę pojęcia nie mam, czy pojedziemy gdzieś choćby na 2-3 dni. Zaczynają się Światowe Dni Młodzieży; Rodzice pewno urlopów już nie dostaną. Ale może jeszcze coś się zmieni…

* * *

W dziale z blogami odsyłam do Wanderlust Pic. Stale aktualizowana kolekcja pięknych zdjęć  z całego świata.

Dział celtycko-wyspiarski wita zaś „Irlandzkiego estetę”. Pewien pisarz i wykładowca prezentuje Czytelnikom perły irlandzkiej architektury. Najpiękniejsze, najciekawsze miejsca na Zielonej Wyspie i nieco zapomniane już, lecz wciąż klimatyczne ruiny…

Przy okazji zachęcam Was do odwiedzenia strony The Irish Way, która już dawno byłaby tu w linkach, gdyby nie moja skleroza… Na stronce znajdziecie cudne irlandzkie klimaty, opowieści, zdjęcia, historie i szczyptę craic (irlandzkiego humoru).

*

Pośród tutejszej zieleni zjawił się ostatnio nowy Gość, którego pragnę teraz serdecznie powitać.

Agnieszka Kamińska jest doświadczoną tłumaczką filmów (Kevin sam w domu) i seriali telewizyjnych (CSI: Kryminalna zagadki Miami, Gotowe na wszystko). Dzięki Niej, trafiłem do pewnej grupy na FB, pełnej samych znanych nazwisk, które dotychczas kojarzyłem wyłącznie z telewizji czy DVD. Małą ich próbkę macie zresztą tutaj 😉

Niesamowicie jest być tak blisko branży, do której chciałbyś się dostać oraz ludzi, dla których i z którymi chciałbyś pisać. Może w przyszłości uda mi się poznać też innych lektorów i dialogistów? Aż przypomina mi się, jak przed paru laty trafiłem na, nieistniejące już samodzielnie, forum Dialogista.info.

Droga Agnieszko, rozsiądź się wygodnie! Cieszę się, że przyjęłaś moje zaproszenie 🙂 Mam nadzieję, że spodoba Ci się tutaj na Polance i będziesz wracać częściej…

* * *

Pamiętacie, jak niedawno prosiłem Was o opinię w sprawie założenia Polance strony na Facebooku? Większość z Was miała co do tego mieszane uczucia, podobnie jak i ja.

Skonsultowałem się też z tymi osobami, które zrobiły sobie taką publiczną stronę dla swojej pracy czy hobby. Tu przeważały opinie, że łatwiej jest być na bieżąco, kiedy taka strona powiadamia o nowościach od Autora.

Po namyślę zdecydowałem: raz kozie śmierć! Moim głównym polem działania zawsze będzie blog. Jeżeli nie podołam z fanpage’em lub nie spełni on oczekiwań, zawsze można go skasować. Tak to powstał mały dwujęzyczny zakątek w Państwie FB, gdzie wrzucam link do najnowszej notki oraz (w języku angielskim) krótkie jej streszczenie dla zagranicznych przyjaciół.

Planuję pomiędzy notkami wrzucać jakieś zdjęcie, muzyczkę, czy rzeczy nieco krótsze, które tu na blogu mi nie wychodzą 😉

Stronkę na FB dodałem do Ciekawych stron. Przy okazji odgrzebałem Starą Polankę i umieściłem ją w dziale celtycko-wyspiarskim.

Pojawiły się głosy, że na Polankę może się wkraść rutyna. Tego absolutnie bym nie chciał, więc wypada chyba przemyśleć dotychczasową taktykę blogowania 🙂

* * *

Ostatnio pojawiła się wspaniała i baaardzo kusząca alternatywa dla moich studiów. Długoterminowo może mi to przynieść większe korzyści, jeśli chodzi o moje zdrowie. Przepiszę Wam wizytówkę, którą mam przed sobą, to zrozumiecie:

MAREK SEŃKÓW – GABINET MASAŻU
ULICA KAZIMIERZA WIELKIEGO W NOWYM SĄCZU
Masaż kręgosłupa
Masaż całego ciała
Masaż punktowy stóp
501-151-441

Pan Marek w Sączu obecny dopiero od kilku miesięcy, więc jest wdzięczny za reklamę. Od jakiegoś czasu chodzę do niego dwa razy w tygodniu.

Najpierw leżę sobie 10 minut w polu elektromagnetycznym, potem 45 minut na brzuchu. Masuje mi wówczas plecy i lewe ramię (ogólnie lewą stronę ciała mam nieco gorszą niż prawą…).

Masuje mnie z góry na dół, z dołu do góry. Uciska pewne punkty, palcami przebiega po kręgosłupie, klepie. To samo z nogami…

Słowo daję – dawno się tak nie czułem jak po tych zabiegach u Pana Marka. Totalnie zrelaksowany i jednocześnie naładowany energią.

Czasami masuje wolniej, a innym razem mocno i szybko, bez ceregieli. Ale zawsze bez przesady, zawsze się pyta czy nie boli. Po godzinie u niego mam mrówki na całym ciele przez resztę dnia…

Jak wiecie, prowadzę głównie siedzący tryb życia i niestety łatwo się stresuję. Przez to mięśnie są przeważnie spięte, a kręgosłup (z którym mam problemy od dziecka) obolały po kilku godzinach bezczynnego siedzenia (jak podczas wykładów na uczelni).

A po wizycie w gabinecie? Wszelkie napięcia i stresy spływają ze mnie jak ręką odjął. Mięśnie luźniejsze, ja bardziej rozruszany…

Jeśli ktokolwiek z Was będzie w mojej okolicy i potrzebuje profesjonalnego masażu, śmiało wpadajcie do Pana Marka. Teraz przez wakacje do września jest promocja: 15 złotych za godzinę. Po wakacjach będzie drożej, nie wiem o ile. Jednak o ile by nie było – satysfakcja i zdrowie gwarantowane! 🙂

* * *

Widzicie więc, jakiego wyboru muszę dokonać. A dokonać chyba będę musiał dlatego, że Rodzice nie mają sił, czasu ani pieniędzy na to, żeby zapewnić mi równocześnie studia oraz masaże (tym bardziej, ze jedno z drugim na pewno będzie kolidować, nawet jeśli spróbujemy).

Zawsze chciałem mieć coś tylko swojego i na stałe – nieważne: studia, praca, czy rehabilitacja.

W kierunku zawodu stale dokształcam się we własnym zakresie, łapiąc ciekawostki i nowinki skąd się da. Pracy nadal będę szukać, w końcu coś się trafi.

Teraz.nadarza się okazja na to trzecie. Długoterminowo na pewno na tym zyskam. Już zaczynam zyskiwać i bardzo mi się to podoba…

Advertisements

Posted on 26 lipca 2016, in Polecane/Polankowe, Życie Celta.... Bookmark the permalink. 20 komentarzy.

  1. Po czym poznać, że są wakacje? Ano, po tym, że moje dziecko, podobnie jak Ty, zamienia się w maszynkę do czytania książek 🙂

  2. Heh też bym sobie poczytał, ale jestem tak pod tym względem wybredny no i czasu nie ma albo trzeba coś załatwić. 🙂 Ale, jeśli masz jakieś dobre, energiczne fantasy, z chęcią poczytam. 🙂

    Powodzenia z szukaniem pracy. Zawsze się przydaje. 😉

    • Nie wiem czy czytałeś, ale gorąco Ci polecam Sagę Smoczej Lancy – Dragonlance 🙂 Odkryłem ją w Stanach ostatnim razem i zaczytuje się już 12 lat. Kilka pozycji wydali w Polsce, ale jeśli znasz angielski, w oryginale znajdziesz jak zawsze dużo więcej 🙂

      Dziękuję za życzenia – już coś działam w tym kierunku 😉 A Tobie nawzajem życzę wytchnienia 🙂

  3. och Celcie, niezmiennie Cię podziwiam za tę Twoją radość życia i ten pęd ku nowym rzeczom, gratuluję nowych cennych znajomości i trzymam kciuki za poszukiwania pracy…. 🙂
    ściskam ciepło 🙂

  4. To jak jesteś tak bardzo zaczytany i masz tyle ciekawych spraw …. to pewnie nawet nie zauważysz że wpadłam do Ciebie z wizytą…
    🙂 🙂 🙂
    Nieustająco pięknych wakacji Ci zyczę.

  5. Wierzę, że dokonasz właściwego wyboru, a właściwie już go dokonałeś:) Cokolwiek się stanie, dąż ku własnemu szczęściu i doskonałości:) pozdrawiam serdecznie!

  6. Masaże mogą sprawić cuda, miałam okazję odebrać zabieg refleksologii, czułam sie jak w niebie. Gabrysia, która też prowadzi blog i jest refleksologiem opowiadała, jakie korzyści dają masaże nawet osobom częściowo sparaliżowanym.
    Także, po serii będziesz jak nowy 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: