Éirí Amach na Cásca…I

an Déardaoin, an 21ú lá de mhí Iúil 2016

Z Prologu do niniejszego cyklu wiemy już, tak mniej więcej, o co chodzi. Teraz zaczniemy całość omawiać nieco bardziej szczegółowo.

Dzisiaj lata 1913-1916 – geneza oraz działalność organizacji bezpośrednio odpowiedzialnych za wybuch Powstania…

* * *

25 listopada 1913 roku, Irlandzkie Bractwo Republikańskie (upatrując w niestabilnej sytuacji międzynarodowej szansy osiągnięcia własnych celów) powołało do życia Irlandzkich Ochotników. Ich przywódcą został Eoin MacNeill*, człowiek spoza IBR. IO pragnęli „zdobyć i zachować prawa oraz wolności należne wszystkim Irlandczykom”.

W skład powstałego Komitetu Tymczasowego IO weszli ludzie o bardzo różnych poglądach, zaś o członkostwo w organizacji mógł ubiegać się „każdy Irlandczyk w dobrej kondycji, bez względu na wiarę, sympatie polityczne, czy status społeczny”.

W okresie od sierpnia 1913 do stycznia 1914 trwał w Dublinie zajadły spór pomiędzy 20,000 pracodawców, a podległym im pracownikom – tak zwany „Dublin Lock-out”. Pracodawcy odmawiali swoim podwładnym prawa do zrzeszania się w związki zawodowe; wysyłali ich na przymusowe urlopy, a wszelkie demonstracje w tej sprawie były surowo rozpędzane przez miejskie siły porządkowe.

W rezultacie tych niepokojów, zdesperowani związkowcy założyli socjalistycznie zorientowaną Irlandzką Armię Obywatelską. Postępującą radykalizację irlandzkiej polityki przyćmił wkrótce wybuch I wojny światowej – a także rola, jaką Irlandia w niej odegrała.

* * *

Od wybuchu wojny pod koniec lipca 1914 roku, wielu Irlandczyków chętnie zaciągało się do rodzimych dywizji w nowotworzonej Armii Brytyjskiej. Jednak majaczące coraz wyraźniej widmo powszechnej służby wojskowej wywoływało niepokoje.

Chodziło o planowane głosowanie nad dwoma ściśle powiązanymi ze sobą dokumentami: Ustawą o służbie wojskowej (Military Service Bill), oraz Ustawą o Rządzie irlandzkim (Government of Ireland Act 1914).

Warunek był jeden: jeśli nie zostanie wprowadzony obowiązek powszechnej służby wojskowej, nie ma co marzyć o politycznej samodzielności na Wyspie. I nie podleglegało to debacie.

Obecne w Westminsterze partie niepodległościowe były, rzecz jasna, rozwścieczone takim obrotem spraw. Ich członkowie czym prędzej powrócili do Irlandii i zaczęli organizować ruch oporu.

* * *

5 września 1914 (zaledwie miesiąc po tym, jak Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom), władze Irlandzkiego Bractwa Republikańskiego zwołały nadzwyczajne zebranie.

Zapadła na nim decyzja o sojuszu z Niemcami i wybuchu powstania przeciw znienawidzonym Brytyjczykom. Organizacją tego ostatniego mieli się zająć Tom Clarke oraz Seán MacDermott.

Tymczasem, Irlandzcy Ochotnicy wyłonili spośród siebie czteroosobowy „sztab”: Patryk Pearse (Dyrektor ds. Organizacji wojskowej), Joseph Plunkett (Dyrektor ds. Działań wojennych), Thomas MacDonagh (Dyrektor ds. Wyszkolenia), a także odpowiedzialny za łączność Éamonn Ceannt.

* * *

W kwietniu 1915, Joseph Plunkett poleciał do cesarza niemieckiego. Dołączył on do przebywającego już w Berlinie Rogera Casementa.

Obaj panowie już wcześniej odbyli szereg rozmów z cesarskim ambasadorem w Waszyngtonie i teraz mieli wspólną misję: dogadać się z Niemcami, pozyskać od nich broń i wsparcie w walce z Wielką Brytanią.

Mieli też sformować tzw. „Wolną brygadę irlandzką” spośród jeńców wojennych i dysydentów (zajęło im to jakieś 18 miesięcy).

Zgodnie z planem Casementa i Plunketta, powstanie w Dublinie odwróciłoby uwagę brytyjskich władz od wydarzeń na drugim końcu kraju.

Tam zaś, na zachodnim wybrzeżu Éire, wylądowałby niemiecki korpus ekspedycyjny. Przy wsparciu miejscowych Ochotników, Niemcy parliby w głąb kraju, by w końcu zająć linię rzeki Shannon.

* * *

Miesiąc później, w maju 1915, Clarke i MacDermott powołali wewnątrz Bractwa Komitet Wojskowy (to jest właśnie to „zbrojne skrzydło” IBR, o którym wspominałem w Prologu). Oficjalnie miał on planować przyszłe powstanie.

W rzeczywistości, Komitet służył promowaniu prywatnych interesów Clarke’a i MacDermotta oraz ich ludzi, jak również umacnianiu ich pozycji niezależnie od osób stojących na czele Bractwa i Ochotników.

Owe kierownictwo uzależniało bowiem wybuch Powstania od decyzji podejmowanych przez rząd w Londynie, co dla Clarke’a i MacDermotta było nie do przyjęcia. Pragnęli niepodległości bez względu na wszystko.

Członkowie Irlandzkiego Bractwa Republikańskiego byli oficerami w szeregach Irlandzkich Ochotników i przyjmowali rozkazy od Komitetu Wojskowego, nie od przywódcy IO: MacNeilla.

* * *.

Kilka linijek wyżej wspomniałem o Irlandzkiej Armii Obywatelskiej (ICA). Przewodził jej James Connolly.

Nie miał on pojęcia o wspomnianych już negocjacjach z Niemcami. Zniecierpliwiony pozorną bezczynnością, zagroził rozpoczęciem rebelii na własną rękę, jeśli inni nie wykażą się większym zaangażowaniem.

Gdyby mężczyzna spełnił swe groźby, pozostałe partie zapewne by go wsparły. Jednakże w styczniu 1916, członkowie Bractwa przekonali Connolly’ego, że w tej ważnej dla wszystkich sprawie muszą działać razem.

Po upływie kilku miesięcy, tuż przed Świętami Wielkanocnymi, Connolly został szóstym członkiem Komitatu Wojskowego. Ostatnim, siódmym jego członkiem, został później Thomas MacDonagh.

Wybuch Powstania wielkanocnego był teraz tylko kwestią dni, może nawet godzin…

* * *

Ciąg dalszy nastąpi…


*Eoin MacNeill być może doczeka się na Polance osobnej notki.

Reklamy

Posted on 21 lipca 2016, in Éiri Amach na Cásca, Breataine Moire. Bookmark the permalink. 23 Komentarze.

  1. Wojna jest straszną rzeczą, a jeszcze straszniejszym jest fakt, że dla niektórych jest jedynym momentem, kiedy mogą ubiegać się o niepodległość swojego kraju. Kiepska z nas cywilizacja…

  2. szczur z loch ness

    Nie jestem znawcą historii, a tym bardziej czasów i wydarzeń o których piszesz, więc rzecz jest dla mnie arcyciekawa.
    Pozdrawiam z Krainy Loch Ness 🙂

  3. Klik dobry:)
    Mam trochę zaległości na tym blogu, zasiadłam więc do czytania, a tymczasem serdecznie pozdrawiam. 🙂

  4. Czytam, ale niczego nie komentuję, bo za mało o tej historii wiem (to znaczy = nic nie wiem).
    Pozdrawiam

  5. Dreptak Zenon

    O matko, ale to wszystko pokomplikowane!!! 🙂
    Chyba jeszcze bardziej niż u nas?! 😀

  6. Zawsze się zastanawiałem nad tym, jak potoczyłyby się losy Irlandii, gdyby Brytyjczycy nie stracili ujętych przywódców po Powstaniu Wielkanocnym i Eamon de Valera byłby nadal w tym towarzystwie chłopcem na posyłki…
    Kłaniam nisko:)

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: