Dzieje Królestwa Connachtu…

an Déardaoin, an 14ú lá de mhí Iúil 2016

Kończąc zwiedzanie irlandzkiej prowincji Munsteru, wspomniałem o celtyckim bogu Nuadzie Srebrnorękim. Jako że Nuada był onegdaj patronem leżącego na zachodzie Connachtu [albo: Connaughtu – obie formy poprawne], pomyślałem sobie, że tam właśnie skierujemy dzisiaj nasze kroki. Do samego Nuady także dojdziemy…

Irlandzka poezja rozróżnia coś takiego jak Dinnseanchas, czyli: „poemat topograficzny”.

Najsłynniejszym dziełem tego rodzaju jest napisany w staroirlandzkim „Ard Ruide”. Zawiera on charakterystykę wszystkich królestw istniejących na Szmaragdowej Wyspie od czasów mitycznych aż do XII wieku.

Według tego poematu, „Connacht jest siedzibą najmędrszych i najpotężniejszych Druidów oraz czarodziejów. Tamtejsi mężowie są przystojni; słyną ponadto z daru krasomówstwa oraz szczerego osądu” [tłumaczenie moje – Celt].

* * *

Do IX wieku, Connacht podzielony był na trzy większe, niezależne od siebie władztwa: Lúighne, Uí Maine, oraz Iarthar Connacht. W okresie pomiędzy rokiem 882, a rokiem 1228, owe terytoria zjednoczono pod panowaniem dynastii Ua Conchobair (rządząca gałąź dynastii Uí Briúin Ai).

Od nazwy dynastii Ua Conchobair wywodzi się, występujące do dzisiaj, męskie imię Conchobar (oznaczające: „miłośnik psów”; tu przytoczone w swej podstawowej formie).

Imię to nosiło kilku legendarnych i historycznych władców Éire. Jego pochodnymi są zaś imiona i nazwiska takie jak: Con(n)or, Connors, Conner, O’Connor i tym podobne.

W latach 30. XIII wieku, między członkami rządzącej dynastii wybuchły walki o władzę, wskutek czego Connacht podupadł. Sytuację skwapliwie wykorzystali Normanowie, rozpoczynając na tych terenach szeroko zakrojoną akcję kolonizacyjną pod przewodem Ryszarda Móra de Burgha, pierwszego barona Connaughtu.

Szczyt potęgi tego regionu przypadł na II połowę XVI wieku. Wówczas Connacht przyłączył do swych granic uprzednio niezależne państewko Breifne, zaś władcy zachodniego Meath i zachodniego Leinster płacili mu daniny.

* * *

Flaga Connachtu wywodzi się ze starodawnego herbu tej prowincji, obecnego już na pochodzącej z 1651 roku herbowej mapie hrabstwa Galway. Oryginał tej mapy zachował się do dziś w kiepskim stanie, w dublińskim Trinity College.

Flaga Connachtu(Flaga dzięki uprzejmości Google)

Jak widać, sztandar jest pionowo przedzielony na dwie części. Lewą stronę zdobi profil czarnego orła; prawą zaś – zakute w srebrną zbroję ramię wspomnianego na początku celtyckiego boga Nuady, dzierżącego miecz.

Orzeł (w postaci dwugłowej oznaczający jedność Państwa i Kościoła) był w średniowieczu symbolem Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Z jedną głową pozostał w herbie Niemiec do dzisiaj. Z kolei tym dwugłowym nadal chlubią się Rosjanie.

* * *

Nuada Airgeatlámh to we współczesnym irlandzkim Nuada Srebrnoręki. Jego imię znaczy: „Twórca chmur”. Mitologia celtycka podaje, iż nasz bohater był swego czasu królem Connacht. Wskutek jednej z bitew stracił rękę.

Celtowie sporą wagę przywiązywali do tężyzny fizycznej. Władzę sprawować mógł jedynie ktoś w pełni sprawny i nieoszpecony. Nuada musiał zatem zrzec się korony. Jego następcą został Bres: książę fomoriańskiej krwi, słynący z bystrego umysłu i urodziwego oblicza.

W czasie swoich siedmioletnich rządów okazał się jednak niezbyt gościnny. Nie mówiąc już o tym, że nakładał na lud wysokie podatki. Ani jednego ani drugiego Irlandczycy do dzisiaj nie potrafią wybaczyć. Nowy władca prędko przestał się poddanym podobać 😉

Tymczasem, kowal Creidhne z pomocą boskiego medyka Dian Cechta [imię w jednych źródłach pisane razem, w innych rozdzielnie], przywrócił Nuadę do pełnej sprawności, tworząc mu nowe, srebrne ramię.

Bres został obalony nie bez rozlewu krwi. Bogowie Tuatha Dé Danann (do których zaliczał się nasz Srebrnoręki) stoczyli z Fomorianami wiele bitew o kontrolę nad połową Wyspy.

Koniec końców, udało się osiągnąć kompromis i bogom przypadła jej ćwiartka. Nuada na kolejne dwadzieścia lat ponownie objął tron Connachtu…

* * *

Nuada posiadał miecz. Ta skrząca się światłem broń była dla pradawnych Irlandczyków jednym z czterech „Skarbów Tuatha” *.

Miecz Nuady mógł podobno oddzielić to, co ważne, od tego co mniej istotne lub wręcz błahe. Dzielił też wszystko na równe części, symbolizował więc sprawiedliwy osąd, prawdę i praworządność.

Owy oręż posiadał ponadto dosyć ambiwalentne właściwości. Z jednej strony, w rękach osoby o czystym sercu, miecz Nuady miał moc zaprowadzenia w kraju ładu oraz piękna. Z drugiej zaś, rany zadane tym mieczem nigdy się nie goiły…

Na początku XX wieku, Liga Gaelicka, zainspirowana postacią naszego bohatera, wydawała gazetę o nazwie: „An Claidheamh Soluis” („Świetlisty miecz”). 

Niektórzy badacze mitów i literatury twierdzą, iż na mieczu Srebrnorękiego wzorowali się twórcy innych legendarnych broni – na przykład Excalibura króla Artura, czy Narsila/Andurila noszonego przez Aragorna we Władcy Pierścieni

Kojarzycie Hellboya? Ja oglądałem tylko pierwszą część. Natomiast w oryginalnym tekście tej notki było napisane, iż w drugiej części tego filmu (będącej swobodnym połączeniem komiksowej historii oraz celtyckiej mitologii) pojawia się postać niejakiego „Księcia Nuady”… Prawda li to?

* * *

Tereny historycznego Connachtu zamieszkuje współcześnie największy odsetek osób posługujących się językiem irlandzkim na co dzień – od 5% do 10% populacji, czyli jakieś 40,000-55,000 ludzi. 

Najczęściej zamieszkują oni specjalne, dotowane przez rząd obszary zwane Gaeltachtami, na których przeważa język irlandzki, a większość znaków drogowych itp., jest po irlandzku. Na zachodzie Irlandii znajduje się także najwięcej Gaeltachtów.


* Wprawdzie istnieje odpowiedni artykuł w Wikipedii. Jednak jeżeli na dany temat posiadam własne, pewniejsze  źródła, wolę notkę napisać od podstaw, niż przeklejać link do Wiki. 

Reklamy

Posted on 14 lipca 2016, in Ceilteach, Prowincje dawnej Irlandii. Bookmark the permalink. 23 Komentarze.

  1. W Hellboyu był książe o takim imieniu, ale nijak miał się do tego Nuady, o którym piszesz. 🙂

  2. Interesująca flaga, ale żeby władcę po stracie reki odsuwać od władzy? Władca powinien mieć głowę na karku przede wszystkim, ale skoro tyle walczyli …

  3. Szacunek dla Ciebie za samodzienie opracowaną notkę, Szacunek za wiedzę, za tłumaczenie z angielskiego, za rzeczową informację. Jak zwykle jesteś wielki, bo tu wszyscy się uczymy.
    Serdeczności dla Ciebie.

  4. „Orzeł (w postaci dwugłowej oznaczający jedność Państwa i Kościoła)” – co za szczęście, że w Polsce jest jednogłowy.

  5. Dreptak Zenon

    Jednak tych Irlandczyków mówiących własnym językiem nie za wielu jest. Tacy Czesi poradzili sobie z tym lepiej, chociaż język czeski prawie zniknął – oni go stworzyli od nowa. 🙂

    • O tyle bym się z Tobą nie zgodził Dreptaku, że Irlandzki najbardziej chyba zapadł w niepamięć. Takie zagubione języki jak białoruski, litewski, norweski czy czeski były cały czas używane przez chłopstwo, przez niższe stany, były one przechowywane w niższych kręgach społeczeństwa, tymi językami posługiwali się oni na co dzień. Jedyny właśnie język irlandzki zaniknął naprawdę.

      • Torlinie! Kneziu!

        Obaj poruszacie tę samą kwestię, więc pomyślałem, że odpowiem obu jednym komentarzem.

        Rodzimy język irlandzki (Gaelige) był przez wieki w ustawicznych tarapatach, odkąd Anglicy zaczęli się XII wieku mieszać w wewnętrzne sprawy Irlandczyków. Był to język urzędowo zakazany i wykorzeniony przez najeźdźców, ale nigdy nie było mowy o jego zupełnym i całkowitym wymarciu. Wymarł kornwalijski (Kernowek), ale udało się go częściowo zrekonstruować.

        Irlandzki od zawsze był używany, w większym lub mniejszym stopniu. Do dzisiaj tak jest – Irlandzki jest jednym z dwóch urzędowych języków w państwie, wysiłki zmierzające do jego progowania i zachowania są spore. Między innymi dzieci uczą się go w szkołach…

        Spośród wszystkich języków celtyckich, tak prawdziwie i zupełnie wymarł tylko manijski: rdzenny język Wyspy Man. Z irlandzkim owszem, mogłoby być lepiej, ale tragicznie też nie jest 🙂

        • Dreptak Zenon

          Dzięki za to wyjaśnienie – analogie narzucają się tu same. Wydaje mi się jednak, że jest pewna różnica – zdaje mi się, że irlandzki jest wypierany współcześnie poniekąd w sposób naturalny. Czesi, Litwini czy Norwegowie chcieli używać własnego języka, bo dla nich to był wyróżnik narodowy – Irlandczyk nie znający irlandzkiego jest zjawiskiem normalnym i nieznajomość języka nie jest chyba dla niego niczym ograniczającym w tym poczuciu – nadal jest Irlandczykiem.
          O tyle bym się z Torlinem nie zgodził, że z tego co słyszałem również w Irlandii ów język przetrwał na głębokiej prowincji i na wsi.

          • Masz rację Dreptaku, tak dobrze nie znam spraw irlandzkich. Ale z kolei analogię widzę w języku białoruskim, osobie mówiącej w języku rosyjskim nie przeszkadza być Białorusinem.

            • Generalnie macie rację – nieznajomość języka irlandzkiego większości społeczeństwa nie przeszkadza być dumnym Irlandczykiem 🙂 Z tymi wsiami i głęboką prowincją też racja. Tam właśnie najczęściej uchowały się nie tylko tradycje językowe, ale i różne inne zwyczaje sięgające korzeniami aż do pogaństwa…

              W Irlandii, chociaż angielski jest dzisiaj powszechny w całym kraju, to jednak im dalej na zachód tym wszystko mniej zanglicyzowane. Mniejsze są naleciałości i wpływ języka angielskiego oraz francuskiego (po Normanach) 🙂

            • Dreptak Zenon

              Miałem okazję obserwować proces wdrażania języka białoruskiego do używania, po rozpadzie Związku Sowieckiego – przygotowywaliśmy kilka publikacji lingwistycznych – jakiś słownik, podręczniki dla slawistyki… To było nie tak dawno, a mogę powiedzieć, że wtedy tworzono reguły i zasady oficjalne, bo ich prawie nie było. Ilość zmian w tekstach powalała i stąd wspominamy te prace jak koszmar jakiś!!! Nie wiem czy tam wszystko już się w tym względzie ustabilizowało, ale mogę powiedzieć, że zarówno język białoruski jak i narodowość dopiero się tworzyła. Czy był to jakiś finał, czy tylko kolejny etap to nie wiem, bo od jakiegoś czasu nic wspólnego z podobnymi pracami nie mamy, poza jakimiś historycznymi.

              • To miałeś Kneziu bardzo ciekawą pracę 🙂 Byłeś świadkiem pewnego ważnego etapu dziejów, można nawet powiedzieć 🙂

                Wracając jeszcze do języka irlandzkiego, zapomniałem dodać, że mają własne radio RTE, którego 1-2 kanały nadawane są w całości po irlandzku, jak też i telewizję TG4, nadającą w rodzimym języku 🙂

  6. Ciekawe – piszesz rzeczy o których kompletnie nie miałam pojęcia. Myślę, że zmieniasz moje podejście do Irlandii – na bardziej pozytywne i pełne zaciekawienia:)

  7. No proszę, znowu sie czegoś ciekawego dowiedziałem:) Dziękuję i kłaniam się nisko:)

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: