Dwa rodzaje szału.

an Satharn, an 9ú lá de mhí Iúil 2016

Ostatnimi czasy, Europę ogarnął szał. Z dwóch różnych powodów i o krańcowo różnym zabarwieniu emocjonalnym. Stąd i dzisiaj w notce dwa tematy…

Nawracającą co cztery lata chorobę zwaną przeze mnie „piłkoszałem”, a przez resztę świata Euro, śledzę dosyć wybiórczo, głównie ze względu na Polskę i Irlandię (tym razem zarówno tę Północną, jak i Republikę).

12.06. Polska – Irlandia Północna 1:0. Nieznana mi wcześniej drużyna, więc i nowe nazwiska: wydziarany od stóp do głów kapitan, Lafferty. Wyróżniają się też Fergusson i Davis. Wygląda na to, że ci trzej są dla Irlandii Północnej tym, czym dla Biało-Czerwonych jeden Lewandowski. Trener: Michael O’Neill, ma takie samo nazwisko jak trener reprezentacji Republiki: Martin O’Neill.

Z tego, co zauważyłem, Irlandczycy z Północy są równie dobrzy w defensywie jak ich pobratymcy z Południa, ale chyba bardziej charakterni i agresywni. Mieliśmy parę dogodnych sytuacji w I połowie, ale Arek Milik strzelił bramkę dopiero na początku drugiej.
Zabłysnął Bartosz Kapustka (19-latek miał zdawać maturę tutaj w Sączu, ale wobec ME nauka poszła w kąt).

Podczas meczu byli kilkakrotnie faulowani, straciliśmy też parę dobrych sytuacji. Raz kopnięta przez Błaszczykowskiego piłka minęła bramkę o centymetry. Spotkanie długo ciągnęło się bez gola, aż II połowę musiano nieco przedłużyć.

Wielką niepewność odczuwaliśmy przed samym początkiem turnieju, kiedy to Kamil Grosicki skręcił sobie kostkę. Z Irlandią Płn nie zagrał, ale na Niemcy był już gotowy.

Ciekawostka: w tym meczu, moja irlandzka przyjaciółka Charlotte wyjątkowo była za Polską. Zapytana, czemu nie kibicuje Irlandii Północnej (która przynajmniej geograficznie i kulturowo należy do Zielonej Wyspy jako całości), powiedziała coś, o czym sam tu pisałem: „Północ” jest tworem politycznym. Sześć hrabstw, które ją tworzy, jest okupowanych (tak twierdzą mieszkańcy Republiki) przez Brytyjczyków.

Coś w tym jest – na początku meczu, dla Irlandii Płn leciał hymn brytyjski. Charlotte potwierdza to, co sam często czytałem: sporo tam religii i polityki. Onegdaj obowiązywał nawet w reprezentacji Irlandii Północnej zakaz przyjmowania katolików!

Teraz na szczęście już tego nie ma, ale zawodnicy mający do wyboru granie na Północy czy w Republice, najczęściej wybierają tę drugą.

 * * *

Teraz skróty paru innych meczów, które mniej lub bardziej śledziłem (miejscami tylko spisując wyniki)…

Belgia-Irlandia 3:0. Na boisku pojawiło się kilku starych znajomych z innych meczów: Hoolahan, O’Shea, Wheelan, O’Grady, Long, McClean. Defensywa, Belgia bardziej agresywna, częściej mieli piłkę.
Stworzyli Irlandczykom kilka niebezpiecznych sytuacji. Faule. W 48 minucie 1 bramka Belgów, potem kolejna (61 min.). I trzecia (70 min.). Brakło pary po 1 połowie. 59 minuta – zryw Irlandczyków, który jednak niewiele zmienił.

Niemcy-Polska: 0:0. Niektórzy mówią, że to porażka. Dajcie spokój! ZREMISOWALIŚMY z Mistrzami Świata! Nie daliśmy im szansy na bramkę! To jest sukces!

Polska-Ukraina 1:0. Intensywnie od samego początku, 2 sytuacje w czterech minutach. Brak zgody i atmosfery u Ukraińców. Sytuacja dosyć długo była patowa.
W końcu, z ławki rezerwowych zszedł Błaszczykowski… i strzelił nam taką bramkę, że natychmiast awansował na bohatera narodowego!

Polska-Szwajcaria: 1:1. Piłkarski horror to mało powiedziane. Wcześniej mówiło się, że Helweci są mocni i serio, dali nam popalić. Awans do 1/8 finału dosłownie wydarty po rzutach karnych: 5:4.

Polska-Portugalia 1:1. Mecz w iście Hitchcockowskim klimacie. Na początku trzęsienie ziemi, kiedy już po 2 minutach Lewandowski w końcu strzela na tym Euro bramkę. Już po pół godzinie było 1:1 i napięcie tylko rosło. Intensywnie, szybko, agresywnie.
Piłkarze obydwu drużyn wznieśli się na wyżyny. Były łzy, była wściekłość, radość, faule i żółte kartki dla jednej i drugiej strony. Cały stres rozstrzygnął się po 2 godzinach, rzutami karnymi. Portugalia w półfinale wynikiem 4:3. Ale Nasi pięknie grali!

Irlandia Północna-Ukraina 2:0

Irlandia-Szwecja 1:1

Anglia-Walia 2:0. Dają im łupnia od XIII wieku…

Walia-Rosja 3:0. Od rozpadu ZSRR, oba te zespoły spotkały się do teraz 5 razy. Trzy razy wygrali Rosjanie, raz zremisowali. Nic dziwnego, że Cymru łaknęła zemsty. Dostała ją zasłużenie i w pięknym stylu. Ruscy płakali, jak przegrywali…

Irlandia Północna-Niemcy – 0:1.

Islandia-Anglia 2:1. Bodaj największa sensacja turnieju!

Na zakończenie tej części, proszę kogoś bardziej kompetentnego o wyjaśnienie: Co to właściwie są te „stałe fragmenty gry”?

* * *

Świat nie stoi w miejscu. Niekiedy podlega zmianom tak dynamicznym, że trudno nadążyć. Koronnym tego dowodem jest choćby to, co dzieje się teraz w Wielkiej Brytanii. Torlin trafił w sedno stwierdzając, że Brytyjczycy, jako trzecie państwo na świecie (po Amerykanach i Polakach) zwariowali.

Oto bowiem, całkiem wbrew przewidywaniom wszelkich ekspertów a tym bardziej rządzących Konserwatystów, Anglicy wyszli zgoła nie po angielsku. Po 43 latach wyszli z Unii Europejskiej, przewagą ledwie czterech procent. Cztery procent, a jakie trzęsienie ziemi na skale kontynentalną!

Zapanowała powszechna panika. Coraz więcej ataków na tle ksenofobicznym. Boją się politycy, biurokraci w Unii, boją się Polacy i inne nacje na Wyspach. Niektórzy nawet wieszczą rozpad tego europejskiego molocha czy wręcz koniec świata!

Faktem jest, że owa sytuacja obudziła ponownie dążenia separatystyczne w różnych częściach Królestwa.

Szkoci chcący pozostać w Unii przebąkują o kolejnej próbie rozwodu z Londynem.

Sześć hrabstw Irlandii Północnej waha się z kolei między „referendum granicznym” (wprowadzeniem kontroli granicznych, luboż postawieniem jakiegoś muru czy czegoś podobnego na styku z Republiką, która w Unii jest), a „referendum zjednoczeniowym” z resztą Éire (i to rozwiązanie, jak już argumentowałem w pierwszym temacie, byłoby dużo bardziej rozsądne moim zdaniem).

Tylko czekać, aż w temacie odezwie się Plaid Cymru

Jak dla mnie, jeszcze nie ma czego się bać. I być może w ogóle nie będzie. Dalej będzie można na Wyspy jeździć. Nikt nikogo stamtąd nie wypędzi. I wbrew pozorom: sam vox populi tu nie wystarczy.

Parlament musi teraz owe wyjście zgodnie z procedurami zatwierdzić. A to wcale nie jest ani takie pewne, ani tym bardziej proste. Poza tym, Brytyjczycy jeszcze przez 2-3 lata będą musieli bulić do unijnej kasy. Także spokojnie!

* * *

Niedawne wydarzenia w moim ulubionym zakątku świata pokazują, że zmienić może się nawet to, co od dziesięcioleci wydaje się stałe, niewzruszone i niezmienne.

11 czerwca, w drugą sobotę miesiąca, Królowa Elżbieta II tradycyjnie świętowała swoje oficjalne, państwowe urodziny. W miasteczku Southend-On-Sea na wybrzeżu Kentu, ogłosiła coś, czego nikt się po niej nie spodziewał.
Zwłaszcza biorąc pod uwagę historię Jej rodziny: wuja, który abdykował z miłości; ojca, którego śmierć przyspieszyło niespodziewane wstąpienie na tron; jak również głęboko zakorzenione u monarchini poczucie misji oraz rządów Opatrznościowych, które w Jej oczach wiążą się z koroną.

Wszystkim obecnym oznajmiła mianowicie, że 90. urodziny to już czas najwyższy na to, aby przejść na emeryturę.

Istnieje na Wyspach coś takiego, jak Ministry of Royal Affairs (Ministerstwo do spraw Monarchii – nawet nie wiedziałem). Członkowie owegoż już poszukują odpowiedniego kandydata, który przejmie po Elce resztę obowiązków, jakie ta jeszcze sprawuje.

Jest to dla mnie wieść tyleż zaskakująca, co intrygująca. Coś takiego dzieje się chyba pierwszy raz w całej tysiącletniej historii Monarchii.

Nie mam pojęcia, jak tam wygląda królewskie przejście na emeryturę, gdyż dotychczasowi władcy albo rzadko kiedy jej dożywali, albo sprawowali urząd do śmierci. Nie wiem też, jak decyzja Elżbiety ma się do porządku sukcesji na tronie, skoro to jest już dawno ustalone i mniej więcej wiadomo, kto przejmie koronę po Niej.

Zobaczymy, jak się to wszystko dalej rozwinie…

Reklamy

Posted on 9 lipca 2016, in Éire, Breataine Moire, Życie Celta. Bookmark the permalink. 29 Komentarzy.

  1. Drogi Celcie, stałe fragmenty gry, jak sama nazwa wskazuje, to jest moment, gdy piłka wprowadzana jest do gry z punktu nieruchomego. Najczęściej to określenie dotyczy rzutów wolnych i rożnych, są tacy, którzy dodają do tego rzuty karne, sędziowskie i wyrzuty z autu. Inaczej mówiąc, generalnie, jest to wprowadzenie piłki do gry po zarządzonej przez sędziego przerwie w grze.

    • Bardzo Ci dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie 🙂 Jesteś chyba wiernym kibicem 🙂

      • Wielkim kibicem to ja byłem w latach 60. i 70. ubiegłego wieku, chodziłem na każdy mecz w Warszawie (oczywiście wyższych lig). Z czasem to mi przeszło, dzisiaj oglądam tylko wielkie mecze.
        Stałe fragmenty gry to jest niesłychanie ważny element w treningu piłkarskim. Podczas meczu żadna sytuacja właściwie nie powtarza się w historii futbolu, decyzje podejmowane są ad hoc i można piłkarza wyszkolić wszechstronnie, ale nie da się stworzyć klarownej sytuacji na treningach odpowiadającej sytuacji meczowej. Zupełnie czymś innym są stałe fragmenty gry, tutaj piłka jest można powiedzieć constans, i takie rozwiązania odpowiedniego wprowadzenia piłki do gry można wyszkolić, wyćwiczyć.

        • Nie wiedziałem, że za tym kryją się tak złożone prawidła 🙂 Ciekawe… Da się coś przewidzieć w trakcie meczu? Bo dla takiego niedzielnego kibica jak ja, każdy mecz wygląda w sumie tak samo i działania są równie przypadkowe. Da się wprowadzić piłkę dokładnie tak jak się chce? Przecież wiatr, deszcz, przelatujące ptaki…tor się może zmienić, albo ktoś niespodziewanie wejdzie Ci w strzał i co wtedy?

          A o tych stałych fragmentach gry gadali tak często, aż się w końcu musiałem czegoś dowiedzieć 🙂

  2. Piłkoszał ogarnął i Ciebie. Nie mów, że mniej lub więcej oglądałeś, ponieważ notka relacyjna z przebiegu meczów przeczy temu.
    Serdeczności zasyłam.

    • Ogarnął tylko jeśli chodzi o Irlandie i Polskę 🙂 Nie śledziłem wszystkich meczów, jak leci, ani z równą intensywnością…bo chyba bym zwariował 😀

  3. Dreptak Zenon

    Gdyby nie ta notka, to miałbym problem z uświadomieniem sobie cóż to się takiego działo! A tak to wiem dlaczego wieczorkami tak dobrze mi się po mieście jeździło!!! 😀 😀 😀
    A z nutek dorzucę taką, co mi się skojarzyła z ubiegłego wieku:

    A ten David Gleeson to musiał być niezły gagatek, że go tak błogosławili?! Może ruszysz tropem Ernesta Brylla i zespołu 2 plus 1 i zmajstrujesz notkę? Tam była cała płyta, która to z resztą była dla mnie wtedy objawieniem i od tamtej pory strzygę uszami, gdy słyszę irlandzkie nutki. Co prawda ta płyta w charakterze jest bardzo odległa od typowych irlandzkich utworów, ale co ja tam wiem? Może znajdziesz odpowiedniki w oryginałach? 🙂

    • Nutka fajna, ale tym Gleesonem to mnie teraz skołowałeś 😀 Nigdy wcześniej o gościu nie słyszałem, a jak próbowałem,przed chwilą czegoś się dowiedzieć, wyskoczyła mi cała strona Davidów Gleesonów – każdy robi co innego! Kim on był?? 😀

      • Dreptak Zenon

        Sądząc z tekstu, to musiał być jakimś przedstawicielem Anglików, może odpowiedzialnym za podatki? Ktoś go zabił, powodując tym ogólną radość i było to związane z Cork.
        Wiadomo, że Ernest Bryll do tego tekstu dotarł, a wtedy nie dysponował googlem, więc gdzieś zapewne musi być oryginał?! 🙂
        Jest tekst, jest wyzwanie! Przy okazji doszedłby element związany z historią muzyki i poezją i to nie byle jakich postaci!!! 🙂

        • Dreptak Zenon

          Autorem tekstu był Sean na Ritineach, cokolwiek to by nie znaczyło! 😀

          • No to wyzwanie jest nie byle jakie! Ale danych na początek akurat tyle, że można od czegoś zacząć 🙂

            Wiesz może, jaki jest tytuł tego oryginału co to go Bryll znalazł?

            • Dreptak Zenon

              Podejrzewam, że tytuł piosenki może być bezpośrednim tłumaczeniem oryginału? Ale to zaledwie podejrzenie, bo znając realia nic się nie dało przełożyć bezpośrednio i zapewne tekst jest nieco przetworzony? Utwór pochodzi z 1979 roku, kiedy w Polsce napięcie rosło nieomal do zenitu i kilka takich „dynamitowych” piosenek się pojawiło, pod pretekstem dowolnym. 🙂

              • Rozumiem 🙂 Poszperałem tu i ówdzie, popytałem znajomej z Cork – nie ma pojęcia o tym Gleesonie, a Gugiel wypluwa mi zupełnie innego gościa niż ten, o którym mówisz :p Zagadka pozostanie zapewne nierozwiązana…

              • Dreptak Zenon

                Tak szybko rezygnujesz? 😀 😀 😀

              • Przeszukałem neta, bloga na temat Brylla i zapytałem moje główne źródło na temat wszystkiego co irlandzkie 🙂 Chwilowo nie wiem, co jeszcze mógłbym zrobić, a inne rzeczy też dopraszają się uwagi.

              • Dreptak Zenon

                No to pozostaje już tylko przetłumaczyć z polskiego na … właśnie, na jaki??? Może od razu na angielski żeby to Irlandczycy rozumieli?! Bo oni zdaje się inaczej już nie bardzo? 😀 😀 😀

              • Nie nie Kneziu, co niektórzy z irlandzkim radzą sobie dosyć dobrze jeszcze…ale powszechniejszy jednak angielski 🙂 Chociaż rodzimy język dzielnie sobie poczyna… 🙂

  4. Nie dziwię się, że królowa ucieka od tego bajzlu, który zrobił parlament, mimo iż kazała im się zjedcznoczyć. Nie ma już kobieta lat ani sił na użeranie się z bandą pacanów. Nie dziwię się jej.
    Walia też myśli od odstąpieniem od Anglii. W końcu może nadarzyć się okazja, a oni Anglików nie lubią za bardzo. Także będzie zabawnie, jak się wszystko posypie niczym domek z kart, bo starszyzna przełożyła swojego ego ponad dobro nowych pokoleń. 🙂 Rodziny moich przyjaciół są skłócone z tego powodu, co jest przykre. Świat się nie wali jeszcze dla wszystkich, ale dla niektórych na pewno. 😦

  5. Nie oglądałam bo nie mam tv ale śledziłam wyniki 😉 fajne Euro, dużo niespodzianek 🙂
    A info o Elce jakoś mnie ominęło (w sumie 11.06 to ja z nowonarodzoną Sarą w szpitalu byłam). Jaja 🙂

  6. Tak, mnie też ogarnął piłkarski szał – oglądałam kiedy tylko miałam czas:)
    Nie wiedziałam, że Elżbieta chce zrezygnować…ciekawe – czy na następcę naznaczy swojego syna czy może…wnuka?
    pozdrawiam!

    • Ostatnimi czasy coraz więcej kobiet w moim otoczeniu okazuje się zagorzałymi kibickami 😉

      A tę emeryturę Elżbiety trzeba będzie teraz uważnie śledzić… Jestem szalenie ciekaw tego samego, co Ty 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: