Polankowy Jubileusz :)

an Mháirt, an 16ú lá d’Fheabhra 2016

Nadejszła wiekopomna chwiła

Patrząc wstecz, nie wiadomo doprawdy, gdzie się podział ten szmat czasu. Wydaje się, jakbyśmy dopiero wczoraj świętowali pięciolecie Bloga…a tu już, niepostrzeżenie, zgrabna dziesiątka Polance stuknęła! Popatrzcie tylko na to wcięcie w talii: X 😀

Wszystkiego Najlepszego, Kochana Polanko! Tobie i przede wszystkim Twoim zacnym, cudownym Gościom. Tylko dzięki nim tak pięknie się rozwinęłaś. To zainteresowanie Czytelników sprawia, że trwasz, że przyciągasz kolejne osoby i tematy..

Wszystko zaczęło się jeszcze na Onecie, od skromnej pasji jednego faceta. Pasji, która budziła się w nim po cichu latami i dojrzewa do dzisiaj. Tenże człek pragnął podzielić się swoim zamiłowaniem, oraz tym, co na temat Celtów wiedział (a wiedział wówczas jeszcze mniej niż dziś).

Dodatkową inspiracją do pójścia w tym właśnie kierunku była płyta Clannadu od ówczesnej nauczycielki angielskiego, jak też działalność przyjaciółki Kasi, tworzącej wtedy blogi na potęgę – praktycznie co miesiąc inny! Czytając któryś z kolei Jej pamiętnik, facet pomyślał sobie, że fajnie byłoby mieć własnego.

Tak to, 17 lutego 2007 roku, kilka minut po 13, pojawiła się notka na dobry początek tego, co dzisiaj znacie jako Życie Celta vel Polankę. Dlaczego właśnie Polanka, wyjaśniłem już tutaj.

Autor koncept i dokładny wygląd Bloga miał już w głowie od jego zarania – trochę czasu wszakże minęło, nim przelał to wszystko na wirtualny papier…

* * *

Czytelnikami Polanki na samym początku byli głównie członkowie mojej rodziny oraz paru znajomych spoza blogów. Wieść o Polance rozchodziła się jednak szybciej niż się spodziewałem, toteż zaczęły do mnie przybywać osoby z innych wirtualnych światów.

We wrześniu 2007, zawitała do mnie pewna sympatyczna, silna i bardzo życiowa Myshka 🙂

Pojawiły się piszący w tym samym stylu Cariewna (zwana Consilką), oraz Desireje (zwana Sentencją). Pierwsze dwie Panie towarzyszą mi stale już 10 rok. Trzecia zaś zniknęła równie szybko jak się pojawiła.

Zaczął się tworzyć swoisty łańcuszek – znajomi polecali mnie swoim znajomym, albo ci sami do mnie wpadali. Czytelnictwo Polanki zaczęło rosnąć jak grzyby po deszczu. Do dzisiaj nie przestaje mnie to zadziwiać.

Miałem (i nadal mam) szczęście poznawać ludzi z różnych stron Polski i z zagranicy, co do jednego osoby wspaniałe i bardzo mądre. Podobni do mnie pasjonaci różnych dziedzin, którzy nie przestają mnie zachwycać… Kolejność przypadkowa.

Globtroterki: Frau B., Ultra, Maria Alejandra, alElla i Stokrotka. Po lekturze tych Pań aż samemu chce się ruszyć w drogę!

Dzielna Frytka, zawsze odnajdująca jakiś blask w szarej codzienności.

Zakochani w Bogu i życiu „Hobbici Cywilizacji”: Rivulet i Alnilam (Al niestety gdzieś zniknęła, za to Riv stale jest obok).

Kochani Misia i Gzub.

Osoby propagujące Kulturę i Refleksje przez naprawdę duże K i R, którym ja do pięt nawet nie dorastam: Torlin, Vulpian, xbw, liib, czy Szczurek (do którego trafiłem z polecenia Onetu).

Imć Wachmistrz – historyk nadzwyczajny! Onegdaj w takim samym klimacie pisali również (dawno już nieobecni, wielka szkoda) Pan Brat oraz Sarmata.

Oprócz tego wzruszająco romantyczna Ilonka. Klimatyczna Jotka oraz ulubieniec muzy Kaliope: JanToni.

Niezwkłe Kneziowisko i Jego TUbylcy.

Niecodzienni w swej blogowej codzienności: Dudi, Majkols, Asenata, Elaja, Agnieszka, Królik Beringo i Mantis.

Na przestrzeni lat, swój ślad zostawiali (i czasami wciąż jeszcze zostawiają) przybysze z bardzo bliskiej memu sercu sfery celtyckiej: Pendragon, Dagmara, Irlandia po polsku, Ignormatyk, Catherine Waleczna

W tym dzisiejszym szczególnym Dniu gorąco witam kolejnych Gości, ostatnio na Polankę przybyłych. Drodzy Piotrze i Ewo – witajcie!

Chciałbym poza tym przedstawić Wam jeszcze dwie blogowe osobistości, polecone mi przez Knezia. Znaną mi już z widzenia Klarkę, oraz blogową wyspę Madagaskar – wspólne przedsięwzięcie kilku autorów.
Ściskam mocno Agatę, na której inspirującego, ciepłego bloga natrafiłem w ostatnich dniach.

Rozsiądźcie się Kochani wygodnie wokół ogniska obok Jaskini, albo na huśtawce czy nad Jeziorem i czytajcie, komentujcie. Dołączcie się do biesiady 🙂

* * *

Zauważyliście zapewne, że blog się troszkę zmienił. Błękit nowej szaty graficznej, w połączeniu z bielą notki, mnie osobiście przywodzi na myśl szkockie barwy narodowe. Pod względem klimatycznym, ma to być bezchmurne niebo nad Polanką.

Ponadto zaktualizowałem swój tutejszy profil i teraz mam piękną, szmaragdową harfę z irlandzką nazwą Irlandii… 🙂

W nagłówku bloga nowy tekst. W tłumaczeniu na polski, brzmi mniej więcej tak: „Niechaj góry Irlandii czule Cię obejmą, a jej rzeki i jeziora szczodrze Ci błogosławią…”

Po latach, udało mi się nareszcie dopasować do tutejszej aury własne imię. Stąd w podpisie widzicie teraz szkocko-gaelickiego PEADARA, zamiast łacińskiego Petrusa. I tak już zostanie.

Tło Bloga zostawiłem jak było.

Sporo zmian za to po bokach… Nowe linki po prawej i inny układ kategorii po lewej.

Musiałem zrezygnować z kreseczki nad pierwszą literą kategorii irlandzkiej. Zawsze bowiem chciałem, aby trzy najważniejsze dla tego bloga kategorie były obok siebie. Niestety skrypt WordPressa nie zna irlandzkiego i kategoria z kreseczką fada lądowała w zupełnie innym miejscu.

Zainspirowany Torlinem, podzieliłem kategorię historyczno-religijną na dwie osobne. Z podobnych względów, co niegdyś wyspiarską. To, co dotyczy jednej kategorii, nie zawsze ma związek z drugą. Chociaż religia jest niekiedy mocno w historię wpisana, a nawet sama ową historię tworzy.

Kamienie Ogham (najlepsze notki z Onetu) oraz Rozmyślania różnorakie zyskały irlandzkie nazwy. Druga nazwa inspirowana tą piosenką.

Podobnie z postami z dodatku historycznego do gazety Fakt. Są to teraz Dodatki historyczne dlatego, że przybywa mi również i innych źródeł, innych gazet, z których mogę czerpać dla Was tematy poza Faktem. 

Nie ma już Kotła. Odkąd moją twórczość łączy jedynie tag, Kocioł przestał spełniać przeznaczoną mu funkcję „kategorii do wszystkiego”.
Posty stricte Polankowe dałem do osobnej kategorii, zaś wszystkie dni świąteczne wrzuciłem do Życia.
Bo to jest faktycznie część mojego życia.
Wyjątkowość tych dni widać w sposobie, jaki o nich piszę – przynajmniej taką mam nadzieję. Nie potrzeba tu odrębnej kategorii.
Jedynie kilka postów związanych z Dniem Kobiet wrzuciłem do Rozmyślań, gdyż to święto mnie bezpośrednio nie dotyczy 😉 

Pod kategoriami widać teraz, dotychczas ukrytą, chmurkę z tagami. Niedługo do tagów dołączy kolejny – mam nadzieję rozpocząć cykl o wyspiarskich zamkach i pałacach… 

* * *

Przepatrzyłem wszystkie tutejsze linki, z góry na dół. Kilka musiałem podmienić, gdyż były już nieaktualne. Reszta w porządku, pojawiło się nawet parę nowości. 

Do działu celtyckiego tanecznym krokiem wszedł Zespół Tańca Irlandzkiego Reelandia.

Znajdziecie tam także anglojęzyczną stronkę pełną różnych wyspiarskich powiedzonek, toastów i błogosławieństw.

Polecam ciekawy artykuł Cioci Wikipedii na temat języków celtyckich.

W dziale muzycznym gorąco polecam stronkę z solowymi dokonaniami mojej ulubienicy, Annie Lennox; z kolei w innych stronach możecie poznać pełne pasji i energii Stowarzyszenie Miłośników Śródziemia Ennorath.

* * *

Na początku tej notki napisałem o Was, Moich Wspaniałych Czytelnikach. Nie udało mi się niestety wszystkich Was wymienić, gdyż sporo z Was zostawiło w tutejszej trawie swoje ślady i poszło dalej, inni zaś tylko zza krzaków patrzyli. 

Odwiedzam Was wszystkich różnie i z różną częstotliwością. U jednych komentuję, innych tylko podpatruję. Ale o Wszystkich zawsze pamiętam i serdecznie dziękuję. To dzięki Wam niniejsza Polanka jest tym, czym jest.

To Wy jesteście natchnieniem i siłą napędową rozwoju nie tylko jej, ale i poniekąd mojego własnego. Bez Was nie miałbym co robić, o czym pisać. To dzięki Wam Życie Celta od dawna żyje już własnym życiem, poza kontrolą samego Autora. Bez Was ten blog (a z nim ja w takiej postaci, w jakiej mnie tu znacie) nie istnielibyśmy wcale.

Proszę Was bardzo – wytrzymajcie Wszyscy ze mną w takim samym składzie jak dziś kolejne dziesięć lat. Przepraszam za posty niekiedy przydługie (jak ten 😉 ), niezrozumiałe czy wręcz nudne.

Dziękuję za Waszą przyjaźń (wykraczającą niekiedy daleko poza Bloga). Za obecność kiedy jest dobrze i za słowa otuchy, kiedy bywa nieco gorzej. Dziękuję za Waszą dobroć, natchnienie i cierpliwość.

GO RAIHB MÍLLE MAITH AGAT!

(tradycyjne podziękowanie, po dodaniu słówka mille z grubsza oznaczające milion podziękowań…)

Advertisements

Posted on 16 lutego 2016, in Polecane/Polankowe. Bookmark the permalink. 76 komentarzy.

  1. 5 lat prowadzenia bloga to niezły wynik i spory staż. Fajnie, że są osoby takie jak Ty, które potrafią całkowicie oddać się swojej pasji. A Twoja nie należy raczej do popularnych, co wzbudza jeszcze większe zainteresowanie. Życzę Ci, kolejnych pięciu (a nawet i dziesięciu) lat prowadzenia Polanki z takim zapałem i determinacją. 🙂 Może warto było by wziąć udział w konkursie Blog Roku, myślałeś o tym? 🙂
    U mnie za kilka dni również będzie pierwsza rocznica bloga. Jestem w szoku jak szybko ten czas zleciał. Dziękuję za wyróżnienie i za uznanie. To bardzo miłe, że ktoś docenia mój wysiłek, który wkładam w tworzenie „Przepisu na szczęście”. 🙂
    Ściskam i wysyłam pozytywną energię! 🙂
    Flaj

    • Pięć lat to jest tylko tutaj na WordPressie, a już w ogóle to DZIESIĘĆ LAT… Zaczynałem na jeszcze na Onecie w 2007 🙂

      Co do bloga roku, owszem… Będąc jeszcze na Onecie nawet ze 2 razy wziąłem udział 🙂 Nie zdobyłem jakiegoś nie wiadomo jak wysokiego miejsca, ale trochę głosów było 🙂

      Dziękuję za życzenia i pozytywną energię. Jednego i drugiego nigdy za wiele 🙂

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      • Próbuj dalej, może wreszcie się uda zająć jakieś miejsce, chociaż w pierwszej dwudziestce! 🙂

        • Bywało się nawet w pierwszej dziesiątce, tylko na podium jakoś nigdy nie dotarłem…to, czym się tu zajmuję, jest jednak dosyć niszowe 🙂

          • To prawda jest niszowe, ale też oryginalne. Uważam, że powinieneś próbować do skutku. 🙂 Z pewnością masz większe szanse na wybicie się niż ja. 😀

            • Słuchaj, trochę już Ciebie poczytałem… Uśmiech, energia i pozytyw przebijają z każdej notki. A to jest coś, czego w dzisiejszym świecie coraz mniej niestety i na wagę złota… Piszesz szczerze, od serca, o tym co jest Ci liskie – podobnie jak ja 🙂 I to u Ciebie widać. Zatem nie mów „hop”… Na wybicie się masz całkiem spore szanse 🙂 Wszak jesteś dopiero na początku blogowej drogi 🙂 Kto wie, co przyszłość przyniesie? 🙂

              • To prawda, brakuje mi jeszcze trochę doświadczenia. To młody blog, a jego „rozkręcanie” jeszcze trochę mi zajmie. Może kiedyś się pokuszę i spróbuję sił w Blogu Roku. 🙂

              • Spróbuj, pewnie, że tak 🙂 Nic nie stracisz…a być może napłyną do Ciebie nowi czytelnicy 🙂

              • Myślę, że i bez udziału w Blog Roku, napłyną do mnie nowi czytelnicy. Już powoli ich przybywa. Jeszcze z rok, może dwa lata, i będzie całkiem nieźle. 🙂

              • Też tak myślę 🙂 Rób swoje, z czasem gości będziesz miała coraz więcej 🙂

              • Robię robię i nie mam zamiaru przestać (na razie się na to nie zanosi) 🙂

              • Zuch Dziewczyna 😉

              • Oj tam, oj tam. 😀 Ja tylko robię to co lubię. Niewiele rzeczy sprawia mi taką przyjemność jak pisanie. Wcześniej też prowadziłam blogi, ale rzucałam je po miesiącu (czasy kiedy się miało 12 lat…). Ostatni blog prowadziłam 3-4 lata temu. Dopiero teraz wróciłam do blogosfery. Ale teraz tak bardziej na poważnie. Teraz mam swój cel. I mam nadzieję, że blog mi w tym pomoże. 🙂

              • Na pewno 🙂 Sam po sobie widzę, że tą drogą można poznać wiele osób i dotrzeć do całej masy ciekawych miejsc 🙂 Tylko tym razem nie rezygnuj, nie zniechęcaj się 🙂

              • Pewnie, że tak! Jeszcze fajniej jest poznać na żywo blogerów, których zna się tylko z tego co piszą w internecie. A jest kilku takich, z którymi chciałabym porozmawiać. 😉 Nie mam zamiaru się zniechęcać. Sprawia mi to frajdę. Mam tylko nadzieję, że nie skończą mi się pomysły. Bo to by była katastrofa…

              • Pisz póki pomysły są, ale nic na siłę 🙂 Jeśli potrzebujesz, zrób przerwę i wróć…najwierniejsi czytelnicy zawsze będą cierpliwie czekać 😉

              • To prawda. Czasami przerwy są potrzebne, żeby odetchnąć i zebrać myśli. A wtedy przychodzą całkiem ciekawe pomysły do głowy. 🙂

  2. Życzę Ci kolejnych lat i weny do pisania, energii do szukania źródeł, chęci do dzielenia się wiedzą i pasją z innymi. Przepraszam, że tak rzadko zaglądam ostatnio. Będę częściej! Teraz na pewno mam więcej czasu…

    • Dziękuję Ci bardzo, Kochana 🙂 Cieszę się, że jesteś. A przepraszać nie masz za co – w końcu każdy ma swoje życie poza netem 🙂 Wpadaj tu do mnie kiedy będziesz miała czas i ochotę 🙂

  3. szczur z loch ness

    No tak, nie wiadomo kiedy to wszystko zleciało 🙂 Ty w lutym, a ja we wrześniu 2007 r. Czyli do wkroczenia w rok dziesiąty mam jeszcze trochę ale postaram się dotrwać. Ale do rzeczy. Gratulacje i życzenia na okoliczność, tym bardziej że blogerek i blogerów z takim stażem na palcach policzyć. Co najważniejsze, u Ciebie liczy się przede wszystkim nie ilość, a jakość i przyznam, że na palcach policzyć blogi prowadzone z taką starannością.
    Kolejnych lat satysfakcji z blogowania mknie z Krainy Loch Ness
    🙂

    • Dziękuję bardzo bardzo za tyle ciepłych słów…chociaż nie wiem czy aby do końca zasłużonych 😉 Jako sprawca tego wszystkiego nie jestem tak zupełnie obiektywny… 🙂 Ale niemniej dziękuję i mocno ściskam prawicę 🙂

  4. łomatkoboskoiwszyscyświęcirazemwzięci!!!!… DZIESIĘĆ LAT??!!… piękny kawałek czasu, piękna pasja, piękny blog i piękny Człowiek…. gratuluję Celcie i życzę jeszcze wielu takich lat i znajomości … :)))))
    PS. zajrzyj do mnie jeszcze raz… 🙂

  5. O, Wielki Celcie, imponujesz mi swoją rzeczowością wcale niełatwego wejrzenia w historię. Imponująca ta Twoja pasja, która przybliżyła mi wiedzę całkiem dawniej nieznaną. Zainspirowałeś mnie Twardowskim, więc napisałam i ja o nim. Uczę się od Ciebie ładu i porządku. Następnych dziesięciu lat! Milionowych wejść i sił do blogowania!

    • Cieszę się ogromnie, że inspiruję, wzruszam, poruszam 🙂 O to właśnie chodziło u zarania Polanki… Dziękuję 🙂 Oby spełniło się choć w połowie 🙂

  6. Jantoni341.blogspot.com

    Dziękuje za wzmiankę i odwiedziny,
    gratuluję wyborów tematów,
    życzę kontynuacji!!

  7. Dara/Starsza

    Do końca świata i jeszcze dzień dłużej!!! Dobrego blogowania, Celcie. Dobrych ludzi walących przez krzaki i wąwozy na Polankę!!!
    Wszystkiego dobrego 🙂

  8. Trwaj chwilo, trwaj, jesteś piękna! SZCZERZE GRATULUJĘ!

  9. STO LAT, STO LAT!!! I jeszcze dwieście na dokładkę!!!
    I nigdy, przenigdy nie znikaj z blogosfery!

  10. Następnej „piąteczki”, co najmniej, Celcie Kochany 🙂

  11. 1. Dziesięć lat to piękna rocznica. Świadczy o Twoim zainteresowaniu wybranym tematem, a także o dobrze pojętej determinacji. Trzeba to docenić, bo u nas raczej króluje słomiany zapał. Aż się prosi, żeby zawołać: many happy returns! I sądzę, że tak właśnie będzie.
    2. Dorastasz, dorastasz. Uwierz staremu doświadczonemu.
    Pozdrawiam

    • 1. Oj zainteresowany to jestem, rok za rokiem coraz bardziej. Zdeterminowany również, więc tutaj masz całkowitą rację 🙂

      2. Uważam Cię Vulpianie za przyjaciela, więc tu Ci uwierzę na słowo 🙂 Mimo wszystko czuję się przy Tobie, Wachmistrzu czy Torlinie jednak bardzo mały…

  12. Dreptak Zenon

    Życzę Ci jeszcze wielu takich rocznic! Niech czytelników przybywa i niech komentują!!! Niech się dzieje na Polance!
    Zdrówka!!! 🙂

  13. Klarka Mrozek

    10 lat pisania bloga to kawał życia, gratuluję serdecznie!
    Dziękuję za wyróżnienie, miło mi się widzieć w tak zacnym gronie.

  14. Wielkie gratulacje Celcie – dziesięć lat, kawał życia! Warto było, prawda? Życzę kolejnych dziesiątek lat dobrego blogowania i wspaniałych znajomości . Pasja niech trwa i niech się rozwija! 🙂

  15. Z wielu powodów Cię lubię Celcie – także z tego, że jesteś ode mnie starszy, bo masz już 10 lat /a ja dopiero 4 lata i 3 miesiące/.
    A tak na poważnie to jestem pełna uznania dla Twojego bloga.
    Pisz dalej bo robisz to wspaniale.
    A pamiętasz że uważam Cię za swojego 3-go, najmłodszego syna???
    Dziękuję za wspomnienie Stokrotki jako globtroterki. Przy okazji napiszę, że mój blog już nie jest tylko podróżniczy ale taki o wszystkim czyli o niczym :-)))
    Serdecznośći Celcie.
    🙂

    • Pamiętam pamiętam, Stokrotko – do dzisiaj mnie to wzrusza 🙂 Dziękuję Ci bardzo! Za wszystko 🙂

      Co do tej globtroterki – Ty już zawsze będziesz mi się kojarzyć z podróżami 😉

  16. Klik dobry:)
    Dziesięć lat blogowania… to dużo! Nie jest łatwo przez tak długi czas utrzymać poziom bloga i jeszcze w dodatku go ulepszać. Polanka zawsze jest zadbana, a „Polankowicze” dopieszczeni. Mało kto tak stara się poznawać swoich gości i potrafi cokolwiek o nich powiedzieć.

    Życzę kolejnego Dziesięciolecia! Wielki Dąb niech trwa i trwa!

    Pozdrawiam serdecznie.

    • Dziękuję z całego serca! Za Twoje życzenia, obecność… 🙂 Oby się spełniło! 🙂

      A Polanka i Goście dopieszczeni są dlatego, że się staram, że się interesuję 🙂

  17. Jesoo, Piter, to ja też mam dziesiątą rocznicę blogowania, pod koniec lutego jakoś!!! Happy Anniversary To Us :***

  18. Celcie, Twoja gościnność jest wzruszająca, a zaszczytem dla mnie być wymienioną przy okazji jubileuszu. Dokonałeś wielkiej pracy, grafika podoba mi się, fajnie, że zamieściłeś linki do gości, pozaglądałam tu i tam…
    10 lat to szmat czasu, a ile ciekawych informacji i klimatycznych nastrojów przynosisz. Usiadłam sobie w blasku ognia , ale nie rozumiem, o jakich zbyt długich lub nudnych postach mówisz?
    Bo chyba nie Polankowych?
    Świętujmy więc!

  19. :)) Ech wzruszyłam się! I cieszę się, że kiedyś dawno temu trafiłam na Twoją polankę i już zostałam 🙂
    Kolejnych dobrych lat pisania…
    A tu jubileuszowa piosenka dla Ciebie (ostatnio mam na nią fazę :))

  20. O, jak dobrze, że mi napisałeś, bo ostatnio bardzo zaniedbałam blogosferę. Niemowlę jest bardzo absorbujące, a i starsze dziecko wciąż wymaga dużo uwagi.
    Gratulacje, to już 10 blogerskich lat. Wow! Piękny staż!
    Życzę Ci jeszcze wielu kolejnych, bardzo owocnych lat w poszukiwaniu celtyckich korzeni i dzieleniu się swą pasją z czytelnikami. Twoje zdrowie!
    A właśnie, jak poszła sesja? Widzę, że łacina tak Ci obmierzła, że nawet imię Ci zbrzydło. Peadar też ładnie brzmi, a po 10 latach to może nawet wypadało się zasymilować.
    Pozdrawiam serdecznie spod samiutkiego Benbulbena!

    • Sesja poszła bardzo dobrze 🙂 Wszystko pozaliczane w pierwszym terminie…a teraz wolne już mi się powoli kończy. Przeraża mnie to trochę 😀

      Co do imienia, to nie chodzi o to, że łaciny mam dosyć…ale Petrus (chociaż dostojnie brzmi i kojarzy mi się z moim zacnym, świętym imiennikiem) jednak nigdy do Polanki nie pasował 🙂 Nareszcie wszystko jest tak, jak powinno być od 2007 🙂

      Dziękuję, że jesteś…że dajesz mi kolejne okienko na mój wymarzony kraj 🙂 Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną jeszcze długo, przez kolejne lata…

  21. Juuuupi! Gratulacje, Stary Wyjadaczu! W sensie doświadczenia, of course, nie wieku 😉 No i życzę Ci kolejnej dychy w blogosferze, jak nie dwudziestki – a kto wie, może i napisania czegoś papierowego? 🙂
    Ściskam!

    • I w sensie stażu tutaj i w sensie wieku też 😀 Kocham Cię Siostra, nie wiem co bym bez Ciebie zrobił…

      Jeśli tylko starczy mi sił i pomysłów, na pewno wytrwam tyle ile mi życzysz 😉

      Oby Twoje pozostałe życzenia też się spełniły… 🙂

  22. Powinszować, Kawalerze, i wytrwałości i chęci na kolejne lata życzę….Chyba, że znalazłbyś w życiu coś tak wspaniałego i pasjonującego, w czem blog by Ci na zawadzie miał stać, wtedy nie bacz na nic inszego, jeno na szczęście swoje…:)
    Bóg Zapłać za dobre i o mnie słowo:)
    Jeszcze się muszę, widać, w rachunkach podciągnąć, bo mnie te obrachunki od 2007 czeguś inaczej wychodzą, co z drugiej znów strony niewielkiego ma znaczenia, a za lat dwadzieścia następnych nie będzie miało żadnego…:) Ja zresztą jestem sam na bakier i z kalendarzem, bom własnych już dawno rocznic pilnować przestał:)
    Kłaniam nisko:)

    • Serdeczne Bóg Zapłać za Waszeci obecność tyluletnią na moich włościach… Za wsparcie, komentarze i niezrównaną wiedzę w temacie 🙂 Liczę, iż Wasza Miłość pozostaniesz częścią Polanki jeszcze na długie, długie lata…

      Z tymi obrachunkami, nie jesteś pierwszym, który mi na to zwraca uwagę…ale tak jak mówisz, niewielkie ma to znaczenie wobec całości 🙂

  23. życzę zatem kolejnych 10 lat aktywnego prowadzenia polanki – a za 10 lat będę życzyć kolejnych 10;)

    • Dziękuję 🙂 I dziękuję za to, że jesteś częścią tego wszystkiego – za Twoją obecność i interesujące posty 🙂 Mam nadzieję, że zechcesz mi tu towarzyszyć jeszcze przez wiele, wiele lat…

  24. Jeszcze parę jubileuszowych przemyśleń. Zajrzyj do mnie, proszę.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: