Moc nostalgii…

an Mháirt, an 12ú lá d’Eanáir 2016

Zanim przejdziemy do właściwej treści wpisu, chciałbym na moment wrócić do poprzedniej notki. Wśród wydarzeń czekających nas w tym roku zapomniałem o dwóch.

Pierwsze tu na blogu – w kwietniu kolejna kartka z celtyckiego kalendarza. Drugie poza blogiem – Światowe Dni Młodzieży w Krakowie oraz przyjazd papieża Franciszka.

Spieszę ponadto uspokoić tych Moich Czytelników, których być może przeraziła nieco górnolotna zapowiedź zmian na Polance. Zmiany będą głównie kosmetyczne. Nie będzie ingerencji w samą tematykę, istotę bloga, ale zauważycie, że coś jest inaczej…

A’propos blogowych nowości, klasyczny przykład „lepiej późno, niż wcale”.

W tutejszym dziale celtyckim znajdziecie od teraz kolejną arcyciekawą facebookową stronę, na którą często zaglądam i z której czasami dla Was korzystam: Stair na hÉireann – History of Ireland.
Najbardziej interesującą jej cechą (poza pięknymi widokami i inspirującymi cytatami) jest wciągające, sumiennie prowadzone kalendarium najważniejszych wydarzeń na Szmaragdowej Wyspie w danym dniu 🙂 Polecam.

* * *

Wasz Celt od lat jest stworzeniem mocno nostalgicznym. Lubiącym wszelkiego rodzaju starocie, fotografie, teksty wspominki rodzinne, muzyczne i filmowe.

Nic więc dziwnego, że kiedy z nagła zostałem 6 stycznia porwany do kina, ciężko było mi ukryć wzruszenie i wielką radość zarazem.

Święto Trzech Króli jest też samo w sobie szczególną dla mnie datą. Wtedy to właśnie, w roku 2005 podczas „zimy stulecia” w Chicago, miałem trzecią (i miejmy nadzieję, ostatnią) w życiu operację.

Wracając wszakże do meritum: Rodzice zabrali mnie do kina. Aż do końca nie byłem pewny na co, chociaż podejrzenia miałem – Siła Wyższa praktycznie od 2 tygodni wiedziała, co mi się marzy. I niech nikt mi nie mówi, że marzenia się nie spełniają! 😉 Nie spełniają się rychło może, ale spełniają się zawsze!

Odbyłem chwytającą za serce podróż do pewnej Odległej Galaktyki, gdzie po latach Moc znowu się przebudziła… Siedzieliśmy w tym samym miejscu co przy okazji trylogii hobbickiej – w pierwszym rzędzie, przed samym ekranem, przy samych głośnikach. Znów mocno dawało po uszach i trzeba było nieznacznie zadzierać głowę…ale co to jest w porównaniu z ciarami na plecach, Kochani?! 😀

Masa nawiązań do klasycznej trylogii, do trzech części wypuszczonych jako pierwsze: IV, V i VI. Tych części, które na zawsze odmieniły oblicze kina i współczesnej popkultury, a także marzenia i świadomość wielu ludzi. Moc nostalgii.

Wzruszenie ściska za gardło, przynajmniej mnie. Bo nie wszystkim fanom się fabuła najnowszego Epizodu podoba. Niektórzy uważają nową część za jedną wielką kalkę tego, co już było.

* * *

Dużo osób już „Siódemkę” widziało. A 1,000 pierwszych fanów nawet zdobyło oficjalny filmowy plakat. Dla mnie niestety plakatów zabrakło. ALE… Jeśli ktoś widział owy plakat, różne trailery bądź zapowiedzi, ten wie, że jedna z dwóch głównych postaci jest czarnoskóra.

Swego czasu wybuchł o to niezły raban pewnych co bardziej rasistowskich „elementów”. Cóż. Nie da się zadowolić absolutnie wszystkich…jednak wpływy z kin na całym świecie oraz liczba widzów idących na seans, mówią same za siebie.

Nie chcąc psuć zabawy tym, którzy może jeszcze filmu nie widzieli (sam przez dwa tygodnie jak ognia unikałem starwarsowych stron, które zwykle odwiedzam – mimo tego jedna z głównych scen trafiła mnie niespodzianie, prosto między oczy), powiem tylko tyle…

Naparzanka praktycznie co 2 minuty. Nostalgii, jak już mówiłem, pełno. Parę wzruszających scen też oczywiście jest. Wszystko w odpowiednich proporcjach moim zdaniem, tak jak powinno być w dobrym filmie.

Trzydzieści lat po wydarzeniach z „Powrotu Jedi” pojawiają się całkiem nowi bohaterowie, którzy (w przenośni i dosłownie, oraz zupełnie niespodziewanie dla samych siebie) przejmują pałeczkę od starej, dobrze wszystkim znanej, gwardii.

W Galaktyce znowu panoszy się znajome skądinąd (choć mające teraz nową nazwę) zło, które trzeba pokonać.

Uber-super-hiper-mroczny Najwyższy Przywódca Snoke (grany przez Andy’ego Serkisa, czyli Golluma 😀 ) i jego oddany, ale dosyć niestabilny emocjonalnie uczeń: Kylo Ren.

Pewien nasz stary znajomy, który postarzał się i „zbrodaciał”.

Epicka walka na miecze świetlne i Moc – dwie moje najbardziej ulubione rzeczy obowiązkowo w każdej części Sagi.

Równie epicka ścieżka dźwiękowa Johna Williamsa.

W epizodycznej roli Daniel Craig, ukryty pod maską szturmowca.

Głosy Yody i Obi-Wana – ale nie powiem Wam gdzie! Sam ich nie wychwyciłem, przeczytałem o tym dopiero później. Może Wam pójdzie lepiej…

A na sam koniec: irlandzkie Wyspy Skellige! ( ❤ ).

* * *

Ogółem, przyjemnie spędzone niemal trzy godziny. Podoba mi się, jak to wszystko poprowadzili…i podoba mi się główna bohaterka: Rey 😉

Bardziej zaangażowani fani od razu wyłapią pewien smaczek z „oficjalnie” nieaktualnego już, Rozszerzonego Uniwersum. Chociaż tenże smaczek jest mocno przerobiony na modłę scenarzystów i reżysera.

Polecam. Mam nadzieję, że udało mi się mimo wszystko utrzymać aurę tajemnicy i nie zdradzić zbyt wiele…

* * *

Kontynuując temat nostalgii, na YouTube znalazłem niedawno kanał RMF FM.

Na kanale zaś wyjątkowy cykl: „Tego się słuchało!”, prezentujący najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie, wraz z zestawieniem 20 największych przebojów – rok po roku od 1991 do 2014. Lista, jak widzę, aktualizowana na bieżąco. 

Oj, z chęcią przeżyłbym znowu chociaż tydzień w latach 90-tych… 

Niech Moc (nostalgii, pozytywu, dobra) stale będzie z Wami… 🙂

Reklamy

Posted on 12 stycznia 2016, in Polecane/Polankowe, Życie Celta.... Bookmark the permalink. 16 komentarzy.

  1. Przyznam szczerze, że Gwiezdne Wojny jakoś mnie nie poruszają – może nie moja bajka, może po prostu muszę do tego dorosnąć? Cieszę się, że spełniły się Twoje marzenia!
    pozdrawiam:)

  2. oglądałam „stare” „Gwiezdne wojny”, każdy epizod, który wchodził do kin, i oczywiście kochałam się Luku Skywalkerze (boszszsz, co ja w nim widziałam? 😀 ), ale nowych wersji nie widziałam ani jednej, czyżbym już wyrosła?… 🙂
    cieszę się razem z Tobą Celcie, z każdej spotykającej Cię niespodzianki i razem z piesełem wierzymy, że będzie ich jeszcze całe mnóstwo… 🙂
    pozdrawiamy… 🙂

  3. Naparzanka co 2 minuty? To ja już na taki film za stary jestem. Cóż, trzeba się z tą smutną prawdą pogodzić.
    Pozdrawiam

  4. Byłam z Krzyśkiem, bo oboje fanami jesteśmy – podobało mi się strasznie!!! I też się wzruszałam 😀 Zwłaszcza kiedy się na ekranie pojawiała trójka bohaterów starej sagi plus wookie i roboty… Ech… Nie mogę się doczekać następnej!
    A pamiętam jak miałam jakieś 6-7 lat i się kochałam w Hanie Solo hihi. Miałam wszystkie 3 części nagrane na kasetach i w kółko z bratem oglądaliśmy. I potem w czasach podstawówkowo-licealnych na nową trylogię chodziliśmy do kina (Anakin już nie był w moim typie, ale kiecki Amidali mi się podobały :P). Tyle wspomnień…
    A teraz w kinie z mężem (dzieci z dziadkami w domu zostały). Toż to całe życie z Mocą 🙂

  5. szczur z loch ness

    Mam niejakie obawy, że nasze wnuki również będą zmuszone oglądać kolejną, pewnie wówczas już 140-tą część owej sagi 🙂
    Serdeczności z Krainy Loch Ness

    • Uspokoję Cię trochę – właściwej Sagi ma być tylko 9 części, tak jak Lucas planował to od lat 70-tych… Natomiast pomiedzy kolejnymi częściami właściwej Sagi będzie kilka filmow pobocznych 😉

  6. Nie wiem, czy czytałeś u mnie w blogu wpis o wizycie w kinie na tym filmie. Generalnie dla mnie to jest bajeczka, ale dziewczyna mi się tak strasznie podobała, że cały film się w nią wpatrywałem. Poruszyłem we wpisie również pewien problem nurtujący mnie w związku z SF, ale Ciebie w komentarzach nie było. Jak będziesz miał chwilę czasu, to nadrób zaległości
    https://torlin.wordpress.com/2016/01/09/disney-z-moca-daisy/

  7. Klik dobry:)
    Naparzanki w połączeniu z nostalgią, to zdecydowanie nie moje klimaty. Szczególnie te naparzanki. Nie lubię takich filmów.

    Pozdrawiam serdecznie.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: