+ + +

an Déardaoin, an 2ú lá d’Aibreán 2015

Zbliżają się Święta Wielkanocne. Dziś rozpoczyna się Triduum Paschalne, obchodzimy także kolejną, 10 już, rocznicę śmierci Jana Pawła II…

Mieszkanie wysprzątane, większość kartek i życzeń powysyłana (w tym do moich tutejszych, Polankowych przyjaciół – sprawdźcie maile, Kochani 🙂 ).

Sądzę, że tytuł notki w postaci trzech krzyżyków, symbolizujących Krzyże na Golgocie, jest w obecnym okresie odpowiedni. Podrzucono mi nawet właściwą, dającą do myślenia, piosenkę

I chociaż Wielkanoc jest dzisiaj najważniejszym tematem, bo niedługo pisanki, Droga Krzyżowa (szczególnie bliska memu sercu, na którą czekam zawsze cały rok), święcenie I Wielka Niedziela, nie tylko o tym chciałem Wam napisać. Ale po kolei…

Na początek, pragnę wszystkim TUbylcom i Patrzącym Zza Krzaków tradycyjnie już złożyć najserdeczniejsze życzenia Zdrowej i Spokojnej Wielkanocy, pełnej Radości, Wiary i Nadziei płynących z Cudu Zmartwychwstania. Niechaj Jezus Chrystus, który poprzez Krzyż pokonał śmierć i grzech, hojnie Wam błogosławi. Nie tylko teraz, ale każdego dnia przez cały rok.

Życzę Wszystkim smacznego Święconego w ciepłej i rodzinnej atmosferze, a w Poniedziałek – Mokrego Dyngusa! 🙂

WESOŁEGO ALLELUJA! HAPPY EASTER! FROHE OESTERN! CAISC SHONA!

* * *

Pogoda okołoświąteczna w tym roku mocno niewydarzona. Szaro-buro, zimno, deszcz i ŚNIEG  w różnych konfiguracjach prawie bez przerwy – i tak ma być aż do samych Świąt. Napisałem „prawie”, gdyż ową monotonię przerwała niespodziewanie, piękna i słoneczna jak rzadko ostatnimi czasy, Niedziela Palmowa.

Wówczas to zostaliśmy całą czwórką podjęci pysznym, dwudaniowym obiadem i deserem u Cioci Beaty, która zaprosiła nas w gościnę. Poza Ciocią, Wujkiem Bogdanem i Wujkiem Frankiem nie było nikogo, ale i tak było to nader przyjemne i wesołe kilka godzin 🙂 Cudnie było znowu wyrwać się z domu…

Goła roślinność na drodze do Kamionki wciąż jeszcze walczy z pogodą. Ale już w maju powinno być naprawdę zielono i pięknie…

Jak zawsze takie dobre chwile mijają aż za szybko i wróciliśmy do domu. Nie był to bynajmniej koniec atrakcji tamtego dnia…

* * *

Trwają eliminacje do piłkarskiego Euro w 2016. Reprezentacja Polski jest obecnie liderem swojej grupy, w której znajdują się między innymi Szkocja i Irlandia 😀

W Niedzielę Palmową, na Aviva Stadium w Dublinie, zagraliśmy z „Zielonymi” mecz o punkty. Jako że chodziło o Eire, obudził się we mnie „niedzielny” kibic piłkarski. I również jak zwykle przy takich okazjach, byłem rozdarty – myśli za Reprezentacją Polski, a serce za Boys In Green

Znajomi na śledzonych przeze mnie facebookowych stronach o Irlandii, wesoło „odgrażali się”, że złoją nam tyłki… Nie do końca groźbę spełnili, ale przyznać trzeba – grali agresywnie. O tym wszakże za chwilę.

Trybuny były pełne (50,000 kibiców), wrzawa ogłuszająca. Na ten mecz zjechała chyba cała wyspiarska Polonia – z Anglii, Walii i Szkocji tez. Ktoś nawet w euforii krzyknął do Naszych: „Gracie u siebie!” 😀 Trochę prawdy w tym stwierdzeniu jest.

*

Początkowy ceremoniał dłuższy i bardziej rozbudowany niż zwykle. Na murawie obecni byli trenerzy obydwu drużyn: Adam Nawałka i Martin O’Neill, prezes PZPN Zbigniew Boniek, a nawet sam irlandzki prezydent: Michael D. Higgins, który uścisnął dłonie wszystkim zawodnikom. Dwie wielkie flagi: polska biało-czerwona i irlandzka trójkolorowa: zielono-biało-pomarańczowa, hymny obu państw i wspomnienie kilku działaczy tamtejszej federacji piłkarskiej, którzy odeszli w minionym roku. Wzruszający moment. 

Naszym kapitanował tym razem „strzelec wyborowy”, Robert Lewandowski. Kuba Błaszczykowski nie dostał powołania, o co wybuchł nawet w kulisach mały skandal.

Po stronie Gospodarzy pojawiło się kilka znanych mi już twarzy i nazwisk: Hoolahan, McClean, Long, czy Wheelan.

*

Irlandczycy tym razem mnie zaskoczyli. Zaprezentowali bowiem znacznie ostrzejszy styl gry, aniżeli w poprzednich paru meczach z Biało-Czerwonymi. Nasi także nie dali sobie w kaszę dmuchać. Od pierwszych minut ostro, szybko, intensywnie. Byle tylko zdobyć bramkę, byle tylko piłkę odebrać.

Emocje aż kipiały, stąd faule na Polakach (w których przodowali Hoolahan i Coleman) zdarzały się często i gęsto. Jeden z Zielonych nawet uderzył któregoś polskiego piłkarza w twarz.
Szwedzki arbiter wystawił żółtą kartkę, która w zgodnej opinii wszystkich świadków tego czynu powinna raczej być czerwona.
Ogółem Polska zebrała trzy żółte kartki, a nasi przeciwnicy pięć.

Pan Arbiter jakiś mocno niezdecydowany, bo na niektóre sytuacje powinien był reagować ostrzej, moim zdaniem, a były tylko upomnienia i żółte kartki. Może to jakaś „ukryta opcja skandynawska”? Wszak Wikingowie mieli niebanalny wpływ na Irlandię we wczesnym średniowieczu…

Co zrozumiałe, kibicom w pełni udzieliła się atmosfera na murawie. Do tego stopnia, że na murawę poleciały trzy petardy (w tym jedna jeszcze w trakcie otwarcia meczu, podczas hymnów!). Władze UEFA się wściekły za ten wybryk i wlepiły Bońkowi karę pieniężną. 

Z kolei zaraz po meczu, Garda (irlandzka policja) aresztowała wiceprezesa PZPN XD Nie dowiedziałem się, niestety, za co.

* * *

Pierwsza bramka nie kazała na siebie długo czekać – w 26. minucie strzelił Sławomir Peszko. Kiedy koledzy z radości się na niego rzucili, obawiałem się, czy biedak wyjdzie z tego cało 😀

Irlandzki trener i jego podopieczni byli w szoku. Przez resztę I połowy i prawie przez całą II połowę, Gospodarze próbowali nadrobić straconego gola. Było kilka pięknych sytuacji i dla Nich i dla Nas, wszystkie jednak zmarnowane. A to piłka poszła bokiem, a to dwa razy odbiła się od słupka.

Tym meczem w większości rządził ślepy fart! Nie pomogły nawet zmiany zawodników po obu stronach, ani lekka modyfikacje taktyki, kiedy np. prawonożni grali na lewej pozycji, a lewonożni na prawej i tak próbowali „ściągać piłkę do siebie”. Sędzia zarządził dodatkowe 5 minut gry, ale sprawa wydawała się przesądzona. Nawet irlandzcy fani zaczęli śpiewać Fields of Athenry, który to utwór wykonywany jest spontanicznie na meczach, kiedy nazbyt długo nie ma bramki…

Aż tu nagle, Shane Long błyskawicznie przemknął przez polski mur obronny; stojący na bramce Fabiański nie zdążył…i padł wyrównujący gol. Irlandia-Polska – 1:1.

* * *

Mniej więcej w okolicach powyższego meczu oficjalnego, kawałek dalej na południu w mieście Cork, zainaugurowano (we współpracy z Ambasadą RP oraz tamtejszą Polonią) polsko-irlandzki festiwal przyjaźni i wymiany kulturalnej, PolskaÉire. W ramach tegoż festiwalu rozegrano amatorski mecz futbolowy, w którym Polska pokonała Irlandię 1:0.

* * *

Pozostając wciąż w wyspiarskich klimatach, chciałbym Wam na koniec zafundować małą wycieczkę 😉 Niech mnie ktoś Tam zabierze…

Reklamy

Posted on 2 kwietnia 2015, in Éire, Życie Celta. Bookmark the permalink. 32 Komentarze.

  1. życzenia dostałam – dziękuję bardzo… 🙂
    mecz oglądałam, i owszem, do pewnego momentu… znaczy dopóki się nie przebudziłam i nie stwierdziłam, że telewizor już się zdążył wyłączyć… sam … 🙂
    miłego dnia Celcie

  2. 1. Oj, dobrze, że ja na sprawy sportowe jestem ślepy i głuchy. Dzięki temu nie dostanę zawału przed telewizorem, gdy emocje dojdą do zenitu.
    2. Życzenia otrzymałem.
    Pozdrawiam

  3. Ja też sportowych wydarzeń w telewizji raczej nie oglądam.
    Za piękne życzenia pięknie dziękuję.
    🙂

  4. Jantoni341.blogspot.com

    Taki kłopot dla mnie teraz,
    że się nigdzie nie wybieram!
    Życzę wszystkiego!!!

  5. Kartki też już wysłałam,z porządkami trochę u mnie gorzej.
    O pogodzie pisać nie będę ,bo się od razu denerwuje.
    A jeżeli chodzi o piłkę nożną-to zawsze żal mi tych facetów biegających za jedna,małą piłką 😉

    Pogodnych Świąt

  6. Odrodzenia, radości i zdrowia w te święta. przeczytanie chociaż jednej encykliki JPII, albo przesłuchanie płyty Marcina Stycznia poświęconej JPII.

  7. Celcie Petrusie.! Radosnego przeżywania Świąt Wielkanocnych!!
    Tutaj już dzisiaj mieliśmy dzień świąteczny, Pozdrawiam!

  8. Życzenia dostałam i bardzo Ci dziękuję :*
    Kochany życzę Ci dobrych świąt… Takich, w których góra jedzenia nie przysłoni najważniejszego. Tego, że Jezus umarł za nas na krzyżu – a potem pokonał śmierć, otworzył dla nas Niebo. I teraz jest bardzo blisko nas, żywy.
    Bożego błogosławieństwa dla Ciebie i Twoich bliskich :*

  9. Dara/Starsza

    Spokojnych, zdrowych Świąt Wielkiej Nocy życzę Tobie i Twoim bliskim Celcie

    • Zdrowych, wesołych i błogosławionych pod każdym względem dla Ciebie, Knezia i Waszych Najbliższych 🙂 Żeby owe błogosławieństwo trwało codziennie, przez cały rok 🙂

  10. szczur z loch ness

    Chciej, a stanie się – głosi Magia Chaosu. I tak jest. Miej się Piotrek nie tylko w czas Wielkanocny.

    Serdeczności z Loch Ness 🙂

  11. Zdrowych, wesołych i radosnych świąt.
    Jest Moc w tym święcie! Teledysk wymiata! 🙂

  12. Za życzenia Bóg zapłać:) Ja za brak o czasie swoich tylko deprekować mogę i na wyrozumiałość liczyć:) Ale żem zawsze Waszej Miłości dobrze życzył, to przyjmijmy, że i na Święta nie inaczej…:)
    Kłaniam nisko:)

    • Za Waszeci życzenia wzajemnie dziękuję 🙂 Nie masz powodu przepraszać – wiem, iżeś w tem roku zatrudniony ponad miarę. Nie dziwota, że nie wyrabiasz… Pozdrawiam serdecznie!

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: