Szczypta Walii z nutką Irlandii ;)

an Luan, an 16ú lá de Mhárta 2015

W związku z bieżącym miesiącem, powstała w tym roku szczególna sytuacja.

Już jutro, świat cały po raz kolejny stanie się zielony w ukochanym przez Celta Dniu świętego Patryka 🙂 Z kolei jakiś czas temu dowiedziałem się, iż 1 marca ma swój dzień inny celtycki święty, związany z Walią Dawid.

Zdaję się, iż limit szczęścia i radości na Patrykalia wykorzystałem już w zeszłym roku, na koncercie Beltaine. Teraz więc nie spodziewam się zbyt wiele na 17 marca.

Jako, że posiadam ograniczoną liczbę opowieści o świętym Patryku, postanowiłem ten temat potraktować oszczędnie i zająć się dzisiaj nieco mniej znanym świętym Dawidem.

Wcześniej jednak chciałbym, tradycyjnie, uczcić jakoś właściwego Patrona tego dnia; stąd owa „nutka Irlandii” w tytule. Dosłownie nutka. Utwór, w którym zakochałem się już przed rokiem: Carrantuohill & Anna Maria Jopek – Zielony Król…

Fada beo Naomh Pádraig agus Naomh David! Niech żyją święci Patryk i Dawid!  

* * *

Święty Dawid przyszedł na świat pod koniec V wieku naszej ery, jako potomek królewskiego rodu z Ceredigion. Pierwsze pisemne wzmianki o Nim pojawiają się już w X i XI wieku, ale o tym za chwilę.

Był znakomitym kaznodzieją oraz fundatorem wielu kościołów i osad, między innymi w Bretanii, Walii, Irlandii i Kornwalii. Po Jego śmierci, uczniowie świętego Dawida gorliwie prowadzili na tych samych terenach misje ewangelizacyjne. 

W Glyn Rhosyn („Dolinie Róż”, na zachodzie dzisiejszego hrabstwa Pembrokeshire), nasz bohater założył społeczność monastyczną. Owe miejsce stało się z czasem najważniejszym ośrodkiem chrześcijaństwa celtyckiego w Walii.

Współcześnie na miejscu dawnego klasztoru świętego Dawida stoi katedra pod Jego wezwaniem. Tak jak niegdyś poprzedzający ją klasztor, katedra jest obecnie popularnym celem pielgrzymek.

* * *

Reguła, jaką Dawid napisał dla współbraci, kładła tradycyjnie nacisk na ascezę, ciężką pracę i modlitwę. Mnisi musieli uprawiać ziemię, ciągnąc pług własnymi siłami, bez pomocy zwierząt. Wieczory przeznaczone były na modlitwę, czytanie i pisanie ksiąg.
Posiłki składały się jedynie z wody oraz chleba ze solą i ziołami. Praktykowano wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i piwa. Zakazana była jakakolwiek własność prywatna – nie można było nawet powiedzieć, że „ta książka jest moja”. Wszystko należało do całej wspólnoty.

Powszechnie uważa się, że święty Dawid zmarł 1 marca (ponoć w sędziwym wieku 100 lat) i ten dzień od XVIII wieku jest dla Walijczyków corocznym świętem narodowym, zwanym w ich rodzimym języku: Dydd Gŵyl Dewi. O samym świętym Dawidzie mówią zaś: Sant Dewi.

Jednak o ile większość przekazów o Dawidzie jest mniej lub bardziej autentyczna i łatwa do zweryfikowania, o tyle sama data Jego śmierci budzi wątpliwości – źródła wahają się między rokiem 569 a 588.

* * *

Ze świętym Dawidem związanych jest kilka legend…

Świątobliwy opat leżał na łożu śmierci. Otaczali Go zapłakani mnisi, dla których był przewodnikiem i którymi opiekował się przez całe swoje zakonne życie. Do nich to święty skierował swe ostatnie słowa: „Bracia, bądźcie wytrwali. Nieście do końca owe brzmię, które tak jednomyślnie wzięliście na swoje barki. Zachowujcie w sercu i przekażcie dalej wszystko to, coście wraz ze mną widzieli i słyszeli” [tłumaczenie moje].

Dawid był zagorzałym przeciwnikiem pelagianizmu i przewodniczył dwóm synodom, na których zwalczano tę doktrynę. Podczas jednego z tych zgromadzeń, miał miejsce Jego najsławniejszy cud.

Święty głosił właśnie kazanie do sporego tłumu przybyłego na synod, kiedy nagle chmury na niebie rozstąpiły się. Na ramieniu Dawida przysiadła gołębica (która później stała się Jego symbolem), a z ziemi, na której stał, wyrosiło nagle wzgórze. Dzisiaj znajduje się w tym miejscu miasteczko Llanddewi Brefi [dosłownie: „Kościół Dawida na rzece Brefi” – Celt].

Według kilku innych podań, święty Dawid miał być założycielem (lub jedynie odtwórcą) słynnego Opactwa Glastonbury. Podobno udał się też na pielgrzymkę do Jerozolimy, podczas której otrzymał sakrę biskupią z rąk tamtejszego patriarchy, a wspomniana już osada w Glen Rhosyn uzyskała status biskupstwa.

W pochodzącym z X wieku wierszu pod tytułem: Armes Prydain, anonimowy autor łączy świętego Dawida z Celtami. Poeta pisze bowiem, że plemię Cymru* zjednoczy się pod przewodem naszego Świętego, aby wraz z pozostałymi celtyckimi ludami odeprzeć inwazję Anglosasów, która groziła Brytanii pięć stuleci wcześniej – akurat kiedy Dawid się urodził.

Słowa wiersza jasno głoszą: A lluman glân Dewi a ddyrchafant:
„I wzniosą wysoko jasny sztandar Dawidowy” [tłumaczenie z angielskiego moje].

Chociaż przez całe średniowiecze Walijczycy często buntowali się przeciw obcej dominacji, tamtejszym licznym wodzom i książętom nigdy nie udało się stworzyć jednolitego organizmu państwowego. 

* * *

Na koniec wróćmy jeszcze do głównego bohatera tej notki.

W przeciwieństwie do większości celtyckich świętych, kult świętego Dawida został oficjalnie uznany przez Watykan. Zatwierdził go w 1120 roku papież Kalikst II. Poza katolicyzmem, Dewi czczony jest również przez wyznawców prawosławia i anglikanizmu. 

* * *

U moich „chlebodawców” zaczyna się przedświąteczne szaleństwo tłumaczeniowe. Na komentarze do tej notki odpowiem, kiedy zdołam. Cierpliwości.


* Cymru – czytaj: kumru. Rdzenna nazwa Walii. Jest to nazwa jednego celtyckiego plemienia (bądź konfederacji kilku plemion, w zależności od źródeł), które osiadło(y) na tych terenach podczas Wędrówki Ludów.

Advertisements

Posted on 16 marca 2015, in Ceilteach and tagged . Bookmark the permalink. 16 komentarzy.

  1. Zielonego świętowania, Celcie! Dydd Gŵyl Dewi – uwielbiam patrzeć na tamtejsze rdzenne nazwy, wyglądają niesamowicie 😉

  2. w takim razie świętu i pracuj, pracuj i świętuj, i ogólnie najlepszego Celcie…. 🙂
    co do Dawida, podoba mi się Jego reguła ciężkiej pracy, modlitwy i braku własności… żeby tak niektórzy współcześni hierarchowie kościelni, choć w 1/10 części się do tego stosowali … i do innych nauk … 🙂

  3. Jantoni341.blogspot.com

    U mnie też zawsze zieloni.
    Jedno dopowiem,
    ale nie w głowie!

  4. Nawet bez piwa? A to już chyba za wiele święty wymagał. Toć piwo jest zdrowe, a w wodzie kłębią się różne mikroorganizmy i stąd liczne zarazy. Tak więc picie piwa to nie jakaś tam czcza przyjemność, tylko walka o zdrowotność.
    Pozdrawiam

  5. Bardzo ciekawa notka! 🙂
    A piosenka rewelacyjna, nie znałam jej…

  6. Hmmm… muszę przyznać, że jak sam siebie zapytałem z czym mi się kojarzy praca ponad siły przy wyżywieniu beznadziejnym i jeszcze w dodatku wszystko miałoby być wspólne, to mi tu komunizmem powiało…
    Kłaniam nisko:)

    • No przyznać muszę, żeś mi Waszmość rzucił był zupełnie nowe spojrzenie na to 🙂 Czy prajocami Maksistowskiego komunizmu mieliżby być krześcijańscy Celtowie? 😀

  7. Po prawdzie, to jak dzień św. Patryka, to ma być o Patryku i nie ma „to tamto”! Ja bym na ten przykład wszędzie gdzie jest imię Dawid, wstawił Patryk i by było zgodnie z tradycją, a czy on ufundował taki czy inny kościół i czy mu co siadło na lewym albo prawym ramieniu, to rzecz absolutnie drugorzędna i nie ma się czym nadmiernie przejmować.
    Co do orki sprzężajnej realizowanej osobliwie przez braci w wierze, to w rzeczy samej, jest niejakie prekursorstwo do „wielkich reformatorów społecznych” współczesności, tyle że oni chyba w mniejszej chwale odeszli z tej „krainy powszechnej szczęśliwości”, za co im maluczcy z ulga podziękowali – znaczy za to zejście im podziękowali, a nie za powszechną szczęśliwość.
    Tak czy inaczej, Ty mi tu Celcie zawodu nie przynoś – w Dzień św, Patryka ma być Dzień św. Patryka, a nie jakiegoś innego świętego – bo to to świętokradztwo jest jakieś! 😀 😀 😀
    Znalazłem krótki filmik edukacyjny, z którego co prawda nic nie zrozumiałem, ale że historia obrazkowa, to uznałem że warto zamieścić 😛

    • Święty Dawid 17 marca wziął się tutaj stąd, iż chciałem połączyć tych 2 świętych obchodzących swoje święta w tym samym miesiącu (a oni już i tak są połączeni wspólnym pochodzeniem z kręgu chrześcijaństwa celtyckiego).

      Co do świętego Patryka, żałuję, iż nie mam o nim na tyle opowieści, żeby się nimi dzielić każdego roku, ale za rok już coś o nim będzie może. Także cierpliwości 😉

      A historyjka faaajna, dzięki za pokazanie 🙂

  8. szczur z loch ness

    Tak mi się coś wydaje, że będziesz miał o czym pisać długie lata, a przynajmniej tak wynika to z tej listy:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ci_i_b%C5%82ogos%C5%82awieni_Ko%C5%9Bcio%C5%82a_katolickiego
    chociaż to pewnie nie wszyscy Święci i Błogosławieni
    Serdeczności z Loch Ness
    🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: