Jak Bóg stwarzał Kobietę…

an Aoine, an 6ú lá de Mhárta 2015

Na poniższą opowieść natrafiłem przypadkiem już po zeszłorocznym Dniu Kobiet. Sądzę, że idealnie pasuje do nadchodzącego Święta Pań 🙂

* * *

Kiedy Bóg tworzył kobietę, pracował do późna szóstego dnia. Przechodził obok Anioł i zapytał:
– Dlaczego poświęcasz tyle czasu właśnie temu dziełu?

A Pan odpowiedział:
– Czy zauważyłeś wszystkie szczegóły, jakie muszę uwzględnić, żeby ją ukształtować? Musi być zmywalna, choć nie zrobiona z plastiku, mieć więcej niż 200 ruchomych części, które mają być wymienialne i musi ona funkcjonować na wszelkiego rodzaju pożywieniu; musi być zdolna objąć kilkoro dzieci na raz, przytulić tak, by uzdrowić co jest do uzdrowienia – od stłuczonego kolana do złamanego serca, a to wszystko musi zrobić tylko dwiema rękami.

Anioł był pod wrażeniem.
– Tylko dwiema rękami… niemożliwe! I to jest model standardowy?! To zbyt wiele pracy jak na jeden dzień… Jutro dokończysz.
– Nie będę czekać do jutra – powiedział Pan. – Jestem już tak bliski ukończenia tego dzieła. Stanie się najmilsze mojemu sercu. Ona sama siebie leczy, kiedy zachoruje i potrafi pracować 18 godzin dziennie.

Anioł podszedł bliżej i dotknął kobiety.
– Ale uczyniłeś ją taką miękką, Panie.
– Jest miękka – powiedział Pan – lecz uczyniłem ją także silną. Nie wyobrażasz sobie nawet, co potrafi znieść i ile pokonać.
– Czy ona potrafi myśleć? – zapytał Anioł.
Pan odpowiedział:
– Nie tylko potrafi ona myśleć, ale potrafi przekonywać i pertraktować.

Anioł dotknął policzka kobiety…
– Panie, zdaje się, że to dzieło przecieka! Zbyt dużo nałożyłeś ciężarów.
– Ona nie przecieka… To łza – poprawił Pan Anioła.
– Łza? A co to takiego? – zapytał Anioł.
Pan odpowiedział:
– Łzy są jej sposobem wyrażania smutku, wątpliwości, miłości, samotności, cierpienia i dumy.

To zrobiło duże wrażenie na Aniele.
– Panie, jesteś geniuszem. Pomyślałeś o wszystkim. Kobieta jest naprawdę cudowna!
– Rzeczywiście jest! Kobieta posiada siłę, która zadziwia mężczyznę. Potrafi ona radzić sobie z kłopotami i dźwigać ciężkie brzemię. Ma w sobie szczęście, miłość i przekonania. Uśmiecha się, gdy chce jej się krzyczeć. Śpiewa, gdy chce jej się płakać, płacze, gdy jest szczęśliwa i śmieje się, gdy się boi. Walczy o to, w co wierzy.
Sprzeciwia się niesprawiedliwości. Nie akceptuje „nie” jako odpowiedzi, kiedy widzi lepsze rozwiązanie. Daje z siebie wszystko, żeby jej rodzinie dobrze się wiodło. Zabiera swoją przyjaciółkę do lekarza, kiedy się o nią martwi. Jej miłość jest bezwarunkowa. Płacze, kiedy jej dzieci odnoszą sukces. Jest szczęśliwa, kiedy wiedzie się jej przyjaciołom. Cieszy się, kiedy słyszy o narodzinach czy weselu. Boli ją serce, kiedy umiera ktoś z rodziny lub bliski przyjaciel. Ale znajduje siłę, by żyć dalej. Wie, że pocałunek i przytulenie mogą uzdrowić złamane serce. Ma tylko jedną wadę…zapomina ile jest warta…

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, DROGIE PANIE!

Reklamy

Posted on 6 marca 2015, in Smaointe. Bookmark the permalink. 30 komentarzy.

  1. Klik dobry:)
    Dziękuję bardzo. 🙂

    Ciekawa opowieść. Szkoda tylko, że zdarzyły się Panu też „wybrakowane” egzemplarze. 😉

    Pozdrawiam serdecznie.

  2. i to jest najprawdziwsza prawda na temat stworzenia kobiety, a nie jakieś tam plotki, że niby stworzył Bóg mężczyznę i był zadowolony, a potem stworzył kobietę, popatrzył i stwierdził: „a Ty to się musisz malować…” 🙂 🙂 🙂
    dziękuję Celcie za życzenia (ja to sobie je nawet z dwóch powodów biorę…)

  3. Jantoni341.blogspot.com

    Nie mam co tu dodać,
    ale dołączam się do życzeń!!!

  4. Jakie to piękne!!! Dziękuję za pamięć, Celcie! :*

  5. Nic o blondynkach, żadnego focha? To tekst o niektórych tylko kobietach 😉

  6. „Ty będziesz sikał na stojąco” – powiedział Pan i Adam już, już miał zatriumfować, gdy Pan Bóg zwrócił się do Ewy: „A ty będziesz miała podwójny orgazm” 😀

  7. To chyba najpiękniejsze życzenia 🙂

  8. To jest bardzo ładna opowieść. Znałam ją wcześniej, ale przeczytanie ponownie sprawiło mi przyjemność.
    Dziękuję za życzenia.
    „Obchodzimy ku chwale ojczyzny,
    jeden dzień kobiety, cały rok mężczyzny”
    (Jan Sztaudynger)

  9. Wzruszyłam się, bo to jest przepiękne.
    Szkoda tylko, ze niewielu mężczyzn ceni kobiety.

    Dziękuję Ci serdecznie Celcie:-)

    • Cieszę się, że mogłem Ci sprawić przyjemność 😉

      Lepiej żeby ceniło niewielu, ale za to szczerze, niż żeby każda na świecie miała hrdę pochlebców, którym najczęściej i tak zależy tylko na jednym…

  10. Zapomniałeś jeszcze dopisać, że łase toto na słodycze! Idę robić sernik gigant!!! 😀 😀 😀

  11. Vulpian de Noulancourt

    Ładna opowieść. Choć bajędy o pochodzeniu kobiety bywają czasem zupełnie przestraszne. Ot, choćby taka.
    Pozdrawiam

  12. Ten Bóg to całkiem sprawny konstruktor, najzdolniejszy inżynier. No takie cuda stworzyć i ulepić to majstersztyk:-)

  1. Pingback: dzień „cuda”… | blaski codzienności

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: