Z celtyckiego kalendarza: Imbolc…

an Luan, an 2ú lá d’Fheabhra 2015

Dla porządku: Wstęp, pierwsza i druga karta z tego cyklu…

*

LUTY I MARZEC

[31 I-2 II;

1 II-21 III

Księżyc w pełni]

Liczby oznaczają: 1. datę święta, 2. rozpiskę dwóch miesięcy na omawianej przez nas karcie kalendarza. Tak będę robić w kolejnych częściach cyklu.

* * *

Dzisiejsza kartka z kalendarza dotyczy celtyckiego święta Imbolc (zwanego także Lá Fhéile Bríde – „Dzień bogini [świętej] Brygidy”), o którym pisałem już chociażby tutaj. Skupmy się zatem bardziej na towarzyszącej ilustracji. Ma ona bardzo biblijną wymowę…

Imbolc

Nagie skały, kłębiaste chmury na niebie powyżej, wokół tego jakieś majestatyczne budowle, schody i kolumny. W centralnej części lustracji podstawowy motyw kalendarza, czyli celtycka plecionka. Wewnątrz plecionki wybuchające wulkany i gigantyczny napis, misternie ułożony między innymi z głów różnych zwierząt – IN PRINCIPIO. Jest to zarazem łaciński tytuł całej karty i oznacza: „Na początku”.

* * *

Tytuł oraz ilustracja oba wielce adekwatne do święta Imbolc, kiedy to po okresie zimowym zaczynała się odradzać przyroda. Żegnano chłody, śniegi i śmierć. Matka Natura znowu zaczynała wszystko in principio właśnie.

Na dole ilustracji, po lewej stronie, widnieje odpowiedni cytat z Księgi Rodzaju (2:1), potwierdzający powyższy wniosek: „W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy [stworzeń]”.

*

Nawiązując do kalendarzowych diagramów, dzisiejsze święto znajduje się na granicy okresu podatności i przyjmowania, a okresu gromadzenia. Jeśli zaś chodzi o przepływ energii w przyrodzie, dominująca dotychczas energia żeńska zaczyna od teraz ustępować miejsca energii męskiej. 

* * *

Modlitwa na święto Imbolc: Pozwól mi rozpoznać i poczuć neart*, tę potęgę nowego życia przenikającego całe moje jestestwo.

Myśl na święto Imbolc: W jaki sposób objawia mi się odrodzona Natura?

* * *

Kolejna kartka z kalendarza – RÓWNONOC WIOSENNA – KWIECIEŃ 2016


* Neart – po irlandzku: potęga, siła, moc.

Reklamy

Posted on 2 lutego 2015, in Z celtyckiego kalendarza.... Bookmark the permalink. 26 Komentarzy.

  1. dla mnie, póki co, to się tylko nowy tydzień dziś zaczął…. a chciałabym już wiosnę… 🙂
    najlepszego Celcie, nerwusku 🙂

  2. Trochę dziwna data, mnie luty się kojarzy jeszcze z głęboką zimą i kryzysem związanym z tym, że do wiosny jeszcze daleko :)) W marcu – to co innego… Wtedy coś się zaczyna dziać 🙂

  3. Klik dobry:)
    Ojjj, chyba nie odrodzi się przyroda w święto Imbolc. Świstak powiedział, że będzie jeszcze zima i to długo. 🙂

    Pozdrawiam serdecznie.

  4. szczur z loch ness

    Zastanawia mnie dlaczego na początku napisałeś o Księżycu w pełni. Później ten wątek nie pojawia się. Ale spróbuję sam poszujać czegoś na ten temat.
    Serdeczności z Loch Ness 🙂

    • Piszę tak na początku każdej karty, bo po prostu tak jest też w oryginale. Do każdego święta z celtyckiego kalendarza przypisana jest też faza Księżyca w danym okresie, sama faza bez żadnych szczegółów. Taka ciekawostka. 🙂

      • szczur z loch ness

        Jakem Sokół, a na dodatek maltański, nie mogę wyjść z podziwu jakim to sposobem udało się Imć Vulpianowi odcyfrować napis w kalendarzu, bo mnie – niezależnie od rozdzielczości ekranu – taka sztuka się nie udała, że o opisywanych Przez Ciebie szczegółach grafiki nawet nie wspomnę. W każdym razie coś jest nie tak, bowiem w przywołanym okresie, tj. od dnia 31 stycznia do dnia 21 marca najbliższe temu okresowi pełnie Księżyca w 2015 r. przypadają 4 lutego i 5 marca, w 2016 r. będzie to 22 luty i 23 marca, a odpowiednio w 2017 r. wypadnie to 11 lutego i 12 marca. Wnoszę z tego, że święta celtyckie w rozumieniu kalendarza słonecznego były świętami ruchomymi i to bardzo, powiązanymi wszakże z fazami Księżyca. I tak też poucza Wikipedia, zresztą nie tylko w wersji bułgarskiej:-), stwierdzając: Że kalendarz celtycki oparty był na cyklu księżycowym. Składał się z dwunastu miesięcy, z których siedem miało 30 dni a pięć 29 dni. Pełnia księżyca w tym systemie przypadała na 7, 8 i 9 dzień każdego miesiąca. Tym samym, łączenie tego wszystkiego z kalendarzem słonecznym, bo tak chyba postąpił wydawca kalendarza nie wydaje się trafne i nie ma chyba nic wespólnego z kalendarzem celtyckim. Serdeczności z Loch Ness i dziękuję za poszerzenie wiedzy w tym względzie, niejako przy okazji lektury.

        • Ja też jestem pełen podziwu dla sokolego (nomen omen) oka Vulpiana 🙂 Mam ten kalendarz w oryginale, ale jak dotąd wspomnianego napisu nie zauważyłem 🙂

          Tobie zaś dziękuję za ten szczegółowy i wyczerpujący komentarz. Przy czym fazy Księżyca dotyczą tutaj daty samego święta: 31.01-2.02., czyli tej pierwszej, a nie całego przytoczonego przez Ciebie okresu. A te szczegóły na początku i tak są tylko wskazówkami, rzeczą poglądową. Same bowiem Autorki piszą na wstępie, że daty co roku mogą się różnić i nie należy ich traktować jako sztywnych i corocznych… 🙂

          • szczur z loch ness

            Niby tak, na jakimś tam stopniu ogólnych stwierdzeń. Jednak z tego co pamiętam, pozyskałeś ten kalendarz w 2014 r. i zapewne tego roku właśnie dotyczył. Natomiast jak się wczytać w portale astronomiczne to pełnia księżyca wypadała wówczas 16 stycznia i 15 lutego 2014 r., czyli niajk to się ma podanej daty Święta. Zostawmy to 🙂

            • Kalendarz otrzymałem od Pendragona jeszcze wcześniej, bo w lutym 2013, a kalendarzowy cykl rozpocząłem parę miesięcy potem 🙂

              Dzięki, że zwróciłeś mi uwagę na te daty. Ja jednak jestem tutaj tylko kronikarzem i nawet weryfikowane przeze mnie informacje mogą zawierać nieścisłości, za co przepraszam 🙂

  5. Vulpian de Noulancourt

    A na samym dole małymi literkami jest napis: Terra tremuit et quievit… (dalej byłoby: dum resurgeret in iudicio Deus). Śpiew gregoriański jest dostępny tutaj.
    Zgoda, że to krąg łaciński, a nie celtycki, ale też ładne.
    Pozdrawiam

    • Naprawdę? 🙂 Nie zauważyłem tego wcześniej…

      Bardzo Ci dziękuję, że zwróciłeś mi na to uwagę 🙂 A śpiewu z miłą chęcią posłucham sobie jutro 🙂

  6. Zima będzie i już! 😉

  7. Najpierw sięgnęłam do wpisu z 6.10.2013 , nastepnie wzięłam głęboki wdech i / nie wiem czy trafnie, ale po sąsiedzku / upajałam się datą swoich urodzin. Pozdrawiam z pięknego Regensburga.

  8. Rodzi się zasadne pytanie o różnice klimatyczne, skoro Celtowie się o tej porze potrafili jakich pierwocin wiosny już doszukać, widno onym być musiało znacząco cieplej, niźli nam dziś… Pomimo wielkich starań wszystkich wieszczących nam ocieplenie klimatu…
    Kłaniam nisko:)

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: