O Dobrym Roku i Nowym Roku…

an Aoine, an 2ú lá d’Eanáir, 2015

Grudzień był dla mnie miesiącem bardzo pracowitym, bo miałem tłumaczenia praktycznie do samej Wigilli. Poza tym, pomagałem jak mogłem w przygotowaniach przedświątecznych…przystrajałem choinkę, mieszałem sałatki, wysyłałem życzenia, doświadczyłem też wiele dobra.

Pod tym drugim względem można rzec, iż grudzień był takim „2014 w pigułce”. O tym wszystkim będę opowiadać na przestrzeni 2-3 notek, począwszy od tej. Zanim jednak o tym, musimy się cofnąć na chwilę do moich urodzin…

* * *

Winien jestem kilku osobom gorące przeprosiny. Oprócz całego mnóstwa życzeń, jakie wtedy otrzymałem, zdarzyło się coś, o czym zwyczajnie zapomniałem w tamtej notce napisać. Chodzi o nagły „najazd” znajomych z Jedi Order, jak też z konkurencyjnego Brotherhood of the Sith.
Do dzisiaj nie wiem, kto to zorganizował, ani jak. Ale jednoczesna obecność dziesięciu osób na GG jest dla Waszego towarzyskiego Celta czymś absolutnie niesamowitym 😀

Pragnę teraz z głębi serca raz jeszcze podziękować kilku uczestnikom owego „zlotu”: Czystemu, Caroline, Ven, Var, Lawrinth i Sharon z JO, a także Kass, Xanorowi, Alcyonowi, Yormi Blaakowi i Sh’ehn z BotS. Nie da się opisać słowami jaki to był wesoły, ekscytujący i wzruszający wieczór. Większość wymienionych ludzi z BotS poznałem wtedy pierwszy raz. Mam nadzieję, że na jednym razie się nie skończy i jeszcze kiedyś owe spotkanko powtórzymy.

* * *

Idąc dalej chronologicznie – Mikołajki 6 grudnia. Dostałem od Rodziców arcyciekawą pozycję pod tytułem: „Hobbit i filozofia. Prawdziwa historia Tam i z powrotem”.
Jest to praca zbiorowa, zredagowana przez trzech profesorów filozofii, której autorzy przedstawiają Hobbita (bądź co bądź, książkę dla dzieci) od strony zupełnie mi nieznanej. Od Sokratesa, buddyzmu, hinduizmu i wątków chrześcijańskich, do filozofów współczesnych i myśli samego Tolkiena (którego 123. rocznica urodzin jutro przypada).

Kawał dobrej, wciągającej książki dla takich szperaczy jak ja. Nie jest to może pozycja stricte akademicka, ale na pewno cięższego kalibru, nie dla wszystkich.

*

Dwa dni wcześniej, 4 grudnia, nadejszła wyjątkowa przesyłka – spóźniony prezent urodzinowy od Frytki. Niespodzianka ta, o której do końca nic nie wiedziałem, zawierała dwie rzeczy.

Dwie książki Joanny Chmielewskiej: Byczki w pomidorach i Krwawa zemsta. Myślę, że ani Pani Chmielewskiej ani Jej dzieł, nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba. Przy tych dwóch tytułach już mi dech zaparło. Pozostała zawartość przesyłki jednak zwaliła mnie z nóg…
Zakładeczka

Ta oto, własnoręcznie przez Frytkę wykonana, zakładka do książki w irlandzkich barwach narodowych. Jakby tego było mało, z pięknym celtyckim wzorem, który sama w necie znalazła! Cała Rodzina zachwycona. Rodzice ujrzawszy to cudeńko, zgodnie stwierdzili, że: „Dziewczyna ma talent” 😉

*

Nie był to wcale koniec prezentów, bowiem jakiś tydzień przed Wigilią, otrzymałem kolejną tajemniczą paczuszkę i mały liścik – tym razem od Siostrzyczki Mojej Margoci.
Związany danym Jej uprzednio słowem, nie mogłem prezentu otworzyć aż do kolacji wigilijnej. Kiedy o wyznaczonym czasie wreszcie to zrobiłem, przez całą resztą wigilijnej nocy nie mogłem przestać się uśmiechać…

Siostra przysłała mi bowiem książkę autorstwa Arkadiusza Belczyka (zawodowego tłumacza, byłego wykładowcy sztuki translatorskiej w Krakowie i redaktora „Serwisu tłumacza”, znajdującego się w tutejszych linkach) pod tytułem: Tłumaczenie filmów. Jestem obecnie w trakcie lektury tego fascynującego jak dotąd i rzetelnie napisanego dzieła – pierwszej pozycji zawodowej w moim księgozbiorze.

Jakby tego było mało, przez cały miesiąc dostawałem też świąteczne kartki w wariancie tradycyjnym i elektronicznym.

*

Miniony grudzień dopełniły daty 19 (kiedy to nastąpiła kulminacja Wielkiego Czegoś), oraz 28. O rzeczach kryjących się pod tymi datami dowiecie się niedługo w osobnych notkach, gdyż obie sprawy objętościowo żadną miarą się tu nie zmieszczą…

* * *

24 grudnia będę wspominać jako najwspanialszą Wigilię od ładnych kilkunastu lat. Ja, Mama, Tata i Busia; Wujek Rysiek, Ciocia Halinka, Aga z Marcinem i Juleczką, oraz Anusia z Marcinem i Marta.

Zasiedliśmy do stołu całą Rodziną. Nikt podczas tej Wigilii nie pracował, w przeciwieństwie do poprzednich lat. Pyszny barszczyk, pierogi, paluszki rybne i szarlotka na ciepło z lodami. Opłatek, mnóstwo wspomnień, wzruszeń i śmiechu… Czy muszę jeszcze pisać coś więcej?

* * *

Sylwester pod względem pracowniczym ułożył się już nieco gorzej – Tata po nocy, Mama po dniówce. Padali z nóg i Morfeusz porwał oboje jeszcze przed północą. Musiałem Ich budzić, abyśmy nie przegapili Godziny Zero 😀 Ani tych pięknych złotych, fioletowych i niebieskich, czerwono-zielonych rozbłysków na niebie…

Wieczór spędzony w sumie spokojnie, ale w niezastąpionym towarzystwie – najpierw z Margocią, potem z Sharon (od której dostałem TO – jej cover mojej ukochanej kolędy); jak i z Elaine oraz Arvenką: dwiema cudnymi Elfkami z dawnych czatów fantasy.

Nie mam słów, którymi mógłbym wyrazić przeogromną radość, wdzięczność i wzruszenie do łez, jakie odczuwam w stosunku do roku 2014 i całego dobra, jakiego dzięki wymienionym tu i niewymienionym osobom doświadczyłem. Aż się trochę boję… Ale bardzo chciałbym, żeby ta cała masa dobra rozciągnęła się na 2015. Przyda się wreszcie odmiana po kilku latach życia w ciągłym strachu i napięciu, o siebie czy innych.

* * *

Na koniec: sprawy blogowe. Rok 2014 był szczególnie owocny również, jeśli chodzi o liczbę i zakres tematów, czekających na Was teraz w szkicach. Część z nich tradycyjnie już przejdzie na rok następny.

W ciągu rozpoczętych 365 dni chcę Wam przedstawić tych kilka tematów, na które zabrakło miejsca w zeszłym roku, jak i rozpocząć tutaj dwa nowe cykle historyczne. Zobaczymy, co z tego wyjdzie…

Coraz częściej trafiają mi się też różnego rodzaj starożytne sentencje, albo krótkie życzenia i błogosławieństwa irlandzkie. Myślę, że warto je Wam przedstawić. 

Już niedługo, w okolicach dziewiątych urodzin Polanki, szykuję trochę większe porządki, o których się dowiecie w osobnym wpisie. Ponadto: kolejna kartka z celtyckiego kalendarza; oraz jeszcze w styczniu pewna rocznica, związana z pewnym angielskim monarchą i rodziną onegoż…

* * *

Nie lubię robić podsumowań, ani tym bardziej postanowień, ale tym razem na małe podsumowanie się skuszę: to był rok, dobry rok… 🙂

2015 może nie będzie lepszy (to chyba niemożliwe, po takiej ilości dobra), ale niech będzie chociaż podobnie wypełniony uśmiechem, radością, pozytywnymi przeżyciami. Chociaż tyle i aż tyle. Żeby nie było tego dobra mniej. Bo były w minionych latach okresy, że nie było go niemal wcale.  

I tego Wszystkim Czytelnikom życzę, z najgłębszej głębi serca… 

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

Reklamy

Posted on 2 stycznia 2015, in Éire, Breataine Moire, Englaland, Polecane/Polankowe, Życie Celta. Bookmark the permalink. 30 Komentarzy.

  1. Jantoni341.blogspot.com

    To ja tutaj tylko
    jedno dopowiem,
    spóźnione lecz szczere
    urodzinowe!

  2. wszystkie te prezenty to dowody sympatii i świadczą po prostu o tym, jak super człowiekiem jesteś…. 🙂
    najlepszości w nowy roku Celcie :-*

  3. Życzę Ci więc, abyś za 365 dni również napisał, że to był dobry rok:)
    pozdrawiam serdecznie!

    • Nowa Czytelniczka na Nowy Rok? Cudownie 🙂

      Oby Twoje życzenie spełniło się 🙂

      Witaj serdecznie i zapraszam częściej!

      Obiecuję Cię odwiedzić, jak tylko dam radę 🙂

  4. się dzieje! 🙂 będzie nie gorzej, na pewno! dobrego, szczęśliwego tego, co już zawitał 🙂 pozdrawiam serdecznie 🙂

  5. To niiech ten dobry dla Ciebie 2014 rok przejdzie w całości na rok 2015. Tego Ci życzę z całego serca, bo ja też nie wnoszę reklamacji odnośnie roku ubiegłego.
    Serdeczności najserdeczniejsze 🙂

  6. szczur z loch ness

    I wzajemnie Celcie, i tak trzymać jak poucza Magia Chaosu, co jak sam dobrze wiesz zawsze się sprawdza, a przynajmniej tak wierzą w Loch Ness skąd mkną Serdeczności
    :-)))))

    • Do tej pory sprawdzało się raczej u Ciebie 😉 Teraz powoli, powolutku zaczynam wierzyć, że także i u mnie… Oby tylko Magia Chaosu nagle się nie rozmyśliła… 🙂

      Uściski noworoczne!

  7. Najlepszego, Celcie Petrusie 🙂 Pracowitego, treściwego, nasyconego 2015.

  8. Jakże się cieszę, że książka nie okazała się bublem o ciekawym tytule 😉 Mam nadzieję, że przyda Ci się kiedyś w życiu zawodowym, kiedy zostaniesz już profesjonalnym tłumaczem – i tego Ci życzę na ten rok – a jak nie na ten, to na następne lata! W końcu całe życie jeszcze przed Tobą 😀

    • Trafiłaś w 10-tkę, Siostra! 😀

      Myślę teraz o skompletowaniu sobie jeszcze jednego czegoś takiego, zobaczymy 😉

      A Twoje życzenie…mam nadzieję, że się spełni w końcu… i będziesz dumna z Braciszka…

  9. Dziękuję za życzenia. Tobie również życzę inspirującego, fascynującego i niezwykłego 2015 roku.
    Zakładka pięknie wypracowana, „krzyżyki” wymagają cierpliwości. Pozdrawiam!

  10. Woooow ale super zakładka!!! Faktycznie mega zdolna dziewczyna 😉
    Wszystkiego dobrego w nowym roku 🙂

  11. A i owszem – utalentowana ta Frytka wielce 🙂 Super upominek!
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

  12. Samych sukcesów i miłych niespodzianek na cały 2015 rok! A marzenia niech się spełniają! 🙂

  13. I jak tu Ciebie Drogi Celcie systematycznie nie czytać . Przecież to ciepło, które rozsyłasz ,docieka tak daleko.
    MAGICZNEGO ROKU!!!

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: