Zwięźle. Spacerowo. Bardzo zielono :)

an Aoine, an 12ú  de Mheán Fómhair 2014

Kolejna notka pisana „na gorąco”.

W minioną niedzielę wybyłem na niemal 40-kilometrową wycieczkę do mojej zielonej oazy, jaką jest Szczawnica :)
Słońce przez całą drogę i większość pobytu. Dotarliśmy „kole połednia”, a rozpadało się dopiero pięć godzin później, jak już wracaliśmy do domu.

Po powrocie, kolejna podróż: do Śródziemia – „Władca Pierścieni: Dwie Wieże”

Pięknie!

*

W Szczawnicy tłum taki, że brakło z początku miejsca na parkingu… Poza tym korki jak stąd do Chicago.
Im bardziej oddalamy się od centrum, tym mnie ludzi. Tak całkiem bezludnie jednak nie było.
Szczawnica jest moją własnością, ale reszta świata najwidoczniej o tym nie wie… 😉 Trzeba tu po prostu przyjeżdżać jak najpóźniej.

Fantastyczne formacje skalne, zieleń w większości, chociaż jesienne kolory już w natarciu… Szum Dunajca płynącego w dole, otwarte przestrzenie, świeże powietrze…
I „moje źródełko” ukryte głęboko w lesie…chłodna, krystalicznie czysta woda spływająca gdzieś hen, z wysoka, po rynience do drewnianego korytka.

Ten wszechobecny, ukochany mój zielony zapach – tym mocniejszy, im głębiej w las…

Ciekawy, nowo odkryty skansen, daleko po słowackiej stronie; z ludową muzyką i gigantycznymi drewnianymi rzeźbami.

Znaleziony przypadkiem na ścieżce, ciekawy, różnobarwny kamyczek z połyskującymi pod światło drobinkami…

Wszystko to znacznie rekompensuje nadmiar turystów.
Rekompensuje także pewnego konia, który usiłował mnie zaatakować, kiedy przejechałem obok jednej z dorożek XD

Tak. Szczawnica należy do tych miejsc, gdzie naprawdę mógłbym mieszkać…

* * *

Piszę te słowa 9 września.
Za kilka godzin wybywam znowu – tym razem bardziej w „sprawie służbowej”, ale może wykroi się z tego jakiś krótki chociaż spacer…jeżeli nie przeszkodzą nam burzowe chmury, gromadzące się właśnie na horyzoncie.

Tak czy owak, przyjemnie jest wybywać… Mógłbym tak codziennie.

Dopisane 10 września:
 „Sprawa służbowa” załatwiona pomyślnie. Krótka przejażdżka autem też była, chociaż lało.

Dopisane 12 września: 
Jakieś 2, może 3 dni będę poza netem. Na komentarze do tej notki odpowiem więc z opóźnieniem, proszę o cierpliwość. A czemu będę poza netem opiszę w osobnej notce. Jak to życie zaskakuje! 

* * *

Czekam sobie.

Między innymi na szkockie referendum. Może będą z tego 1-2 notki, zobaczymy.
Mam w zanadrzu pewien dłuższy artykuł z tym związany. Zredaguję go jednak dopiero po wyniku.

* * *

Pozdrawiam z głębi upojonego zielonością i przestrzenią serca mojego 🙂

Advertisements

Posted on 12 września 2014, in Życie Celta.... Bookmark the permalink. 15 komentarzy.

  1. a Ty jak zwykle w biegu, ale w takim pozytywnym, to sama przyjemność… 🙂
    najlepszego Celcie …

  2. Vulpian de Noulancourt

    Byłem tam, wstyd powiedzieć, 40 lat temu. Zakładam, że mogło się od tamtego czasu nieco zmienić. Poza tym wolę takie góry, z których widać morze.
    Pozdrawiam

  3. Ech Szczawnica… I to źródełko, zieloność… Narobiłeś mi smaka na góry no:)

    A co myślisz o szkockim referendum, tak z ciekawości zapytam? 😉

    • Zatem następną notką narobię Ci chyba jeszcze większego 😉

      Szczerze mówiąc, nie wiem co o tym referendum myśleć. Agitacja zwolenników niepodległości i unionistów jest tak zażarta, że żaden wynik mnie nie zdziwi…

  4. Dwie sprawy:
    1. „Szum Dunajca płynącego w dole” – chyba Celcie „szum Grajcarka płynącego w dole”, z tym szumem Dunajca to na peryferiach Szczawnicy.
    2. „szkockie referendum (…) mam w zanadrzu pewien dłuższy artykuł z tym związany. Zredaguję go jednak dopiero po wyniku”. Zgodnie z sugestią Rivulet spytam: „A dlaczego po, a nie przed?”

    • To jest tzw. „cisza wyborcza.” 😉

    • Torlinie!

      1. Mnie zawsze mówiono, że Dunajec płynie przez większość Szczawnicy, więc nie jestem pewien… Być może masz rację 🙂

      2. Dlatego po referendum, że wspomniany artykuł dotyczy bardziej brytyjskiej flagi aniżeli samego głosowania. Dlatego, że chciałbym najpierw skrobnąć pare słów o referendum, oraz dlatego, że artykuł w zanadrzu jest raczej dłuższy, a ja ciągle w biegu ostatnio, więc na redakcję potrzebuję nieco czasu 🙂

      Pozdrawiam!!

  5. Mogłeś zdjęcia wstawić!

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: