O pewnym śnie…

an Domnach, 10ú lá de mhí Lúnasa, 2014

Obudziłem się dzisiaj wcześniej niż zwykle. Nie mogłem już zasnąć. Pomyślałem, że koniecznie muszę tę notkę napisać. Właśnie dzisiaj. Bo jest szczególna okazja, taka „słodko-gorzka”. Chyba teraz będzie tak co roku. Słodka, bo są urodziny mojej kuzynki Oli z Kamionki…i gorzka, bo pierwsza rocznica śmierci Cioci Stasi

Wspominałem Wam o tym już tutaj. Teraz chciałbym Wam opowiedzieć co wydarzyło się w kwietniu tego roku. 

* * *

Otóż pewnego kwietniowego poranka obudziłem się z wielkim uśmiechem na twarzy. Miałem bowiem piękny sen. O Cioci Stasi…
Był wieczór i wszyscy byliśmy w Kamionce. Siedzieliśmy sobie wokół stołu, przy zapalonym świetle. Ja siedziałem na kanapie, a obok mnie Ciocia. Jak zawsze uśmiechnięta, jak zawsze cicho pytająca, czy mi czegoś nie trzeba. Niedawno wróciła ze szkolenia nad morzem (co jest o tyle ciekawe, że w rzeczywistości nigdy nad morzem nie była). Podarowała mi taki kolorowy kamyk, zagrzebany w piasku i wypolerowany na błysk przez fale. 
Ciocia wyglądała prześlicznie. Miała nową fryzurę, bordowy sweterek i dżinsy, a na nosie okulary. I cała była otoczona światłem. Słowo daję: otoczona taką złotą poświatą… Potem Ciocia mnie przytuliła i wtedy się obudziłem. 

Był to pierwszy i jak dotąd jedyny raz po swoim odejściu, kiedy Ciocia przyszła do mnie we śnie. Nikt nie mógł w to uwierzyć, wszyscy bardzo się wzruszyli. Cieszę się, że Ciocia to zrobiła.

Teraz wiem na pewno, że Ciocia jest tam na Górze szczęśliwa i bezpieczna. Wiem, że patrzy na nas i uśmiecha się. Bo chociaż Ciocia wiele przeszła, uśmiech (taki ciepły, nieśmiały uśmiech dziecka, zatroskanego o innych) nigdy nie schodził jej z twarzy. I wiem, że kiedyś się zobaczymy. A wtedy nic nas już nie rozdzieli.

Bo niezależnie od tego jaki się ma stosunek do Boga i Kościoła, trzeba wierzyć, że po drugiej stronie nasi zmarli bliscy czekają na nas z otwartymi ramionami. Zdrowi i spokojni, szczęśliwi, jak za życia. Trzeba wierzyć, że jest takie miejsce, gdzie oni są i że kiedyś my też tam będziemy, razem po wsze czasy. Trzeba wierzyć przynajmniej w to, bo inaczej człowiek naprawdę mógłby zwariować… 

* * *

Mantis, Wachmistrzu – pod poprzednia notką macie odpowiedzi na Wasze komentarze 🙂 

Kolejna notka już za niedługo…

Advertisements

Posted on 10 sierpnia 2014, in Życie Celta.... Bookmark the permalink. 25 komentarzy.

  1. Vulpian de Noulancourt

    Niektórzy mówią, że tak długo żyjemy, jak długo ktoś o nas (już po śmierci) pamięta.
    Pozdrawiam

  2. piękny sen Celcie.. 🙂 … mnie tylko raz przyśnił się jeden ze zmarłych, mój kolega, ale tego, co mi we śnie powiedział, tu nie mogę przytoczyć… w sumie też wyglądał wtedy na szczęśliwego… 🙂
    witaj wieczornie i cieplutko …

  3. Jantoni341.blogspot.com

    Ja też wstałem wcześnie,
    bo pojechaliśmy na cmentarz
    oczyścić groby przed rocznicą
    i wróciliśmy do domu przed dwunastą,
    upał nas nie dopadł.

  4. Piękny sen… Ja miałam kiedyś podobny, o moim dziadku.
    I nie dziwię się, że Ciocia właśnie Ciebie odwiedziła we śnie 🙂
    Zawsze czytając „Narnię” miałam taką fazę, że już się nie mogłam doczekać przejścia na drugą stronę.

  5. Z wielką przykrością stwierdzam, że nie ma żadnej „drugiej” strony, to jest mit typowo religijny (nie piję tu do chrześcijaństwa, bo nawet poganie składali jedzenie na grobach czy oświetlali drogę duszom). Po człowieku zostaje wielkie nic, jedynie wspomnienia mogą ratować sytuację. Przepraszam, że jak zwykle jestem w kontrze wobec większości, ale ze mnie taki właśnie racjonalista. Pzdr

    • Czyli człowiek nie ma duszy? Po śmierci absolutnie NIC po nim nie zostaje? Tak jakby nigdy nie istniał?

      Faktycznie, ciężko mi w to uwierzyć… Ale ja zawsze lubię Twoje opinie – Ty rozważny, a ja romantyczny 🙂

    • Strasznie to smutne co piszesz. Jakbym żyła ze świadomością, że nic po mnie nie zostanie i śmierć to koniec, to moje życie w ogóle nie miałoby sensu. Pewnie jedyną rozsądną opcją byłoby samobójstwo.
      Nie piszę żeby się wyzłośliwiać, po prostu zawsze mnie dziwiło, że niektórzy są w stanie żyć z tak „wgraną” świadomością i jeszcze nazywać to racjonalizmem. Ja miałam zbyt dużo dowodów w życiu na istnienie „drugiej strony”, więc nawet trudno mi powiedzieć, że w nią wierzę – raczej wiem, że istnieje.

  6. Klik dobry:)
    Pamięć o zmarłych odradza żywych /Henryk Sienkiewicz/.

    Pozdrawiam serdecznie.

  7. Kurczę, nie wiem, co mnie na ten blog przyniosło, bo nigdy jeszcze na nim nie byłam, ale chyba jakiś szczęśliwy przypadek. Chwycił mnie za serce ten post o Cioci niesamowicie. Mam bowiem „po tamtej stronie” (niezależnie od tego, co to jest), bliskich, za którymi najzwyczajniej w świecie tęsknię, mimo że poodchodzili już lata temu. Nie umiałabym żyć z myślą, że już nigdy, przenigdy ich nie zobaczę.

    • Witam Frau Be, serdecznie na Polance 🙂

      Miło mi, że zabłądziłaś tutaj i dziękuję za ciepłe słowa. Być może przeszłe i przyszłe moje notki spodobają Ci się również i zechcesz zostać na dłużej.

      Tutaj dobrych dusz nigdy zbyt wiele 🙂

      Obiecuję się odwdzięczyć wizytą u Ciebie przy najbliższej okazji!

  8. Rozumiem doskonale, też miałam podobny sen i wiem jak się po przebudzeniu człowiek czuje. To takie małe mrugnięcie z zaświatów 😉

  9. Słyszałem, że nad Starym Sączem przeszła trąba powietrzna. U Ciebie też? Widziałeś ją?

    • Stary Sącz jest ode mnie rzut beretem…więc nie tylko ją widziałem, ale i odczułem trochę też. Huraganowe wiatry, grad, błyskawice… Zastanawiałem się czy okna wytrzymają.

      Na szczęście nic gorszego się nie stało. Niedługo nowa notka będzie 🙂

  10. Pięknie to napisałeś Celcie. Bo tak właśnie jest. Spotkamy się wszyscy gdzieś tam / w Niebie, czy też w innym pięknym miejscu/.
    I tam już nie bedziemy cierpieć. I będziemy szczęśliwi.
    Najserdeczniej Cię pozdrawiam.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: