Na pewnym pogrzebie…

an Luan, an 5ú lá de Bhealtaine 2014

Niniejszy wpis zrodził się w mojej głowie już w listopadzie zeszłego roku. Chciałem wszakże poczekać z publikacją aż do teraz. Z dalszej części tekstu powinno być dla Was jasne dlaczego. 

Pośród subskrybowanych przeze mnie na Facebooku stron znajduje się jedna o nazwie British History, z której czasami łowię różne ciekawostki. Zainteresowała mnie tam między innymi pewna czarno-biała fotografia – zamieściłem ją poniżej.

Pochodzi ona z maja roku 1910, z pogrzebu króla brytyjskiego Edwarda VII. Postać to arcyciekawa. Przez swoją matkę (wielką Wiktorię Hanowerską) oraz teścia: króla duńskiego, spokrewniony z niemal wszystkimi największymi rodami ówczesnej Europy. Jedyny władca z dynastii sasko-koburskiej (Sachsen-Coburg und Gotha) w angielskiej historii.

Owe wydarzenie z fotografii można by śmiało określić mianem nadzwyczajnego zjazdu rodzinnego. Do Pałacu Buckingham przybyli bowiem wtedy najważniejsi krewni zmarłego. 

*

1377487_546487202106129_240548590_n

OD LEWEJ DO PRAWEJ W PIERWSZYM RZĘDZIE: norweski król Haakon VII [zięć]. Bułgarski car Ferdynand I i król Portugalii Manuel II [kuzyni]. Poza tym: cesarz niemiecki Wilhelm II [siostrzeniec, z którym Edward często się kłócił]; oraz królowie Grecji i Belgii – Jerzy I i Albert I [szwagrowie].

DRUGI RZĄD ZAJMUJĄ: władca Hiszpanii Alfons XIII [który wziął za żonę siostrzenicę Edwarda]; syn i następca zmarłego: Jerzy V [dziadek obecnej Królowej, w 1917 zmienił nazwę dynastii na Windsor]; jak również duński król Fryderyk VIII [trzeci szwagier].

Było to jedno z ostatnich tego typu spotkań przed wybuchem „Wielkiej Wojny”, która wówczas nie miała jeszcze numeru. Podobnie jak komentujący to zdjęcie na FB, ja także zastanawiam się, czy zgromadzeni monarchowie przeczuwali, co się stanie już za parę lat…?

* * *

Urodził się 9 listopada 1841. Na Chrzcie otrzymał dwa imiona: Albert (po ojcu) oraz Edward. Na tron wstąpił pod tym drugim. Chciał w ten sposób uhonorować sześciu poprzednich Edwardów. Jak zawsze uparci i przekorni Szkoci nie zwrócili jednak uwagi na liczebnik. Wszyscy Edwardowie od I (1239-1307) do VI (1537-1553) zostali bowiem ze Szkocji zbrojnie wypędzeni.

Edward VII był zupełnym przeciwieństwem swoich pruderyjnych i konserwatywnych rodziców. Chociaż starał się sprostać ich oczekiwaniom, nie do końca mu to wychodziło. Łatwo zjednywał sobie ludzi taktem i sporym urokiem osobistym, mimo iż nie stronił od skandali. Wśród jego licznych kochanek była między innymi Alice Keppel (której prawnuczką jest obecna małżonka księcia Karola), a także matka Winstona Churchilla

W młodości nie był specjalnie przygotowywany do objęcia monarszych obowiązków – Wiktoria uważała bujne życie towarzyskie syna za rzecz wysoce naganną i powierzała mu jedynie funkcje reprezentacyjne. Obwiniała go ponadto o śmierć swego męża. Mimo tego, 6 maja 1910, Edward umierał jako jeden z najbardziej lubianych i wpływowych władców – i to po zaledwie dziewięciu latach panowania.
Pomimo pewnych braków, przygotował swego syna do objęcia tronu znacznie lepiej, niż on sam był do tego przygotowywany…

Jako król, nasz bohater odnosił większe sukcesy niż ktokolwiek mógł się spodziewać, zwłaszcza w polityce zagranicznej. To dzięki niemu udało się zażegnać konflikt interesów między Francją a Wielką Brytanią, zaś po dwóch jego wizytach w Rosji w 1906 i 1908 zawiązano trójporozumienie.

Podobnie jak matka, Edward nie cierpiał koloru czarnego. W dniu jego pogrzebu wszystkie londyńskie budynki publiczne przystrojono w purpurę.

Na początku konduktu żałobnego szły jego ulubione zwierzęta – koń, na którym przez całe życie jeździł, a obok konia Cezar: pies rasy terrier, prowadzony na smyczy przez lokaja 🙂 Dopiero potem szli goście honorowi i cała reszta.

* * *

Pamięć o tym przebojowym monarsze żywa jest na świecie do dzisiaj. Imieniem Edwarda VII nazwano wiele szkół i szpitali: od Anglii, po Indie, Australię, a nawet Singapur. Pomniki króla stoją w szkockim Aberdeen i kanadyjskim Toronto. W portugalskiej stolicy Lizbonie oraz australijskim Perth znajdują się parki nazwane na Jego cześć. Istnieją nawet Cygary Króla Edwarda! 😀

Z drugiej strony, nasz bohater często bywa mylony ze swoim kontrowersyjnym wnukiem – tym, który zrezygnował z korony na rzecz związku z amerykańską rozwódką. Wystarczy brak jednej kreski przy liczebniku, albo przypisanie życiorysu jednego króla do drugiego. Kilka razy się z czymś takim spotkałem, w różnych miejscach i różnych komentarzach. Ludziom nie chce się już sprawdzać nawet najprostszych informacji… :/

* * *

Polski wątek też tu jest. Mieszkająca w Londynie pisarka Krystyna Kaplan uczyniła Edwarda głównym bohaterem swojej powieści pod tytułem: Zdarzyło się w Marienbadzie.

Advertisements

Posted on 5 maja 2014, in Breataine Moire and tagged . Bookmark the permalink. 24 komentarze.

  1. Jantoni341.blogspot.com

    Dziękuję za tyle „łyków”
    historii Anglii.

  2. Ciekawie, bardzo ciekawie. A czemu akurat ten temat? 🙂

  3. szczur z loch ness

    Stare fotografie, a zwłaszcza takie, mają w sobie to coś i unikalny koloryt związany z epoką! Zastanawiam się jednak dlaczego zdjęcie jest czarno białe, skoro w tamtych czasach stosowany był do klisz azotan złota dający odcienie sepii i brązu, a nie – tak jak w czasach nam niedawnych – azotan srebra generujący obraz z odcieniami bieli i szarości?
    Serdecznie pozdrawiam z Loch Ness
    🙂

    • Ja też nie mam pojęcia, czemu akurat tego związku tu użyto, ale zgadzam się z Tobą – takie zdjęcia są bardzo klimatyczne 🙂

      • szczur z loch ness

        Moim skromnym zdaniem, zdjęcie z 1910 r., którego kopię umieściłeś, zostało przez kogoś powtórnie sfotografowane z wykorzystaniem współczesnej kliszy fotograficznej w technice czarno – białej i umieszczone w sieci. Innego wyjaśnienia nie ma.
        Serdeczności z Loch Ness 🙂

  4. Spędziłam kiedyś majowy weekend w Mariańskich Łaźniach, potem dopiero skojarzyłam, że byłam w tym słynnym Marienbadzie.

  5. A więc to o tym pogrzebie mi wspominałeś… Interesujące, nie powiem – współcześnie taki spęd dostojników byłby niezłym kąskiem dla niejednego zamachowca 😉

    • Tak, o ten pogrzeb mi chodziło 🙂 W dzisiejszych czasach zabezpieczenie takiego spotkania byłoby dla wszystkich służb nielada wyzwaniem, żeby gości ochronić przed zamachem 😉

  6. Niesamowite taki zjazd rodzinny.
    Prawie taki sam jak w mojej rodzinie. Też mam takie zdjęcia, tylko że na nich ilość koronowanych głów równa się ZERO!:-)))

  7. Klik dobry:)
    Ciekawa notka. Przyznam się jednak, że większą moją uwagę przykuł hotel, który reklamujesz. Mam już zarezerwowane w nim wakacje.

    Pozdrawiam serdecznie.

  8. Ciekawe, czy miał coś wspólnego z Kazimierzem Jagiellończykiem?

  9. To ja do tej familijnej galeryjki bym jeszcze z tej paginy http://www.zst.bytom.pl/~leonardo2009/strony-www/windsor/galeria/ dorzucił portret Jerzego V i Mikołaja II… Plus zabawę w odgadnięcie, który jest który bez sugerowania się podpisem:)
    Kłaniam nisko:)

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: