Statystycznie rzecz biorąc…

an Aoine, an 17ú lá d’Eanáir 2014

Sześć miesięcy po przeprowadzce tutaj odkryłem jedną z Łotrpressowych ciekawostek. Otóż każdego Sylwestra administratorzy platformy wysyłają użytkownikom podsumowanie ich blogowej działalności w mijającym roku. Kolorowa i efektowna notka o najpopularniejszych postach, najczęściej szukanych tematach, najaktywniejszych komentatorach i liście krajów, z których pochodzą odwiedzający. Interesująca sprawa, nie powiem.

Dawno już przestałem zwracać aż taką uwagę na statystyki – w końcu nie to w blogowaniu liczy się najbardziej. Czasami jednak do nich zaglądam, lubię bowiem wiedzieć, co kto i kiedy… Dlatego cieszę się, iż przebywszy tutaj swój pierwszy pełny rok, mogę się teraz podzielić z Wami pełnym raportem, do którego dorzucę też parę detali zaobserwowanych samodzielnie, a nieuwzględnionych przez adminów. Nie robię tego, żeby kogokolwiek wyróżnić – na Polance każdy ma pierwsze miejsce 🙂 Robię to jako ciekawostkę.

* * *

Według WordPressa, w całym 2013 mój blog odwiedzano blisko osiem tysięcy razy! Wow… Porównali to do nowojorskiego metra, którego jeden przedział może pomieścić do 1,200 osób. Chcąc dorównać tutejszym odsłonom, owy pociąg musiałby odbyć siedem kursów. To wynik ponad dwukrotnie większy niż w 2012.

Najciekawsza część raportu to, moim zdaniem, mapa świata w różnych odcieniach. Im ciemniejszy odcień danego kraju, tym więcej osób z tego kraju zerkało zza krzaków na Polankę. Najwięcej ludzi przychodzi tu zawsze z Polski i z USA (w 2013 odpowiednio: 6,344 i 1,190). Potem: 82 wejścia z Niemiec, 72 z Irlandii ( 😀 ), 45 z Wielkiej Brytanii ( 😀 ) i 36 ze Szwecji.

Stawkę zamykają kraje Beneluksu i Białoruś, z których zanotowano po 2 wejścia tutaj, oraz Finlandia, Norwegia, Rumunia, Brazylia i Słowacjapo 1 wejściu. Było jeszcze kilka krajów pomiędzy tymi liczbami, ale nie będziemy sobie zawracać nimi głowy. Wszystkiego było w sumie 25 państw.

* * *

Osobiście zauważyłem w minionym roku kilka takich blogowych momentów, które miały szczególny wpływ na statystyki. Pierwszy z nich miał miejsce już pod koniec stycznia, kiedy napisałem o nowosądeckim Starym Cmentarzu. Kolejny raz słupki podskakiwały w okresie od kwietnia do czerwca, kiedy to tworzyłem pięcioczęściowy cykl o celtyckiej pomroczności. Z niejakim zaskoczeniem muszę odnotować fakt, iż tych parę postów niezmiennie utrzymuje się w czołówce najchętniej czytanych tematów…
Następna „podwyżka” pojawiła się 6 września, przy Jajach szczura. Padł wtedy rekord całego roku: 106 odsłon jednego dnia.

Wyżej wspomniany post znalazł się na liście pięciu najpopularniejszych wpisów 2013 roku, razem z piątą częścią także przytoczonego cyklu o pomroczności. Pozostałe trzy miejsca zajęły: Jest sprawa, Sen Najświętszej Matki Bożej i Sprawy blogowe. Post ze „sprawą” został ponadto wyróżniony w omawianym raporcie jako ten, który najczęściej w minionych miesiącach komentowano.

Zauważyłem, że w roku blogowym są momenty, w których zainteresowanie moimi myślami zawsze jest nieco większe niż zazwyczaj. Są to okolice 17 lutego, czyli Urodziny Bloga, jak też wspomnieniowe notki listopadowe. Ostatni raz statystyki poszybowały w górę po publikacji notki, w której składałem życzenia Torlinowi, Rivulet i Stokrotce. WordPress był tak zaskoczony, że aż przysłał mi osobną wiadomość – 30 wejść w ciągu jednej godziny! 😀

Chciałbym się też czymś pochwalić Kochani: w 2013 przekroczyłem na Nowej Polance symboliczną liczbę tysiąca komentarzy… Stało się to pod notką o zagubionej notce, a czterocyfrowy komentarz wpisał Torlin.

Swoją drogą, do dziś pamiętam, w której notce padł tysięczny komentarz na Onecie. Niby takie nic nie znaczące momenty, ale jakiś przełom jednak niosą 🙂 Zwłaszcza, jeśli autor bloga w życiu nie spodziewał się, że to wszystko zajdzie tak daleko…

* * *

Na Polance największą aktywnością w zeszłym roku wykazali się Torlin (123 komentarze), Szczurek (82 odciski łap) i Rivulet (73 ślady hobbickich stóp). Jeśli zaś chodzi o osoby z Blogsburga jeno patrzące zza krzaków, najwiecej ich trafiło tutaj poprzez linki Szczurka i Kneziowisko.

Myślę, że te wszystkie dane mówią same za siebie… I to WY, Kochani, walnie się do tego przyczyniacie, dzień za dniem. Dziękuję… 🙂

Reklamy

Posted on 17 stycznia 2014, in Polecane/Polankowe. Bookmark the permalink. 18 Komentarzy.

  1. Jejku, jestem nadaktywny. Ale miło mi.
    Muszę Ci napisać, że pewnego razu poczułem się jak celebryta w swoim blogu. Otóż napisałem podczas ciężkiej, bolesnej choroby notkę o WAGS czyli o żonach i dziewczynach naszych piłkarzy. Miała to być zabawa dla nielicznych, tymczasem słupki popularności zaczęły osiągać niebosiężne rozmiary, mój blog był oblegany niesłychanie (ale bez wpisów, ludzie sobie tylko czytali).
    Życzę Ci 1.000 odwiedzin w ciągu jednego dnia i dziesiątków komentatorów.

  2. A czy to naprawdę ważne ile osób weszło na twój blog i kiedy?
    Ja nie dbam o statystyki. 🙂

  3. Cała przyjemnośc po naszej stronie Celcie najmilszy :-)))

  4. Nie wiem po prawdzie czy mam czego winszować, czy współczuć raczej, ale wielce rad się pod tem podpiszę, co Tobie, Kawalerze, milszem będzie:))
    Kłaniam nisko:)

  5. Hihi ja na statystyki nie patrzę, ale życzę Ci jak najwięcej radości z pisania :))
    A tak na marginesie to chciałam polecić
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/194748/klamstwa-locke-a-lamory
    do czytania, właśnie przeczytałam trzecią część serii i jestem pod wrażeniem… Sapkowski to mógłby autorowi buty czyścić.

  6. Jednym słowem jesteśmy na pudle! 😀

  7. szczur z loch ness

    Owszem, zaglądam od lat kilku 🙂 a nawet zamierzam nadal i mogę potwierdzić, że przeprowadzka bardzo blogowi pomogła. Nie to aby kiedyś, w wersji Onet, był zły. Jest trochę inny. Niestety, nie wszystko i nie zawsze rozumiem, bo za mało wiem o kulturze celtyckiej i historii niejako w ogóle, niemniej gdyby nie Twoje pisanki nie wiedziałbym nic.
    Serdeczności i gratulacje z Krainy Loch Ness 🙂

    • Dziękuję bardzo 🙂 Nie jesteś pierwszą osobą, która mówi mi że blog na przeprowadzce zyskał, a i ja się z niej cieszę. Mam bowiem teraz mniej problemów, choćby ze spamem 🙂 Cieszę się też, że mogę poszerzyć choć troszkę horyzonty Twoje i innych Czytelników.

      Dziękuję, że jesteś i zapraszam na kolejną notkę w niedzielę lub poniedziałek.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: