PO, ale też PRZED…

an Déardaoin, an 2ú lá d’Eanáir 2014

Nowy miesiąc. Nowa notka, napisana wczoraj. Nowy Rok.

Po pierwsze, dziękuję Wam za wszystkie życzenia świąteczno-noworoczne, za kolędy pod poprzednią notką i ciepłe słowa. Wybaczcie, że nie odpowiadałem tam każdemu z osobna, ale jestem po grudniowych tłumaczeniach. Miałem ich tyle, że odpoczywałem tak naprawdę jedynie przez tydzień…

Już prawie po Bożym Narodzeniu. Jeszcze tylko Objawienie Pańskie 6 stycznia, czyli Trzech Króli, którzy oficjalnie kończą ten sezon. Powszechne przekonanie, że Święta to tylko Wigilia, I i II Dzień Świąt, jest błędne. Gdyby rzeczywiście tak było, całe to wyczekiwanie i wszystkie przygotowania nie miałyby sensu.

*

Piękne Święta przesycone zapachem barszczu, pierogów z kapustą, kompotu z suszek, kolorowymi światełkami w pokoju i dźwiękami kolęd zewsząd płynących. Razem we czwórkę zasiedliśmy do stołu, podzieliliśmy się opłatkiem. Potem przyszli Wujek Rysiek, Ciocia Halina, Agusia z Marcinem, Anusia i Marta. Zjawił się nawet Mikołaj, choć nie liczyłem na to. Ale ilekroć się zjawia, zawsze totalnie mnie zaskakuje. Słodycze, ciepłe skarpety, Oficjalny przewodnik po „Pustkowiu Smauga” ( 😀 ), oraz najnowszy Wiedźmin: Sezon Burz ( 😀 ).

Następnego dnia pojechaliśmy na obiad do Cioci Beaty do Kamionki i spędziliśmy tam nadzwyczaj przyjemne kilka godzin. Był Wujek Franek, Ciocia Marysia, Mariusz, Ciocia Beata, Wujek Bogdan, Kamil i Natalka. Potem dołączyli jeszcze Bartek oraz rodzina Wujka Bogdana, której w większości nie kojarzę. Zrobiło się naprawdę ludno i gwarno! Kiedy późnym wieczorem wracaliśmy do domu, miałem wielki uśmiech na twarzy. Uśmiech ten stał się jeszcze szerszy, kiedy przejechaliśmy przez „zimową krainę czarów”, czyli pięknie przystrojony i kolorowo oświetlony nowosądecki Rynek. Dekoracje i wielgachna choinka z gwiazdą na czubku zapierały dech w piersiach.

Tuż po Świętach przyszedł ksiądz po kolędzie. Najwcześniej odkąd pamiętamy, bo zazwyczaj chodzą po Nowym Roku i tylko co drugi rok.

*

PO jest także imieniem pewnej z pozoru tylko fajtłapowatej pandy wielkiej, zafascynowanej technikami Kung-Fu – tytułowej Kung-Fu Pandy, której druga część leciała tydzień temu na TVN.

I oczywiście, Wasz Celt nie byłby sobą, gdyby mu się nie rzuciła w oczy odpowiednia konotacja. W jednym z moich anglojęzycznych źródeł, PO to nazwa rzeki w północnych Włoszech, której dolinę na pewnym etapie swoich dziejów szczególnie upodobali sobie moi bracia, jako bazę wypadową do innych regionów Półwyspu Apenińskiego. Wielokrotnie próbowałem znaleźć tę rzekę na współczesnych mapach, lub choćby wzmiankę o niej. Niestety bez skutku.

* * *

Po Sylwestrze, który jeszcze o 17:00 miałem zamiar zwyczajnie przespać. Większość świata na imprezach, wybyła nawet ta garstka znajomych, którzy jeszcze są przy mnie. Ale potem Mama wróciła z pracy, przyniosła chipsy, słodycze i serpentyny, a około 23 szampana.

Renek i Siostra Moja Krówka o 20 rozkręcili na Radiu Tacy Sami bombową audycje sylwestrową. Telefonicznie i facebookowo zaczęły napływać życzenia – i Sylwester minął nadspodziewanie cudownie 😀 Duża w tym zasługa wspomnianego Radyjka, na którego antenie leciały przeboje, które znam i uwielbiam od lat, jak chociażby C’est la vie, When Tomorrow Comes, czy Jolka Jolka 🙂

Z petardami ludzie postępowali dosyć umiarkowanie. Wprawdzie pierwsze poleciały w niebo jeszcze w Święta, ale w porównaniu z poprzednimi latami, Sylwester 2013 był w moich okolicach znacznie spokojniejszy. Co nie znaczy, że było tak całkiem cicho! 😉 Kanonada pod moim oknem rozpoczęła się na dobre około 22, a zakończyła po 01:00. Cudne rozbłyski czerwone i zielone, złote i niebieskie, białe i fioletowe…

Korzystając z okazji, pragnę teraz serdecznie odwzajemnić wszystkie otrzymane życzenia: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, DRODZY CZYTELNICY! SPEŁNIENIA WSZYSTKICH MARZEŃ, DUŻO MIŁOŚCI, ZDROWIA I SPOKOJU! OBY 2014 BYŁ TAK DOBRY, ABYŚMY NIE CHCIELI GO ŻEGNAĆ! 🙂

* * *

Przy okazji wpisów noworocznych, zawsze gdzieś tam mniej lub bardziej dawałem znać jakie mam oczekiwania na te 365 dni, lub na co mam nadzieję. Jako że nawet takie drobne wzmianki tutaj miały później zdecydowanie negatywne skutki, tym razem nie zająknę się nawet słowem. 2-3 osoby już wiedzą na czym mi najbardziej zależy i to na razie wystarczy.

Podjąłem też pewną decyzję, ale zrobiłem to jeszcze w listopadzie, więc chyba nie można tego podciągnąć pod postanowienie noworoczne. Owe rzeczy mają związek z moim życiem poza Polanką i jej nie dotyczą, zatem o tutejsze notki możecie być spokojni.

*

Tym bardziej, że w 2013 udało mi się tu i ówdzie pozbierać sporo materiału o różnorodnej tematyce celtyckiej i okołoceltyckiej. Niektóre wpisy dotyczą konkretnych dat w historii, inne mogę z kolei wrzucić „kiedy bądź”. Będę kontynuować swoją relację o programie „Człowiek średniowiecza” (która obejmie jeszcze dwie lub trzy części), być może pojawi się jakaś opowieść z rozpoczętego w grudniu cyklu Celtic Lore And Mythology i zostanie rozpoczęty kolejny długoterminowy cykl. Skoro już o cyklach mowa, postanowiłem mój wspomnieniowy Powrót do korzeni odłożyć bezterminowo na półkę, ale kiedyś na pewno go dokończymy. Teraz po prostu zbyt wiele tematów domaga się mojej uwagi, nie mogę się dostatecznie skupić na wspomnieniach.

Chciałbym ponadto wprowadzić parę zmian w tutejszych linkach.

Czeka nas Kochani wiele podróży w czasie i przestrzeni. Od staroirlandzkiego Królestwa Munsteru, do pewnego szkockiego zamku. Od celtyckich kobiet i wojskowości, do londyńskiej powodzi piwnej oraz grudniowej kartki z kalendarza. O nadchodzących koncertach Clannadu nie wspomnę… 🙂 A że u mnie ciągle coś się dzieje, kto wie, co jeszcze się pojawi w międzyczasie? Nie wiem czy wykorzystamy cały zebrany materiał w tym roku.

* * *

Udało mi się przed Świętami skończyć Upadek Króla Artura. Myślałem, żeby dać recenzję tutaj, ale może lepiej będzie jeszcze poczekać. Jeżeli udałoby mi się zobaczyć drugiego Hobbita na kinowym ekranie, połączyłbym obie recenzje. A’propos: jedną z propozycji sylwestrowych w tutejszych wiadomościach kulturalnych był...maraton Hobbita w kinie „Helios” (w Galerii „Trzy Korony”) 😀 

HAPPY NEW YEAR, KOCHANI! 

Advertisements

Posted on 2 stycznia 2014, in Polecane/Polankowe, Życie Celta.... Bookmark the permalink. 16 komentarzy.

  1. Have a happy one, Piter. Spełnienia marzeń i planów, przede wszystkim tych pozablogowych. UR THE BEST… ;***

  2. Niech się wszystko układa;)))
    Pozdrawiam

    • Witam witam Zacny Vulpianie! 🙂 Jak miło Cię tu widzieć… Czuj się jak u siebie! 🙂

      Bardzo bardzo dziękuję za rozsupłanie tego węzła gordyjskiego z rzeką… Co się jej zeszukałem.

      Pozdrawiam!!

      • Strasznie Cię przepraszam, ale co to była za trudność. Wystarczyło wrzucić w Google’a „rzeka Po” i wychodził Pad. Ale Vulpian mnie ubiegł. Pzdr.

        • Ależ ja właśnie wpisywałem…i „Po” i „rzeka Po”, „Po Valley”, różne kombinacje. Ale nigdy mi rzeka nie wyskoczyła…

          Jak się czasami rzeczy martwe na mnie zawezmą, to tylko ręce załamać…

  3. Zeby Ci się spełniło wszystko co planujesz i o czym marzysz 🙂

  4. No to tego, o czym marzysz skrycie… Żeby Ci się spełniło! Dobrego roku Celcie!
    Ja tymczasem czekam na Hobbita, może się uda wydębić trochę czasu i skoczyć do kina… A poza tym, to wiesz na co czekam 😉
    I ciekawa jestem tych celtyckich kobiet i wojowników 🙂

    • Dziękuję Riv! :* Tobie i rodzince tego samego… Obyś znalazła czas na pokibicowanie Bilbowi i krasnoludom.

      I tak, wiem na co czekasz…i życzę Ci tego z całego serca! 🙂

      Celtyckie kobiety będą w tym roku na pewno, a co do wojowników, zobaczymy 🙂

  5. Postanowienia są twoje i nic nikomu do tego. Każdy ma swoją górę do pokonania. Powodzenia! 🙂

  6. szczur z loch ness

    W takim razie … spełnienia marzeń !

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: