Z cyklu: O tym i owym…

an Domnach, an 8ú lá de mhí na Nollag 2013

Przez dzisiejszą notkę przewinie się kilka tematów. Na początek – moje urodziny. 21 listopada zacząłem 28 rok na tym łez padole, co mnie nieco przeraża, bowiem blisko już do zmiany tej cyferki z przodu… W każdym bądź razie, zebrałem wtedy całą masę życzeń i to chyba wszystkimi drogami. I prawie we wszystkich językach: po polsku, angielsku, włosku, niemiecku i hiszpańsku!

Ludzie dzwonili, pisali smsy, przysyłali zdjęcia i życzenia z całego świata na FB, a Wujek Rysiek przyszedł osobiście 🙂 Jak zwykle o moim święcie pamiętali też ci, którzy przez cały rok nawet słowem się nie odezwą XD Jest to jeden z dwóch dni w roku (poza imieninami) kiedy pojemne serducho Celta nie potrafi pomieścić radości, która go rozpiera…

Otrzymałem zastrzyk gotówki i kilka drobnych, lecz naprawdę wspaniałych prezentów, głównie natury muzycznej. Postaram się je przedstawić po kolei.

*

Tuż przed urodzinami napisała do mnie Yvette – Amerykanka mieszkająca w Niemczech, znajoma fanka Gregorian. Zapytała czy posiadam najnowszą ich płytę: Masters Of Chant 9. Ja na to, że nie. Yvette stwierdziła, że wyśle mi Edycje Limitowaną, o której wspomniałem tu przed paroma miesiącami. Prezent (wraz z uroczą karteczką) doszedł już post factum, ale najważniejsze, że jest. I jest cudowny. Dla ciekawych: tutaj próbka.

*

Następny podarek pochodzi od Sofii, a także od Jej sąsiada, sympatycznego Pana Emila. Rzecz zrodzona z serca i wyobraźni, której nie da się dotknąć, nie jest materialna, ale z całą pewnością jest. Ciepła i piękna. Oni wiedzą, o co chodzi 🙂

*

Za kolejny wyciskacz łez odpowiada Moja Siostrzyczka Margot. Kluczowe są tu słowa: „wyciskacz łez”, bowiem ujrzawszy to, co przygotowała, rozpłakałem się rzewnie. Chodzi o tę piosenkę i jej tłumaczenie:

Gdy jest mi źle, zmęczona moja dusza
Na serca dnie problemów ciąży sto.
Cierpliwie czekam w ciszy kiedy przyjdziesz
by choć przez chwilę usiąść przy mnie tu.

Uskrzydlasz mnie, zdobywać mogę góry
Uskrzydlasz mnie, bym wzburzonym morzem szedł.
Dodajesz sił, gdy trzymasz mnie w ramionach
Uskrzydlasz mnie, bym był lepszy niż mogę być.

Utwór dla mnie szczególny pod każdym względem, który jak cebula zawsze wyciska ze mnie łzy i to niezależnie od wersji…

*

Od Pani Grażynki dostałem śliczną karteczkę. Kolejna karteczka nadeszła od Rivulet, która zabrała mnie ponadto w podróż marzeń 😉 Dzięki Stokrotce zagrała mi Caro Emerald, luksusowy prezent Knezia ważył aż „Szesnaście ton” ( 😀 ),  z kolei Torlin zaprosił do mojego domu słynnych „Trzech tenorów”

*

Miał być spacer i torcik, ale jak wspomniałem, zostały z powodów ode mnie niezależnych przełożone na późniejszy termin. Torcik już był – śmietankowy z galaretką truskawkową. Pomyślałem życzenie i zdmuchnąłem jedną świeczkę. Oby się tylko spełniło… Tę jedną jedyną świeczkę wyjaśnią zaś słowa mego ulubieńca, Piotra Bałtroczyka: „W życiu mężczyzny przychodzi taki czas, kiedy cena świeczek przewyższa w końcu cenę samego tortu” 😉

Co do spaceru – patrząc na obecną aurę za oknem, jak też na obowiązki w domu, na spacerek i ewentualne buszowanie po Empiku przyjdzie mi czekać dłużej niż się z początku wydawało. W związku z powyższym, wybrany przez się prezent zakupiłem przez neta i tomik wierszy księdza Twardowskiego pod tytułem: Stale w kratkę doszedł na Mikołajki. Tylko 25 złotych, z przesyłką włącznie. Uwielbiam Jego wiersze i myśli. Będzie to już piąty tomik do kolekcji 🙂

* * *

Życzenia zbierałem w sumie aż trzy dni. Wszystkim wymienionym powyżej, jak i tym nie wymienionym, raz jeszcze z głębi serca dziękuję. Taka pamięć i takie życzenia oraz prezenty, do których stale będę wracać, przywracają mi wiarę, we wszystko 🙂

Chociaż mam nadzieję, że przyszłoroczne urodziny będą mniej..rozproszone, rozczłonkowane, podzielone na części…

Na koniec tej części godzi się wspomnieć o tym, jak się zakończył ten mój dzień. A zakończył się całkiem niespodzianie przed godziną 22, kiedy to wyłączyli prąd. W całym mieście 😀 Prąd na ulicy wrócił po godzinie, a u mnie w domu sprzęty wszelkie ożyły dopiero koło północy…

* * *

Ciekawostka: dopiero ostatnio dowiedziałem się, że patronem dnia 21 listopada jest CELTYCKI ŚWIĘTY z Irlandii, Kolumban Starszy! Od lat stale mylę Go z Jego młodszym imiennikiem, choć Pendragon tłumaczył mi różnicę między nimi.  Ja to wiedziałem, kiedy przyjść na świat! 😀

A’propos spraw celtyckich… 6 zjawił się Mikołaj i przyniósł rzecz niesamowitą – „Upadek Króla Artura” J.R.R. Tolkiena! Niedokończony poemat o legendzie arturiańskiej, złożony z notatek Mistrza i opatrzony komentarzami Jego syna, Christophera. Stosunkowo świeże dzieło, bo wydane zaledwie kilka miesięcy temu. Jeśli ktoś byłby ciekawy, może po Nowym Roku będę w stanie napisać o tym coś więcej, kiedy już przeczytam całość…

* * *

Kilka dni temu, 3 grudnia, wypadł Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych, o którym pisałem tu przed rokiem. Jak się dowiedziałem, nie jest to jedyne święto tego dnia, bowiem 21 lat temu wysłano po raz pierwszy krótką wiadomość tekstową, zwaną potocznie SMS 🙂 Poza tym urodziny tego dnia obchodzą: Adam Słodowy, Adam Małysz oraz Pani Marszałek Ewa Kopacz.

Po amerykańskiej przerwie świętodziękczynnej powróciły znów tłumaczenia i znowu będzie ich trochę więcej niż zwykle, bo okres przedświąteczny. Tutaj w domu obwieściły mi to już w radiu „Merry Christmas, Everyone!” oraz „Let It Snow”, Kevin po raz kolejny sam w telewizji, jak też śnieg, który do stycznia padać będzie na Polance 🙂

Czas zabrać się za wysyłanie kartek. Od razu uprzedzam: jakby ktoś z Was kartki nie dostał, nie gniewajcie się – od jakiegoś czasu jestem w stanie wojny z Onetową pocztą, co wyczynia takie rzeczy, że się nawet fizjologom nie śniło!

Jak czas pozwoli, napiszę dla Was przed Świętami jeszcze jedną notkę. Zobaczymy.

Na teraz zaś to już wszystko…

Pozdrawiam gorąco! 

Reklamy

Posted on 8 grudnia 2013, in Ceilteach, Smaointe, Życie Celta. Bookmark the permalink. 26 Komentarzy.

  1. Podobno życie niewiele przed i po trzydziestce jest najbardziej owocne i niezapomniane 🙂

    • Serio? W takim razie nie pozostaje mi nic, jak tylko czekać i przekonać się czy masz rację 😉

      Witam serdecznie na Polance i zapraszam ponownie! Czuj się jak u siebie 😉 Zrewanżuję się wizytą u Ciebie jak tylko czas pozwoli.

  2. szczur z loch ness

    Wielce zadumany, na dodatek refleksyjnie po Twoim komentarzu u mnie, za który z całego serca dziękuję, bo wniósł w dyskusję nową jakość, o której mało kto dziś pamięta, pozwolę sobie wkleić link abyś nie myślał, że tam na Woodstock gdzie z uporem godnym lepszej sprawy bywam to same wściekłe satanizmy i punk 🙂
    Serdeczności z Loch Ness 🙂

  3. szczur z loch ness

    • Jeju! 🙂 Dziękuję za takie miłe słowa i sympatycznego linka 🙂
      Naprawdę cieszę się, kiedy mogę jakoś sprowokować do rozmyślań, bądź wnieść do wątku coś nowego…

      Odnośnie Woodstocku, to w zasadzie nie mam wyrobionego zdania o tym wydarzeniu. Za mało wiem po prostu. Jedynie z telewizyjnych relacji, ukazujących Przystanek jako ludny, gwarny i pełen błota, w którym wszyscy szaleją i tańczą pogo 🙂

  4. A ja sobie zamówiłem pod choinkę nowego Sapkowskiego. Mam wszystkie, to będę też miał nową w wersji papierowej.

  5. Piter, Ty jeszcze młody jesteś i cena świeczek jeszcze długo nie przekroczy ceny torta. Najlepszego ;***

  6. Celcie Najmilszy! To Ty też jesteś Skorpionem!!!! A wiesz, że o ludziach spod tego znaku mówi się różnie? I to głównie dlatego, że ten prawdziwy skorpion potrafi znienacka zaatakować wpuszczając swoją trucizne, którą ma w ogonie. Więc przypisuje im się wredność, podstępność itp cechy. Ale nie będziemy się tym przejmować, prawda????
    My jesteśmy na najwyższym poziomie i tego się trzymajmy :-)))
    U mnie dzisiaj IV część Edynburga gdybyś chciał zajrzeć.
    Serdeczności 🙂

    • Owszem Stokrotko!

      Jestem jak najbardziej Skorpionem i słyszałem o tym znaku wiele opinii 🙂 Tymi bardziej negatywnymi staram się ZANADTO nie przejmować! 😉

      Do Edynburga z przyjemnością zajrzę, jak tylko skończę z obowiązkami…

      Ściskam!!

    • Skorpion to jest przede wszystkim olbrzymia przyjaźń, na Skorpionie można polegać. Mówię Wam to jako Skorpion.

  7. Fajnie, że tak wszyscy o Tobie pamiętali, zresztą trudno nie pamiętać 🙂
    Dobrego czasu oczekiwania na urodziny Jezusa…
    I na kolejną część „Hobbita”, hihi.
    Przewinął się tu w komentarzach nowy Sapek, ja już mam. Jak tylko skończę ostatniego Endera, to się wezmę. Pozdr 🙂

  8. Riv! Torlinie!

    Pozwólcie, że odpowiem Wam zbiorczo tym razem…
    Uwierz, Kochana, o mnie bardzo łatwo jest nie pamiętać 😉 Dziękuję za życzenia :*

    A co do Skorpiona, masz absolutną rację – wierny w przyjaźni i w miłości… Jeżeli już się z kimś zaprzyjaźni, stoi murem za tą osobą…a będąc w związku, skupia wszystkie myśli, uczucia i siły na ukochanej osobie 🙂

    Wszystkich zaś przepraszam z tego miejsca za nieobecność. Jestem strasznie zarobiony i zagrypiony ostatnio 😦 Może w przyszłym tygodniu będzie ta notka świąteczna o której wspominałem…

  9. Widze, ze zdrowie nie domaga, tandem wiem już czego Ci zyczyc najpierwszego w tych spoźnionych zyczeniach urodzinowych:) A zaraz potem zycze Ci tego, bys ten dzien zawsze witał z tą jednak radoscią, a zmartwienie o cyfre z przodu zastap wyobrazaniem sobie jak takim wyrzekaniem bawisz takich starców jak Szczurek, Torlin czy ja…:))
    Kłaniam nisko:)

  10. Ja sobie Wachmistrzu wypraszam 😉 , abyś się usiłował wkręcić w pokolenie starców. Za duży młodzik z Ciebie. 😀

  11. Wachmistrzu Drogi!

    Serdeczne dzięki za życzenia! Ze zdrowiem już coraz lepiej, do Wigilii przejdzie całkiem 🙂
    Co do „starców”, śmiem twierdzić, że Wy wszyscy jesteście młodsi ode mnie – wszyscy trzej realizujecie swoje pasje, Torlin stale gdzieś wyjeżdża… Nie jesteście od nikogo zależni.

    Także proszę, nie równaj ani ich ani siebie między starców, Młody Człowieku 😉

    Nowa notka niedługo.

  12. Nie daj się Celcie nabrać Wachmistrzowi, on robi z siebie dostojnego Falstaffa, a naprawdę jest młodym człowiekiem o nieprawdopodobnej erudycji i oczytaniu. To dziwne, wszyscyśmy chcieli być młodsi, tylko Wachmistrz starszy. Chyba będę musiał przyjechać do Krakowa i wybić mu z głowy te pomysły.

  13. Specjalnie dla ciebie, u mnie na blogu wrażenia z „Pustkowia Smauga”. Wszystkiego dobrego Celcie! Wielu lat w zdrowiu i niekończącego się apetytu do poznawania świata, literatury i muzyki. Pozdrawiam. 🙂

  14. Torlinie, to już nie liceum, gdzie starszeństwo o rok czy dwa było przepaścią, a różnica między pierwszoroczniakiem a maturzystą po czwartej klasie czeluścią niewyobrażalną….:)
    Kłaniam nisko:)

  15. Witaj Celcie!!! Wpadłam żeby zapytać jak się miewasz? Czy już zdrowie powróciło?

    • Miło, że pytasz i z góry przepraszam, ale dopiero teraz wyciągnąłem Cię ze spamu 😦

      Ze zdrowiem coraz lepiej, trzymają mnie jeszcze ostatnie podrygi grypy 🙂 Niedługo Cię odwiedzę…

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: