Arianrhod…

an Luan, 2ú lá de mhí na Nollag 2013

Wśród śledzonych przeze mnie celtyckich stron na Facebooku jest taka o nazwie: Celtic Lore And Mythology (Celtyckie podania i mity).

Administratorzy owej strony piszą tam o różnych rzeczach, odnośnie których ja sam miałem dotychczas mało informacji, bądź też nie miałem ich wcale. Jako przykład mogę tu wymienić symbolikę orła, zawartą w kartce z kalendarza o Samahin. 

Postanowiłem to wykorzystać i stąd niniejszy cykl. 

Jest to drugi (obok „Z celtyckiego kalendarza”) z dwóch celtyckich cyklów, których rozpoczęcie zapowiadałem jakiś czas temu… 

Przypisałem go rzecz jasna do kategorii Ceilteach; jednak w przypadku kiedy temat będzie wykraczać poza kulturę moich duchowych braci, posty tego cyklu znajdziecie także w kategorii „Inne”.

* * *

Informacje zamieszczane pod tym tematem pochodzą przede wszystkim ze wspomnianej wyżej strony na FB, w moim tłumaczeniu. Dlatego też ten cykl będzie nieregularny – kiedy tam pojawi się coś ciekawego, napiszę o tym tutaj.

To właśnie z Celtic Lore And Mythology dowiedziałem się o przypadającym dzisiaj (2 grudnia) święcie Arianrhod – celtyckiej bogini-matki, opiekunki Księżyca i gwiazd.

* * *

Księżyc to odwieczny symbol kobiecy. Łączy w sobie wszystkie etapy dzieła Stworzenia. Narodziny w łonie, życie, śmierć i odrodzenie…

Imię Arianrhod nadała sobie od kształtu Drogi Mlecznej i z miłości do księżycowego blasku. Oznacza ono: „Srebrzyste Koło” (Arian: „srebro”, rhod: „koło”). Z tego powodu nazywano ją dawniej „Srebrzystym Kołem schodzącym do Morza” lub „Gwiezdnym Kołem”.

Owa bogini jest Panią położonej daleko na Północy Caer Sidi – zaczarowanej, wiecznie obracającej się wyspy otoczonej morzem, której mieszkańcy czczą ją jako kapłankę lunarną.

Pod postacią młodej, odzianej w srebro damy, zstępuje z niebios na białym rydwanie, aby czuwać nad odpływami i przypływami.

Jest ona towarzyszką zmarłych, których prowadzi do Emanii, księżycowej krainy śmierci. Symbolizuje reinkarnację, pojęcie karmy, cykle kosmiczne i ogólnie rzecz biorąc: Los. Jej atrybutami są: księżyc w pełni, koło, gwiazdy, sowa, sieci, pająki i pajęczyny oraz srebro. Rośliną jej poświęconą jest zaś bluszcz.

* * *

Arianrhod stanowi matczyny aspekt Troistej Bogini. Postrzega się ją ponadto jako centrum Wszechświata. Jedyny stały punkt, wokół którego porusza się cały kosmos i wszystkie istoty żywe. Używając bardziej współczesnych określeń, można powiedzieć, że nasza bohaterka uosabia „oko cyklonu”.

Dawni Celtowie oddawali jej cześć podczas każdej pełni Księżyca. Arianrhod przędzie nić przeznaczenia każdego człowieka, jego przyszłości i przeszłości, do wielkiego gobelinu, którym są zaświaty. Od niej to zależy, czy człowiek po śmierci wróci tu na ziemię w kolejnym wcieleniu, czy też jego dusza przejdzie do innych krain.

Zamieszkuje będący w nieustannym ruchu pałac Caer Arianrhod, znany nam dziś jako Aurora Borealis, czyli zorza polarna. Moi bracia wierzyli, że to właśnie tam udają się dusze ich pobratymców, oczekując na kolejne wcielenie.

Zastanawiacie się pewnie teraz: przecież Celtowie nie mieszkali na biegunie, skąd więc u nich zorza polarna? Otóż ta wzmianka może dotyczyć najbardziej na północ wysuniętych rejonów celtyckich krain, jak na przykład szkockie Orkady, gdzie ten naturalny fenomen widać dosyć często. 

Arianrhod potrafiła przybrać postać wielkiej sowy, której czuły wzrok przenikał najmroczniejsze nawet zakamarki duszy i umysłu. Sowa w kulturze moich braci była symbolem mądrości, śmierci i odnowy, magii oraz wszelkich obrzędów inicjacyjnych. Sowa pewnie przemierza nocne niebo, jej skrzydła zawsze rozpostarte. Gotowe nieść pomoc i ukojenie wszystkim, którzy się do niej zwrócą.

O samej sowie jeszcze w tym cyklu napiszemy…

* * *

Na chwilę obecną, jest to ostatnia notka w kategorii celtyckiej i okołoceltyckiej w tym roku. Ale bez obaw! Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, kolejny taki wpis będzie już w styczniu. 

Pozdrawiam Wszystkich!!

Advertisements

Posted on 2 grudnia 2013, in Ceilteach. Bookmark the permalink. 26 komentarzy.

  1. Jak widać mitologia celtycka jest niezwykle cieakawa i barwna. Jak udało mi się znaleźć, Arianhod przebywała na dworze króla Math, którego stopy musiały spoczywać na kolanach dziewicy, w przeciwnym razie wszczynał on wojnę. 🙂 Mnie tylko dziwi, czemu ci bogowie i herosi mieli tak wiele ludzkich wad? Pozdrawiam. 🙂

    • Dzięki za to uzupełnienie, nie wiedziałem 🙂

      A dlaczego mają tyle ludzkich cech? Pewnie dlatego, że tak jak w przypadku Greków czy Rzymian, Celtowie też przypisywali swoim bóstwom własne cechy, nie wyłączając wad 🙂

      • Myślałam, że jesteś w tej mitologii obcykany i nie trzeba nic uzupełniać? 😛 Mnie fascynuje nordycka i słowiańska, ale traktuje je wyłocznie jako zbiór barwnych opowieśc i nie czerpię z nich jakiejś życiowej nauki. 🙂

        • No toś mnie zadziwiła. Mitologia słowiańska? Z przykrością stwierdzam, że w ogóle takiej nie było i nie ma. Na naszych ziemiach pomiędzy VI i X wiekiem nie wykształciły się żadne bóstwa, możemy się jedynie ratować z terenów ukraińskich i niemieckich. Od wielu lat nasi (i sąsiedni) archeologowie przeszukują miejsca dawnych świątyń, aby znaleźć cokolwiek. Nie ma nic. Pustka. Całe to lelum – polelum zostało wymyślone przez Długosza.
          Żeby nie było, ja też bym chciał, aby była mitologia słowiańska. Ale nie oszukujmy się. Nie ma takowej.

          • Zgodzę się, że niewiele jest zabytków z epoki przedchrześcijańskiej, ale to nie oznacza wcale, że taka epoka istniała. 🙂
            Weźmy przykład Litwy, która dość niedawno przyjęła wiarę.
            Chyba słyszałeś o balwochwalstwie litewskim?
            Nie tylko Długosz wspomina o pogańskich obyczajach, istnieje więcej źródeł obcojęzycznych.
            Niestety polscy władcy nie dbali o to, by kultura przedchrześcijańska w Polsce się zachowała. Za Chrobrego palono wszelkie rękopisy i przymioty dawnych bogów. Wtedy jeszcze zabytków musiało być sporo. Władca jednak wolał „aby Polacy szabli raczey a niżeli pióra pilnowali”.

            • Ma B!
              Nie chciałbym, abyś myślała, że się Ciebie czepiam, bo to nieprawda. Ja po prostu lubię tego rodzaju rozmowy – przekomarzania.
              „Za Chrobrego palono wszelkie rękopisy” – o jakich Ty rękopisach mówisz? W czasach przedmieszkowych? Polacy nie mieli żadnego pisma, ono było związane dopiero z chrześcijaństwem.
              http://pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_s%C5%82owia%C5%84skie
              Pozdrowienia

              • Bardzo ciekawy link, który niczego nie dowodzi. Miejsca kultu istniały, gdzie się zatem podziały? Faktem jest Dagome Iudex, w którym Mieszko I oddał swoje państwo pod opiekę papieża, a zatem za zgodą pierwszych władców Polski kultura pogańska (jeśli można to tak określić) przestała istnieć.

              • Dziewczyno, ja wyraźnie piszę o rękopisach, a nie o miejscach kultu. Słowianie moim zdaniem nie mieli pisma, więc nie mogło być rękopisów. Ale podsunęłaś mi bardzo ciekawy temat nowej notki – dzięki.
                „Miejsca kultu istniały, gdzie się zatem podziały?” – na terenach dzisiejszej Polski takich właściwie nie było, Łysica, Sobótka, Góra Św. Anny, ale najczęściej to były święte dęby i ogniska, to nie były świątynie w dzisiejszym zrozumieniu tego słowa. Więc dzisiaj niczego nie można znaleźć.

              • Nie zamierzam się z tobą spierać, bardzo zachęcam do lektury:
                http://pl.wikipedia.org/wiki/Chram
                http://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_S%C5%82owian

                Jak przyznałeś, z powodu chrystianizacji nie zachowały się żadne zabytki pisane, ale w kronice Thietmara można odnaleźć opis świątyni Swarożyca w Radogoszczy:

                „W grodzie znajduje się tylko jedna świątynia, zbudowana misternie z drzewa i spoczywająca na fundamencie z rogów dzikich zwierząt. Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń – jak można zauważyć, patrząc z bliska – w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem.”

                Z tego wynika, że bóstwa były nazwane i podpisane!

                http://pl.wikipedia.org/wiki/Radogoszcz_(gr%C3%B3d)

              • Odpowiem Ci jutro u siebie, bo tu już nic nie widzę.

  2. Nigdy nie słyszałam o tej bogini, ale bardzo to ciekawe. Jakoś wolę czytać o boginiach niż bogach w tych mitologiach, hihi. Jak na towarzyszkę zmarłych, ta jest wyjątkowo hmm romantyczna i pociągająca 🙂 A nie jakiś Charon czy inny ponurak, mieli gust Celtowie. Też bym wolała długowłosą dziewoję, zamieniającą się w sowę ^^

  3. szczur z loch ness

    Przyznam, że niewiele zrozumiałem 😦 a zwłaszcza ku czemu rzecz zmierza, bo jednak mam coraz więcej wątpliwości dotyczące propagowania jakiś satnistycznych kultów.

    Serdeczności z Loch Ness

    • Satanistycznych? O czym Ty mówisz, Przyjacielu? Celtowie z satanizmem w chrześcijańskim rozumieniu nigdy nic wspólnego nie mieli! Czemu tak myślisz? 😦

      A tutaj chodziło mi tylko o to, aby przedstawić kolejną ciekawą (miałem nadzieję) opowieść z mitologii celtyckiej…

  4. Mnie zawsze zastanawiają takie teksty (wybacz!): „Księżyc to odwieczny symbol kobiecy. Łączy w sobie wszystkie etapy dzieła Stworzenia. Narodziny w łonie, życie, śmierć i odrodzenie”. Już kiedyś dyskutowałem z Logosem na temat archetypu pustyni, skąd u Was to przenoszenie antropomorfizacji. Skalna bryła jako symbol kobiecości… Bogowie… 😉 Nieeeeeeeeee

  5. no i zeżarło mi komentarz:(((
    W każdym razie dziękuje za super wiedzę w pigułce;))
    Lubię takie ciekawostki.
    Prawdę mówiąc to ciągle są nowości:)
    Pozdrawiam

  6. Bardzo tu ciekawie u Ciebie Celcie. No i te komentarze 🙂
    Następna część o Edynburgu będzie u mnie 10 grudnia. Zapraszam, bo pisałeś,że Cię ten cykl zainteresował.
    Serdeczności 🙂

    • Dziękuję 🙂 I za odwiedziny, i za dobre słowo, i za powiadomienie 🙂 Postaram się pojawić, chociaż czas u mnie teraz coraz gorętszy, jak to zawsze w grudniu 🙂

      Nowa notka u mnie też powinna być 10 grudnia, zobaczę jak się wyrobię 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: