Święty Ninian – Apostoł Szkocji…

an Domnach, 15ú lá de Mheán Fómhair 2013

Jednym z dwóch księży, dla których od dłuższego czasu co tydzień robię tłumaczenia, jest ksiądz Robert. Proboszcz Parafii Św. Józefa w Summit, na przedmieściach Chicago. Owy kapłan ma taki zwyczaj, że w każdym napisanym przez siebie biuletynie umieszcza jeden akapit poświęcony konkretnemu świętemu, którego Kościół akurat w danym tygodniu wspomina.

Święty, którego wspomnienie przypada 16 września, jest dla mnie sporym i bardzo przyjemnym zaskoczeniem. Święty Ninian. Jego imię obiło mi się o uszy już dawniej. Dotąd wszakże nie wiedziałem o Nim niczego więcej. Pomyślałem, że grzech byłoby nie poszperać za większą ilością szczegółów (ach, ta moja natura szperacza) i nie zrobić z tego notki… 🙂

* * *

Bohater dzisiejszej notki przyszedł na świat około roku 360 naszej ery. Nie zachowały się żadne Jego kazania, a wszystko, co o tym Świętym wiadomo, pochodzi z przekazów tradycyjnych. Większość z nich spełniała różne polityczne lub religijne cele.

Pierwsza pisemna wzmianka o Nim wyszła dopiero spod pióra Czcigodnego Bedy w jego „Historii kościelnej narodu angielskiego” (VIII wiek).

Tylko to krótkie świadectwo znanego z rzetelności anglosaskiego mnicha przyjmowane jest przez współczesnych historyków bez żadnych zastrzeżeń. Jak się bowiem przekonamy, nie on jeden o naszym Świętym pisał…

* * *

Ninian (w Szkocji znany również jako Ringan; w północnej Anglii nazywany Tryniannem) pochodził z Cumbrii w Brytanii. Był synem celtyckiego wodza nawróconego na chrześcijaństwo. Przez 15 lat kształcił się w Rzymie – tam przyjął święcenia kapłańskie, a później sakrę biskupią. Przełożeni posłali Go do Szkocji, aby wśród tamtejszych ludów głosił Dobrą Nowinę. Chodziło zwłaszcza o Piktów osiadłych na południe od wzgórz Mounth (w dzisiejszym hrabstwie Aberdeenshire), którzy po okresie wierności Chrystusowi powrócili do pogaństwa. Stąd Ninian określany jest czasami mianem „Apostoła Piktów południowych”.

Pochodzący z IX wieku wiersz Miracula Nyniae Episcopi wspomina o niektórych spośród wielu cudów przypisywanych temu świętemu: miał uleczyć wodza lokalnego plemienia ze ślepoty, jak też nawrócić niejakiego „Króla Tuduvallusa” (postać bogatą i wpływową). Utwór ten nie jest jednak dzisiaj traktowany jako źródło stricte historyczne, dlatego istnieje niewiele jego kopii.

*

Według napisanego około 1160 roku „Żywota Świętego Niniana”, w trakcie swojej podróży na Wyspy, przez pewien czas miał za towarzysza pielgrzyma imieniem „Plebia”. Dwa dalsze akapity napisałem na podstawie informacji Czcigodnego Bedy.

Ninian zatrzymał się w mieście Tours i tam poznał Św. Marcina. Dwaj kapłani szybko się zaprzyjaźnili i przez lata inspirowali się nawzajem. Organizowali wspólne misje chrystianizacyjne. W dalszą drogę, Święty wyruszył w towarzystwie kamieniarzy, przydzielonych Mu przez przyjaciela.

Po dotarciu do południowo-wschodniej Szkocji, owi robotnicy pomogli Ninianowi zbudować kamienny klasztor: Candida Casa (z łaciny: „Biały Dom”) w miasteczku Whithorn. Uważa się, że to pierwsze biskupstwo założone na tej ziemi. Dowiedziawszy się o śmierci Św. Marcina w 397 roku, Apostoł Szkocji wzniósł przy klasztorze kościół, który poświęcił na cześć zmarłego. Właśnie z tego miejsca Święty i podlegli Mu mnisi nieśli Jezusa wojowniczym plemionom podówczas zamieszkującym te tereny.

*

Kolejny raz nasz bohater pojawia się dopiero w XVII wieku, za sprawą ówczesnego Prymasa Kościoła Irlandzkiego, Jamesa Usshera. Był kiepskim duchownym, ale za to świetnym pisarzem i uczonym.

Ussher twierdził między innymi, że szkocki biskup w końcu opuścił Candida Casa i wyruszył ewangelizować irlandzkich Celtów w „Cluayn-coner”. Miał na Zielonej Wyspie wznieść drewniany kościół. 

Jego matka miała być hiszpańską księżniczką, zaś ojciec żałował udzielenia Mu zgody na wstąpienie do stanu duchownego i chciał, aby Ninian zajął należne miejsce wśród swego ludu jako następca tronu.

Większość twierdzeń Prymasa na ten temat to niestety czysta konfabulacja; niemniej jednak miał on dostęp do dawniejszych autentycznych rękopisów, a przez to i wpływ na przekazy tradycyjne.

* * *

Święty Ninian zmarł w 432. Wspomniane wyżej źródła nie są wszakże zgodne co do miejsca jego śmierci. Jedna wersja zakłada, że jego śmierć nastąpiła podczas misji w Irlandii, druga zaś, że po nawróceniu Piktów w Szkocji, biskup spokojnie dokonał żywota i został pochowany w kamiennym sarkofagu pod ołtarzem wybudowanego przez siebie kościoła w Whithorn. Ma tam spoczywać do dziś, zaś owe sanktuarium to jedno z najświętszych miejsc w Szkocji, cel częstych pielgrzymek i główne miejsce Jego kultu.

Poza Whithorn, w tamtym rejonie świata istnieje jeszcze wiele innych miejsc poświęconych pamięci Św. Niniana, z których większość ma średniowieczny rodowód. Najwięcej ich znaleźć można w Szkocji, potem północna Anglia, Wyspa Manx, północnoirlandzka prowincja Ulsteru i okolice Belfastu, a także Nowa Szkocja w Kanadzie. 

Apostoł Szkocji czczony jest w Kościołach Katolickim, Prawosławnym i Anglikańskim. 

*

Począwszy od 1855 roku, współcześni badacze (opierając się na najbardziej wiarygodnym przekazie Bedy) próbują odszukać historyczny pierwowzór legendarnego Niniana.

Najbardziej prawdopodobnym kandydatem wydaje się być Finian z Moville. Mnie osobiście wydaje się to trochę dziwne, gdyż szczegóły dotyczące życia tych dwóch świętych nieco się różnią. Jedyny łącznik między nimi to Candida Casa. No ale…ja tu jestem tylko celtyckim kronikarzem (jak mnie kiedyś ładnie nazwała Rivulet 😉 ). 

Pozdrawiam!!

Advertisements

Posted on 15 września 2013, in Ceilteach. Bookmark the permalink. 10 komentarzy.

  1. Heh celtycki kronikarzu, dzięki za tą notkę. Uwielbiam czytać o świętych z tego czasu. Niby w większości legenda, no ale w każdej legendzie jest ziarno prawdy, jak mówi Merida, skądś się ta historia wzięła 🙂 Przypomniała mi się książka Aliny Krajewskiej „Modlitwy Celtów”, pamiętasz, jak cytowałam niektóre fragmenty jeszcze na starym blogu? 🙂

    Ostatnio wpadłam przez przypadek na taką stronkę, nie wiem, czy znasz:
    http://scotlandimcoming.wordpress.com/
    Trochę szkockich klimatów, choć wpisów jeszcze niewiele.

    Dzięki za wsparcie, odezwę się jutro pewnie.

  2. szczur z loch ness

    Przyznam szczerze, że pierwszy raz w życiu czytam o istnieniu bohatera notki, więc nigdy mi się ów o uszy nie obił, stąd niewiele mam w owej sprawie do powiedzenia, niestety. Natomiast obił mi sie o uszy sympatyczny link:

    Pozdrawiam z Krainy Loch Ness 🙂

  3. Celcie, czytam wszystko co piszesz i linki działają bez zarzutu, także bądź spokojny i pracuj dalej 🙂

  4. Na dobrą sprawę, to nie ma się żadnej pewności, czy kronikarz był rzetelny. A jak mógł być w 100% rzetelny, skoro pisał o kimś sprzed 500 lat? Czy dziś dysponując wielką wiedzą, komputerami, odkryciami archeologicznymi itp możemy być na 100% pewni, że pisząc o osobie z XV czy XVI wieku na pewno przedstawiliśmy ją poprawnie? Nawet mówiąc o żyjącej osobie, którą aktualnie bardzo dobrze znamy, możemy się mylić, bo zwyczajnie nie znamy wszystkich faktów i nie znamy jej myśli i pobudek. Kronikarz z VIII wieku opierał się na ustnych opowieściach lub na jakiś spisanych dokumentach, historiach, kronikach. Nie wiemy na ile rzetelni byli pisarze, na których opierał się ów rzetelny kronikarz. I w ten sposób udowodniłam prosto, że w takich sytuacjach nie można być niczego pewnym. Ludzie są niedoskonali. A wieść przechodząca z ust do ust jest jak słowa powtarzane przez głuchy telefon.
    Pozdrawiam!

    • To się rozumie samo przez się, że w takich przypadkach jak ten, nie można mieć nigdy całkowitej pewności. I tutaj masz rację.

      Ja jednak podaję tutaj AKTUALNY stan wiedzy na ten temat. W tekście też podkreśliłem te tradycyjne przekazy i niepewną reputację kolejnych osób piszących o Ninianie. Jeżeli coś jest pewne, wspominam o tym. Tak samo jeżeli są jakieś kontrowersje.

      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny! 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: