Dwie wspaniałości…

an Mháirt, 9ú lá de mhí Iúil, 2013

W poprzedniej notce wspomniałem, że powiem Wam o czymś wspaniałym. Właściwie to chodzi o dwie wspaniałości – jedną taką bardziej osobistą, drugą zaś rodzinną. Z obydwu powodów radość aż mnie teraz rozpiera. Zacznijmy od rzeczy osobistej…

Pamiętacie może, jak na początku roku pisałem przy okazji kinowego „Hobbita” o pewnej sprawie, do której powodzenia potrzebne są Wasze zaciśnięte kciuki? Nie wiem, kto te kciuki trzymał ani jak długo…ale pomogło! 😀

– Czy to Pan składał u nas dokumenty o posadę tłumacza języka angielskiego?

– Tak…

– Stanowisko, o które się Pan starał jest w tej chwili nieaktualne. Mamy jednak dla Pana posadę Operatora wprowadzania danych… Szukałby Pan dla nas w Internecie różnego rodzaju przetargów, zestawień, przepisywał teksty. Ma Pan komputer, czas wolny, dlaczego by nie spróbować?

– W sumie ma Pani rację.

– Najpierw będzie umowa na okres próbny. Jeśli się Panu nie spodoba, zawsze może Pan zrezygnować. Praca od poniedziałku do piątku, najwcześniej od 07:00 rano może Pan zacząć, najpóźniej o 18 skończyć. Może Pan pracować 8 godzin w pełnym wymiarze, albo postarać się o skrócony czas pracy 6 godzin.

– Rozumiem.

– Prześlemy Panu wszystkie potrzebne dokumenty. Proszę je przejrzeć. Musi Pan iść do lekarza medycyny pracy; on zdecyduje, jakie badania są potrzebne. Potem musi Pan dokumenty od nas podpisać i je nam odesłać, gdyż zatrudniamy już od 1 sierpnia.

– Dobrze. Będę czekał.

– Pracuje u nas 1000 osób. Jestem pewna, że Pan również da sobie radę.

Powyższą, przytoczoną niemal dosłownie rozmowę odbyłem w miniony czwartek. W Krośnie na Podkarpaciu jest pewien Zakład Pracy Chronionej, zatrudniający niepełnosprawnych do pracy zdalnej (czyli w domu i przy kompie). Z ich strony internetowej wynika, że zajmują się wprowadzaniem na polski rynek nowych rozwiązań i usług, głównie w dziedzinie technologii.

Obecnie przepatruję dokumenty, a potem zobaczymy, jak się to dalej potoczy… Nie powiem, jakby się udało, byłby to spory krok do przodu dla mnie. Własna praca, własne pieniądze. Tak bym się cieszył… 

Wachmistrzu, radzę póki co jeszcze tej naleweczki nie otwierać, dopóki tego wszystkiego ostatecznie nie sfinalizuję. 

* * *

Kolejna rzecz, ta bardziej rodzinna, zdarzyła się nam w sobotę. Wtedy to pojechaliśmy wszyscy na Podkarpacie, do naszej Kochanej Pani Gosi 😀 Pogoda była mocno kapryśna: raz słońce, raz deszcz, ale co tam… Rosołek, grill i wspólnie spędzony czas. Cisza, spokój, śmiech, wspomnienia i zieleń dookoła. Trzy razy widzieliśmy przelatujące bociany! Każdemu życzę takiego dnia, jak ta miniona sobota. 

Kiedy wracaliśmy się pod wieczór do domu, zaobserwowałem na niebie ciekawe zjawisko… Po lewej stronie ciężkie, czarne chmury burzowe. Po prawej: zupełnie bezchmurnie. A dokładnie pośrodku? Słoneczko mocno świecące…

* * *

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie! Potrzymajcie te kciuki jeszcze troszkę, proszę 😉

Advertisements

Posted on 9 lipca 2013, in Życie Celta.... Bookmark the permalink. 17 komentarzy.

  1. Bardzo się cieszę!!! A wiesz, ostatnio myślałam, że by Ci się przydało coś takiego, jakieś zajęcie. Trzymam kciuki, żeby się udało! 🙂
    I więcej takich fajnych wyjazdów życzę 😉
    A teraz idę pozamiatać skorupy z talerza, którym Rafałek właśnie rzucił o podłogę. Ech życie, ja dziś też już jeden rozbiłam 😛

    • Ja też o tym myślę już od jakiegoś czasu…oby się wreszcie udało, bo chyba zwariuję…

      Dzieciaki i sprzęty kuchenne to niebezpieczne połączenie :p

  2. szczur z loch ness

    I cóż ja biedny szczurek rzec mogę. To wspaniała wiadomość, a znając Ciebie sądzę, że tak łatwo się nie poddasz, nawet jeśli będzisz musiał z czymś powalczyć. Innymi słowy, Magia Chaosu rządzi, czyli chciej a stanie się !!!!!!!!! To najważniejsze zaklęcie 🙂
    Pozdrawiam (my) z krainy Loch Ness 🙂

    • Może Twoja Magia Chaosu zaczyna się rozprzestrzeniać poza stołeczne Loch Ness? 🙂 Nie powiem, „chaos” tego rodzaju byłby pożądany 😉

      Odwzajemniam pozdrowienia, jak zawsze 🙂

  3. U R The Best ;o) wiesz, jak skończyć to zdanie ;o)))

  4. Bardzo się cieszę;))) To ja jeszcze troszkę poklęczę, żeby było na pewno;)

  5. No trzymamy, trzymamy, ale sam pojmujesz, Wasza Miłość, że to tyle dni na flaszę jeno zerkać, to już przecie ponad siły jest ludzkie! Jeszcze gdzie do jakiej… tfu… abstynencyi mię, Kawalerze, doprowadzisz! Tandem miej wzgląd na starego i finalizuj co rychlej…:))
    Kłaniam nisko:)

    • Drogi Wachmistrzu, nie polewaj słów na wiatr 😉 I tak wiem, że jedną – rzeczywiście – odłożyłeś pro futuro dla Naszego Celta, ale przyznaj się, że inną wyjąłeś z piwniczki i odplombowałeś, następnie osuszając ją do dna.

      • Znając Ciebie, Drogi Kompanie, wiem, iż do żadnej abstynencji doprowadzić się nie dasz.

        Sam żeś napisał ongi na starych Twych włościach: „Pan na nalewkach i nastojkach, dziedzic Miodu i Węgrzyna” 😉 To chyba do czegoś zobowiązuje!

        A za tę buteleczkę dla mnie odłożoną, serdeczne dzięki składam 🙂

  6. Celcie!
    Bardzo się cieszę i życzę, aby wszystko przebiegło po Twojej myśli. Powiem Ci szczerze, praca zawodowa po zdrowiu i chyba mieszkaniu jest najważniejsza w życiu człowieka. Że zacytuję Wiedźmina z rozmowy z Błędnym Rycerzem Reynartem de Bois-Fresnes w ich drodze do „Bażanciarni”: „Terapia przez pracę. Zbawienny wpływ aktywności zawodowej na psychikę”. To jest prawda, bezrobocie i nieposiadanie pieniędzy jest jednym z najgorszych rzeczy, jakie może spotkać człowieka.
    A co do podziału nieba… Jak byłem małym chłopcem, spędzałem wakacje w Szczawnicy. I pewnego dnia na głównej ulicy idącej wzdłuż Grajcarka zaczął padać ulewny deszcz – ale tylko po jednej stronie, druga pozostała sucha. Wszyscy przeszli na tę część suchą i patrzyli na potoki wody spływające z nieba 10 metrów obok.

    • Masz całkowitą rację, Jacku 🙂

      A coś się w tym względzie u mnie zmienić musi, bo mam już szczerzę dość tej sytuacji…

      Chcę być samodzielny, chcę na siebie zarabiać. Kupować książki i płyty za WŁASNE pieniądze.

      To widzę, że też byłeś świadkiem czegoś niecodziennego 🙂

  7. Celcie, trzymam za Ciebie!!! Wierzę, że Ci się uda!
    Życzę Ci tego z całego serca! 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: