Alban Heruin…

an Luan, an 24ú lá de Mheitheamh, 2013

Przesilenie letnie oznacza czas, w którym Słońce nieruchomieje na nieboskłonie, jednocześnie znajdując się w zenicie na szerokości zwrotnika Raka. W tym roku miało ono miejsce kilka dni temu, 21 czerwca, około 07:00 rano czasu środkowoeuropejskiego. Jest to najdłuższy dzień w roku.

Ludzie oddawali cześć Słońcu (i szerzej: życiodajnej potędze Matki Natury) od najdawniejszych czasów. W wielu regionach świata do dzisiaj organizowane są obchody „dnia środka roku”.

Chińczycy celebrują święto Li – tamtejszej bogini światła.

Chrześcijanie wspominają Świętego Jana Chrzciciela. Według Ewangelii Św. Łukasza, Jan urodził się pół roku przed Jezusem, chociaż dokładnej daty nie ma. Niemniej przyjmuje się, iż miało to miejsce 24 czerwca. Stąd wzięła się nazwa: „noc świętojańska”.

Sama ta data nawiązuje z kolei do obchodów przesilenia letniego w starożytnym Rzymie.

Szwedzi świętują Midsommar. Ogólnie rzecz biorąc, przesilenie cieszy się w całej Europie Północnej tak wielką popularnością, że wspomniani wyżej Skandynawowie gorąco debatowali swego czasu nad uczynieniem tego dnia świętem narodowym (w miejsce obecnego 6 czerwca).

Bułgarski Enyovden (mieszanka tradycji pogańskich i prawosławnych) podkreśla rytuał zwany Nestinarstvo – ludzie tańczą wtedy boso na rozżarzonych węglach. Ponadto, każdy, kto zobaczy tego dnia wschód Słońca, przez cały rok będzie się cieszyć dobrym zdrowiem.

24 czerwca 1333 roku, włoski poeta Petrarca był świadkiem obrzędu, w którym mieszkanki Kolonii weszły do Renu, aby spłukać z siebie grzechy minionego roku i zyskać ochronę przed złem na rok następny.

Ludy zamieszkujące Danię celebrowały ten czas na długo przed nastaniem Chrześcijaństwa. Podobnie jak na Wyspach Brytyjskich, rozpalano wielkie ogniska, aby odstraszyć złe duchy. Odbywały się pielgrzymki do świętych źródeł. W wigilię 23 VI, duńscy mędrcy zbierali lecznicze zioła. Współcześnie nie nawiedza się już leczniczych źródeł, chociaż nadal rozpalane są ogniska, wokół których śpiewa się pieśni. Przesilenie letnie aż do 1770 roku było w Danii świętem narodowym.

W okolicach dnia środka roku przypada starożytne irańskie święto Tiregân, obchodzone przez wyznawców Zaratusztry i niektórych mahometan. Ludzie zbierają się razem, aby tańczyć, śpiewać, recytować poezję, albo pływać w rzece. Dzieciom wiąże się na rękach kolorowe wstążki, które po 10 dniach są wrzucane do wody.

* * *

Dla moich duchowych braci ta część rocznego cyklu życia także miała wyjątkowe znaczenie.

Wraz z nastaniem wiosny, Bogini-Matka przejmowała opiekę nad ziemią z rąk Rogatego Boga; teraz zaś w lecie Matka jest najbardziej płodna, u szczytu swej potęgi. Niektórzy poganie postrzegali przesilenie właśnie jako jedność pierwiastka męskiego i żeńskiego. Owo nadprzyrodzone małżeństwo zapewniało ludziom siły witalne oraz dostatnie zbiory. Te ostatnie miały być tym większe, im bardziej starano się zjednać sobie przychylność bóstw.

Jak wspomniałem w innej notce, Celtowie posiadali doskonałe wyczucie zachodzących w przyrodzie zmian. Wiedzieli dobrze, iż od teraz dnia będzie stopniowo ubywać, aż w końcu znów zapanują ciemność i chłód Zimy.

U nich nazwa tego niezwykle ważnego okresu brzmiała Alban Heruin, czyli „Światłość na brzegu (horyzoncie)”. Wszyscy razem celebrowali go radośnie i przy suto zastawionych stołach. Wszędzie rozpalano wielkie ogniska, których żar miał dotrzeć aż do gwiazd, w ten sposób wzmacniając jeszcze bardziej światło i ciepło płynące ze Słońca.

Ze szczytów wzgórz bywały też spuszczane płonące obręcze. Jeżeli jakaś zakochana para zdołała przeskoczyć przez owe koło, miała zapewnione szczęście przez cały najbliższy rok.

* * *

Na Wyspach powyższe tradycje są wciąż żywe, zwłaszcza wśród mieszkańców Kornwalii.

W Irlandii, ogniskom towarzyszą koncerty i pokazy sztucznych ogni. Więcej o tych obrzędach na Zielonej Wyspie napiszę w osobnej notce. Pewnie dopiero za rok, na następnego Św. Jana. Wracając zaś do niniejszego tematu:

Anglii co roku tysiące takich jak ja pasjonatów i współczesnych pogan wędruje nocą do Stonehenge na równinie Salisbury oraz do pobliskiego kręgu Avebury, aby bladym świtem podziwiać wschód Słońca dzielący rok dokładnie na połowy.

Zbierając informacje do tej notki, natrafiłem na pewną ciekawostkę dotyczącą Stonehenge właśnie. Posiada on dwa szczególnie ważne kamienie. Jeden to Heel Stone w kręgu zewnętrznym.

Nazwa tego głazu wiążę się podobno z legendą o Diable i mnichu. Otóż dawnymi czasy przechodził tamtędy mnich, któremu nagle objawił się Belzebub. Mieszkaniec piekieł zaczął dla zabawy rzucać w mnicha kamieniami. Jeden cios był wyjątkowo celny i ugodził jegomościa w piętę. Stąd nazwa Heel (ang. pięta) Stone (ang. kamień).

Drugi ze wspomnianych głazów znajduje się w kręgu wewnętrznym, pośrodku całej struktury. Nosi wielce wymowną nazwę: Slaughter Stone (dosłownie: „kamień rzezi”). Naukowcy wcale nie są pewni, czy na tym kamieniu rzeczywiście składano ofiary; badania wykazały jednak, że Slaughter Stone wykonany jest z innego rodzaju kamienia niż cała reszta kręgu.

Na początku lata, 21 czerwca, wschodzące Słońce staje idealnie w jednej linii z tymi dwoma kamieniami.

Stonehenge i Avebury znajdują się na uświęconej ziemi, zamieszkanej od 5,000 lat – na długo przed pojawieniem się tam Celtów. W chwili ich przybycia, Stonehenge stał sobie już dumnie od ponad dwóch tysiącleci.

* * *

Inne, używane zwłaszcza przez różnej maści neopogan, określenie przesilenia letniego to Litha. Wywodzi się ono z dzieła De temporum ratione („Rachuba czasu”), napisanego w VIII wieku przez anglosaskiego mnicha zwanego Czcigodnym Bedą.

* * *

Tegoroczne przesilenie zbiegło się dodatkowo w czasie z innym astronomicznym zjawiskiem, tzw. „superksiężycem”. Nasz naturalny satelita znalazł się ostatnio w najkrótszej od lat odległości od Ziemi. Przez to obserwator miał wrażenie, iż Srebrny Glob jest większy niż zazwyczaj.

* * *

Materiał wykorzystany w tej notce pochodzi z facebookowego profilu pisma Celtic Guideoraz ze znajdującej się także na FB strony Ancient Celts – „Starożytni Celtowie”, plus kilka szczegółów uzupełniających wyszperanych przeze mnie.

Advertisements

Posted on 24 czerwca 2013, in Ceilteach, Religia. Bookmark the permalink. 19 komentarzy.

  1. Turkusowy Żuczek

    Szkoda, że nie zamieściłeś notki wcześniej, może skakalibyśmy z D. przez płonące obręcze jak u niego byłam 😉

  2. U nas na Mazowszu znana jest jako Noc Kupały, bardziej na południe znana jako Sobótka. Ale ze Świętym Janem to nie miało nic wspólnego, to jest na siłę chrystianizowanie świąt pogańskich i niezwiązanych z religią. Toż dlatego wsadzony został do Nocy Kupały Święty Jan, do 1 Maja Święty Józef, a do 3 Maja Matka Boska. Bo wszystko musi mieć związek z chrześcijaństwem – obowiązkowo.

    • Dobrze, że przynajmniej co niektórzy mają pełen obraz tego, co skąd się wzięło…

      • Zawsze się boję, że moja pisanina jest za ostra, że ma za dużo pieprzu. Jakbym przesadził Celcie, to mi daj dyskretnie znak, mnie czasami ponosi w sieci. Ale widzisz, nic robione na siłę nie daje rezultatów. Komuna Noc Kupały robiła na siłę jako święto antychrześcijańskie, te kiermasze, puszczanie wianków. To też się nie przyjęło.

  3. szczur z loch ness

    Mnóstwo, mnóstwo szczegółów i nawiązań do różnych kultur chociaż doskonale wiem, że to ledwie czubek góry lodowej. Wierzenia zawsze związane były z cyklami przyrody i chrześcijaństwo mnóstwo tych świąt zaasymilowało, nawiązując do Torlina. W myśl zasady, że czego nie możesz pokonać, spróbuj oswoić. Druga sprawa równie ciekawa. Jest wiele teorii dotyczących powstania i przenaczenia Stonehenge, co jest również warte uwagi ale całość zajęłaby pewnie dziesiątki notek.
    Pozdrowienia od załogi Loch Ness 🙂

  4. Nie wiem, czy kupałnocki, jak to drzewiej na Podlasiu i Mazowszu zwano, widziałbym pierwszą, ale niechybnie jedną z największych klęsk Kościoła w chrystianizacyjnym szale nawracania. O wieleż na przesilenie grudniowe z dużo większym skutkiem nałożono Godów, a na wszelkie pogańskie wiosny przywitanie obrzędów Wielkiej Nocy, to Sobótka broni się skutecznie do dziś:)) I chwała Jej za to…:)
    Kłaniam nisko:)

  5. Noc świętojańską lubię głównie dlatego, że jest krótka 😉 Im więcej słońca, tym lepiej dla mnie. Gorzej że teraz znów dni się będą skracać ech…
    Przesilenia i inne niezwykłe zjawiska w przyrodzie były dla religii naturalnych świetną okazją do wyznaczenia rytmu życia, więc różnorodność zwyczajów nie dziwi.
    Co do wprowadzania świąt chrześcijańskich w miejsce pogańskich – robiono to po to, żeby poganie lepiej rozumieli, o co chodzi. W tych czasach, kiedy poganie byli chrzczeni masowo, bez uprzedniego kształtowania. Teraz na szczęście mamy tendencję odwrotną i kto chce czcić bałwana, a nie Boga, to sobie idzie do swoich bałwanów. Nie liczy się ilość a jakość, także dobrze, że zostają w Kościele ludzie, którzy wiedzą po co tu są. Mimo że innym się to nie podoba i robią wszystko, żeby Kościół ośmieszyć (i sami są śmieszni w swoich staraniach).

  6. I jeszcze o trochę o dniu dzisiejszym, polecam:

    http://gosc.pl/doc/1607088.Franciszek-o-Kosciele-bez-ideologii

    …Ojciec Święty zauważył, że Kościół obchodzi tę uroczystość w okresie, kiedy dzień jest najdłuższy w ciągu roku, kiedy jest najwięcej światła. Podkreślił, że rzeczywiście Jan był człowiekiem światła, niósł światło, choć sam nie był światłem w pełnym tego słowa znaczeniu, a jedynie światłem odbitym. Był jak księżyc, a kiedy Jezus rozpoczął swoje przepowiadanie światło Jana jakby zaczęło się zmniejszać i zachodzić. Był głosem, choć nie Słowem, światłem choć nie własnym światłem – zauważył Ojciec Święty.

    „Jan wydaje się być niczym. Oto powołanie Jana: unicestwić samego siebie. A kiedy kontemplujemy życie tego człowieka, tak wielkiego, potężnego – wszyscy wierzyli, że on był Mesjaszem – kiedy rozważamy to życie, jak zostaje unicestwione w ciemnościach więzienia, kontemplujemy wielką tajemnicę. Nie wiemy jakie były ostatnie dni Jana. Wiemy tylko, że został zabity, jego głowę złożono na misie, jako wielki dar pewnej tancerki dla cudzołożnicy. Myślę, że nie można bardziej być poniżonym, unicestwionym. Taki był koniec Jana” – zauważył papież.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: