O celtyckiej dwoistości i (po)mroczności… IV

an Domnach, an 12ú lá de Bhealtaine, 2013

Na przestrzeni części drugiej i trzeciej opowiedziałem Wam prawie cały amerykańsko-francuski dokument „Ofiary druidów”.

Od 25 lutego trochę czasu minęło. Pewne informacje, które pamiętałem z filmu, musiałem nieco skorygować, a także odnaleźć parę szczegółów, aby wypełnić luki w materiale. Ogólnie rzecz biorąc, udało mi się chyba wszystko połączyć w spójną całość.

* * *

Część trzecią zakończyliśmy wzmianką o Celtach w rzymskim Senacie tudzież krwawą bitwą na wyspie Mona. W tej i następnej zajmiemy się kilkoma detalami, na których rozwinięcie zabrakło poprzednio miejsca bądź czasu.

* * *

Z okresu wyprawy Swetoniusza Paulinusa pochodzi kolejny archeologiczny dowód na to, że nasi bohaterowie składali ofiary z ludzi.

We wsi Alverstone, na wyspie Wight u południowych brzegów Wielkiej Brytanii, odkryto wykopane w ziemi szyby pełne ludzkich czaszek. Aby wyjaśnić, skąd się ta ofiara wzięła, najpierw muszę opowiedzieć o czymś innym…

Szyby z czaszkami w Alverstone, a także podobne odkrycia dokonane przed wielu laty w celtyckim mateczniku (pogranicze Niemiec i Austrii, Szwajcaria), pokazują nam jeden z trzech głównych sposobów, w jaki moi bracia składali ofiary z ludzi. Każda z tych metod miała konkretne znaczenie symboliczne.

Galowie i Celtowie z Wysp posiadali bowiem własną „Świętą Trójcę” na długo przed nastaniem chrześcijaństwa. Poświadcza to zarówno nasz znajomy, Juliusz Cezar, jak i żyjący w I wieku naszej ery rzymski poeta Lukan.

Ten ostatni w swoich „Farsaliach” napisał: „ci Galowie ludzkimi ofiarami zjednywali sobie bezlitosnych bogów Teutatesa, Esusa i Taranisa – odwiedzający ich ołtarze wzdraga się […]”.

* * *

Jako że Taranis był uważany za władcę nieba i burz, Cezar przyrównał go do Jowisza. Z tym bogiem jest o tyle ciekawie, że chociaż oddawano mu cześć w Galii i Brytanii, to jednak w zachowanych mitach walijskich i irlandzkich jest on praktycznie nieobecny.

Ofiary jemu poświęcone palono, aby przebłagać żywioły ognia i powietrza.

*

Być może tutaj należy szukać źródeł podań o Wiklinowym Człowieku (The Wicker Man). To gigantyczna, człekokształtna konstrukcja z wikliny, w której zamykano przeznaczonych na ofiarę ludzi i zwierzęta, a następnie ją podpalano.  

Dym i ogień musiały być widoczne w promieniu dobrych kilkudziesięciu, a może nawet i kilkuset, kilometrów…

Po raz pierwszy Wiklinowy Człowiek pojawia się w zapiskach filozofa Posejdoniosa i historyka Diodora. Wspomina o nim też Strabon.

*

Abyście nie musieli ganiać po całym cyklu, przytoczę teraz własny cytat z części pierwszej: „Topienie ludzi w rzece w takim samym charakterze również nie było niczym niezwykłym”… Ten rodzaj ofiary miał na celu obłaskawienie Teutatesa i związanego z nim żywiołu wody.

Był jednym z najstarszych i najgroźniejszych bóstw, prawdopodobnie zapożyczonym przez moich braci od plemion germańskich. Może tego dowodzić chociażby anglojęzyczna nazwa Krzyżaków – Teutonic Knights 🙂

Nazywano go ponadto Albiorixem: „Wszechwładnym”, bądź Toutorixem: „Panem plemienia”. Rzymianie widzieli w nim połączenie Marsa z Merkurym. Świętym zwierzęciem Teutatesa był byk. 

To jego imię wzywali mieszkańcy wioski w filmie „Asterix i Obelix kontra Cezar”, pijąc magiczny napój przed ostateczną bitwą ze zdrajcą Dwulicusem.

*

Ostatni z tej pogańskiej trójcy, Esus, preferował ofiarę przez powieszenie bądź zakopywanie żywcem, jak w przypadku wspomnianych wyżej szybów. Miało to związek z ziemią i wpływało na wegetację.

Jedni utożsamiali go z rogatym Cernunnosem, widocznym na Kotle z Gundestrup władcą leśnych ostępów i świata podziemnego. Dla innych zaś Esus był bogiem dostatku, często przedstawianym z sakwą pełną monet. 

Do naszych czasów zachował się rzymski rysunek, ukazujący tego boga w towarzystwie trzech żurawi. 

*

Nie wiadomo tylko, czy trzy powyższe, zachowane przez Historię imiona nie były jedynie przydomkami, pod którymi owe trzy bóstwa znane były swoim wyznawcom.

* * *

Trzy bóstwa, trzy żywioły… Trójka była dla moich braci szalenie ważną liczbą. Widać to też, jeśli chodzi o wspomnianego w części trzeciej Człowieka z Lindow. I tu znów mój cytat: „Oględziny głowy ofiary wskazują bowiem na to, iż w grę wchodzi potrójne morderstwo”

Twórcy „Ofiar druidów” pokazali, jak to mogło się odbyć.

Całe plemię zbiera się w lesie. Celt na ofiarę został już wybrany: to młody, bladoskóry i szczupły brunet. Na każdym z ramion ma dwie bransolety, a na palcach pierścienie. Młodzieniec się nie boi, wie, że tak musi być. Zwłaszcza, że w oddali słychać już dudnienie rzymskich butów, czuć je w ziemi.

Druidzi i wodzowie obojga płci i w różnym wieku otaczają Celta ciasnym kręgiem. Najstarszy druid wręcza ofierze do wypicia napar z halucynogennych grzybów. Potem wiążą mu ręce, a jedna z kapłanek staje za jego plecami. Jeden z wojowników wyciąga nóż i staje przed rozebranym do pasa mężczyzną. Rozebranemu zarzucają pętlę na szyję.

Mija tylko chwila i druidka z tyłu zadaje nagle ofierze mocny cios w płat ciemieniowy. Równocześnie zaciska się pętla na szyi. Ślad po garocie widoczny jest do dzisiaj. Brat mój, cichutko jęcząc, upada na kolana. Wojownik z przodu błyskawicznie podrzyna mu gardło. 

Krew tryska jak z fontanny. Wszyscy krzyczą i wznoszą ręce ku niebu – ofiara się dokonała…

* * *

Trójka również i dzisiaj ma dla celtyckich potomków ogromne znaczenie.

W nagłówku bloga widzicie kawałek plecionki Trójcy Świętej (The Triquetra Knot) – symbolu wciąż używanego przez irlandzkich katolików. W całości możecie ją zobaczyć na Starej Polance, lub w tym klipie.

Ograniczenia WordPressa nie pozwoliły na umieszczenie jej w nagłówku całej, dlatego musiałem nieco ją przyciąć. Uznałem, że najlepszy będzie środek.

Celtowie znali ten znak od wieków i interpretowali go na najróżniejsze sposoby.

Jedność plemienia. Jedność trzech najważniejszych dla moich braci żywiołów: ziemi, wody i powietrza. Roczny cykl Narodzin, Życia i Śmierci. Jedność ducha, umysłu i ciała. Teutates, Taranis i Esus. Wreszcie: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty…

* * * 

Pierwsza część była długa i ostatnia także będzie długa.

Zakończenie cyklu nastąpi…

Reklamy

Posted on 12 Maj 2013, in O celtyckiej (po)mroczności. Bookmark the permalink. 14 Komentarzy.

  1. To już wiem, skąd wziął Sapkowski Wiklinowy Kosz w „Wiedźminie”.
    Wracając do poprzedniej dyskusji proponuję Ci udać się w poszukiwanie dwóch belek. 😀

    • Oj tak, Sapkowski mocno posiłkował się wyspiarskimi legendami przy „Wiedźminie” 🙂 Taki chociażby „Aep Gwynnbleidd” posiada naleciałości walijskie…

      A dwie belki to chyba już coś powyżej majora, tak? 😉

      • Przykro mi bardzo, ale same dwie belki to tylko kapral. Muszą być gwiazdki. A Sapkowskiego to wprost uwielbiam.
        Dlatego napisałem: „proponuję Ci udać się w poszukiwaniu dwóch belek”, bo przecież cztery gwiazdki już masz.

        • Aha…. Rozumiem. Będę szukać 🙂

          Ja też ASa uwielbiam 🙂

          • To było ładnych parę lat temu, mój syn dostał w prezencie od kolegi na imieniny dwa tomy opowiadań Sapkowskiego o Wiedźminie. Zacząłem po nim czytać, a ponieważ ja mam umiejętność szybkiego czytania, to się denerwowałem, że u niego to tak wolno idzie. Do dzisiaj uważam tę książkę za najinteligentniejszą z lat 90. ubiegłego wieku. To jest po prostu Sienkiewicz, a w moich ustach jest to niewiarygodnie wielki komplement.

            • Cudny prezent imieninowy Syn dostał 😀

              Sapkowski tak jak Tolkien, ma swój własny styl, rozpoznawalny na pierwszy rzut oka, którego nie da się podrobić 🙂

  2. szczur z loch ness

    Prawdę mówiąc nie do końca rozumiem związek zawarty w wyliczaniu celtyckich rzeczy i wierzeń kojarzących się z liczbą trzy z przywołaniem hm … Trójcy znanej z Chrześcijaństwa ale widocznie mnie to przerasta. W każdym razie serdeczności z krainy Loch Ness i może w zakończeniu cyklu coś się wyjaśni, jak właściwie od Twojej strony to wszystko rozumieć, bo związku nie widzę 😦

    • Szczurku, nie musisz czekać na wyjaśnienie do części piątej 🙂

      Tutaj chodzi przede wszystkim o tę plecionkę. Ten symbol wykorzystywany jest od najdawniejszych czasów do dzisiaj. Chciałem ukazać swego rodzaju pomost między dawnym a nowym, pokazać, że Trójka była równie ważna dawniej jak i dzisiaj. I że Celtowie tak łatwo przyjęli i zrozumieli Chrześcijaństwo dzięki tej liczbie.

      Kiedy święty Patryk pokazał im koniczynę w kontekście Trójcy chrześcijańskiej, od razu dostrzegli w niej coś znajomego. Coś, co znali już z własnych tradycji.

      Bóg jest Jednością w trzech osobach, tak samo jak dawniej świat był dla Celtów jednością, na którą składały się trzy żywioły. Tak jak człowiek był dla nich jednością ciała, duszy i umysłu. Te analogie ułatwiły im nawrócenie się.

  3. szczur z loch ness

    Jeszcze chwila i popadniemy w numerologię 🙂 Nie sądzę aby jakaś liczba była w przyrodzie wyróżniona, w tym trójka, a analogie czerpane z różnych kultur są moim zdaniem przypadkowe. Jak rozumiem chodziło właśnie o wspomniane analogie, co rzecz wyjaśnia.
    Serdeczności z Loch Ness :-))))

  4. Jak zwał, tak zwał… Teraz pojmuję znakomicie, czemuż ich Rzymiany miały za barbarzyńców najokrutniejszych. Sam bym chyba się czuł nieswojo, mając takowych sąsiadów…:)
    Kłaniam nisko:)

  5. Wezwania „na Teutatesa!” pojawiają się w komiksach o Asteriksie bez przerwy, film to przy tym pikuś 🙂 Naprawdę radzę sięgnąć po te komiksy, ubawiłbyś się świetnie w celtyckich klimatach.

    Weź sobie obejrzyj ^^
    Co do ofiar to brrrr… Aczkolwiek nie kojarzę w tym momencie religii naturalnej, która by nie stosowała tego rodzaju praktyk. Czytając ten tekst pomyślałam o religiach Indian południowoamerykańskich. Tam to dopiero krew płynęła strumieniami po kamiennych piramidach…

    • Coś mi się kołaczę, że już to kiedyś widziałem…ale bardzo dziękuję 🙂 Obejrzę w wolniejszej chwili.

      A co do tych Indian, nawiązałem też i do nich w jednym z akapitów ostatniej części…

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: