Siódmy wspólny rok…

an Satharn, an 16ú lá d’Fheabhra 2013

W dniu jutrzejszym, niniejsze Miejsce zwane Polanką – zrodzone z umiłowania barwnej i odległej kultury Celtów, jak też i z chęci poznania nowych ludzi – zaczyna siódmy rok swego istnienia. Mimo, że w czerwcu zeszłego roku Onet zmusił mnie do przeprowadzki, nie liczę początku blogowania od nowa…raczej kontynuuję to, co stworzyłem dawniej. Mam nadzieję, że to widać.

Mam też nadzieję, iż wszyscy Moi Czytelnicy nadal czują tutejszy specyficzny klimat, tę magię, baśniowość… Tę niecodzienną codzienność, na którą składają się drobne radości, wzruszenia, marzenia spełnione i niespełnione. To wszystko, co od 6 lat staram się zawrzeć w każdym poście.

* * *

Kiedy w lutym 2007 roku pod wpływem swojej przyjaciółki Kasi zaczynałem przygodę z blogowaniem, w życiu nie myślałem, że będę miał tylu Czytelników. Że zobaczę tyle fantastycznych, wirtualnych światów  oraz ich mieszkańców. Niektórzy z Was – jak Myszka czy Consilka, są ze mną od samego początku. Inni zawitali nieco później (zaproszeni przeze mnie lub z własnej inicjatywy) i zauroczeni tą moją Polanką ponad Światem zdecydowali się zostać: jak Margot (która z czasem została moją siostrą), Mantis bądź Rivulet z Alnilam.

Innego wyjątkowego blogera, którego często odwiedzam, polecił mi dawniej Onet: to Szczurek ze stołecznego Loch Ness. 

Podobnie jak z Margocią było z drugą moją siostrą Krówką i naszymi radiowymi przyjaciółmi: z dawnego Radia Bez Barier i obecnego Radia Tacy Sami.  

Na przestrzeni lat ja sam również znalazłem w blogosferze kilka ciekawych miejsc, do których zawsze z przyjemnością wracam. Zagubiona w Pirenejach, pełna uroku Torla, której arcyciekawą internetową wersją zarządza Torlin. Przepojone stale żywym, staropolskim duchem krainy Wachmistrza i Pana Brata. Tam Historia przez duże H przeplata się ze współczesnością.

Podobnie jest u mnie. Co ważniejsze wydarzenia z mojego życia oraz celtyckie legendy sprzed wieków i sprawy moich ukochanych Wysp przenikają się. Koncepcja tego Miejsca była w moim sercu na długo przedtem, nim zdałem sobie sprawę z istnienia blogów. Z początku rozwijała się podświadomie, w uśpieniu. W mojej głowie we śnie i na jawie tańczą przy ognisku Celtowie – ubrani w skóry, płócienne koszule, bryczesy i lniane suknie. Przystojni, dobrze zbudowani wojownicy. Kobiety, których uroda zapiera dech w piersiach. Wszyscy tańczą pod gwiazdami, wokół ogniska…na rozległej otoczonej drzewami polanie, do muzyki fletu, harfy…

Taki obraz towarzyszy mi po dzień dzisiejszy. Trochę idealistyczny, wiem. Chciałbym móc to ubrać w jakieś konkretne ramy opowiadania lub poezji. Jak dotąd to mi się nie udało. Bazując na tej wizji, coś jednak stworzyłem. To, co Wszyscy możecie teraz czytać…

* * *

Kiedy powstała pierwsza wersja bloga, powyższa koncepcja przebudziła się, dotarła do mojej świadomości i powoli, powolutku zaczęła dojrzewać. Kolejne wcielenia Życia Celta na Onecie i stały jego rozwój, to etapy owego dojrzewania. Aż do ostatecznej postaci, którą już miałem w głowie tworząc to Miejsce. Na pewno kiedyś tego doświadczyliście – macie w głowie gotowy, dokładny obraz, ale nie od razu wiecie, jak to wcielić w życie? Właśnie tak było u mnie z blogiem.

Ostateczną postać osiągnął on na krótko przed moją przeprowadzką na WordPress. Zanim Onet w imię szeroko zakrojonego unowocześniania swojej platformy przewrócił mi Polankę do góry nogami. U innych moich długoletnich przyjaciół, na przykład Kroniki czy wspomnianego Szczurka, owe zmiany wyszły całkiem ładnie, być może nawet korzystnie. Ale na moim starym blogu powstał po odnowie jeden wielki bałagan. Takie jest moje odczucie. Zresztą, zobaczcie sami.

* * *

Co się zaś tyczy przestrzeni WordPressowej, już w grudniu wspominałem, jaki jestem zadowolony. Łatwość obsługi, licznik postów i słów w każdym poście, szczegółowe statystyki na miesiące, tygodnie a nawet pojedyncze dni. Na pierwszy rzut oka można zauważyć, co czytelników interesuje najbardziej. Najbardziej podobają mi się tutaj dwie rzeczy: nieograniczona długość postów i sporo miejsca na notki, oraz możliwość przypisywania postów do konkretnych kategorii (o czym od dawna marzyłem). Według mnie, blog dzięki temu zyskuje na przejrzystości. Uwielbiam patrzeć jak kategorie „pęcznieją” w miarę dodawania kolejnych postów.

Ciekawy jest także wykaz krajów z jakich pochodzą osoby mnie odwiedzające (niekiedy jest to prawdziwym zaskoczeniem – poza najczęstszymi krajami: Polską i USA, doczekałem się dotychczas odwiedzin ze Szwecji, Wysp Brytyjskich (!), Brazylii, czy Kanady :D). Ponadto lista najczęściej komentowanych postów i najaktywniejszych komentatorów.

Jeszcze możność wydzielenia osobnej kategorii na linki czysto celtyckie, co próbowałem z marnym skutkiem robić już na Starej Polance. Interesujące to wszystko nadzwyczaj.

* * *

Życie realne najczęściej przypomina sinusoidę: są wzloty i upadki, lepsze i gorsze dni, wydarzenia radosne i takie bardziej smutne. Nie inaczej jest z życiem wirtualnym (przynajmniej na tych bardziej inteligentnych blogach, istniejących dłużej niż tydzień – czyli będących w zdecydowanej mniejszości, niestety). Tutaj też są tematy ambitne i zupełnie przyziemne, ludzie tak samo odchodzą i przychodzą.

Osobiście, to ostatnie zjawisko obserwuję od samego początku swojej bytności na Polance. To normalne, że ludzie pojawiają się i znikają, chociaż najbardziej boli sytuacja, w której znikają kiedy człowiek już się do kogoś zdążył przywiązać, jak to miało miejsce np. z Sentencją, którą poznałem równolegle z Myszką i Consilką, jak również z poznanym nieco później Sarmatą.

Po przeprowadzce odezwała się do mnie jedna z moich stałych Czytelniczek, której podałem nowy adres: Eremi. Zostawiła jeden komentarz i od tamtej pory jej nie widuję.

Przypadkiem udało mi się dowiedzieć dlaczego. Otóż Eremi dołączyła do Wielkiej Emigracji z Onetu i teraz rezyduje na Blogspocie. Nowy Jej adres czym prędzej dołączyłem do ramki. Podobnie z adresem innej Czytelniczki, z którą przy swojej przeprowadzce straciłem kontakt: Ilona.

* * *

W każdym roku swego blogowania mam okazję poznawać kolejne niesamowite osoby. Zdarzają się nawet lata szczególnie owocne pod tym względem 🙂 Miniony rok właśnie do takich należał.

Z radością powitałem na Polance Asenatę, Pendragona, Ludkę, Misię, Stokrotkę, Silva Rerum (w ostatnich miesiącach niestety skasował bloga), Sir Absurda, oraz Sheilę Pierson – rozmiłowaną w pisaniu Amerykankę, która jakiś czas temu wydała swoją pierwszą książkę.

* * *

Wszystkim, których powyżej wymieniłem i tym, których nie wymieniłem; Czytelnikom tak starszym jak i nowszym… Wszystkim Wam Kochani, bez wyjątku, z całego serca dziękuję za to, że jesteście 🙂 Że się tą moją małą Polanką interesujecie…że czytacie i zostawiacie w wonnej trawie ślady swoich stóp. Że jesteście ze mną na huśtawce nieopodal Jeziora Myśli…że czasami siadacie dłużej w mojej przytulnie urządzonej Jaskini…

Dziękuję Wam za te minione lata razem spędzone. Ten blog powstaje przede wszystkim dla Was i dzięki Wam 🙂 To Wasze uwagi i zainteresowanie dopingują mnie zawsze do pisania. Bez Was to miejsce nie byłoby takie, jakie jest. Byłoby dużo uboższe.

Go raihb maith agat raz jeszcze…to po irlandzku: „Dziękuję”.

I proszę. Wytrzymajcie z Petrusem kolejne lata, tak jak dotąd. Tak długo, jak to Miejsce będzie istnieć. Patrzcie zza krzaków. Wychodźcie na Polankę i dzielcie się wrażeniami. To bardzo dla mnie ważne.

Przepraszam ponadto za wszelkie niedociągnięcia. Za wszystkie te tematy, które mogły Wam się wydać niezbyt ciekawe lub też w niedostatecznym stopniu opisane. Zawsze się starałem i będę się starać nadal pisać tak, żebyście chcieli tutaj wracać. To właśnie obecność każdego z Was czyni Życie Celta tak niezwykłym.

* * *

Przesyłam Wszystkim celtyckie pozdrowienia: SLANCHE

Reklamy

Posted on 16 lutego 2013, in Polecane/Polankowe. Bookmark the permalink. 28 Komentarzy.

  1. Dobra okazja do powinszowań, tak trzymaj Celcie i baw się dobrze. Poznawanie innych ludzi również stało się moim udziałem, co więcej poznawanie ludzi w realu okazało się jednym z lepszych doświadczeń związanym z blogowaniem. Przy okazji zauważyłem Celcie, że zaczęliśmy pisać blogi jednocześnie, bo ja tez startowałem na onecie w lutym 2007 i też z niego się wyniosłem. Wznoszę puchar z winem z żurawin w Twoją stronę: Slainte!

  2. szczur z loch ness

    Gratuluję Jubileuszu !!!!! i pomysłu na blog. Słusznie zauważasz, że najważniejszy jest klimat. Polanka posiada coś takiego i chwała Ci za to 🙂
    ps. wspomniałeś o perypetiach z Onetem … wiele pracy i nerwów kosztowało mnie aby blog szczurka wyglądał tak jak wygląda, szkoda słów …

    • Nawet nie wiesz jak bardzo się staram, żeby w każdej notce było ten klimat widać i czuć. I jak bardzo się cieszę, że mi się to udaje :-)))

      Do dzisiaj pamiętam jaka była pierwsza notka, którą u Ciebie przeczytałem. Tytuł był zresztą dosyć wymowny: „hard e-porno” :))))

      Co do PS-a, znakomicie rozumiem te nerwy i tę pracę…jak chyba każdy kto był na Onecie 🙂

  3. Gratuluję Ci szczerze Celcie Petrusie takiego fajnego jublleuszu. Ja prowadzę bloga dopiero 1 rok i trzy miesiące. Tymbardziej mi miło ze mnie umieściłes wśród swoich przyjaciół na swojej Polance.
    Wszystkiego dobrego 🙂

    • Dzięki śliczne, Stokrotko! 🙂

      Ja o swoich przyjaciołach pamiętam, dlatego o Tobie wspomniałem 🙂

      Najważniejszy w blogowaniu nie jest staż, ale to, o czym się pisze 🙂 A ja jakoś mam szczęście do właśnie blogów „treściwych” 🙂

  4. No to życzę kolejnych lat spędzonych razem na Polance 🙂
    W celtyckim klimacie, rzecz jasna!

    I zapraszam do siebie, choć tam tym razem o klimatach nieco innych, a równie mi bliskich 🙂

  5. To celtyckie pozdrowienie brzmi mi dziwnie słowiańsko – po bułgarsku [„słonce”]. POZDRAWIAM…

  6. Celcie!
    Wszystkiego Najlepszego na Tej Drodze Życia, czytam Cię z przyjemnością, żałuję tylko, że tak mało wiem na ten temat. Mogę z radością dołączyć do Waszej Dwójki, bo ja pierwszy wpis w swoim blogu, jeszcze w Interii, zrobiłem 6 stycznia 2007 roku.
    Dzięki za miłe słowa.

    • Ty też zaczynałeś w 2007? 🙂

      Jeszcze trochę i założymy pewnie „Stowarzyszenie 2007” 🙂

      Co do wiedzy, moja też jest ograniczona, ale wyłapuję każdą ciekawostkę jaką się da. I pisząc piszę też dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej 🙂

      Co się tyczy Twojej Torli, muszę powiedzieć, że informacje u Ciebie są jedynymi, jakie udało mi się znaleźć po polsku…

      Dzięki serdeczne za życzenia 🙂

  7. Gratulacje Piotrusiu 🙂 życzę na nowy rok blogowania pełno pomysłów na notki i dużo radości z pisania! Pozdrawiam ciepło i ściskam mocno :* Iskiereczka

  8. Siedem lat to kupa czasu;) Cieszę się,że do Ciebie trafiłam!Pisz, pisz, pisz!
    Najlepszego:)

  9. Kolejnych siedmiu, albo i więcej! Pozdrawiam. 🙂

  10. Piter, to juz tyle lat!!! Hepi bersdej jakniewiemco ;o)))

  11. Na początek moje gratulację z okazji siódmej rocznicy 🙂

    Ja też kiedyś blog miałam na onecie ,ale to już daawno temu.

    I niech Celt pewny będzie,że nikt Polanki nie opuści.Wszak przyciąga ona jak magnes 🙂

  12. Melduję się 😀 Siekierka juz za Tobą? Szmat czasu. I tak trzymaj. Jak tylko mam możliwość zaglądam TU do Ciebie i czytam, czytam. Dobrze ze przypomniahttps://zyciecelta.wordpress.com/2013/02/16/siodmy-wspolny-rok/s mi o sobie, bo czemuś wypadłeś z mojej listy czytelniczej. Pozdrawiam cieplutko z zasypanej śniegiem PL. Ludka

    • Siekiereczka dopiero się zaczyna, Ludka 😀

      Wypadłem Ci z listy? Ostatnio jak u Ciebie byłem to mnie miałaś w linkach…

      Dzięki bardzo za życzenia i odwiedziny 😉

  13. Powinszować zatem serdecznie Waszej Miłości:) Sam nie wiem tylko, czy uznać, że to było te siedem lat chudych i teraz dopiero przedsiewziecie Waszmości prawdziwie rozkwitnie, czego i z serca życzę, czyli też się w manowce tak zdradliwe nie zapuszczać i jeno kolejnych dobrych siedmiu życzyć, zasię kolejnych, kolejnych i tak da capo al fine…:)
    Kłaniam nisko:)

    • Aby przedsięwzięcie moje takoż rozkwitło, jako u Waszeci od kilku już lat, z niedostatku źródeł jeno pomarzyć o tem mogę…

      Tandem sądzę, iż ten drugi wariant bezpieczniejszem będzie 🙂

      Dziękuję serdecznie za obecność, za życzenia : o )

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: