Pytanie za milion dolarów. Część 2…

an Luan, an 3ú lá de Mheán Fómhair 2012

*

Miałem rację, kiedy powiedziałem Mantis, że odpowiedź na pytanie, jakie mi zadała, nie zmieści się w jednym komentarzu. 

Jak Ty to wszystko możesz pogodzić, tzn. zainteresowanie pogaństwem i praktyki katolickie? Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tak mało wiemy o Celtach, albo o rodzimej wierze?

W poprzedniej części przyjrzeliśmy się pod tym kątem Celtom. Zacząłem od nich właśnie, gdyż wyjaśnienie tej części pytania było dla mnie najłatwiejsze. Posuwając się dalej od końca do początku, dochodzimy teraz do kwestii nieco trudniejszej: wiedzy o Chrześcijaństwie…
Tutaj rzecz ma się podobnie jak z wiedzą o Celtach. Wiemy nie tyle, ile chcielibyśmy naprawdę wiedzieć, lecz tylko i aż tyle, ile pozwolono nam poznać. 

Po śmierci oraz Zmartwychwstaniu Jezusa, Dwunastu Apostołów ruszyło w świat, aby głosić to, czego byli świadkami. 
Już wówczas zaczęło się trwające kilka wieków kształtowanie nowej wiary. Nie według tego, jak postrzegał i głosił Ją Chrystus, lecz jak pojmowali Ją misjonarze. 
Chyba niemożliwym jest, abyśmy mimo wszystkich odkryć i całego postępu kiedykolwiek odkryli, w jaki sposób Nauczyciel głosił Dobrą Nowinę, bądź jak On sam ją rozumiał… Nie jestem w stanie powiedzieć: dobrze to, czy źle?

Trzon Nowego Testamentu stanowią cztery Ewangelie dokumentujące życie i nauki Syna Bożego, Dzieje Apostolskie Św. Łukasza, oraz czternaście Listów apostolskich (13 Św. Pawła i 1 Św. Jana). Jest także Apokalipsa wg Św. Jana. Podana przeze mnie kolejność podyktowana jest głównie tradycją. W rzeczywistości, niektóre Listy Św. Pawła mogą być starsze od Ewangelii. 
Wszystkie te Pisma powstały w przeciągu 30-100 lat od Ukrzyżowania – tutaj większość osób jest zgodnych. 
Można by więc założyć, iż właśnie te zapisy są najwierniejszymi, naocznymi świadectwami działalności Pana. W sprawie innych świętych tekstów powstałych w późniejszych czasach spory trwają do dzisiaj. 

Część Apostołów miała własnych uczniów, którym przekazywali nauki Zbawiciela (np. uczniem Św. Pawła był Św. Łukasz). W ten sposób pamięć o życiu i słowach Syna Maryi przekazywana była przez wieki, ustnie i pisemnie, kolejnym pokoleniom. A że człowiek jeno człowiekiem jest, każdy interpretował usłyszane i przeczytane nauki na swój sposób.
Czynniki geopolityczne również robiły swoje. Nasza wiara dostosowywała się do warunków panujących na danym terenie. Albo zapuszczała korzenie w sposób krwawy i brutalny (Bliski Wschód, Ameryka Południowa), albo płynnie i pokojowo adaptowała miejscowe zwyczaje (Wyspy Brytyjskie). 
Już po upadku Imperium Romanum, w całym tym barbarzyńskim chaosie wyłaniających się królestw utrwalił się ostatecznie trwający do dzisiaj podział religijny. Ponadnarodowy i apolityczny. „Cywilizacja rzymska” i obrządek łaciński na Zachodzie i w rejonie śródziemnomorskim, oraz Mistycyzm, na Wschodzie i Północy. Ślady tego obecne są zresztą do dzisiaj. Na przykład w Rosji, starszych ludzi określa się mianem: jurodiwy, czyli „wiedzący więcej”. 

Efektem tego wszystkiego jest to, co obecnie posiadamy – interpretacja słów i czynów Syna Bożego. Nie jest to niestety naoczne świadectwo, jedynie interpretacja wielu pokoleń teologów, papieży, władców świeckich i zwyczajnych bogobojnych ludzi. 
Nawet dzisiaj co jakiś czas ukazują się kolejne przekłady Nowego Testamentu, zmierzające do jak najbardziej wiernego oddania Słów w tym zbiorze zawartych. 

Nad kwestią Chrześcijaństwa musimy się zatrzymać nieco dłużej. Nie sposób bowiem zamknąć tak rozległego tematu w jednej notce…
Część trzecia obecnie w produkcji.
Reklamy

Posted on 3 września 2012, in Religia and tagged . Bookmark the permalink. 29 Komentarzy.

  1. szczur z loch ness

    Przyznam, że jestem z lekka zszokowany. Z jednej strony odnosisz rzecz do źródeł pisanych, potraktowanych nader skromnie, bo przecież nie jest żadną tajemnicą, że tekstów ewangelicznych jest o wiele więcej niż tradycyjne cztery Ewangelie dopuszczone jako jedynie słuszne, plus Apokalipsa i Listy, a na dodatek przy wszystkich tych tekstach nader niewybrednie majstrowano, a z drugiej strony nawiązujesz do (nazwijmy to) tradycji – w jakimś tam sensie przeciwstawiając jedno drugiemu, czyli wybacz: pomieszanie z poplątaniem. No chyba, żeby potraktować to wszystko jako bardzo ogólnikowy wstęp do dalszych rozważań ale one musiałyby przerosnąć ramy nie tylko bloga, ale nawet wielu sporych dzieł. Ponieważ znamy się już kupę lat, doradzałbym – i prośba Celcie bez urazy – odstąpienie od tego tematu, bo najzwyczajniej z tego wszystkiego nie wybrniesz mieszając w to na dodatek Celtów i Mantis przy okazji 🙂

    Serdecznie pozdrawiam z Loch Ness i mam nadzieję, że się nie obraziłeś
    szczurek 🙂

    • Dzięki Przyjacielu za ten komentarz 🙂

      Aż taka tutaj kołomyja? Mnie się to wydawało raczej sensowne…ale z drugiej strony możliwe, że jako Autor po prostu nie patrzę obiektywnie.

      Przepraszam, jeśli nie wydaje Ci się to sensowne.

      Może bardziej zrozumiała będzie dla Ciebie część trzecia, bo w czwartej będą już tylko moje refleksje.
      A piszę to, bo zwyczajnie chcę udzielić odpowiedzi na pytanko Mantis niegdysiejsze… 🙂

      Pozdrawiam!

      • szczur z loch ness

        O key 🙂 Jeśli mógłbym być w czymkolwiek przydatny, to rekomenduję moją notką z 31 marca 2008 r., w której ledwie liznąłem temat 🙂 Więcej do tego nie wracałem, właśnie przez obszerność i tematykę nie bardzo pasującą do konwencji bloga (to o czym tam pisałem to ledwie czubek góry lodowej jeśli chodzi o źródła). Z tego co pamiętam, poruszyłem później (a może wcześniej) również związki Koranu z Biblią (to też ciekawe) ale nie bardzo mam teraz czas szukać tej notki 🙂
        Pozdrawiam z Loch Ness 🙂

  2. szczur z loch ness

    ps.
    Trochę mnie źle zrozumiałeś. Owe pomieszanie z poplątaniem – za co przepraszam – dotyczy mówienia o tekstach źródłowych (historycznych) i odrębnie oraz przeciwstawnie o tzw. tradycji kościoła (a badziej różnych kościołów odwołujących się do Mesjasza, bo jest ich wiele). Problem w tym, że tego nie da się rozdzielić, chociażby dlatego, że różne kościoły uznały różny zbiór ksiąg za miarodajny. To główne źródło różnic, tak na marginesie. Ponadto są teksty z tamtych czasów, które nie trafiły do kanonu, a są niewątpliwie autentyczne (pewnie dlatego, że czasami są tam treści niewygodne, a niektóre odkryto po ustaleniu tego kanonu), etc.

    • Zdaje sobie z tego sprawę….

      W części trzeciej będę starał się opisać kilka różnych sposobów, w jakich ludzie poszukiwali Boga i odpowiedzi na niektóre pytania… A były to sposoby sprzeczne z tym, czego nauczał Kościoł.

      Do innych tekstów i kanonu też zamierzam nawiązać…więc sądzę, że wszystko jest we właściwych ramach 🙂

  3. Znowu zawędrowałam na Twoją polankę i wcale nie żałuję, lubię czytać Twoje notki. Nigdy jeszcze nie zostawiłam tutaj śladu po sobie i chociaż robię to pierwszy raz mam nadzieję że domyślisz się kim jestem. 🙂

    • Bardzo, bardzo się cieszę z Twoich odwiedzin Skarbie… 😉 :* Na tutejszej, Nowej Polance jeszcze nie byłaś fakt…ale odwiedzać już mnie odwiedzałaś 🙂

      Mam nadzieję, że pojawisz się częściej 🙂

  4. No jestem ciekawa jak ty to wszystko zechcesz połączyć, bo temat jest obszerny i niełatwy.
    Wspominasz o czterech ewangelistach, wiesz skąd się wzięły ich symbole, tzw. tetramorfos? Czy w celtyckich wierzeniach istniało coś podobnego?

    • Symbole Ewangelistów powstały jako wypadkowa różnych starożytnych tradycji – greckiej, egipskiej, asyryjskiej, a po części nawet celtyckiej. Tetramorfos sięga czasów kiedy człowiek próbował jakoś uporządkować przestrzeń wokół siebie i dzielił ją na ćwiartki. A tym ćwiartkom nadawał znaczenie symboliczne. Aniół, wół, lew i orzeł Ewangelistów podkreślają to o czym skupia się każda z Ewangelii.

      Z kolei historia Celtów od dawna przesiąknięta jest symbolami. Szczególnie popularna jest do dzisiaj nawet, liczba 3: albo jako Trójca Święta, albo jako trzy najważniejsze dla Celta żywioły – ziemia, woda i powietrze. Istnieją wierze celtyckiej zwierzęta, które są święte i jednocześnie są symbolami, jak np. jeleń, dzik, czy kruk. Zwłaszcza po przyjęciu Chrześcijaństwa pojawia się wśród moich braci ogromna liczba świętych i proroków, duża większa niż w jakiejkolwiek innej kulturze.

      O ile się jednak orientuje, Celtowie nie mieli u siebie dokładnych odpowiedników naszych Czterech Ewangelistów.

      Co do tematu, cały czas nad tym myślę.

      • Wymień pozycje książkowe na podstawie których budowała się twoja wiedza o Celtach, o Chrześcijaństwie i o religioznawstwie w ogóle.

      • Swoją wiedzę czerpię nie tylko z książek. Postaram się tutaj wszystko wymienić…

        Co do Celtów:
        1. „In The House Of Memory: Ancient Celtic Wisdom For Everyday Life” Steve Rabey.
        2. „The Celts” Gerard Herm.
        3. Dział: „Świat Celtów” na wortalu historica.pl
        4. Strona: http://www.historycy.org Dział: „Starożytność”, temat: „Celtowie”.
        5. Tutejsze celtyckie linki.

        Chrześcijaństwo i inne religie:
        1. Pismo Święte.
        2. Programy i wydawnictwa National Geographic:
        – „Tajemnice Biblii”
        – „Wierzyć nie wierzyć?”
        – „Biblia diabła”
        – „Ewangelia Judasza”
        – „Dawne cywilizacje”
        – Encyklopedia „Majowie”
        3. Seria: „Co wiedzieli starożytni?” na Discovery World
        4. Encyklopedia: „Aztekowie”
        5. „Dzieje Polski – Atlas Ilustrowany”
        6. Działy: „Rzym” i „Egipt” na wortalu historica.pl
        7. Encyklopedia „Dzieje Świata”
        8. Podręczniki do historii w czasach szkolnych
        9. „History’s Timeline: A 40,000 Chronology of Civilization” Jean Cook, Ann Kramer, Theodore Rowland-Entwistle.
        10. 5-tomowa encyklopedia „Życie Świata”.
        11. Encyklopedia Powszechna PWN
        12. Dawne pisma dla uczniów: „OK!” i „Supermózg”.

      • Lista źródłowa jest imponująca. Może być ci pomocna, kiedy będziesz łączyć poszczególne fakty. A ja z satysfakcją się przypatrzę tej mozolnej pracy. Pozdrawiam. 🙂

      • Podałem Ci wszystkie źródła z których korzystałem dawniej i te z których korzystam do tej pory. Pamiętaj, że stale staram się uzupełniać swoją wiedzę, zwłaszcza w temacie celtyckim.

        Na co dzień, i w miarę potrzeby, czerpię jedynie z niewielkiej części tego co przedstawiłem. Chciałem Ci tylko pokazać, jak budowała i buduje się wciąż moja wiedza… 🙂

  5. Hej hej hej a gdzie tu miejsce na Ducha Świętego??? Czytając to mam wrażenie że Jezus jest jakimś nieudacznikiem, którego słowa są tylko przeinaczane przez uczniów. A tymczasem Bóg zrobił to celowo, że zbawia człowieka właśnie przez głupstwo przepowiadania słowa. Bóg nie objawił się raz jeden i zniknął, ale działa cały czas. I pozwala się poznać na tyle na ile człowiek jest zdolny. Pięknym owocem działania Ducha jest np. Synod Watykański II. Poza tym zapomniałeś o tzw. objawieniach maryjnych i chociażby o siostrze Faustynie, dzięki której mogliśmy poznać prawdę o miłosierdziu Boga. Jezus Chrystus umarł, ale i zmartwychwstał i dzięki temu może nam pomagać także dzisiaj. Nie jesteś sam, Celcie:) I zamiast teorii polecam praktykę, po prostu zacznij się modlić albo jedź na katechezy, masz neokatechumenat w swojej miejscowości, nie trać tego.
    Btw z listami się pomyliłeś. Nie wszystkie napisał Paweł. Pominąłeś 2 Piotra. No i uważać listy pawłowe za wcześniejsze od Chrystusa jest nonsensem, najpierw musiał spaść z konia i się nawrócić, potem pisał. A wcześniej zabijał chrześcijan 😛
    I gratuluję odwagi, wybrałeś trudny temat 🙂 Przynajmniej próbujesz o tym pisać, prawda jest taka że Europa stoi na tradycji greckiej, rzymskiej i hebrajskiej i trudno nagle zapominać o tej ostatniej.
    Pozdrawiam!!!!

    • „Bóg zrobił to celowo, że zbawia człowieka właśnie przez głupstwo przepowiadania słowa.”
      Możesz wytłumaczyć swoją wypowiedź Rivulet?

      • Chodzi o to że ewangelia się nie zmieniła i przez wieki dobra nowina jest ta sama – Jezus Chrystus umarł za nasze grzechy na krzyżu, pokonał dla nas śmierć i zmartwychwstał. I teraz może dla nas działać i chce zmieniać życie każdego z nas. I to jest słowo, które możesz przyjąć i uwierzyć, albo je odrzucić. Chrześcijaństwo to nie marketing, Bóg przychodzi nieraz przez proste osoby, które nam o nim mówią i od nas zależy, co z tą prawdą zrobimy.

    • Kochana Riv 🙂

      Modlę się już od dawna, codziennie. Byłem do I Komunii, do Bierzmowania i przystępuję do Spowiedzi oraz komunii za każdym razem jak jestem w kościele. Wiem, że bez Boga daleko bym nie zaszedł. Zbyt wiele zdarzyło się w moim życiu, abym mógł myśleć inaczej 🙂 Pan zawsze jest przy mnie i cały czas mnie wspiera… A z modlitwy czerpię siłę i spokój.

      O Duchu Św. nie zapomniałem! Ale tutaj skupiam się głównie na tym, jak LUDZIE postrzegali i kształtowali Chrześcijaństwo, niekiedy w sprzeczności z tym, czego nauczał Syn Boży.

      O Siostrze Faustynie też wspomnę, cierpliwości…

      Muszę to wszystko jakoś w miarę uporządkować. Ale cieszę się z tego zainteresowania i dyskusji… Po to chyba przede wszystkim powinny być blogi 🙂

      • Wybacz jeśli byłam za ostra, na pewno nie miałam tego na myśli żeby Cię tu za ateistę brać, a tak to chyba odebrałeś. Sorki :* Po prostu zawsze mnie wpienia teoretyzowanie, wszędzie, nawet w kościele 🙂
        Biorę z Ciebie przykład i przenoszę bloga, ale na razie ciii tajemnica :]
        Dobrego dnia 🙂

      • Nie ma za co przepraszać 🙂 Nie jestem ateistą, ale nie mam nic przeciwko niewierzącym…
        Ja również niecierpię teoretyzowania, zwłaszcza w wykonaniu polityków, ale tutaj staram się po prostu udzielić odpowiedzi na pytania Mantis…na podstawie tego co sam wiem i tego, co znalazłem w necie.

  6. Czy dzisiaj jest dzień dobrych wiadomości?

    • Owszem, chociaż MOJA dobra wiadomość się nie udała niestety… 😦 Miał być koncert zespołu Carranthuohill w Limanowej (rzut kamykiem ode mnie), ale nici, bo Tata ma noc dzisiaj 😦 Koncert skończył się 10 minut temu.

      Dziękuję Tobie i wszystkim, którzy trzymali kciuki…

      • Nic nie martw. Będą inne. Nawet nie wiesz z ilu występów ja musiałam zrezygnować. Ciekawe, czy uda nam się pójść na koncert Nightwish?


        Zaproponujesz coś z Carranthuohill?

      • O Carranthuohill wiem od dawna, ale słucham ich dopiero od jakiegoś czasu. Jak na razie najcudniejsza dla mnie jest piosenka: „Gdy wrócę do Irlandii swej” z Kubą Badachem. Na drugim miejscu „Galway Bay” z Maciejem Balcarem.

        Chciałem Ci linka podrzucić, ale z jakiegoś względu YT padł 😦

        Co do koncertów, od dawna mam obiecany występ Beltaine, jeśli tylko pojawią się w okolicy. Rodzice mi to przyrzekli choćby nawet mieli się z pracy zwolnić 😉

  7. Ojej szkoda, strasznie lubię ten zespół. Słucham ich od liceum, chyba pierwszy polski zespół w tymkkilmacie, jaki poznałam. I łączę się w bólu, bo teraz też mnie wiele koncertów ominęło, kiedy mam chłopaków.
    Ale zawsze możemy sobie posłuchać przez YT 😛

    Pozdrawiam i zapraszam na nowe śmieci 😉

  8. A ten Kuba Banach to nie ten sam, co się z Olą Kwaśniewską ma chajtać? Ten to wiedział gdzie smalić cholewki. :)))
    Ucałuj rodziców, mają do ciebie cierpliwość. :))

    • To ten sam, tak… Ustawiony do końca życia teraz 😉 Z kolei Balcar to obecny wokalista DŻEMu, z którym Carranthouhill grają czasami na trasie…

      Dziękuję – ucałuję 😉

      • Ustawiony? Wątpię, podobno została podpisana intercyza. Ale miejsza o to.
        Ty mi lepiej odpowiedz, czemu pobożny katolik, jakim niby jest celt wierzy w siłę pieniądza, a nie miłości?

      • Pobożność w tym wypadku nie ma nic do rzeczy. Trzeba wiedzieć, kiedy oddzielić jedno od drugiego. Myślisz, że krzyżowcy i muzułmanie, którzy w końcu kochali Boga, choć pod różnymi imionami, wyrzynali się nawzajem z miłości?

        Co do Kuby i Oli, w miłość wierzę i to głęboko, chociaż sam kilka razy się sparzyłem…i wierzyć zawsze będę… 🙂 Wiem nie od dzisiaj, że pieniądze to w dzisiejszych czasach rzecz dosyć płynna i złudna.
        Trudno jednak, żeby wchodząc do takiej rodziny, przynajmniej odrobinę nie myśleć o pieniądzach. Chociażby nieświadomie 🙂

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: