Z cyklu: Myśli Celtowe…

Wczoraj wpadł mi w oko TEN ARTYKUŁ...

Tolkien swojak? Żadna nowość. Tolkieniści i genealodzy od dawna nad tym debatują. To byłoby piękne…gdyby nie fakt, że nie ma w tym krztyny prawdy 😉

Pardon: tam, gdzie piszą, że Jego nazwisko wywodzi się od niemieckiego przydomka określającego osobę działającą porywczo i nierozważnie, to akurat prawda. Cała reszta zaś to chyba jedynie marzenie takich oddanych Fanów jak ja.

Odkąd pierwszy raz zetknąłem się z twórczością Mistrza ponad 10 lat temu, czytałem Jego życiorys w kilku różnych źródłach, bardziej i mniej poważnych. W większości tych opracowań jest wzmianka o tym, iż przodkowie Profesora wywodzą się z Saksonii (On sam zawsze przy tym obstawał). Z kolei wspomniana w artykule wieś Tołkiny rzeczywiście znajduje się na Mazurach – kawałeczek za Kętrzynem. Osobiście sprawdzałem.

Jednak reszta newsa sugeruje, iż autor chyba niezbyt uważał na lekcjach historii… Obecne województwo Warmińsko-Mazurskie to dawne tereny pruskie. Od XVI wieku, po „hołdzie pruskim”: Prusy Książęce, czyli lenno Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Potem na początku wieku XVIII samodzielne królestwo na mocy traktatów welawsko-bydgoskich. Później część odrodzonego Cesarstwa Niemieckiego. Od końca I do końca II wojny światowej – Prusy Wschodnie, poza granicami Polski.  Historia jest zatem dodatkowym argumentem zaprzeczającym polskości Tolkiena. Poza tym, Anglo-Sasi (przodkowie współczesnych Anglików) mieli rodowód wybitnie germański…

Mimo tego, co napisałem powyżej, J.R.R. Tolkien pewne związki z Polską miał. Związki lingwistyczne. Znał między innymi niemiecki, łacinę, grekę, staroangielski, walijski i fiński. Ogółem ponad 30 języków. Jak sam kiedyś przyznał, próbował się nauczyć również polskiego 🙂 Coś tam z naszej ojczystej mowy „liznął” nawet. Koniec końców musiał naukę polskiego zarzucić, uznając nasz język za zbyt trudny 😉 Jakoś mnie takie stwierdzenie nie dziwi…

To by było tyle, jeśli chodzi o polską krew Mistrza. Ale ciekawostka fajna… A Tołkiny na Mazurach mają teraz swoje 5 minut.

Advertisements

Posted on 4 lipca 2012, in Historia, Smaointe. Bookmark the permalink. 10 komentarzy.

  1. szczur z loch ness

    Zwróciłem uwagę na ten dziwaczny news dotyczący związków z Polską i przyznam od razu wydał mi się absurdalny. Trudno – jakie media, takie sensacje 🙂
    Pozdrawiam z Loch Ness

  2. Tylko kto teraz tam pojedzie, skoro to wszystko brednie? 🙂

  3. ONET stał się „gadzinówką”
    [całkiem adekwatne słówko].

    Sir Absurd z KLechistanu.

    P.S. w latach sześćdziesiątych języka rosyjskiego w pewnym mazurskim powiecie uczyła p. Tolkień…

    • Witam witam w mych skromnych progach, Sir Absurdzie 🙂 Nowa twarz tu na Polance zawsze mnie cieszy. Rozgość się i zapraszam częściej… 🙂

      „Gadzinówka”…to od tego posła, Gadzinowskiego??

      Pani Tolkień… No ciekawe, ciekawe 😉

  4. Pojmuję, że sezon ogórkowy mamy w pełni…:)
    Kłaniam nisko:)

  5. Ale dzięki temu dowiedziałam się czegoś nowego i ciekawego;))

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: