Święci moi ulubieni…II

Kontynuacja wyjątkowej listy z części pierwszej


O tym, jak bliski jest mi celtycki Święty-patron Irlandii Patryk, chyba wszyscy tutejsi Czytelnicy już dobrze wiedzą. Odsyłam więc tylko do jego legendy, którą kiedyś zamieściłem tutaj.

Poza Irlandią, Patryk opiekuje się również Nigerią, żebrakami, kowalami, bednarzami, fryzjerami, upadającymi na duchu oraz inżynierami.


Na Polance wspominałem też o innym irlandzkim świętym: Brendanie Żeglarzu (ok. 484-ok. 577). Święty katolicki, anglikański i prawosławny. Patron żeglarzy, podróżników, nurków i marynarzy.  

Otrzymał we śnie wizję, zgodnie z którą miał się udać w długą, siedmioletnią podróż w poszukiwaniu „rajskiego lądu”. Święty odpłynął zatem w statku bez wioseł ani żagli, zdając się wyłącznie na wolę Bożą. 

Chociaż opis tych Jego morskich przygód brzmi czasami aż nazbyt fantastycznie, Święty Brendan jest dla mnie przykładem czystej i niezachwianej wiary, której wielu w DZISIEJSZYCH czasach brakuje… 


Ciepły uśmiech na mojej twarzy wzbudza zawsze myśl o Św. Franciszku z Asyżu (1181 lub 1182-1226), gdyż miał On podobny stosunek do Natury jak ja…

Mistyk i stygmatyk. Patron między innymi pokoju, aktorów, niewidomych, robotników i zwierząt.


Teraz człowiek, o którym wiele pisać już chyba nie trzeba, gdyż wszystko wiadomo. Przez wielu od dawna uważany za świętego, chociaż ma też przeciwników. 

W tym roku został oficjalnie błogosławiony, a ostatnio pojawiają się pogłoski, iż weryfikowany jest kolejny Cud za Jego wstawiennictwem – Jan Paweł II.

Po kanonizacji Nasz Rodak ma podobno być patronem młodzieży, osób cierpiących oraz dzieci w łonach matek…


Św. Wojciech Sławnikowic (ok. 956-997) – gorliwie wyruszył z misją chrystianizacyjną do Prus i zginął śmiercią męczeńską wśród tamtejszych plemion. 

Czeski duchowny, patron Polski, Czech i Węgier. 


Podobny los, chociaż z rąk chrześcijańskich, spotkał Św. Stanisława ze Szczepanowa (urodzony 1030). Patron Polski.

Okres jego posługi uważany jest za najświetniejszy w czasach Piastów. Zasłynął jako kaznodzieja i misjonarz Małopolski. Wszedł niestety w konflikt z naszym porywczym królem Bolesławem nie na darmo nazywanym Śmiałym. Stanisław upomniał króla, iż ten sieje zgorszenie i niedostatecznie dba o poddanych. Bolesław się wściekł i w 1079 zgładził biskupa, na którego konsekrację zezwolił 7 lat wcześniej.  


Imponujące. Kto w dzisiejszych czasach spośród nas, szaraków, gotów byłby zginąć za wiarę, za własne przekonania, tak jak tych dwóch mężczyzn? 


Św. Grzegorz, czyli „czuwający” po grecku… Kościół Katolicki oraz Kościoły wschodnie znają wielu mężczyzn o tym imieniu. 

Ojcowie Kościoła (Św. Grzegorz Cudotwórca – III wiek), wybitni teolodzy (Św. Grzegorz z Nazjanzu, ok. 330-390 – nauczyciel św. Hieronima haha), męczennicy (Św. Grzegorz Grassi, 1833-1900). 


Do chwały ołtarzy wyniesiono także kilku papieży o tym imieniu.

Z tej grupy bliscy Celtowi są Grzegorz I Wielki (ok. 540-604) – zebrał i uporządkował pieśni kościelne, nazwane potem na Jego cześć „chorałami gregoriańskimi”, oraz Grzegorz VII (ok. 1020-1085) – wsławił się sporem z królem niemieckim Henrykiem IV o prymat władzy duchowej nad świecką, z czego wyniknęła „Canossa”.


Św. Tomasz – podobnie jak przypadku powyższym, Świętych o imieniu Tomasz także jest kilku. W większości były to osoby niepokorne… Wśród nich szczególny mój podziw zaskarbili sobie:

Św. Tomasz Apostoł, zwany Niewiernym. Nie uwierzył w Zmartwychwstanie Nauczyciela, póki nie ujrzał Jego ran. Czczony we wszystkich Kościołach. Patron cieśli, murarzy, architektów, kamieniarzy i teologów. Meczennik. Według Tradycji, prowadził ewangelizację Indii. 

Św. Tomasz Becket (1118-1170). Arcybiskup Canterbury i męczennik. Patron duchownych oraz, obok św. Jerzego, drugi patron Anglii. Był przyjacielem króla Henryka II, który dzięki arcybiskupowi chciał zyskać większy wpływ na Kościoł. Jednakże wkrótce ich drogi rozeszły się. Becket oparł się manipulacjom monarchy, który w odwecie zlecił jego zabójstwo. Czterech rycerzy zamordowało Becketa w kanterberyjskiej katedrze, która stała się odtąd miejscem kultu i celem pielgrzymek. 

Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) – Doktor Kościoła, filozof i dominikanin. Jeden z najwybitniejszych myślicieli chrześcijańskich. Twierdził m.in., że wiara i rozum to dwie różne dziedziny poznania, które w poszukiwaniu prawdy o świecie uzupełniają się. Patron dominikanów, studentów, oraz wszystkich uczelni i szkół katolickich.

Św. Tomasz More (1478-1535) – szlachcic, angielski myśliciel, członek Izby Lordów i pisarz. Nie uznał małżeństwa Henryka VIII z Anną Boleyn, ani nie złożył królowi hołdu jako głowie Kościoła Anglikańskiego, za co został skazany na ścięcie. Patron polityków i mężów stanu.  


Dla mnie osobiście, Święci Tomasze są uniwersalnym symbolem człowieka poszukującego. Poszukującego prawdy o świecie, ludziach i różnych zjawiskach. Kwestionującego uznane zasady i żądającego dowodów. Taki typ ludzi od zawsze pcha świat do przodu…


To już koniec tego spisu. Sądzę, że w tych dwóch notkach oddałem Wszystkim Świętym to, co Im się należy… hahaha 

Reklamy

Posted on 31 października 2011, in Oghaim, Religia. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: