* * *

Na początek chciałem powiedzieć, że całkiem przyjemnie się czuję. Słońce jasno świeci, ptaszek po niebie przyjemnie leci. Główny jednak powód mego zadowolenia dzisiejszego tkwi w 2 wspaniałych dziewczynach, które wpadły w odwiedziny –Karolinka cmok, z którą tańczyłem na weselu, córka Cioci Gosi i Wujka Wieśka, oraz wspólna nasza przyjaciółka Gosia cmok … Przyszły o 11. Godzina spędzona na rozmowach, żartach i wspominaniu wesela niedawnego minęła nam strasznie szybko. ZA SZYBKO nawet. Mam jednak nadzieję, że na kolejne takie spotkanie nie będę musiał zbyt długo czekać haha 


Rozmyślam też ostatnimi czasy nad kazaniem skierowanym do Państwa Młodych podczas wyżej wspomnianego ślubu.

Im bardziej nad tym myślę, tym bardziej wszystko w sercu zdaje się układać w porządną, logiczną całość. 

Z Meagan tak być musiało, jak się stało i już… A w innym przypadku coraz lepiej rozumiem, że to nie była Miłość – Ta prawdziwa, przez duże M. To było jedynie gonienie za marzeniem. Jak zwykle.

Teraz moje serce w pancerzu powoli przestawia się na właściwe tory. Przynajmniej taką mam nadzieję…

Dobrze pójść do kościoła, wziąć udział we Mszy i odpowiednio sobie pewne rzeczy poustawiać. Człowiek czuje wtedy pewność i spokój, których nie da się wytłumaczyć słowami…


Pisząc prawie miesiąc temu o ślubie Williama i Kate, wspomniałem również o oficjalnej stronie Monarchii brytyjskiej; o tym, że ta strona jest zaczątkiem pewnych zmian tutaj na Polance.

Zmiany rozpocząłem dzisiaj, skończę je jakoś we wakacje. Będą one następować stopniowo. Wszystko zaś opiszę w osobnej notce, kiedy zmiany dobiegną końca. Od ostatnich, gruntownych zmian minęły niemal 2 lata już. Od dłuższego czasu czułem, że znowu czas na jakąś odmianę. Obecne zmiany nie będą aż tak duże, niemniej jednak będą widoczne. Póki co, kilka linków w ramce przestawiłem i kilka blogów usunąłem. Pozostawiłem jedynie te, które naprawdę czytuję i których autorzy naprawdę u mnie bywają. Resztę przeczytacie (i zobaczycie) w swoim czasie…


Zacząłem przyjemnym akcentem. Na koniec coś zupełnie przeciwnego. Życie nie zawsze bywa bowiem słoneczne, niestety…


Wiem, że patrzysz teraz na nas wszystkich z Góry. Że jest Ci tam dobrze. Nie musisz się już o nic martwić, choroba Cię nie ogranicza… Pewnie śpiewasz sobie teraz z Aniołami, tak samo jak śpiewałeś nam tutaj podczas niejednej audycji w Radiu Bez Barier. Wiem, że jesteś uśmiechnięty. Bo i tutaj uśmiech Ci nigdy z twarzy nie schodził. Mimo tych wszystkich przeciwności, z jakimi musiałeś się mierzyć.

Wszyscy będziemy o Tobie pamiętać, Radziu – DJ RADIKU[*]

Reklamy

Posted on 26 Maj 2011, in Oghaim, Polecane/Polankowe, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: