* * * *

Dzisiejsze cztery gwiazdki to tak a’konto dnia wczorajszego i przedwczorajszego… Taka mała netowa świeczka ode mnie dla Babci Marysi, Dziadka Ludwika, Dziadka Kazika i Pradziadka Stanisława. Tą prawdziwą też im zapaliłem. Pradziadka nie dane mi było poznać, niemniej brakuje mi ich wszystkich okropnie Zwłaszcza Babci Marysi… 

Byłem w głębokim szoku, kiedy zawędrowaliśmy z Tatą na cmentarz tutaj w Sączu. To, co tam zobaczyłem, fundamentalnie kłóci się z przeznaczeniem nekropolii… Dla mnie, jest to miejsce pełne ciszy, modlitwy i rozmyślań nad życiem oraz śmiercią. To miejsce znajdujące się poza nawiasem zwyczajnych ludzkich spraw…

Kiedy się tam zjawiłem przedwczoraj, nie szło się w ogóle przecisnąć. Chodzili wszyscy w te i we wte, stali na środku alejek tak, że nie szło się przecisnąć. Gadali na cały głos, śmiali się, plotkowali. Jedna panienka o mało nie wpadła mi pod koła… Nie patrzyła, gdzie idzie, bo akurat pisała smsa…

Myślałem, że mnie naprawdę coś TRAFI! Tłuszcza urządziła sobie z cmentarza targowisko! sceptyczny Miałem ochotę ich wszystkich przepędzić na cztery wiatry… Szkoda, że nie miałem megafonu…


Przy okazji odwiedzin na grobie Pradziadka w Kamionce wpadliśmy też na chwilę na obiadek do Babci Rózi. Tym razem spała sobie spokojnie, chyba nawet nie wiedziała, że przyjechaliśmy z Tatą…


Z innych spraw… MEAGAN WRÓCIŁA! hahaha Po roku znowu odzyskaliśmy kontakt… Wciąż nie mogę w to uwierzyć, Ona też nie mogła… Miewa się świetnie, jest szczęśliwa i tak samo piękna jak zawsze. Odwiedza nasz kochany Szpital Shriners raz do roku (zazdroszczę, oj zazdroszczę!). Dalej okropnie za sobą tęsknimy…


Niedawno zupełnym przypadkiem znalazłem oficjalną stronkę mojej ukochanej Enigmy! haha Oczywiście dodałem ją do tutejszej ramki. Coś takiego! Tyle lat już Enigmy słucham, a dopiero teraz się dowiedziałem, że projekt Michaela Cretu ma własną stronę. Skandal i hańba!


Kręgosłup mój znowu się odzywa. W związku z tym będę na necie rzadziej niż dotychczas. Muszę bardziej o siebie zadbać.


Czuję się „osaczony” przez Miłość… Gdzie nie spojrzę, każdy kogoś ma. Śluby, zaręczyny, miłosne wyznania… Prześladują mnie od pewnego czasu dwie piosenki. Zwrotka z pierwszej nie daje mi spokoju: „All the best women are married, all the handsome men are gay – you feel deprived”„Wszystkie najlepsze panie już zajęte, a każdy przystojniak to gej – czujesz, że czegoś ci odmówiono”. Niemniej znaczący jest wyjątek z drugiej piosenki: „Let me love you…”, czyli:„Pozwól mi Cię kochać…” Nienawidzę, kiedy czuję się tak jak teraz… Oby to szybko minęło. Przecież ja też zasługuję na coś pięknego, na miłość. Mam dosyć żebrania o nią. Znam swoją wartość i czas, żeby dziewczyny też ją poznały…


Czas na zmiany. Zmiany w życiu, zmiany w myśleniu. Rok zbliża się ku końcowi i nie zrealizowałem wiele z tego, co sobie założyłem w notce noworocznej. Tak to jest z postanowieniami. Głęboko jednak wierzę, że 2011 będzie inny. Zupełnie inny…


Pozdrawiam Was Wszystkich, Kochani…haha Trzymajcie proszę mocno kciuki, przydadzą się. Do następnego… 

Reklamy

Posted on 3 listopada 2010, in Oghaim, Smaointe, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: