Radiośnie mi… :=)

Radiośnie mi przez ostatnich kilka dni… Znaczy, jest troszkę Radości…i jest troszkę Radia. Tego Bez Barier, o którym już wiecie. 


Kilka dni temu słoneczko pięknie świeciło i Tata miał wolne, więc wsiedliśmy do auta i w drogę! Bez celu jechaliśmy przed siebie, z otwartymi oknami, szyberdachem i muzyczką na full… Wróciwszy zaś pod blok, przesiadłem się na wózek i przespacerowaliśmy się jeszcze trochę wokół osiedla. Wolność od betonowych czterech ścian, od smutku i tęsknoty. Chociaż na chwilę.


W zeszłą niedzielę mieliśmy jechać do Kamionki do Babci Rózi. Pogoda jednakże nie dopisała: strasznie lało, więc wyjazd przełożyliśmy i Ciocia Magda przyszła nam dotrzymać towarzystwa… haha


Przedwczoraj miało z kolei miejsce coś bardzo niezwykłego… Wasz Ulubiony Celt zadebiutował w zupełnie nowej dla siebie roli: prezentera radiowego! hehe Miałem przyjemność zapoczątkować w Radiu nowy cykl pod nazwą „Studio otwarte”, w którym słuchacze RBB gościnnie współprowadzą audycję z jednym z prezenterów. Audycję złożoną w całości z wybranych przez gościa specjalnego piosenek. Powiem Wam, Kochani, że to było naprawdę niesamowite doświadczenie. DJ Radik zapewnił mi wszelkie możliwe wsparcie, poprowadził krok po kroku. Poznałem tajniki audycji w radiu internetowym. Śmiało mogę stwierdzić, że była to jedna z największych moich przygód życiowych. Radbym ją powtórzyć… O dziwo, Szefowa Laurka była po mojej audycji wniebowzięta, zaś słuchacze i ludzie obecni na radiowym pokoiku czatowym zasypywali mnie prośbami o kolejną audycję. Radik również poparł ten pomysl, więc kolejny mój „romans” z radiem jest wielce prawdopodobny…

Wrażenia i uczucia jakie towarzyszyły mi w czasie tej trzygodzinnej audycji na pewno szybko nie miną… To jedna z tych rzeczy, których się nie zapomina…

Wspomnę jeszcze tylko, że Laurka i Batonik złozyli mi wczoraj oboje propozycję grania w Radiu Bez Barier na stałe. Radik również stwierdził, iż mam zadatki na radiowca. I tutaj kolejne totalne zaskoczenie… Obiecałem Szefostwu przemyśleć propozycję, nie mogę jednak obiecać szybkiej odpowiedzi. Jestem dosyć niepewien swoich możliwości, wystarczalności moich mp3 oraz tego, że w ogóle ogarnę całe zaplecze techniczne z tym związane. Do tego dochodzą jeszcze różne sprawy w realu. Co do strony technicznej: prezenterzy twierdzą, że „wcale nie taki diabeł straszny, jak go malują”. Nie wiem. Zobaczymy, co to będzie…


Raz jeszcze Serdecznie dziękuję DJ Radikowi, Laurce oraz Batonikowi za to, że dali mi możliwość przeżycia czegoś tak ekscytującego i niecodziennego… Dziękuję także Wszystkim tym, którzy byli obecni podczas mojej audycji (zarówno przy głośnikach, jak i na pokoiku), którzy słuchali, zadawali pytania i kibicowali. Dziękuję Wam… haha


Na chwilę obecną to tyle. Pozdrawiam Wszystkich jak najcieplej…

Reklamy

Posted on 24 czerwca 2010, in Oghaim, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: