Kilka myśli zupełnie luźnych.

Siedzę i myślę. Zupełnie jak w tej piosence BAJMu…

 

Myślę sobie o Mamie i Busi, o Moich Kochanych Siostrach, o kilku bardzo bliskich memu sercu Dziewczynach… 

Myślę o paru rzeczach, które przez te stresy ostatnie bardzo zaniedbałem: 


Radyjko OpenFM i stacje, których w owym radiu najczęściej słucham: „Chillout” (której właśnie teraz słucham), „Ballady Wszech Czasów, „Wielkie Hity Filmowe” oraz „Odgłosy Natury”. Od wczoraj zacząłem to powoli nadrabiać. 

Kolejną rzeczą, do której wrócę jest tłumaczenie netowej gry „Heroes Of Gaia”, o której Wam jakiś czas temu wspominałem. W tym temacie jednak wszystko stoi obecnie w miejscu. Będę musiał poczekać aż Sławek skończy przebudowywać polskie forum HoG. Sama zaś gra wciągnęła mnie bardzo. Od najmłodszych lat wolałem muzykę bądź książkę od gier komputerowych…ale „Heroes Of Gaia” jest naprawdę świetna. Masz swój własny zamek, który systematycznie rozbudowywujesz, walczysz o zasoby i pieniądze z innymi graczami lub komputerem, zyskujesz różne umiejętności i doświadczenie. Naprawdę bardzo ciekawa rzecz…


Apropos książek, dwie zaniedbane czekają na mnie na półce, abym znowu je podjął: „Przygoda Tomka na Czarnym Lądzie” Alfreda Szklarskiego, oraz „Filary Ziemi” Kena Folletta – obie bardzo ciekawe, zaczęte i przerwane z różnych powodów. 


Po okresie względnego spokoju informatycznego, laptop mój kochany zaczął się buntować. Odmawia współpracy, jak stacjonarny niekiedy. Trzeba będzie coś z tym zrobić, bo to przekracza już ludzkie pojęcie…


Trzeba też będzie oglądać więcej filmów, czego również od dosyć dawna nie robię. Filmów koniecznie „odmóżdżających”, w mniejszym bądź większym stopniu… Wniosek owy nasunął mi się po tym, jak poryczałem się ze śmiechu, już któryś z kolei raz oglądając „But Manitou” (kojarzy ktoś?).


Myślę też, iż zajmę się na nowo słuchaniem i poszukiwaniem soundtracków…


Siedzę i myślę. Czy o Kimś lub o Czymś nie zapomniałem tutaj? myśli Chyba nie…


Lecę zatem… Trzeba wrócić do korzeni… Hmmm. Niezły tytuł na kolejną notkę, a notka owa już od dawna po głowie mi chodzi.


Papa Kochani… haha 

Advertisements

Posted on 15 marca 2010, in Oghaim, Smaointe, Życie Celta.... Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: