XXDD

Moi Kochani!

Pragnę Wam w tym miejscu serdecznie podziękować za całą masę długich komentarzy pod poprzednią notką, a przede wszystkim za OGROMNĄ ilość ciepła oraz wsparcia w tych komentarzach zawartych. Czuję się tak wzruszony, że naprawdę nie wiem, co napisać… Zresztą, nie muszę chyba nic pisać. Wszyscy dobrze wiecie, jak bardzo jestem Wam wdzięczny za ciągłą obecność, myśli, modlitwy oraz wsparcie. Wszystkich Was potrzebuję. Bardzo. Dziękuję, Kochani… Dziękuję. Nie opuszczajcie mnie nigdy. Proszę.
Dziękuję Myshce – Ona wie za co… :* Powrót do źródeł. Tak. Jedyna słuszna w tej sytuacji strategia. Nie trzymać się kurczowo tego wszystkiego. Wbić sobie do tego mojego łba, że wszystko będzie jednak dobrze. Skupić się na rzeczach dobrych, chociaż (a może właśnie: dlatego, że) mam ich obecnie tak mało. Wrzucić muzę i czytać To, co od Niej dostałem. Taką specjalną mantrę. Właściwie już to robię, w tej chwili, kiedy piszę te słowa… Z płyty leci relaksujący Kitaro, a ja sobie w myślach powtarzam: „Żadna słabość, choroba ani zwątpienie nie mają do mnie przystępu, każdy nowy dzień daje mi radość istnienia oraz siłę do działania i tworzenia”. Będę się starał ze wszystkich sił, aby o tym nie zapomnieć. Thank You, Cudowna Myshko… :* :*
Chciałbym jeszcze podziękować jednej mojej blogowej Przyjaciółce, Consilce, za adres Jej nowego Bloga, który już w ramce tutejszej umieściłem. Consilka jest niesamowitą, silną, śliczną dziewczyną. Jej Blog był jednym z trzech (obok pamiętnika Myshki i Sentencji), na które trafiłem na samym początku mojej wspaniałej blogowej przygody ponad 2 lata temu. Cieszę się, że wciąż mamy ze sobą kontakt  🙂

Tytuł notki to efekt długich rozmyślań oraz nagłej inspiracji, mającej źródło dwojakie. Z jednej strony czerpałem z bogatej blogowej tradycji Mojej Ukochanej Siostry Margot  ( :*), z drugiej zaś: z komedii polskiej, a konkretniej serialu „Świat według Kiepskich”, który bardzo lubię. Wpływ Margot widać w tym, iż tytuł notki nic nie mówi o jej treści; Moja Siostrzyczka ma u siebie parę notek będących tego dowodem. Z kolei Ferdkowi Kiepskiemu zawdzięczam reakcję na to, co powiedział jego sąsiad, Marian Paździoch. A powiedział on dosyć obraźliwe, ruskie wyrażenie składające się z trzech słów, którego ze względów kulturalnych nie przytoczę tutaj. Wywołał reakcję przede wszystkim fakt, iż wspomniane przeze mnie wyrażenie padło w konkretnym kontekście (Paździoch, po raz kolejny będąc „pod wpływem” prowadzi „jinteligientną” dysputę z Ferdkiem) oraz w określonym języku. Owy иностр’анный (jazyk) był i wciąż jest dla naszych rodziców oraz dziadków крас’ивый (krasyj), podczas gdy przedstawiciele mojego pokolenia uważają go za cмeшн’oй (smiesznoj) albo устар’елый (ustarowlienij).

* * * *

 

Starzeję się, Mili Państwo. Dwudziesta czwarta jesień mego życia zbliża się dużymi krokami. Od ponad tygodnia ta nadchodząca jesień niesie ze sobą nagłe i dosyć bolesne skurcze w okolicy okołokręgosłupowej. Bywało nawet, że nie mogłem się ruszyć, ani siąść. Zwijałem się z bólu. Uwierzcie mi, przyjemne to to zdecydowanie NIE JEST. Nikomu tego nie życzę, absolutnie! Wezwaliśmy doktorkę. Za mało ruchu, miesień w boku prawym uciska na kręgosłup. Podwyższone ciśnienie. Potrzebuję basenu, biczy wodnych… Zalecono mi szereg badań ogólnych; mam nadzieję, że nie będą one jednak potrzebne. Mniej siedzę, leżę na brzuchu. Niniejszą notkę piszę na laptopie, w pozycji półleżącej. Postaram się więcej ruszać.

 

Teraz coś optymistycznego… 😉  Chciałem o tym napisać wcześniej, lecz wspomniane wyżej problemy zdrowotne uniemożliwiły mi to.


Tydzień temu pojechaliśmy z Tatą do Marcinkowic – jednego z dwóch moich Rajów na Ziemi… Piękna pogoda, pyszny dwudaniowy obiadu Wujka Zbyszka i Cioci Ani, zabawa z ich psem, uroczym Puszkiem, wtulenie się w Wujkowe drzewka, spotkanie z Agusią i tradycyjny długi spacer z Ciocią Kasią… Czegóż chcieć więcej?  W takich okolicznościach człowiek naprawdę zapomina o wszystkich bolączkach, wielkich i małych, duchowych i fizycznych. Dzięki Bogu za Takie Miejsca i Takich Ludzi… Mam nadzieję, że niedługo znowu Tam wrócę…  🙂

Jak zwykle pragnę dedykować tę notkę Wszystkim wymienionym w niej Osobom. I po raz kolejny dziękuję z całego serca za to, że jesteście…


Pozdrawiam Ciepło i Celtycko… XXDD

Reklamy

Posted on 12 września 2009, in Oghaim, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: