Wyjazdowo i na zielono! :)

Dzisiejszy dzień bardzo mnie ucieszył… Rano słonko pięknie świeciło, po śniadaniu mój znajomy Ksiądz ze Stanów przysłał mi kolejne tłumaczenie (tym razem wyjątkowo wcześnie, ze względu na nadchodzący Wielki Tydzień), potem wpadł do nas chwilkę Wujek Rysiek, był pyszny obiadek i po raz pierwszy od niepamiętnych dla mnie czasów – wybyliśmy wszyscy z domu Wybyliśmy do mojej Prababci Rózi na wsi…
Tak bardzo tęskniłem za jakimś dłuższym wyjazdem. Szkoda tylko, że w roku szkolnym nie można sobie na takowe pozwolić częściej…
Ilekroć piszę tutaj o swoich wyjazdach do Prababci Rózi, piszę też, jaki Ona ma aktualnie dzień: lepszy czy gorszy; jak się aktualnie czuje. Przy dzisiejszej naszej wizycie Jej stan był najgorszy, odkąd pamiętamy, ja i Rodzice. Całą naszą wizytę przespała… Nie odezwała się ani słowem… Oczy miała cały czas zamknięte… Nawet chyba nie zauważyła naszego przybycia.  Posiedzieliśmy troszkę z Wujkiem Frankiem i Ciocią Stasią, potem pojawiła się reszta domowników (jak przyjechaliśmy, byli akurat w Lipnicy Murowanej, na corocznym konkursie wielkich palm… Największa miała 33 metry!).

Babcia Rózia ożywiła się troszkę dopiero pod koniec naszych odwiedzin. Otworzyła jedno oko, wiedziała, że jesteśmy, próbowała coś powiedzieć, ale nie mogła… Martwimy się o Nią. Wiek ma swoje prawa (ma już 98 lat), ale martwimy się o Nią…
Kolejna część mojej notki będzie „na zielono”; dotyczy ona dnia jutrzejszego, ale jako że nie będę miał pewnie jutro czasu, postanowiłem napisać ją dzisiaj…

Jutro jest 17 marca, czyli Dzień Świętego Patryka, patrona Irlandii. Co roku przed tym świętem, mój wspomniany wyżej znajomy Ksiądz umieszcza w swoim biuletynie legendę o Św. Patryku. W tym akurat roku jej nie zamieścił, gdyż tak wypadł układ tygodni, ale za to zamieścił ją rok temu. Ja ją przetłumaczyłem i zachowałem kopię tłumaczenia dla siebie, będąc miłośnikiem wszystkiego, co związane jest z Irlandią i Wielką Brytanią…
Teraz chciałbym się tą legendą z Wami podzielić…

Człowiek, który miał się stać Św. Patrykiem, patronem Irlandii, urodził się w Walii około 385 roku naszej ery. Naprawdę miał na imię Maewyn i mało brakowało, a nie objąłby stanowiska Biskupa Irlandii, ponieważ nie posiadał wymaganego wykształcenia.

W młodości uważał się za poganina. W wieku szesnastu lat został sprzedany w niewolę przez grupę irlandzkich rozbójników, którzy ograbili jego wioskę. W niewoli zbliżył się do Boga. Po sześciu latach udało mu się uciec i przedostać do Galii, gdzie pod kierunkiem Św. Germaina, biskupa Auxerre, przez dwanaście lat studiował w klasztorze. Podczas swoich nauk zdał sobie sprawę, że jego powołaniem było nawracanie pogan na Chrześcijaństwo.

Jego pragnieniem był powrót do Irlandii i nawracanie tamtejszych pogan. Ale jego przełożeni wyznaczyli do tego zadania Św. Palladiusza zamiast niego. Dwa lata później Palladiusz przeniósł się do Szkocji. Patryk (który przybrał to chrześcijańskie imię już wcześniej) został następnie wyznaczony na drugiego Biskupa Irlandii. Święty odnosił spore sukcesy w nawracaniu. Ten fakt zaniepokoił celtyckich Druidów. Patryka kilkakrotnie aresztowano, lecz za każdym razem udawało mu się uciec. Podróżował po całym kraju, zakładając wiele klasztorów. Wybudował również wiele szkół i kościołów,które wspomagały go w jego misji nawracania Irlandczyków na Chrześcijaństwo.Jego posługa w Irlandii trwała trzydzieści lat. Po tym czasie, Patryk osiadł na stałe w Hrabstwie Down. Zmarł 17. marca 461 roku naszej ery. Od tamtej pory,dzień ten jest co roku obchodzony jako Dzień Św. Patryka.

Wokół tego święta narosło wiele legend, z których niewiele jest faktycznie potwierdzonych. Niektóre z tych podań głoszą, że Św. Patryk potrafił wskrzeszać umarłych. Powiada się także, iż wygłosił na wzgórzu kazanie, dzięki któremu przegnał z Irlandii wszystkie węże.W Irlandii nie było nigdy żadnych węży, zaś niektórzy sądzą, że legenda ta ukazuje w metaforyczny sposób nawracanie pogan.

Jednym z tradycyjnych symboli tego Dnia jest koniczyna. Koniczyna z kolei wiąże się z prawdziwą irlandzką opowieścią o tym, jak Św. Patryk posłużył się trójlistną koniczyną, aby wyjaśnić nawróconym ideę Trójcy Świętej. Wykorzystywał koniczynę podczas kazań, aby wyjaśnić, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty są samodzielnymi częściami tej samej całości. Jego zwolennicy przyjęli zwyczaj noszenia koniczyny w dniu jego święta. W Ameryce Dzień Św. Patryka obchodzony jest od 1737 roku

Reklamy

Posted on 16 marca 2008, in Ceilteach, Oghaim, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: