Dla Mojej 2G…

Pragnę na początku tej szczególnej notki powiedzieć: KOCHAM WAS…. Kocham Moją 2G. A ta notka jest szczególna, bo z całego serca dedykowana wszystkim osobom z Mojej Cudownej Klasy…  Wróciliśmy wszyscy właśnie do domów po wspólnej klasowej Wigilii. Jej atmosfery, ciepła, silnych więzi i miłości nie da się opisać najpiękniejszymi nawet słowami… Trzeba coś takiego przeżyć. Spotkania z cudownymi Przyjaciółmi naprawdę uskrzydlają…  


Prawie wszyscy w Klasie byli obecni – nie było chyba tylko dwóch dziewczyn, o ile się dobrze orientuję, bo obie niestety chore. Jeden z Moich Aniołków leży od jakiegoś czasu w szpitalu. Myśleliśmy wszyscy, że może udałoby się Jej przyjść na Wigilię do nas, ale nie wypuścili Jej… Mam nadzieję, że szybciutko dojdzie do zdrowia. Ona i dziewczyna, od której otrzymałem mój prezent Mikołajowy….


Zebraliśmy się wszyscy przy ławkach  Były ciasteczka, barszczyk i opłatki… Był świąteczny stroik i piękna choinka narysowana kredą na tablicy. Wszyscy uśmiechnięci, pogrążeni w rozmowie. Wszyscy podchodzą, pytają co słychać… Aż człowiekowi serce rośnie.

Śpiewaliśmy trzy amerykańskie piosenki świąteczne: „Mistletoe And Wine” Cliffa Richarda, „Merry Christmas Everyone Cata Stevensa i „All I Want For Christmas Is You” Mariah Carrey. Kiedy śpiewaliśmy tą ostatnią piosenkę, zamknąłem oczy i zobaczyłem przed nimi czyjeś oczy… Najpiękniejsze oczy najpiękniejszej Amerykanki… Meagan. Okropnie za Nią tęsknię… 


Składaliśmy sobie wszyscy życzenia, dzieliliśmy się opłatkiem… Mnie chyba jako jedynemu z całej Klasy najszybciej opłatka ubyło… 😀  Prawie ze wszystkimi zdążyłem się przełamać. I tutaj ciekawostka, w którą możecie uwierzyć lub nie – zdarzyło się dzisiaj tak, że kilka dziewczyn chciało mi złożyć życzenia jednocześnie. Wywiązała się między nimi mała sprzeczka, która z nich pierwsza ma mi życzenia składać. Niesamowite! Takie piękne, wspaniałe Istoty sprzeczają się o takiego zwykłego, zwyczajnego, szarego Piotrka… 🙂


Kochani Moi!!! Bardzo, bardzo Wam dziękuję… Za to, że jesteście…za to, że zawsze pamiętacie o mnie…że zawsze mogę na Was liczyć. 40 osób prawie, a ja bez ani jednej z tych osób nie potrafię wyobrazić sobie życia… Jesteście wszyscy dla mnie niesamowicie ważni i niezbędni… Cudownie jest wiedzieć, że jest tyle osób, którym na Tobie zależy, którzy cię lubią i o których wiesz bez choćby cienia wątpliwości, że ZAWSZE możesz na nich liczyć… Ta świadomość jest niesamowicie cenna i uskrzydlająca. KOCHAM WAS, 2G….!!!

Advertisements

Posted on 21 grudnia 2007, in Oghaim, Życie Celta.... Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: