Wycieczka. Imprezka ;) Marcinkowice :)

Wycieczka klasowa we czwartek… Tak na nią czekałem, bo myślałem, że spędzę cały dzień z Moją Kochaną Klasą. Tak bardzo na to liczyłem… Ale jak się okazało, przeliczyłem się troszkę…

 

Przyjechaliśmy do Krakowa wszyscy autokarem. Byłem tutaj już ze 2-3 razy. To urocze miasto, ale zdecydowanie za dużo w nim gołębi jak na mój gust  Podobno Kraków był tak „zagołębiony” już za czasów Władysława Jagiełły… Przyjechaliśmy na miejsce i…wszyscy się rozeszli. Każdy poszedł w swoją stronę… Widziałem dwóch z czterech Moich Klasowych Aniołków, ale tylko przez krótką chwilę. I tak wszyscy chodzili sobie przez kilka godzin niezależnie od siebie po mieście. I ja również połaziłem sobie troszkę z Rodzicami po Grodzie Kraka. Udaliśmy się między innymi w jedno z moich wymarzonych od dawna miejsc – na Wawel… Weszliśmy przez główną bramę. Czułem się iście, jak członek jakiegoś odświętnego orszaku, których dziesiątki musiały ongiś tędy przejeżdżać… Wawel ma niezwykłą, cudowną atmosferę, którą czuć zaraz od wejścia. Miejsce to jest przesycone Historią; było kilkakrotnie przebudowywane, ale większość przyzamkowych budynków wciąż stoi na tych samych, oryginalnych fundamentach sprzed tysiąca lat… To naprawdę niesamowite…

Zobaczyłem dwa dziedzińce, większy zewnętrzny i mniejszy wewnętrzny, przebudowany przez Bonę w stylu renesansowym. Kaplica Zygmuntowska i groby królewskie były na wyciągnięcie ręki, ale niestety, zwiedzić je można było tylko z przewodnikiem. Byłem bardzo niepocieszony tym faktem, ale i tak udało nam się bardzo dużo zwiedzić. Poza tym, mam obiecane wrócić na Wzgórze w lecie i w towarzystwie przewodnika wszystko zwiedzić. Już nie mogę się doczekać…

Zapadła noc, Księżyc pięknie wyjrzał zza chmur. Moim zdaniem, Kraków jest ładniejszy w nocy niż za dnia, taki cichy, spokojny i kolorowy…

Nasz „klasowy czas wolny” dobiegł końca i wszyscy znowu się spotkaliśmy pod teatrem „Bagatela”. Byłem już raz tutaj, w gimnazjum na „Tajemniczym Ogrodzie”. Teraz obejrzałem z Klasą komedię, „Mayday 2”. Dawno się już tak nie uśmiałem, bardzo mi tego było potrzeba… Chociaż „obejrzałem z Klasą” to może ciut za dużo powiedziane. Kiedy weszliśmy bowiem do teatru – rozdzielono nas: ja z Mamą oglądaliśmy sztukę na dole, zaś Tata i cała Klasa oglądali ją z balkonu na górze. Miałem nadzieję, że będziemy mogli „Mayday 2” obejrzeć wszyscy razem, na dole…  Komedia skończyła się po 3 godzinach, wsiedliśmy do autokaru i zaczęła się droga powrotna do domu.

Podsumowanie wycieczki? Tyle z niej mojego: 4 godziny spędzone z Klasą w autokarze podczas jazdy do i z Krakowa, komedia w teatrze, Wawel, zwiedzanie Krakowa, pocztówki oraz płyta z przebojami zespołu Smokie, zakupiona w tamtejszym „Empiku” (który, nawiasem mówiąc, jest dużo bardziej imponujący niż ten nasz w „Europie”). Czyli dzień nie był taki całkiem stracony, ale też niezupełnie sprostał on moim oczekiwaniom i nadziejom…


Wczoraj zorganizowaliśmy z Tatą w domu taka małą imprezkę urodzinowo-imieninową, jak co roku… Było bardzo fajnie i ciepło  Przyszedł Wujek Rysiek z Ciocią Halinką, Anusią i Martą, Ciocia Magda, oraz MOJE SŁONECZKO ze swoim chłopakiem Szymkiem… Wreszcie, po tak długim czasie, mogłem się Jej napatrzyć i Nią nacieszyć   :*  … A przy okazji poznałem Jej chłopaka, o którym słyszałem wiele, wiele dobrego. To spokojny i bardzo wrażliwy facet, sądząc po pierwszym wrażeniu. Jest bardzo w Aniołeczku zakochany. I przysięgam z ręką na sercu – nie mógł lepiej trafić… Mam nadzieję, że utrzymamy ze sobą kontakt i poznamy się jeszcze lepiej 🙂  Miał wczoraj przyjść jeszcze do mnie Szafirek, ale zatrzymały Go sprawy rodzinne… Pragnę z całego serca podziękować moim wczorajszym Gościom za to, że swoja obecnością uczynili mój wieczór tak wspaniałym…  


Dzisiaj byliśmy na imieninach u Cioci Kasi. Pogoda niestety nie pozwoliła mnie i Cioci na nasz zwyczajowy spacer, ale Jej dom jest tak ciepły, a atmosfera całych Marcinkowic tak niezwykła, że i bez spaceru pięknie spędziliśmy czas… 🙂

Reklamy

Posted on 25 listopada 2007, in Oghaim, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: